1. Bóg Wszechmogący jest Jedynym Prawdziwym Bogiem, który rządzi wszystkimi rzeczami
Ważne słowa Boga:
Wszystko, co należy do tego świata, szybko zmienia się wraz z myślami Wszechmogącego i pod Jego spojrzeniem. Nagle pojawiają się rzeczy, o których człowiek nigdy nie słyszał, podczas gdy rzeczy, które od dawna posiadał, niepostrzeżenie znikają. Nikt nie potrafi pojąć miejsca pobytu Wszechmogącego, a tym bardziej nikt nie potrafi poczuć transcendencji i wielkości Jego siły życiowej. Jest on transcendentny w tym sensie, że może postrzegać to, czego ludzie nie potrafią. Jest wielki w tym sensie, że jest Jednym, który zbawia człowieka, mimo że człowiek go odrzucił. Zna znaczenie życia i śmierci, a ponadto zna reguły egzystencji, jakich powinna przestrzegać ludzkość, którą stworzył. Jest podstawą ludzkiej egzystencji i jest Odkupicielem, który ponownie wskrzesza ludzkość. Szczęśliwe serca obarcza smutkiem, a smutne obdarza szczęściem. Wszystko to dzieje się ze względu na Jego dzieło i Jego plan.
(Westchnienie Wszechmogącego, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)
W ogromie kosmosu i sklepienia niebieskiego niezliczone stworzenia żyją i rozmnażają się, przestrzegając prawa życia w niekończącym się cyklu i trzymając się jednej stałej zasady. Ci, którzy umierają, zabierają ze sobą historie żywych, a żyjący powtarzają te same tragiczne scenariusze tych, którzy umarli. Zatem ludzkość nie potrafi powstrzymać się przed pytaniami: „Dlaczego żyjemy?”, „Dlaczego musimy umrzeć?”, „Kto rządzi tym światem?”, „Kto stworzył ludzkość?”, „Czy ludzkość naprawdę została stworzona przez naturę?”, „Czy człowiek naprawdę kieruje własnym przeznaczeniem?” (…) Człowiek po prostu nie wie, kto jest Najwyższym Władcą wszechświata i wszystkich rzeczy, a tym bardziej nie zna początku ludzkości ani jej przyszłości. Człowiek, z konieczności, żyje pośród tego prawa. Nikt nie może od niego uciec ani go zmienić, ponieważ pośród wszystkich rzeczy na ziemi i w niebie istnieje tylko jeden jedyny wieczny On, który sprawuje suwerenną władzę nad wszystkim. On jest Tym, którego człowiek nigdy nie ujrzał, którego ludzkość nigdy nie poznała, w którego istnienie nigdy nie wierzyła, a mimo to, jest Tym jedynym, który tchnął życie w przodków człowieka i dał początek ludzkości. On jest Tym, który zaopatruje i karmi człowieka, umożliwiając mu istnienie oraz Tym, który go prowadził aż po dzień dzisiejszy. Ponadto On i tylko On jest Tym, na którym ludzkość opiera swoje przetrwanie. On sprawuje suwerenną władzę nad wszystkim i nad każdą żywą istotą we wszechświecie. On rządzi czterema porami roku i to On przywołuje wiatr, mróz, śnieg i deszcz. Daje człowiekowi słońce oraz sprowadza noc. On ukształtował niebo i ziemię, dając ludziom góry, jeziora i rzeki, a także wszystko, co w nich żywe. Jego czyny są wszechobecne, Jego moc jest wszechobecna, Jego mądrość jest wszechobecna i Jego władza jest również wszechobecna. Każde z tych praw oraz każda z tych reguł jest ucieleśnieniem Jego czynów i objawieniem Jego mądrości oraz autorytetu. Kto byłby w stanie uwolnić się spod Jego suwerennej władzy? Kto byłby w stanie wypisać się z Jego planów? Wszystkie rzeczy istnieją pod Jego spojrzeniem, co więcej, wszystko żyje pod Jego suwerenną władzą. Jego czyny i moc nie pozostawiają ludzkości innego wyboru jak uznać fakt, że On naprawdę istnieje oraz sprawuje suwerenną władzę nad wszystkim. Nic poza Nim nie może rządzić wszechświatem, tym bardziej nie może bez końca zaopatrywać rodzaju ludzkiego. Bez względu na to, czy jesteś w stanie rozpoznać czyny Boże, czy wierzysz w istnienie Boga, nie ulega wątpliwości, że twój los został ustanowiony przez Boga, i nie ulega wątpliwości, że Bóg zawsze będzie sprawować suwerenną władzę nad wszystkimi rzeczami. Jego istnienie i autorytet nie są oparte na tym, czy człowiek jest w stanie je rozpoznać i pojąć. Tylko Bóg zna przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość człowieka i tylko On może określić los rodzaju ludzkiego. Bez względu na to, czy potrafisz zaakceptować ten fakt, już niedługo ludzkość zobaczy to wszystko na własne oczy i jest to fakt, który Bóg wkrótce wprowadzi w czyn. Ludzkość żyje i umiera na oczach Boga. Człowiek istnieje dla Bożego zarządzania i kiedy przychodzi na człowieka czas, by zamknąć oczy po raz ostatni, to również dzieje się dla owego zarządzania. Człowiek nieustannie przychodzi oraz odchodzi, tam i z powrotem. Wszystko to, bez wyjątku, jest częścią suwerennej władzy Boga i Jego planu. Boże zarządzanie wiecznie postępuje naprzód – nigdy nie ustaje. Bóg sprawi, że ludzkość uświadomi sobie Jego istnienie, zawierzy Jego suwerennej władzy, ujrzy Jego czyny i powróci do Jego królestwa. Oto Jego plan oraz dzieło, którym zarządza od tysięcy lat.
