3. W świecie religijnym duchowni i starsi dzierżą władzę. Kroczą oni ścieżką hipokrytów faryzeuszy i choć podążamy za nimi i robimy to, co nam każą, wierzymy w Pana Jezusa, a nie w duchownych i starszych. Jak zatem możecie twierdzić, że my także kroczymy ścieżką faryzeuszy? Chcecie powiedzieć, że ci spośród nas, którzy wierzą w Boga w kręgach religijnych, naprawdę nie dostąpią zbawienia?

Wersety biblijne do wykorzystania:

„To są ślepi przewodnicy ślepych, a jeśli ślepy prowadzi ślepego, obaj w dół wpadną” (Mt 15:14).

„Przywódcy tego ludu stali się bowiem zwodzicielami, a ci, którym przewodzą, giną” (Iz 9:16).

„Mój lud ginie z braku poznania” (Oz 4:6).

Ważne słowa Boga:

Czy chcecie znać główną przyczynę tego, że faryzeusze sprzeciwiali się Jezusowi? Czy chcecie poznać istotę faryzeuszy? Byli oni pełni złudzeń na temat Mesjasza. Co więcej, ograniczali się tylko do wiary w przyjście Mesjasza, ale nie podążali za życioprawdą. Toteż nawet dzisiaj nadal czekają na Mesjasza, bo nie mają wiedzy o drodze życia i nie wiedzą, czym jest droga prawdy. Powiedzcie, jak tacy głupi, uparci i nieświadomi ludzie mogliby otrzymać Boże błogosławieństwo? Jak oni mogliby ujrzeć Mesjasza? Sprzeciwiali się Jezusowi, ponieważ nie znali kierunku dzieła Ducha Świętego, nie znali drogi prawdy głoszonej przez Jezusa, a tym bardziej dlatego, że nie rozumieli Mesjasza. Ponieważ nigdy nie widzieli Mesjasza i nigdy nie byli z Nim związani, popełnili błąd, trzymając się samego imienia Mesjasza, a przeciwstawiając się w każdy możliwy sposób Jego istocie. Faryzeusze w istocie byli uparci, aroganccy i nie byli posłuszni prawdzie. Zasada ich wiary w Boga była taka: bez względu na to, jak głębokie jest Twoje nauczanie, bez względu na to, jak wielkim autorytetem się cieszysz, nie jesteś Chrystusem, chyba że nazywany jesteś Mesjaszem. Czy to przekonanie nie jest niedorzeczne i śmieszne? Pytam was jeszcze: czy nie jest wam niezwykle łatwo popełniać błędy faryzeuszy z tamtego czasu, skoro nie rozumiecie Jezusa w najmniejszym stopniu? Czy jesteś w stanie rozeznać drogę prawdy? Czy naprawdę możesz zagwarantować, że nie będziesz sprzeciwiać się Chrystusowi? Czy jesteś w stanie podążać za dziełem Ducha Świętego? Jeśli nie wiesz, czy będziesz sprzeciwiać się Chrystusowi, to mówię, że już żyjesz na krawędzi śmierci. Wszyscy ci, którzy nie znali Mesjasza, byli w stanie przeciwstawić się Jezusowi, odrzucić Jezusa, zniesławiać Go. Wszyscy ludzie, którzy nie rozumieją Jezusa, są zdolni do odrzucenia Go i złorzeczenia Mu. Tym bardziej są w stanie postrzegać powrót Jezusa jako wprowadzanie w błąd przez szatana, a większość tych ludzi potępi Jezusa, który powrócił w ciele. Czy to wszystko nie napawa was lękiem? To, wobec czego stoicie, będzie bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu, rujnowaniem słów Ducha Świętego do kościołów i odrzuceniem z pogardą wszystkiego, co jest wyrażone przez Jezusa. Co możecie zyskać od Jezusa, jeżeli jesteście tak zdezorientowani? Jak możecie zrozumieć dzieło, którego dokonuje Jezus, gdy powraca do ciała na białym obłoku, jeśli uparcie odmawiacie uznania swoich błędów? Powiadam wam: ludzie, którzy nie przyjmują prawdy, a mimo to ślepo czekają na przyjście Jezusa na białych obłokach, to z pewnością ci, którzy bluźnią przeciwko Duchowi Świętemu, i z pewnością należą oni do kategorii, która zostanie zniszczona.

