Aplikacja Kościoła Boga Wszechmogącego

Słuchaj głosu Boga i powitaj powrót Pana Jezusa!

Wszystkich szukających prawdy prosimy o kontakt.

Owce Boże Słyszą Głos Boga

Pełne kolory

Motywy

Czcionka

Rozmiar czcionki

Odstęp pomiędzy wierszami

Szerokość strony

0 wyników wyszukiwania

Nie znaleziono wyników

Rozdział 6 Kilka rodzajów rozróżnień w twojej wierze w Boga, które powinieneś opanować

7. Odróżnianie zewnętrznych dobrych uczynków od zmian w usposobieniu

Ważne słowa Boga:

Przemiana usposobienia odnosi się głównie do przemiany natury ludzi. Aspektów ludzkiej natury nie można zauważyć w zewnętrznych zachowaniach; aspekty te są bezpośrednio związane z wartością i znaczeniem istnienia ludzi. Oznacza to, że wiążą się bezpośrednio z czyimiś poglądami na życie i wartościami, z tym, co znajduje się głęboko w duszy człowieka i z istotą jego życia. Ktoś, kto nie jest w stanie zaakceptować prawdy, nie przejdzie przemiany w tych aspektach. Tylko wtedy można mówić o zmianie w ludzkim usposobieniu, gdy ktoś doświadczył dzieła Bożego; w pełni zagłębił się w prawdę; zmienił swe wartości oraz swe poglądy na istnienie i życie uzgadniając swoje poglądy z poglądami Boga i był w stanie całkowicie poddać się Bogu i się Mu poświęcić. Może się wydawać, że się starasz; możesz być wytrzymały w obliczu trudów; możesz być w stanie realizować zlecenia zwierzchników; możesz też być w stanie pójść tam, gdzie ci każą, ale to tylko drobne zmiany w zachowaniu, niewystarczające, aby stanowić przemianę twojego usposobienia. Być może będziesz w stanie podążać wieloma ścieżkami, znosić wiele trudów i ogromnych upokorzeń. Możesz odczuwać, że jesteś bardzo blisko z Bogiem i Duch Święty może działać w tobie. Jednak gdy Bóg prosi cię o zrobienie czegoś, co nie pasuje do twoich pojęć, wciąż możesz się nie podporządkować, lecz szukasz wymówek i buntujesz się przeciw Bogu oraz stawiasz Mu opór do tego stopnia, że krytykujesz Go i protestujesz przeciwko Niemu. To poważny problem! Pokazuje to, że w twojej naturze nadal dominuje sprzeciw wobec Boga i że wcale nie przeszedłeś przemiany.

z rozdziału „Co należy wiedzieć o przemianie swojego usposobienia” w księdze „Zapisy przemówień Chrystusa”