(Dodatek 3: Człowiek może dostąpić zbawienia jedynie pod Bożym zarządzaniem, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)
Droga życia nie jest czymś, co może stać się udziałem każdego, ani nie jest ona dla każdego łatwo dostępna. A to dlatego, że życie może pochodzić tylko od Boga, co oznacza, że tylko Sam Bóg posiada istotę życia oraz drogę życia. A zatem tylko Bóg jest źródłem życia i niewyczerpywalnym źródłem żywej wody życia. Odkąd Bóg stworzył świat, wykonał ogrom pracy, która niesie ze sobą witalność życia; wykonał wiele pracy, która ożywia człowieka, i zapłacił ogromną cenę, aby umożliwić człowiekowi uzyskanie życia. Wynika to z tego, że Sam Bóg jest życiem wiecznym i Sam Bóg jest drogą, poprzez którą człowiek może powstać z martwych. Bóg nigdy nie jest nieobecny w sercu człowieka i przez cały czas żyje pośród ludzi. Jest siłą napędową życia człowieka, podstawą jego przetrwania i bogatym źródłem dla przetrwania człowieka po narodzinach. Pozwala On człowiekowi się odrodzić i wytrwale żyć w każdej roli. Polegając na Jego mocy i niewyczerpywalnej sile życiowej, człowiek żył z pokolenia na pokolenie, podczas gdy moc życia Bożego konsekwentnie zapewniała mu wsparcie pośród ludzi, a Bóg zapłacił cenę, jakiej żaden zwykły człowiek nigdy nie zapłacił. Siła życiowa Boga potrafi pokonać każdą moc, a wręcz każdą moc przewyższa. Jego życie jest wieczne, Jego moc nadzwyczajna, a Jego siły życiowej nie może przemóc żadna istota stworzona ani wroga siła. Siła życiowa Boga istnieje i jaśnieje wspaniałym blaskiem bez względu na czas i miejsce. Niebo i ziemia mogą przechodzić wielkie zmiany, ale życie Boże pozostaje niezmienne. Wszystkie rzeczy mogą przeminąć, ale życie Boże będzie wciąż istniało, gdyż Bóg jest źródłem i podstawą przetrwania wszystkiego, co istnieje. Życie człowieka pochodzi od Boga, niebo istnieje z powodu Boga, a i przetrwanie ziemi ma swoje źródło w mocy życia Bożego. Żadna rzecz posiadająca witalność nie może wykroczyć poza suwerenną władzę Boga, ani też żadna rzecz posiadająca żywotność nie może uciec poza zasięg Bożej władzy. W ten sposób wszyscy ludzie, bez względu na to, kim są, muszą poddać się panowaniu Boga, wszyscy ludzie muszą żyć pod Bożą kontrolą i nikt z nich nie może wymknąć się z Jego rąk.
(Tylko Chrystus dni ostatecznych może dać człowiekowi drogę wiecznego życia, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)
Zanim powstała ludzkość, istniał już kosmos: wszystkie planety i wszystkie gwiazdy na niebie. Na poziomie makro te ciała niebieskie krążą regularnie po orbitach pod kontrolą Boga przez cały okres swojego istnienia, bez względu na liczbę mijających lat. To, gdzie zmierza dana planeta w określonym czasie, jakie zadanie wykonuje i kiedy, po jakiej krąży orbicie i kiedy znika albo jest zastępowana, wszystko to zachodzi bez najmniejszej pomyłki. Położenie planet i odległości między nimi odpowiadają ścisłym regułom; każdą z nich można opisać za pomocą precyzyjnych danych; trajektorie, prędkość i prawidłowości ich orbit, czas, w jakim znajdują się w różnych położeniach – wszystkie te rzeczy można dokładnie obliczyć i opisać za pomocą specjalnych praw. Planety od wieków rządzą się tymi prawami bez nawet najmniejszych odchyleń. Żadna siła nie może zmienić czy zakłócić ich orbit ani prawidłowości, którym podlegają. Ponieważ te szczególne prawa, które rządzą ich ruchem, i dokładne dane, które je opisują, są predestynowane przez autorytet Stwórcy, planety są dobrowolnie posłuszne tym prawom w ramach kontroli sprawowanej przez Stwórcę i Jego suwerennej władzy. Na poziomie makro człowiekowi nie jest trudno odkryć niektóre reguły, dane czy inne dziwne i niewytłumaczalne prawa bądź zjawiska. Chociaż ludzkość nie uznaje istnienia Boga ani nie przyjmuje faktu, że Stwórca uczynił wszystko i sprawuje nad wszystkim suwerenną władzę, co więcej, nie uznaje istnienia autorytetu Stwórcy, ludzcy naukowcy, astronomowie i fizycy i tak znajdują coraz więcej dowodów na to, że zasady i reguły, które dyktują istnienie i ruch wszystkich rzeczy, są rządzone i kontrolowane przez bezmierną i ukrytą ciemną energię. Fakt ten zmusza człowieka do konfrontacji i przyznania, że pośród tych reguł ruchu istnieje ten Jeden Potężny, który wszystkim rozporządza. Jego władza jest nadzwyczajna i chociaż nikt nie może zobaczyć Jego prawdziwej twarzy, sprawuje On nad wszystkim suwerenną władzę i kontroluje wszystko w każdej chwili. Żaden człowiek ani siła nie może wykroczyć poza Jego suwerenną władzę. W obliczu tego faktu człowiek musi uznać, że prawa rządzące istnieniem wszystkich rzeczy nie mogą być kontrolowane przez ludzi ani nie mogą być przez kogokolwiek zmienione; musi też przyznać, że ludzie nie są w stanie w pełni zrozumieć tych praw i że nie występują one w sposób naturalny, lecz dyktuje je Suweren. Wszystko to są wyrażenia autorytetu Boga, jakie ludzkość może dostrzec na poziomie makro.