(Zanim ujrzysz duchowe ciało Jezusa, Bóg stworzy już na nowo niebo i ziemię, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)

Spójrz na przywódców każdej religii i każdego z wyznań – wszyscy oni są aroganccy, zadufani, a ich interpretacje Biblii są oderwane od kontekstu i kierowane ich własnymi pojęciami i wyobrażeniami. Wszyscy oni, w wykonywaniu swojej pracy, polegają na talentach i wiedzy. Gdyby w ogóle nie potrafili nauczać, czy ludzie by za nimi podążali? Ostatecznie posiadają jakąś wiedzę i mogą nauczać pewnych doktryn, albo też wiedzą, jak pozyskać innych i potrafią zastosować pewne sztuczki. Korzystają z nich, aby oszukać ludzi i podporządkować ich sobie. Formalnie ci ludzie wierzą w Boga, ale w rzeczywistości podążają za tymi przywódcami. Kiedy spotkają kogoś, kto głosi prawdziwą drogę, niektórzy z nich mówią: „Musimy się skonsultować z naszym przywódcą w kwestii naszej wiary”. Zobaczcie, jak ludzie potrzebują zgody i aprobaty innych, kiedy chodzi o wiarę w Boga i przyjmowanie prawdziwej drogi – czyż nie jest to problem? Czym zatem stają się ci liderzy? Czy nie stali się faryzeuszami, fałszywymi pasterzami, antychrystami i przeszkodami, które utrudniają ludziom akceptację prawdziwej drogi? Są to ludzie pokroju Pawła. (…) W przeszłości Bóg nie był surowy dla ludzi, bez względu na to, czy ich wiara w Niego była prawdziwa, czy fałszywa, czy podążali za innymi lub nie podążali za prawdą, ponieważ zarządził On już z góry, że na ostatnim etapie wszystkie osoby zawczasu przez Niego wskazane i wybrane będą musiały stanąć przed Jego obliczem i przyjąć Jego sąd. Jeśli po przyjęciu dzieła Bożego w dniach ostatecznych ludzie nadal czczą innych ludzi i za nimi podążają, jeśli nie podążają za prawdą, lecz zabiegają o błogosławieństwa i korony, to jest to niewybaczalne. Skończą oni tak samo jak Paweł.

(Część trzecia, w: Słowo, t. 3, Rozmowy Chrystusa dni ostatecznych)

Niektórzy ludzie nie miłują prawdy, a tym bardziej sądu. Miłują natomiast władzę i bogactwo; o takich ludziach mówi się, że są poszukiwaczami władzy. Szukają oni wyłącznie tych wyznań na świecie, które mają władzę, oraz tych pastorów i nauczycieli, którzy przychodzą z seminariów. Mimo że zaakceptowali drogę prawdy, wierzą tylko połowicznie i nie są w stanie oddać całych swoich serc i umysłów. Ich usta wypowiadają słowa o ponoszeniu kosztów dla Boga, ale ich oczy są skupione na wielkich pastorach i nauczycielach, a Chrystusa nie zaszczycają nawet spojrzeniem. Ich umysły przepełnione są myślami o sławie, zysku i chwale. Sądzą, że nie ma mowy, aby taka drobna osoba była w stanie podbić tak wielu, że ktoś tak przeciętny mógłby udoskonalić człowieka. Uważają, że nie ma mowy, aby ci wszyscy maluczcy pośród pyłu i gnojowisk byli ludźmi wybranymi przez Boga. Wierzą, że gdyby tacy ludzie byli przedmiotem Bożego zbawienia, wówczas niebo i ziemia wywróciłyby się do góry nogami, a wszyscy ludzie pękliby ze śmiechu. Wierzą, że gdyby Bóg wybrał do udoskonalenia takie osoby, to ci wielcy ludzie staliby się samym Bogiem. Ich spojrzenie jest skażone niewiarą; nie dość, że nie wierzą, są po prostu bezrozumnymi zwierzętami. Przywiązują bowiem wagę jedynie do pozycji, prestiżu i siły, a poważają tylko duże grupy i wyznania oraz nie mają najmniejszego szacunku dla tych, których prowadzi Chrystus. Są po prostu zdrajcami, którzy odwrócili się od Chrystusa, od prawdy i od życia.