Ludzie mogą się dobrze zachowywać, ale to niekoniecznie oznacza, że są obdarzeni prawdą. Zapał może sprawić, że ludzie będą tylko przestrzegać doktryny i postępować zgodnie z nakazami. Ludzie, którzy są pozbawieni prawdy, nie mają możliwości rozwiązywania istotnych problemów, a doktryna nie może zastąpić prawdy. Inni są ci, którzy doświadczyli zmiany swojego usposobienia. Ci, którzy doświadczyli zmiany swojego usposobienia, pojęli prawdę; dostrzegają wszystkie problemy; wiedzą, jak postępować zgodnie z wolą Bożą, jak działać zgodnie z zasadami prawdy, jak działać, by zadowolić Boga; rozumieją też naturę zepsucia, które przejawiają. Kiedy ujawniane są ich własne idee i koncepcje, umieją być samokrytyczni i odrzucić cielesność. W ten właśnie sposób wyraża się zmiana w usposobieniu. Najważniejszą kwestią w zmianie w usposobieniu jest to, że ludzie ci jasno pojęli prawdę, a kiedy coś robią, dosyć dokładnie wcielają prawdę w życie, a ich zepsucie nie ujawnia się zbyt często. Ogólnie rzecz biorąc, ludzie, którzy zmienili swoje usposobienie, wydają się być bardzo rozsądni i przenikliwi, a dzięki zrozumieniu prawdy nie ujawniają zbyt wiele obłudy czy arogancji. Są w stanie przejrzeć i rozróżnić wiele zepsucia, które się ujawnia, więc nie dają powodów do arogancji. Potrafią mieć wyważone pojmowanie tego, jakie jest miejsce człowieka; jak zachowywać się rozsądnie; jak być obowiązkowym; co powiedzieć, a czego nie mówić oraz co mówić i robić wobec kogo. Dlatego właśnie mówi się, że tacy ludzie są względnie rozsądni. Ci, którzy osiągają zmianę swego usposobienia, prawdziwie urzeczywistniają człowieczeństwo i mają prawdę. Zawsze są w stanie mówić i postrzegać sprawy w zgodzie z prawdą, we wszystkim zaś, co czynią, kierują się zasadami; nie podlegają wpływom żadnej osoby, kwestii czy rzeczy i wszyscy mają własne poglądy i potrafią bronić zasad prawdy. Ich usposobienie jest bardziej są stabilnie, nie zmieniają co chwila swoich zachowań, a bez względu na to, w jakiej są sytuacji, wiedzą, jak właściwie wypełniać swoje obowiązki i jak postępować, by zadowolić Boga. Ci, których usposobienie się zmieniło, nie skupiają się na tym, co robić, aby powierzchownie wyglądać na dobrych – mają wewnętrzną jasność odnośnie do tego, co robić, by zadowolić Boga. W związku z tym z zewnątrz może się wydawać, że nie są tak entuzjastyczni, bądź że nie zrobili nic wielkiego, ale wszystko, co robią, jest istotne, wartościowe i przynosi praktyczne efekty. Ci, których usposobienie się zmieniło, na pewno posiadają wiele prawdy – można to stwierdzić na podstawie ich zapatrywań na różne sprawy i zasad, jakie przyświecają im w działaniu. Ci, którzy nie posiadają prawdy, nie osiągnęli absolutnie żadnej zmiany w usposobieniu. Nie znaczy to, że ktoś, kto jest dojrzały i zahartowany w swym człowieczeństwie, koniecznie doświadczy zmiany usposobienia.; zmiana taka dotyczy przede wszystkim sytuacji, sytuacji, gdy niektóre szatańskie trucizny w naturze ludzi zmieniają się ze względu na ich wiedzę o Bogu i zrozumienie prawdy. Oznacza to, że te szatańskie trucizny zostają obmyte, a prawda wyrażona przez Boga zakorzenia się w tych ludziach, staje się ich życiem i fundamentem ich istnienia. Dopiero wtedy stają się oni nowymi ludźmi i wówczas ich usposobienie się zmienia. Zmiana w usposobieniu nie oznacza, że zewnętrzne usposobienie ludzi jest łagodniejsze niż wcześniej; że kiedyś byli aroganccy, a teraz ich słowa są rozsądne; że nie zwykli słuchać nikogo, a teraz umieją słuchać innych – nie można powiedzieć, że takie zewnętrzne zmiany to zmiany w usposobieniu. Oczywiście zmiany w usposobieniu obejmują takie stany, ale najważniejsze jest to, że zmieniło się ich życie wewnętrzne. Prawda wyrażona przez Boga staje się sednem ich życia; szatańskie trucizny w ich wnętrzu zostały wyeliminowane; zmieniły się całkowicie ich zapatrywania i żadne z nichnie jest zgodne z zapatrywaniami tego świata. Oni dostrzegają wyraźnie intrygi i trucizny wielkiego, czerwonego smoka. Pojęli prawdziwą istotę życia. Zmieniły się zatem ich życiowe wartości – to jest najbardziej zasadnicza zmiana i sedno zmiany w usposobieniu.

z rozdziału „Różnica pomiędzy zewnętrznymi zmianami a zmianami w usposobieniu” w księdze „Zapisy przemówień Chrystusa”