Na poziomie mikro, wszystkie góry, rzeki, jeziora, morza i lądy, jakie człowiek może oglądać na ziemi, wszystkie doświadczane przez niego pory roku, wszystko, co zamieszkuje ziemię, w tym rośliny, zwierzęta, mikroorganizmy i ludzie, wszystko to podlega zwierzchności i kontroli Boga. W ramach Jego suwerennej władzy i pod Jego kontrolą wszystkie rzeczy powstają lub znikają zgodnie z Jego myślami; powstają prawa, które rządzą ich egzystencją, a one wzrastają i rozmnażają się w zgodzie z tymi prawami. Żaden człowiek czy rzecz nie jest ponad tymi prawami.
(Sam Bóg, Jedyny III, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
Gdy Bóg stwarzał cały świat, wyznaczył granice górom, równinom, pustyniom, wzgórzom, rzekom i jeziorom. Na ziemi występują bowiem góry, równiny, pustynie i wzgórza, jak również różnorodne akweny. Czyż nie są to zupełnie różne rodzaje terenu? Między każdym z nich Bóg wyznaczył granice. Kiedy mówimy o wyznaczaniu granic, oznacza to, że góry i równiny mają określone zarysy, pustynie pewien zasięg, a wzgórza zajmują ustaloną przestrzeń. Jest też wyznaczona liczba akwenów, takich jak rzeki czy jeziora. Tak więc, gdy Bóg stwarzał świat, bardzo wyraźnie wszystko podzielił. (…) W granicach wszystkich tych najrozmaitszych terenów i środowisk geograficznych stworzonych przez Boga, On zarządza wszystkim w sposób planowy i uporządkowany. I tak wszystkie te środowiska wciąż istnieją i pełnią swoje funkcje kilka, a nawet kilkadziesiąt tysięcy lat po tym, jak zostały przez Niego stworzone. Chociaż w pewnych okresach czasu wybuchają wulkany, w innych dochodzi do trzęsień ziemi i znacznych przesunięć lądu, Bóg pod żadnym pozorem nie dopuści do tego, by jakiś rodzaj terenu stracił swoją pierwotną funkcję. Tylko dzięki tego rodzaju Bożemu zarządzaniu, panowaniu i władzy Boga nad tymi prawami wszystkie te rzeczy, wszystko to, co ludzie oglądają i czym się cieszą, może przetrwać na ziemi w należytym porządku. (…)
(…)
(…) Bóg wyznaczył granice nie tylko dla poszczególnych środowisk geograficznych, lecz także dla różnych ptaków, zwierząt lądowych, ryb, owadów i wszystkich roślin. Ustanowił też dla nich odpowiednie prawa. Ze względu na istnienie odmiennych środowisk geograficznych oraz istniejące pomiędzy nimi rozbieżności, różne rodzaje ptaków i zwierząt lądowych, ryb, owadów i roślin żyją w tych środowiskach, które pozwalają im przetrwać. Ptaki, zwierzęta lądowe i owady zamieszkują tereny pokryte roślinnością, ryby bytują w wodzie, a rośliny rosną na lądzie. (…) że wszystkie rzeczy stworzone przez Boga – bez względu na to, czy znajdują się na stałe w wyznaczonym miejscu, czy też oddychają przez nozdrza – przestrzegają praw, dzięki którym mogą przetrwać. Na długo przed tym, jak Bóg stworzył żywe istoty, przygotował im własne siedliska, czyli środowiska nadające się do życia. Istoty te miały wyznaczone otoczenie, w którym mogły przetrwać, określone jedzenie, swoje siedliska, własne miejsca nadające się do przeżycia, o odpowiedniej temperaturze. W ten sposób nie błądziły bez celu i nie zagrażały przetrwaniu ludzkości, ani też nie wpływały na jej życie. Tak właśnie Bóg zarządza wszystkimi rzeczami. Zapewnia ludzkości otoczenie optymalne do przetrwania. Spośród wszystkich rzeczy żywe istoty mają w swoim środowisku dostęp do właściwego dla nich, podtrzymującego życie pokarmu. Dzięki temu są przywiązane do swojego naturalnego otoczenia. W przypisanym im środowisku udaje im się przetrwać, rozmnażają się i funkcjonują zgodnie z prawami, które Bóg dla nich ustanowił. Dzięki tego typu prawom, dzięki Bożej predestynacji, wszystkie rzeczy żyją w harmonii z ludzkością, a ludzkość współistnieje i jest współzależna ze wszystkimi rzeczami.