Nie podziwiasz pokory Chrystusa, ale czcisz tych fałszywych pasterzy o znaczącym statusie. Nie lubujesz się w cudowności ani w mądrości Chrystusa, ale czujesz sympatię do tych libertynów, którzy nurzają się w brudzie tego świata. Szydzisz tylko z bólu Chrystusa, który nie ma gdzie położyć głowy, ale podziwiasz te trupy, które polują na datki i żyją w rozpuście. Nie jesteś gotów cierpieć wraz z Chrystusem, ale chętnie padasz w ramiona tych lekkomyślnych i samowolnych antychrystów, choć zapewniają ci tylko ciało, słowa i kontrolę. Nawet teraz twoje serce nadal zwraca się ku nim, ku ich reputacji, ku ich statusowi, ku ich sile. A jednak nadal przyjmujesz postawę polegającą na tym, że trudno ci zaakceptować dzieło Chrystusa i że nie chcesz go przyjąć. Tylko z tego powodu mówię, że brak ci wiary w uznawaniu Chrystusa. Powodem, dla którego podążasz za Nim do dziś, jest tylko to, że nie miałeś innego wyboru. W twoim sercu zawsze góruje seria wzniosłych obrazów; nie potrafisz zapomnieć żadnego ich słowa i czynu, ani ich wpływowych słów i rąk. Na zawsze pozostają w twoim sercu na najwyższym miejscu, na zawsze są bohaterami. Ale z dzisiejszym Chrystusem tak nie jest. On w twoim sercu jest na zawsze nieistotny i nie zasługuje na to, by się Go lękać. Jest bowiem zbyt zwyczajny, ma zdecydowanie za mały wpływ i jest daleki od wzniosłości.

W każdym razie, mówię, że wszyscy ci, którzy nie cenią prawdy, są niedowiarkami i zdrajcami prawdy. Tacy ludzie nigdy nie zyskają aprobaty Chrystusa. Czy już rozpoznałeś, jak wiele jest w tobie niewiary i jak bardzo zdradzasz Chrystusa? Napominam cię: skoro wybrałeś drogę prawdy, to powinieneś poświęcić się z całego serca; nie bądź ambiwalentny ani niezdecydowany. Powinieneś zrozumieć, że Bóg nie jest Bogiem świata ani jakiejś jednej osoby, ale Bogiem wszystkich tych, którzy naprawdę w Niego wierzą, wszystkich tych, którzy Go czczą, i wszystkich tych, którzy są Mu oddani i wierni.

(Czy jesteś prawdziwie wierzącym w Boga? w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)

Drobne sztuczki tych, którzy nie mają rozeznania, doprowadzą do ich zagłady z rąk złych ludzi, zostaną bowiem przez nich skuszeni i wszelki ślad po nich zaginie. Zasługują na takie potraktowanie, ponieważ nie miłują prawdy, nie potrafią stanąć po stronie prawdy, podążają natomiast za złymi ludźmi i stają po ich stronie, oraz dlatego, że zmawiają się ze złymi ludźmi i stawiają opór Bogu. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że to, co emanuje z takich ludzi, jest złem, jednak znieczulają swe serca i odwracają się od prawdy, aby za nimi podążać. Czyż wszyscy ci ludzie, którzy nie praktykują prawdy, tylko dopuszczają się destrukcyjnych i bezecnych czynów, nie czynią zła? Choć są wśród nich tacy, którzy mienią się królami, i tacy, którzy za nimi podążają, czyż ich stawiająca opór Bogu natura nie jest taka sama? Jaki mogą mieć pretekst, aby twierdzić, że Bóg ich nie zbawia? Jaki mogą mieć pretekst, aby twierdzić, że Bóg nie jest sprawiedliwy? Czyż to nie ich własne zło doprowadza ich do zagłady? Czyż to nie ich własna buntownicza natura ściąga ich do piekielnych czeluści? Ludzie, którzy praktykują prawdę, zostaną na koniec zbawieni i udoskonaleni przez wzgląd na prawdę. Ci, którzy nie praktykują prawdy, na koniec sprowadzą na siebie zagładę ze względu na prawdę. Takie właśnie wyniki czekają tych, którzy praktykują prawdę i tych, którzy jej nie praktykują.