W sferze religii wielu ludzi cierpi niemało przez całe swoje życie, pokonując swoje ciało lub niosąc swój krzyż, a nawet cierpiąc i znosząc trudy aż do ostatniego tchnienia! Niektórzy poszczą jeszcze o poranku ostatniego dnia życia. Przez całe życie odmawiają sobie smacznego jedzenia i ładnych strojów, kładąc nacisk jedynie na cierpienie. Są w stanie ujarzmić swoje ciało i porzucić cielesność. Ich duch wytrwały w znoszeniu cierpienia jest godny pochwały. Jednak nie uporali się wcale ze swoimi myślami, poglądami i podejściem mentalnym, a także, w istocie, ze swoją starą naturą. Nie posiadają prawdziwego zrozumienia samych siebie. Ich mentalny obraz Boga to tradycyjna wizja Boga abstrakcyjnego, nieokreślonego. Ich decyzja o cierpieniu dla Boga bierze się z ich gorliwości i pozytywnego charakteru. Chociaż wierzą w Boga, nie rozumieją Go ani nie znają Jego woli. Oni jedynie ślepo pracują dla Boga i cierpią dla Niego. Nie przywiązują żadnej wagi do wnikliwości i nie dbają zbytnio o to, jak zapewnić, by ich służba faktycznie spełniała wolę Boga. Jeszcze mniej wiedzą o tym, jak osiągnąć zrozumienie Boga. Bóg, któremu służą, to nie Bóg w Jego prawdziwym obliczu, lecz Bóg, którego sami sobie wyobrazili, o którym słyszeli, lub Bóg legendarny przedstawiony w pismach. Potem tacy ludzie używają swojej żywej wyobraźni oraz pobożnych serc, by cierpieć dla Boga i przyjmować pracę na Jego rzecz, którą On chce wykonać. Ich służba jest zbyt niedokładna, do tego stopnia, że nie ma praktycznie nikogo, kto faktycznie służy Bogu w sposób spełniający Jego wolę. Bez względu na to, jak bardzo ci ludzie chcą cierpieć, ich pojmowanie służby i ich obraz mentalny Boga pozostają niezmienne, bo ludzie ci nie przeszli przez sąd i karcenie przez Boga ani przez udoskonalenie i oczyszczenie przez Niego, a także dlatego, że nikt nie poprowadził ich w prawdzie. Nawet jeśli ludzie tacy wierzą w Jezusa Zbawiciela, żaden z nich nigdy Zbawiciela nie widział. Znają Go tylko z przekazów i pogłosek. Przez to ich służba sprowadza się jedynie do przypadkowej posługi z zamkniętymi oczami, jak w przypadku ślepca służącego swemu ojcu. Co można ostatecznie osiągnąć poprzez tego typu posługę? I kto by taką posługę zaakceptował? Od początku do końca posługa takich ludzi nigdy się nie zmienia w najmniejszym stopniu. Otrzymują oni jedynie lekcje pochodzące od człowieka i opierają swoją służbę jedynie na swojej naturalności i na tym, co sami lubią. Jaką nagrodę mogłoby to przynieść? Nawet Piotr, który widział Jezusa, nie wiedział jak służyć w sposób, który spełniałby wolę Boga. Dopiero pod koniec życia, gdy był już starcem, zyskał zrozumienie. Co mówi to o ludziach ślepych, którzy nie doświadczyli żadnego napominania i przycinania i dla których nikt nie był przewodnikiem? Czyż dziś służba wielu spośród was nie przypomina właśnie służby ludzi ślepych? Wszyscy ci, którzy nie zostali osądzeni i nie byli poddani napominaniu oraz przycinaniu, i nie zmienili się – czyż nie są oni nie w pełni podbici? Jaki jest pożytek z takich ludzi? Jeśli twoje myślenie i rozumienie życia oraz Boga nie wykażą nowej zmiany i ich wynikiem nie będzie nawet mała, prawdziwa korzyść, nigdy nie osiągniesz w ramach swojej służby nic niezwykłego. Bez wizji i bez nowego zrozumienia dzieła Boga nie możesz być osobą podbitą. Twój sposób podążania za Bogiem bez tej wizji i zrozumienia będzie taki, jak tych, którzy cierpią i poszczą – będzie miał niewielką wartość! Właśnie dlatego, że w tym, co robią, jest mało świadectwa, mówię, że ich posługa jest daremna! W trakcie swojego życia ci ludzie cierpią, siedzą w więzieniu i w każdym momencie cierpią, podkreślają miłość i dobroć oraz niosą swój krzyż. Są oczerniani i odrzucani przez świat wokół, doświadczyli także wszelkich trudności. Podporządkowują się do końca, ale cały czas nie są podbici i nie mogą zaoferować żadnego świadectwa bycia podbitymi. Ucierpieli w niemałym wymiarze, ale w środku nie znają wcale Boga. Nie rozprawili się z żadną częścią ich starego myślenia, starych idei, praktyk religijnych, stworzonych przez człowieka pojęć i koncepcji ludzkich. Nie ma w nich wcale nowego rozumienia. Nawet część ich rozumienia Boga nie jest prawdziwa ani trafna. Mylnie pojęli wolę Boga. Czy to może służyć Bogu? Bez względu na to, jak rozumiałeś Boga w przeszłości, załóżmy, że podtrzymujesz to i dziś oraz ciągle opierasz swoje rozumienie Boga na własnych koncepcjach i ideach – bez względu na to, co robi Bóg. Załóżmy też, że nie masz żadnego nowego, prawdziwego rozumienia Boga i nie potrafisz poznać prawdziwego wizerunku i usposobienia Boga. Załóżmy, że twoim rozumieniem Boga wciąż przewodzi myślenie zabobonne i feudalne, zrodzone z wyobraźni ludzkiej i ludzkich koncepcji. Jeśli tak jest, to nie zostałeś podbity. Gdy mówię do ciebie te słowa, Moim celem jest pozwolić ci zrozumieć i wykorzystać tę wiedzę, by poprowadziła cię do właściwego i nowego zrozumienia. Celem Moich słów jest też to, by pozbyć się tych starych koncepcji i starej wiedzy, którą w sobie nosisz – po to, byś mógł posiąść nowe zrozumienie. Jeśli będziesz prawdziwie pił i jadł Moje słowa, wtedy twoje zrozumienie znacząco się zmieni. Jeżeli utrzymasz posłuszeństwo serca, kiedy będziesz jeść i pić słowa Boga, twoja nowa perspektywa sama przyjdzie. Jeśli będziesz w stanie zaakceptować powtarzające się karcenie, twoja stara mentalność stopniowo będzie się zmieniać. Kiedy twoja stara mentalność będzie właściwie zastępowana nową, twoje praktykowanie także ulegnie odpowiedniej zmianie. W ten sposób twoja posługa będzie coraz bardziej celna i coraz lepiej zdolna do wypełnienia woli Boga. Jeśli będziesz w stanie zmienić swoje życie, rozumienie życia i wiele swoich przemyśleń na temat Boga, wtedy twoje naturalne usposobienie będzie się stopniowo kurczyło. To właśnie – i co najmniej to – jest wynik zdobycia człowieka przez Boga; to jest zmiana, która będzie widoczna w człowieku. Jeżeli wierząc w Boga wiesz jedynie, jak pokonać swoje ciało i znosić cierpienie, i nie masz jasności, czy robisz dobrze, czy źle, a tym bardziej dla kogo to robisz, to jak w takim razie tego rodzaju praktykowanie może prowadzić do zmiany?