(Sam Bóg, Jedyny IX, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
Od chwili, gdy z płaczem przychodzisz na ten świat, zaczynasz wypełniać swoje obowiązki. Przez wzgląd na plan Boga i Jego zarządzenie odgrywasz swoją rolę i rozpoczynasz swoją życiową podróż. Bez względu na twoje pochodzenie i na to, jaką podróż masz przed sobą, tak czy inaczej nikt nie jest w stanie uciec przed rozporządzeniami i ustaleniami Niebios i nikt nie jest w stanie kontrolować własnego losu, ponieważ tylko Ten, który sprawuje suwerenną władzę nad wszystkimi rzeczami, jest zdolny do takiej pracy. Odkąd człowiek zaczął istnieć na początku, Bóg stale wykonywał swoje dzieło w taki sposób, zarządzając wszechświatem oraz kierując prawami, zgodnie z którymi zmieniają się wszystkie rzeczy, i trajektorią ich ruchu. Podobnie jak wszystko, człowiek po cichu i bezwiednie karmiony jest słodyczą, deszczem i rosą od Boga; jak wszystko, człowiek bezwiednie żyje pod rozporządzeniem Bożej ręki. Serce i duch człowieka są pod Bożą kontrolą; Bóg widzi też wszystko, co dzieje się w jego życiu. Bez względu na to, czy w to wszystko wierzysz, czy nie, wszystko bez wyjątku, tak to, co żywe, jak i to, co martwe, będzie przemieszczać się, zmieniać, odnawiać i znikać zgodnie z Bożym zamysłem. Oto w jaki sposób Bóg sprawuje suwerenną władzę nad wszystkimi rzeczami.
Kiedy po cichu nadchodzi noc, człowiek pozostaje nieświadomy, ponieważ jego serce nie potrafi dociec, jak ona się zbliża, ani skąd przychodzi. Gdy zaś nad ranem noc cicho się wymyka, człowiek z radością wita światło dnia, lecz o tym, skąd światło to przyszło i jak rozproszyło nocne ciemności, wie jeszcze mniej i jeszcze mniej jest tego świadom. Te nieustanne przemiany dnia w noc i nocy w dzień przenoszą człowieka z jednej epoki do kolejnej, z jednego kontekstu historycznego do następnego, zapewniając jednocześnie realizację Bożego dzieła w każdej epoce i wykonanie Jego planu na każdy wiek.
(Bóg jest źródłem ludzkiego życia, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)
Od chwili stworzenia świata zacząłem przeznaczać i wybierać tę grupę ludzi – mianowicie was żyjących dzisiaj. Wasz temperament, potencjał, wygląd, postawa, rodzina, w której się urodziliście; twoja praca i twoje małżeństwo, cały ty, nawet kolor twoich włosów i twojej skóry, a także czas twojego urodzenia – wszystko to zostało ułożone przez Moje ręce. Nawet rzeczy, które czynisz, i ludzie, których spotykasz każdego dnia – wszystko to zostało ułożone przez Moje ręce, nie mówiąc już o tym, że samo wprowadzenie cię dzisiaj w Moją obecność jest tak naprawdę Moim zrządzeniem. Nie wzburzaj się; powinieneś postępować ze spokojem.
(Wypowiedzi Chrystusa na początku, rozdz. 74, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)
Losy ludzkości i wszystkich rzeczy są ściśle splecione z suwerennością Stwórcy, nierozerwalnie związane z Jego rozporządzeniami. Koniec końców, nie da się ich oddzielić od autorytetu Stwórcy. Na podstawie praw wszystkich rzeczy człowiek dochodzi do zrozumienia rozporządzeń Stwórcy i Jego suwerenności; na podstawie prawa przetrwania wszystkich rzeczy człowiek dostrzega Jego rządy; na podstawie losów wszystkich rzeczy człowiek wyciąga wnioski dotyczące sposobów sprawowania nad nimi suwerennej władzy i kontroli przez Stwórcę; natomiast na podstawie cykli życia ludzi i wszystkich rzeczy człowiek zaczyna doświadczać zarządzeń i ustaleń poczynionych przez Stwórcę dla wszystkich rzeczy i istot żyjących, oraz jest świadkiem, w jaki sposób te zarządzenia i ustalenia wykraczają poza wszelkie ziemskie prawa, reguły i instytucje, wszelkie inne moce i siły. A skoro tak jest, ludzkość musi zatem uznać, że suwerenność Stwórcy nie może zostać naruszona przez żadną istotę stworzoną, że żadna siła nie może zaburzyć zdarzeń i rzeczy predestynowanych przez Stwórcę ani ich zmieniać. Zgodnie z tymi boskimi prawami i zasadami ludzie i wszystkie rzeczy żyją i rozmnażają się z pokolenia na pokolenie. Czyż nie jest to prawdziwe ucieleśnienie autorytetu Stwórcy?