(Ostrzeżenie dla tych, którzy nie praktykują prawdy, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)

Najlepiej byłoby, gdyby ci ludzie, którzy twierdzą, że podążają za Bogiem, otworzyli oczy i dokładnie przyjrzeli się temu, w kogo wierzą: czy rzeczywiście jest to Bóg, czy szatan? Jeśli wiesz, że tym, w co wierzysz, nie jest Bóg, tylko twoje własne bożki, wówczas byłoby najlepiej, gdybyś nie określał się mianem człowieka wierzącego. Jeśli naprawdę nie wiesz, w kogo wierzysz, to także byłoby najlepiej, gdybyś nie określał się mianem człowieka wierzącego. Byłoby bowiem bluźnierstwem wygadywać takie rzeczy! Nikt nie zmusza cię, byś wierzył w Boga. Nie mówcie, że wierzycie we Mnie, mam już dość takich słów i nie życzę sobie słyszeć ich ponownie, ponieważ tym, w co wierzycie, są bożki tkwiące w waszych sercach i miejscowe zbiry żyjące pośród was. Wszyscy ci, którzy, słysząc prawdę, potrząsają głowami, którzy uśmiechają się szeroko, słuchając rozmów o śmierci, są nasieniem szatana i to właśnie oni zostaną wyeliminowani. Wielu w kościele nie posiada rozeznania. Kiedy zdarzają się przypadki, że ludzie zostają wprowadzeni w błąd, przekornie stają oni po stronie szatana, a nawet czują się wielce pokrzywdzeni, kiedy nazywa się ich sługami szatana. Choć inni mogą twierdzić, że brak im rozeznania, oni zawsze stają po stronie nieprawdy, w krytycznej chwili zaś nigdy nie stają po stronie prawdy. Nigdy też nie stają w jej obronie. Czy naprawdę brak im rozeznania? Dlaczego przekornie przechodzą na stronę szatana? Dlaczego z ich ust nigdy nie pada nawet jedno sprawiedliwe i rozsądne słowo popierające prawdę? Czy sytuacja ta naprawdę powstała wskutek ich chwilowej dezorientacji? Im bardziej ludziom brak rozeznania, tym bardziej są niezdolni do tego, by stanąć po stronie prawdy. Czego to dowodzi? Czyż nie dowodzi to, że ludzie bez rozeznania uwielbiają grzech? Czyż nie pokazuje to, że są oni lojalnym nasieniem szatana? Dlaczego zawsze potrafią stanąć po stronie szatana i przemawiać w jego języku? Ich każde słowo i uczynek, ich wyraz twarzy – wszystko to dostatecznie dowodzi, że nie należą oni do żadnego rodzaju miłośników prawdy; są raczej ludźmi, którzy jej nienawidzą. To, że potrafią stanąć po stronie szatana, dostatecznie dowodzi, że szatan naprawdę kocha te pomniejsze diabły, które poświęcają całe życie walcząc przez wzgląd na niego. Czyż te wszystkie fakty nie są całkowicie jasne? Jeśli naprawdę jesteś osobą miłującą prawdę, dlaczego nie masz szacunku dla tych, którzy ją praktykują i dlaczego reagujesz na najmniejsze skinienie tych, którzy nie praktykują prawdy, natychmiast za nimi podążając? Jakiego rodzaju jest to problem? Nie obchodzi Mnie to, czy masz rozeznanie, czy nie. Nie obchodzi Mnie to, jak wielką cenę zapłaciłeś. Nie obchodzi Mnie to, jak wielkie są twoje siły, ani to, czy jesteś lokalnym zbirem, czy niosącym sztandar przywódcą. Jeśli twoje siły są wielkie, to tylko za sprawą mocy szatana. Jeśli masz wysoki prestiż, jest to spowodowane jedynie tym, że w twoim otoczeniu jest zbyt wielu ludzi, którzy nie praktykują prawdy. Jeśli nie zostałeś wykluczony, to dlatego, że nie nastał obecnie czas dzieła wykluczenia; jest to natomiast czas dzieła eliminacji. Nie ma pośpiechu, aby teraz cię wykluczać. Czekam po prostu na dzień, w którym cię ukarzę po twoim uprzednim wyeliminowaniu. Każdy, kto nie praktykuje prawdy, zostanie wyeliminowany!