z rozdziału „Wewnętrzna prawda dzieła podboju (3)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Ilekroć tacy religijni ludzie się gromadzą, to zadają pytania: „Jak się miewasz, siostro?”. A siostra odpowiada: „Czuję wdzięczność wobec Boga i nie jestem w stanie zaspokoić pragnienia Jego serca”. Inna osoba stwierdza: „Ja też wiele zawdzięczam Bogu i nie jestem w stanie Go zadowolić”. Samych tych kilka wypowiedzi i słów wyraża nikczemne rzeczy tkwiące głęboko w ich sercach. Takie słowa są w najwyższym stopniu obmierzłe i nadzwyczaj odrażające. Charakter takich ludzi sprzeciwia się Bogu. Ci, którzy skupiają się na rzeczywistości, przekazują to, co mają w sercu, i otwierają je na porozumienie. Nie ma ani jednego fałszywego wybiegu, żadnej kurtuazji czy pustych uprzejmości. Postępują zawsze prostolinijnie i nie kierują się doczesnymi zasadami. Są też tacy, którzy mają skłonność do działania na pokaz, nawet bez rozsądku. Kiedy ktoś śpiewa, to zaczynają tańczyć, nie zdając sobie nawet sprawy, że ryż w ich garnku już się przypalił. Takie zachowanie ludzi nie jest ani pobożne ani szlachetne, tylko dalece nazbyt frywolne. To wszystko są przejawy braku kontaktu z rzeczywistością! Gdy niektórzy ludzie dzielą się myślami na temat spraw życiowych w duchu, to chociaż nie rozmawiają o tym, ile zawdzięczają Bogu, to zachowują w swoich sercach prawdziwą miłość do Niego. Twoja wdzięczność wobec Boga nie ma nic wspólnego z innymi. Masz dług wdzięczności u Boga, nie u człowieka. Na cóż zatem się zda ciągłe mówienie na ten temat z innymi? Powinieneś położyć nacisk na wkroczenie w rzeczywistość, a nie na zewnętrzny zapał czy pozory.