(Sam Bóg, Jedyny III, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
Bóg sprawuje suwerenną władzę nad losem całej ludzkości
(Wybrany rozdział Słowa Bożego)
Naszą powinnością i obowiązkiem, jako przedstawicieli rasy ludzkiej i pobożnych chrześcijan jest ofiarowanie naszych umysłów i ciał, aby wypełnić posłannictwo wyznaczone przez Boga, ponieważ cała nasza istota pochodzi od Niego, a nasze istnienie zawdzięczamy Bożej suwerennej władzy. Jeśli nasze umysły i ciała nie będą oddane posłannictwu wyznaczonemu przez Boga ani sprawiedliwej sprawie ludzkości, wówczas nasze dusze poczują się zawstydzone wobec tych, którzy zginęli śmiercią męczeńską przez spełnianie posłannictwa wyznaczonego przez Boga, a jeszcze bardziej niegodne Boga, który zapewnił nam wszystko.
Bóg stworzył ten świat, stworzył ludzkość i co więcej, był architektem starożytnej kultury Grecji i ludzkiej cywilizacji. Tylko Bóg pociesza ludzkość i tylko On troszczy się o nią w dzień i w nocy. Rozwój ludzkości i czynione przez nią postępy są nierozerwalnie związane z suwerenną władzą Boga, a historia i przyszłość ludzkości nie mogą wymknąć się ustaleniom poczynionym przez Boże ręce. Jeśli jesteś prawdziwym chrześcijaninem, z pewnością uwierzysz w to, że wzrost i upadek każdego państwa lub narodu następuje w ramach Bożych ustaleń. Tylko Bóg zna los każdego kraju czy narodu i tylko On kontroluje bieg ludzkości. Jeżeli ludzkość pragnie dobrego losu, jeśli kraj oczekuje dobrego losu, wówczas człowiek musi pokłonić się ku czci Boga i przyjść przez Boże oblicze, by okazać skruchę i wyznać Bogu swe grzechy, w przeciwnym razie los i przeznaczenie człowieka będą nieuniknioną katastrofą.
Wróć pamięcią do czasów, gdy Noe zbudował arkę: ludzkość była wówczas głęboko skażona, ludzie oddalili się od Bożego błogosławieństwa, Bóg nie troszczył się już o nich i utracili oni wszelkie Jego obietnice. Pogrążyli się w ciemności, pozbawieni Bożego światła. Następnie stali się rozwiąźli z natury, odeszli od siebie samych ku ohydnemu zdeprawowaniu. Tacy ludzie nie mogli już więcej otrzymywać obietnic od Boga; nie byli w stanie ujrzeć Jego twarzy czy usłyszeć Bożego głosu, ponieważ Go opuścili, odrzucili wszystko, czym ich obdarzył i zapomnieli Jego nauki. Ich serca oddalały się od Niego coraz bardziej i gdy się to działo, ulegli oni zdemoralizowaniu ponad wszelki rozum i człowieczeństwo, stając się coraz bardziej nikczemni. Wtedy bardziej niż kiedykolwiek zbliżyli się ku śmierci i dosięgły ich Boży gniew i kara. Tylko Noe czcił Boga i unikał zła, dlatego był zdolny usłyszeć głos Boga i Jego polecenia. Zbudował arkę zgodnie z Bożym nakazem i zgromadził na niej wszystkie gatunki żywych stworzeń. W ten sposób, gdy wszystko było już przygotowane, Bóg zesłał na świat zagładę. Tylko Noe i siedmiu członków jego rodziny przeżyli kataklizm, jako że Noe czcił Jahwe i unikał zła.