(Ostrzeżenie dla tych, którzy nie praktykują prawdy, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)

Jeżeli wiara wierzących w Boga, niezależnie od tego, jak wielu ich jest, zostanie scharakteryzowana przez Boga jako wiara grupy religijnej, to wówczas ci ludzie nie są przedmiotem Bożego dzieła i zbawienia, a Bóg już podjął w tej sprawie decyzję – ludzie ci nie mogą zostać zbawieni. Dlaczego tak mówię? Grupa pozbawiona Bożego dzieła lub przewodnictwa, która nie podporządkowuje się Bogu ani w ogóle Go nie czci, może formalnie wierzyć w Boga, podąża jednak za pastorami i starszymi, i im jest posłuszna, a pastorzy i starsi religijni z istoty swej są z szatana i są obłudnikami. Dlatego ci ludzie podążają za szatanami i diabłami, i im są posłuszni. W swoich sercach praktykują wiarę w Boga, ale w gruncie rzeczy są manipulowani przez człowieka, poddani ludzkim zarządzeniom i panowaniu. Tak więc, zasadniczo, tym, za czym podążają i czemu są posłuszni, jest szatan, diabły i siły zła, które opierają się Bogu, oraz wrogowie Boga. Czy Bóg zbawiłby taką grupę ludzi? (Nie). A dlaczego? Cóż, czy tacy ludzie są zdolni okazać skruchę? Nie, nie okażą skruchy. Pod sztandarem wiary w Boga angażują się w ludzkie działania i ludzkie przedsięwzięcia, przeciwstawiając się Bożemu planowi zarządzania dla zbawienia człowieka, a ostatecznie doprowadzi to do tego, że zostaną z pogardą odrzuceni przez Boga. To niemożliwe, aby Bóg ocalił tych ludzi; nie są zdolni okazać skruchy, a ponieważ zostali zagarnięci przez szatana, Bóg wydaje ich w jego ręce. Czy aprobata Boga dla czyjejś wiary w Niego zależy od tego, jak długo ktoś wierzy? Czy zależy od rodzaju rytuałów, w jakich ktoś bierze udział, bądź reguł, których przestrzega? Czy Bóg patrzy na ludzkie praktyki? Czy patrzy na ich liczbę? (Nie). Na co więc patrzy? Kiedy Bóg wybiera grupę ludzi, na jakiej podstawie ocenia, czy mogą oni być zbawieni i czy ich zbawi? Opiera się na tym, czy potrafią przyjąć prawdę; opiera się na drodze, którą kroczą. (…) Nie ma znaczenia, ilu kazań wysłuchałeś ani ile prawd zrozumiałeś – jeśli wciąż podążasz za człowiekiem, jeśli wciąż podążasz za szatanem i ostatecznie nie jesteś w stanie podążać drogą Boga ani czuć bojaźni Bożej i wystrzegać się zła, to takich ludzi Bóg z pogardą odrzuca. Ludzie religii może potrafią głosić szeroką wiedzę biblijną i mogą rozumieć część doktryn duchowych, ale nie są zdolni podporządkować się dziełu Boga, praktykować i doświadczać Jego słów ani prawdziwie Go wielbić, nie potrafią też bać się Boga i wystrzegać się zła. Wszyscy oni są hipokrytami, a nie ludźmi, którzy prawdziwie podporządkowują się Bogu. W oczach Boga tacy ludzie zostają zdefiniowani jako wyznanie, jako ludzka grupa, ludzka klika, a także jako miejsce zamieszkania szatana. Razem stanowią bandę szatana, królestwo antychrystów, a Bóg odrzuca ich całkowicie i ze wzgardą.