Teraz przyjrzyj się obecnym czasom: tak sprawiedliwi ludzie jak Noe, którzy byli w stanie czcić Boga i wystrzegać się zła, przestali istnieć. Jednak Bóg wciąż pozostaje łaskawy dla tej ludzkości i wciąż jej przebacza w czasie tego ostatniego wieku. Bóg szuka tych, którzy tęsknią do Jego ukazania się. Poszukuje tych, którzy są zdolni usłyszeć Jego słowa, tych, którzy nie zapominają o Jego posłannictwie i ofiarowują Bogu swe serca i ciała. Bóg szuka tych, którzy są Mu podporządkowani i nie stawiają Mu oporu jak dzieci. Jeśli poświęcisz się Bogu, bez przeszkód ze strony jakiejkolwiek siły, Bóg spojrzy na ciebie przychylnie i obdarzy cię swymi błogosławieństwami. Jeśli masz wysoki status, świetną reputację, bogatą wiedzę, mnóstwo dóbr i wsparcie wielu osób, a mimo to te rzeczy nie odbierają ci spokoju i nadal przychodzisz przed oblicze Boga, aby przyjąć Jego powołanie i posłannictwo oraz czynić to, o co Bóg cię prosi, to wówczas wszystko, co czynisz, będzie najbardziej znaczącym przedsięwzięciem na ziemi i najsprawiedliwszym przedsięwzięciem ludzkości. Jeśli odrzucisz Boże wezwanie na rzecz własnego statusu i osobistych celów, wszystko, czego dokonasz, będzie przeklęte, a nawet znienawidzone przez Boga. Może jesteś prezydentem, naukowcem, pastorem lub nestorem, ale bez względu na to, jak wysoka jest twoja pozycja, jeśli w swoich przedsięwzięciach będziesz polegać na swej wiedzy i możliwościach, zawsze odniesiesz porażkę i będziesz pozbawiony Bożego błogosławieństwa, ponieważ Bóg nie akceptuje niczego, co czynisz, i nie uznaje twojego przedsięwzięcia za sprawiedliwe ani nie uznaje tego za pracę dla dobra ludzkości. Bóg powie, że wszystko, co robisz, jest wykorzystywaniem wiedzy i siły ludzkości do mocnego odepchnięcia Bożej ochrony od człowieka, że jest to zaprzeczanie Bożym błogosławieństwom. Bóg powie, że prowadzisz ludzkość ku ciemności i śmierci, ku początkowi bezkresnej egzystencji, w której człowiek utracił Boga i Jego błogosławieństwo.
Od czasu wynalezienia przez ludzkość nauk społecznych, umysł człowieka zajęły nauka i wiedza. Nauka i wiedza stały się następnie narzędziami do rządzenia ludzkością i zabrakło przestrzeni oraz sprzyjających warunków na oddawanie czci Bogu. Pozycja Boga obniżyła się w sercu człowieka jeszcze bardziej. Gdy nie ma miejsca dla Boga w sercu człowieka, jego wewnętrzny świat jest mroczny, pusty i pozbawiony nadziei. Następnie na pierwszy plan wysunęło się wielu socjologów, historyków i polityków, snujących teorie z dziedziny nauk społecznych, teorię ewolucji człowieka i inne teorie, które zaprzeczają prawdzie, że Bóg stworzył człowieka i którymi wypełniają oni serce i umysł ludzkości. W ten sposób ubyło tych, którzy wierzą, że Bóg jest stwórcą wszystkiego, a wzrosła liczba tych, którzy wierzą w teorię ewolucji. Coraz więcej osób traktuje zapisy o Bożym dziele i słowa Boga ze Starego Testamentu jako mity i legendy. W swych sercach ludzie stali się obojętni na Bożą godność i wielkość oraz na Jego istnienie a także dogmat o tym, że Bóg posiada suwerenną władzę nad całym światem. Przetrwanie ludzkości, losy państw i narodów nie są już dla nich ważne, a człowiek żyje w próżnym świecie skoncentrowanym jedynie na jedzeniu, piciu i poszukiwaniu przyjemności… Niewielu ludzi podejmuje się poszukiwania miejsc, w których Bóg dokonuje dzisiaj swego dzieła, lub próbuje dowiedzieć się, w jaki sposób sprawuje On suwerenną władzę nad człowiekiem i planuje jego przeznaczenie. Tym samym, bez wiedzy człowieka, ludzka cywilizacja staje się coraz mniej zdolna do dostosowania się do oczekiwań człowieka i jest nawet sporo ludzi, którzy są świadomi, że żyjąc w takim świecie, są mniej szczęśliwi niż ci, którzy już odeszli. Nawet mieszkańcy krajów o niegdyś wysokim stopniu rozwoju cywilizacyjnego wyrażają żal z tego powodu. Ponieważ bez Bożego przewodnictwa, nawet jeśli rządzący i socjologowie łamią sobie głowy, aby zachować ludzką cywilizację, wszystko jest na próżno. Żadna osoba nie może wypełnić pustki w ludzkim sercu, bo żadna osoba nie może się stać życiem człowieka, i żadna teoria socjologiczna nie uwolni człowieka od utrapień pustki. Nauka, wiedza, wolność, demokracja, przyjemność i wygoda przynoszą człowiekowi tylko tymczasowe pocieszenie. Nawet posiadając te wszystkie rzeczy, człowiek wciąż nieuchronnie grzeszy i narzeka na niesprawiedliwość społeczną. Posiadanie tych rzeczy nie jest w stanie powstrzymać ludzkiego pragnienia i chęci odkrywania. Dzieje się tak, ponieważ człowiek został stworzony przez Boga, a jego pozbawione sensu poświęcenia i poszukiwania mogą tylko coraz częściej sprowadzać na niego kłopoty i sprawiać, że będzie on trwał w stanie ciągłego niepokoju, nie wiedząc, jak stawić czoło przyszłości ludzkości czy drodze, która się przed nim rozpościera – do tego stopnia, że obawia się on nawet nauki i wiedzy, a jeszcze bardziej uczucia pustki. Na tym świecie, bez względu na to, czy żyjesz w wolnym państwie, czy w kraju, gdzie nie przestrzega się praw człowieka, nie możesz w żaden sposób uciec przed losem ludzkości. Czy to jako władca, czy ten, który władzy podlega, jesteś zupełnie niezdolny do ucieczki przed pragnieniem odkrywania losu, tajemnic i przeznaczenia ludzkości, tym bardziej zaś nie jesteś w stanie uciec przed niewytłumaczalnym uczuciem pustki. Tego rodzaju zjawiska, wspólne dla całej ludzkości, nazywane są przez socjologów zjawiskami społecznymi, jednakże żaden wielki człowiek nie jest w stanie przedstawić rozwiązania tych problemów. Ostatecznie człowiek jest tylko człowiekiem, a status i życie Boga nie mogą być zastąpione przez żadnego człowieka. Tym, czego potrzebuje ludzkość, nie jest jedynie sprawiedliwe społeczeństwo, w którym każdy jest syty, równy i wolny; ludzkość potrzebuje Bożego zbawienia i zaopatrzenia w życie przez Boga. Potrzeby człowieka, jego pragnienie odkrywania i pustka w sercu mogą zostać zaspokojone i przezwyciężone dopiero, gdy człowiek dostąpi Bożego zbawienia i zaopatrzenia w życie. Jeśli ludzie w danym kraju lub naród niezdolni są do przyjęcia Bożego zbawienia i opieki, wówczas taki kraj lub naród będzie zmierzał ku upadkowi, ku ciemności, i w rezultacie zostanie przez Boga unicestwiony.
Być może twój kraj przeżywa obecnie rozkwit, jednak jeśli pozwolisz swoim ludziom oddalić się od Boga, wówczas twój kraj będzie coraz bardziej pozbawiony Bożych błogosławieństw, jego cywilizacja będzie coraz bardziej sponiewierana przez człowieka i w niedługim czasie zamieszkujący go ludzie powstaną przeciwko Bogu i przeklną Niebiosa. Tym sposobem losy kraju zostaną bezwiednie zrujnowane. Bóg podniesie potężne państwa jako przeciwwagę dla tych przeklętych przez Niego i może wręcz zmieść te ostatnie z powierzchni ziemi. Kluczem do dobrobytu bądź upadku kraju lub narodu jest to, czy jego władcy czczą Boga i prowadzą swój lud tak, by zbliżył się do Niego i Go czcił. Lecz w tej końcowej erze, jako że tych, którzy szczerze poszukują i czczą Boga, jest coraz mniej, Bóg obdarza szczególną łaską kraje, w których chrześcijaństwo jest religią państwową. Gromadzi owe kraje, aby utworzyć stosunkowo sprawiedliwy obóz świata, podczas gdy państwa ateistyczne lub te, które nie czczą prawdziwego Boga, stają się przeciwnikami obozu sprawiedliwych. Tym samym Bóg nie tylko ma pośród ludzkości miejsce, w którym może wykonywać swoje dzieło, lecz równocześnie zyskuje także kraje sprawujące sprawiedliwą władzę, co pozwala na nakładanie sankcji i restrykcji na te państwa, które Mu się sprzeciwiają. Mimo to Bóg nadal nie jest w stanie pozyskać większej liczby ludzi, którzy by Go czcili, ponieważ człowiek za bardzo oddalił się od Niego, na zbyt długo o Nim zapomniał, i na tej ziemi istnieją jedynie kraje, które postępują sprawiedliwie i sprzeciwiają się niesprawiedliwości. Jednak jest to dalekie od spełnienia Bożych oczekiwań, jako że żaden władca nie pozwoli, aby Bóg panował nad jego ludem, ani też żadna krajowa partia polityczna nie zgromadzi ludzi, by wspólnie złożyć hołd Bogu. Bóg utracił swoje należyte miejsce w sercu każdego kraju, narodu, partii rządzącej, a nawet w sercu każdego człowieka. Chociaż istnieją na tym świecie pewne sprawiedliwe siły, jakiekolwiek rządy, pod którymi w sercu człowieka nie ma miejsca dla Boga, są bardzo kruche, a scena polityczna, na której brakuje Bożego błogosławieństwa, jest pogrążona w zamęcie i niezdolna wytrzymać nawet jednego ciosu. Dla ludzkości brak Bożego błogosławieństwa jest dokładnie tym samym, co brak słońca. Bez względu na to, jak wytrwale władcy wspierają swój lud, niezależnie od tego, ile sprawiedliwych konferencji zostanie zorganizowanych przez ludzkość, żadna z tych rzeczy nie odwróci biegu niczego ani nie zmieni ludzkiego losu. Człowiek wierzy, że kraj, w którym ludzie są syci i odziani, w którym żyją razem w pokoju, jest dobrym krajem, z dobrym przywództwem. Ale Bóg tak nie myśli. On wierzy, że kraj w którym nikt nie oddaje Mu czci, jest krajem, który powinien zostać przez Niego unicestwiony. Myśli człowieka zawsze bardzo się różnią od myśli Boga. Jeśli więc głowa danego państwa nie czci Boga, wówczas kraj ten czeka bardzo tragiczny los i będzie ten kraj pozbawiony przeznaczenia.