(Tylko z bojaźnią Bożą można kroczyć ścieżką wiodącą do zbawienia, w: Słowo, t. 3, Rozmowy Chrystusa dni ostatecznych)

Ci, którzy nie przyjmują nowego dzieła Bożego, są pozbawieni obecności Boga, a ponadto pozbawieni błogosławieństw i ochrony Boga. Większość ich słów i czynów trzyma się dawnych wymogów działania Ducha Świętego; są one doktryną, a nie prawdą. Taka doktryna i reguły są wystarczające, aby udowodnić, że zgromadzenia tych ludzi to nic innego jak religia; nie są oni wybrani, ani nie są przedmiotem dzieła Bożego. Zgromadzenie ich wszystkich można nazwać jedynie wielkim kongresem religijnym i nie można nazwać go kościołem. Jest to niezmienny fakt. Nowe dzieło Ducha Świętego ich nie obejmuje; to, co robią, przypomina religię, a to, co urzeczywistniają, wydaje się pełne religii; obecność i dzieło Ducha Świętego ich nie obejmuje, a tym bardziej nie spełniają warunków, by otrzymać dyscyplinowanie i oświecenie Ducha Świętego. Wszyscy ci ludzie są trupami bez życia i robakami pozbawionymi duchowości. Nie wiedzą nic o buncie i sprzeciwie człowieka, nie znają wszystkich złych uczynków człowieka, a tym bardziej nie znają całego Bożego dzieła i obecnych intencji Bożych. Oni wszyscy są ignorantami, ludźmi bezwartościowymi, i są szumowinami, które są niegodne, aby nazwać ich wierzącymi! Nic, co robią, nie ma żadnego wpływu na Boże zarządzanie, a tym bardziej nie może zaszkodzić Bożym planom. Ich słowa i czyny są zbyt obrzydliwe, zbyt żałosne i po prostu nie zasługują, by o nich wspominać. Wszystko, co czynią ci, którzy nie są w strumieniu Ducha Świętego, nie ma nic wspólnego z nowym dziełem Ducha Świętego. Z tego powodu, bez względu na to, co robią, nie są dyscyplinowani przez Ducha Świętego, a ponadto nie mają oświecenia Ducha Świętego. Bo wszyscy ci ludzie nie mają miłości do prawdy, a także zostali odrzuceni z pogardą przez Ducha Świętego. Nazywani są złoczyńcami, ponieważ chodzą w cielesności i robią wszystko, co im się podoba pod szyldem Boga. Podczas gdy Bóg działa, są oni celowo wrogo nastawieni do Niego i biegną w kierunku przeciwnym do Niego. Brak współpracy człowieka z Bogiem sam w sobie jest skrajnie buntowniczy, więc czy zwłaszcza ci ludzie, którzy świadomie sprzeciwiają się Bogu, nie otrzymają zasłużonej kary?

(Dzieło Boga i praktykowanie przez człowieka, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)