Bóg nie uczestniczy w polityce człowieka, ale panuje nad losem każdego kraju i narodu, sprawuje kontrolę nad światem i całym wszechświatem. Los ludzkości i Boży plan są ściśle powiązane i żaden człowiek, kraj lub naród nie może uciec od suwerennej władzy Bożej. Jeśli człowiek pragnie poznać swoje przeznaczenie, musi przyjść przed oblicze Boga. Bóg sprawi, że tym, którzy za Nim podążają i czczą Go będzie się wiodło i sprowadzi upadek i zagładę na tych, którzy Mu się opierają i odrzucają Go.
Przypomnij sobie scenę z Biblii, gdy Bóg sprowadził zagładę na Sodomę i wspomnij także, jak żona Lota zamieniła się w słup soli. Pomyśl o tym, jak ludzie z Niniwy okazywali skruchę i wyznawali swoje grzechy w worach i popiele. Przypomnij sobie, jak skończyli Żydzi po tym, jak przybili Jezusa do krzyża 2 tysiące lat temu. Zostali wygnani z Izraela i uciekli do krajów na całym świecie, wielu zostało zabitych, a cały naród żydowski został poddany niespotykanemu bólowi unicestwienia ich kraju. Ukrzyżowali Boga, popełniając haniebny grzech, czym sprowokowali Boże usposobienie. Zostali zmuszeni do zapłaty za to, co uczynili, i do poniesienia wszelkich konsekwencji swojego postępowania. Potępili Boga, odrzucili Go, zatem czekał ich tylko jeden los – kara Boża. Takie były gorzkie konsekwencje i katastrofa, jakie ich władcy sprowadzili na swój kraj i naród.
Dzisiaj Bóg powrócił między ludzi, aby dokonać swego dzieła, a Jego pierwszym przystankiem w owym dziele jest najwyższy przykład dyktatury: Chiny, zagorzały bastion ateizmu. Bóg pozyskał grupę ludzi poprzez swą mądrość i moc. W tym okresie był ścigany na wszelkie sposoby przez chińską partię rządzącą i poddawany wszelkiego rodzaju cierpieniom, bez miejsca na złożenie głowy i jakiegokolwiek schronienia. Mimo to Bóg kontynuuje dzieło, którego zamierza dokonać: mówi On i wypowiada słowa, a także szerzy ewangelię. Żaden człowiek nie jest w stanie przeniknąć wszechmocy Boga. W Chinach, kraju, który postrzega Go jako wroga, Bóg nigdy nie zaniechał swego dzieła. Zamiast tego więcej ludzi przyjęło Jego dzieło i słowo, ponieważ Bóg w możliwie największym stopniu zbawia każdego przedstawiciela ludzkości. My wszyscy wierzymy, że żaden kraj ani żadne siły nie są w stanie powstrzymać tego, co Bóg pragnie osiągnąć, oraz że ci, którzy próbują utrudnić Boże dzieło, którzy sprzeciwiają się słowu Bożemu, przeszkadzają i próbują zaszkodzić Bożemu planowi, zostaną ostatecznie przez Boga ukarani. Każda osoba, która opiera się Bożemu dziełu, zostanie przez Boga wypędzona do piekieł; każdy kraj, który sprzeciwia się dziełu Boga, zostanie przez Niego zniszczony; każdy naród, który powstaje w opozycji do Bożego dzieła, zostanie zmieciony z powierzchni ziemi przez Boga i przestanie istnieć. Nawołuję ludzi wszystkich narodów, wszystkich krajów, a nawet wszystkich branż, by słuchali głosu Boga, dostrzegali Jego dzieło i by zwracali uwagę na los ludzkości, tym samym czyniąc Boga najświętszym, najznamienitszym, najwyższym i jedynym obiektem czci pośród ludzi, a także umożliwiając całej ludzkości życie pośród Bożych błogosławieństw, tak jak potomkowie Abrahama żyli objęci obietnicą daną przez Jahwe i tak jak Adam i Ewa, których Bóg stworzył na początku, żyli w rajskim ogrodzie.
Dzieło Boga prze naprzód jak potężne fale. Nikt nie może Go powstrzymać i nikt nie może zatrzymać Jego marszu. Tylko ci, którzy słuchają uważnie słów Boga, szukają Go i pragną, mogą podążać w ślad za Nim i przyjąć Bożą obietnicę. Tych, którzy tego nie robią, spotka przytłaczająca katastrofa, i zostaną oni poddani należytej karze.
(Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)