Ci, którzy chcą zyskać życie bez polegania na prawdzie głoszonej przez Chrystusa, są najbardziej niedorzecznymi ludźmi na ziemi, a ci, którzy nie akceptują drogi życia przyniesionej przez Chrystusa, gubią się w mrzonkach. Dlatego mówię, że ci, którzy nie akceptują Chrystusa dni ostatecznych, będą na zawsze znienawidzeni przez Boga. Chrystus jest bramą człowieka do królestwa w dniach ostatecznych i nie ma nikogo, kto mógłby Go ominąć. Nikt nie może być doskonalony przez Boga inaczej niż poprzez Chrystusa. Wierzysz w Boga, a więc musisz zaakceptować Jego słowa i podporządkować się Jego Słowu. Nie myśl tylko o uzyskaniu błogosławieństw, podczas gdy nie jesteś w stanie przyjąć prawdy i zaopatrywania w życie. Chrystus przychodzi w dniach ostatecznych, aby móc zapewnić życie wszystkim, którzy szczerze w Niego wierzą. Dzieło to istnieje, aby skończył się stary wiek i aby nastąpiło wejście w nowy i jest ono drogą, którą muszą obrać wszyscy, którzy wkroczą w nowy wiek. Jeśli nie uznajesz Chrystusa, a co więcej, potępiasz Go, bluźnisz przeciwko Niemu lub Go prześladujesz, to jesteś skazany na wieczny ogień i nigdy nie wejdziesz do królestwa Bożego. Dzieje się tak dlatego, że ten Chrystus jest sam w sobie wyrazem Ducha Świętego, wyrazem Boga, Tego, któremu Bóg powierzył do wykonania swoje dzieło na ziemi, i dlatego mówię, że jeśli nie potrafisz zaakceptować wszystkiego, co robi Chrystus dni ostatecznych, to bluźnisz przeciwko Duchowi Świętemu. Kara należna ludziom bluźniącym przeciwko Duchowi Świętemu jest oczywista dla wszystkich. Mówię ci również, co następuje: jeśli opierasz się Chrystusowi dni ostatecznych i Go odrzucasz, to nikt nie może ponieść za ciebie konsekwencji tych działań. Co więcej, od tego momentu nie będziesz miał kolejnej szansy na uzyskanie aprobaty Boga; nawet jeśli zapragniesz odkupić swoje winy, nie uda ci się więcej zobaczyć oblicza Boga. Dzieje się tak, bowiem to, czemu się opierasz, nie jest istotą ludzką; to, co odrzucasz, nie jest jakąś nieistotną osobą, ale Chrystusem. Czy wiesz, jakie są tego konsekwencje? Nie popełniasz małego błędu, ale potworny grzech. Dlatego radzę każdej osobie, aby nie obnażała kłów i pazurów wobec prawdy ani nie dokonywała arbitralnej krytyki, bo tylko prawda może przynieść ci życie, a nic poza prawdą nie może umożliwić ci odrodzenia i ponownego ujrzenia oblicza Boga.

(Tylko Chrystus dni ostatecznych może dać człowiekowi drogę wiecznego życia, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)

Wstecz: 2. Duchowni i starsi wierzą w Pana od wielu lat, mają gruntowną wiedzę na temat Biblii, a ich wiara przewyższa naszą, dlatego w naszej wierze w Pana powinniśmy ich słuchać. Wy zaświadczacie, że Pan Jezus powrócił i dokonuje dzieła osądzania, począwszy od domu Bożego, jednak większość duchownych i starszych tego nie akceptuje, a nawet stawia opór i okazuje potępienie. My wobec tego również nie możemy tego zaakceptować.

Dalej: 1. Konstytucja Chin przewiduje bezsprzeczną wolność wyznania religijnego. Wiara w Boga jest niezmienną zasadą, wynika z rozsądku i jest zgodna z prawem. Dlaczego więc KPCh atakuje, tłamsi i próbuje wyplenić wierzenia religijne, pozbawiając Chińczyków ich prawa do wolności wyznania. Dlaczego traktuje chrześcijan jak arcykryminalistów, wykorzystując awangardowe środki, by dręczyć, prześladować, a nawet torturować ich do śmierci?

Obecnie zdarzały się różne rzadkie katastrofy, a według Biblii w przyszłości będą jeszcze większe. Jak więc zyskać Bożą ochronę podczas wielkiej katastrofy? Skontaktuj się z nami, a pomożemy Ci znaleźć drogę.

Powiązane treści

Ustawienia

  • Tekst
  • Motywy

Jednolite kolory

Motywy

Czcionka

Rozmiar czcionki

Odstęp pomiędzy wierszami

Odstęp pomiędzy wierszami

Szerokość strony

Spis treści

Szukaj

  • Wyszukaj w tym tekście
  • Wyszukaj w tej książce

Połącz się z nami w Messengerze