Co przedstawiają sobą zewnętrzne dobre uczynki człowieka? Przedstawiają ciało i nawet najlepsze z zewnętrznych praktyk nie przedstawiają życia, tylko twój własny indywidualny temperament. Zewnętrzne praktyki człowieka nie mogą zaspokoić pragnienia Boga. Bez ustanku mówisz o swojej wdzięczności wobec Boga, ale nie jesteś w stanie zapewnić życia innym ani sprawić, by pokochali Boga. Czy jesteś przekonany, że takie działania zadowolą Boga? Wierzysz, że takie jest pragnienie serca Boga, że jest to duchowe w swej naturze, ale tak naprawdę to absurd! Masz przekonanie, że to, co sprawia ci przyjemność i czego pragniesz, jest tym, co ucieszy Boga. Czy to, co ci się podoba może przedstawiać to, co Boże? Czy charakter człowieka może przedstawiać Boga? To, co ci sprawia przyjemność, jest dokładnie tym, do czego Bóg odczuwa odrazę, i do twoich nawyków Bóg czuje wstręt i je odrzuca. Jeżeli odczuwasz wdzięczność, to módl się do Boga. Nie ma potrzeby mówienia o tym do innymi. Jeżeli nie modlisz się do Boga, tylko nieustannie stawiasz siebie w centrum uwagi w obecności innych, czy to może zaspokoić pragnienie serca Bożego? Jeżeli twoje działania są zawsze wykonywane jedynie na pokaz, to oznacza, że jesteś wyjątkowo próżnym człowiekiem. Jakiego rodzaju człowiekiem jest ten, który spełnia jedynie powierzchownie dobre uczynki, ale jest pozbawiony rzeczywistości? Tacy ludzie są obłudnymi faryzeuszami i osobami religijnymi! Jeżeli nie wyzbędziecie się zewnętrznych praktyk i nie będziecie w stanie wprowadzić zmian, wówczas elementy obłudy jeszcze mocniej się w was zakorzenią. Im więcej obłudy, tym większy opór wobec Boga i ostatecznie tego rodzaju ludzie zostaną z pewnością odrzuceni!

z rozdziału „Wiara w Boga powinna skupiać się na rzeczywistości, a nie na obrzędach religijnych” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Przykłady i wyimki z kazań i rozmów wspólnoty:

W świecie religijnym jest wielu pobożnych ludzi, którzy mówią: „zmieniliśmy się dzięki naszej wierze w Pana Jezusa. Jesteśmy w stanie poświęcić się dla Pana, pracować dla Niego, pójść dla Niego do więzienia i nie wyprzeć się Jego imienia. Jesteśmy w stanie robić wiele cnotliwych rzeczy, wspomagać organizacje dobroczynne, przekazywać datki i pomagać biednym. Są to wielkie zmiany! Zasługujemy zatem, aby znaleźć się w królestwie niebieskim”. Co myślicie o tych słowach? Czy macie jakieś rozeznanie, jeśli chodzi o te słowa? Co to znaczy być oczyszczonym? Czy sądzicie, że jeśli zmieniliście swoje zachowanie i wykonujecie dobre uczynki, to zostaliście oczyszczeni? Ktoś mówi: „odrzuciłem wszystko, odrzuciłem pracę, rodzinę i pragnienia ciała, aby poświęcić się dla Boga. Czy oznacza to, że zostałem oczyszczony”? Nawet jeśli to wszystko zrobiliście, nie dowodzi to jeszcze wcale, że zostaliście oczyszczeni. Jaki jest zatem kluczowy element? Pod jakim względem możecie dostąpić oczyszczenia, które może być uznane za rzeczywiste? (Oczyszczenie z szatańskiego usposobienia, które sprzeciwia się Bogu.) Jakie są przejawy szatańskiego usposobienia, które sprzeciwia się Bogu? Najbardziej oczywistymi przejawami są arogancja, zarozumiałość, zadufanie i pycha, jak również perfidia, zdradliwość, kłamliwość, podstępność i hipokryzja. Naprawdę oczyszczony jest tylko ten, kto staje się wolny od wszystkich tych szatańskich usposobień. Powiedziano, że jest 12 kluczowych przejawów szatańskiego usposobienia, tj. gdy człowiek uważa siebie za najbardziej czcigodnego; gdy pozwala prosperować tym, którzy mu się podporządkowują, a zginąć tym, którzy mu się sprzeciwiają; gdy myśli, że tylko Bóg jest większy od niego, nie podporządkowuje się nikomu, nie ma szacunku dla innych; gdy tworzy niezależne królestwo po zdobyciu władzy; gdy pragnie sprawować pełnię władzy i panować nad wszystkim oraz decydować o wszystkim samemu. Wszystko to są przejawy szatańskiego usposobienia. Należy się z nich oczyścić, zanim ktoś doświadczy zmiany w swoim życiowym usposobieniu. Jest ona odrodzeniem, ponieważ zmienia się istota człowieka. Wcześniej, kiedy dano mu władzę, był w stanie stworzyć swoje własne niezależne królestwo. Teraz, kiedy dzierży władzę, służy Bogu, niesie o Nim świadectwo i staje się sługą wybranego ludu Bożego. Czyż nie jest to autentyczna zmiana? Wcześniej zawsze się popisywał w każdej sytuacji i chciał, aby ludzie go poważali i czcili. Teraz wszędzie niesie świadectwo o Bogu i nie popisuje się. Niezależnie od tego, jak ludzie go traktują, on się tym nie przejmuje. Niezależnie od tego, co ludzie o nim mówią, on się tym nie przejmuje. Nie dba o to. Skupia się tylko na sławieniu Boga, niesieniu o Nim świadectwa, pomaganiu innym w dojściu do zrozumienia Boga i byciu posłusznym w Jego obecności. Czyż nie jest to zmiana życiowego usposobienia? „Będę traktował braci i siostry z miłością. W każdej sytuacji będę miał współczucie dla innych. Nie będę myślał o sobie i będę czynił dobro dla innych. Pomogę innym rozwijać ich życie i będę wypełniał swoje obowiązki. Pomogę innym zrozumieć prawdę i ją osiągnąć”. Oto co znaczy miłować innych jak siebie samego! Jeśli chodzi o szatana, to możecie dostrzec jego zło, wyznaczyć linię podziału i opierając się na mocnych zasadach obnażyć jego uczynki, aby wybrany lud Boży nie doznał z jego strony krzywdy. Na tym polega ochrona wybranego ludu Bożego i jest to jeszcze lepszy przykład miłowania innych jak siebie samego. Ponadto powinniście kochać to, co kocha Bóg, i nienawidzić tego, czego On nienawidzi. Bóg nienawidzi antychrystów, złych duchów i podłych ludzi. Musimy stać po Jego stronie. Nie możemy zawierać z nimi żadnych kompromisów. Bóg miłuje tych, których pragnie zbawiać i którym pragnie błogosławić. Musimy być odpowiedzialni za tych ludzi, traktować ich z miłością, udzielać im pomocy, prowadzić ich, troszczyć się o nich i dawać im wsparcie. Czyż nie jest to zmiana życiowego usposobienia? Ponadto, jeśli popełniliście jakieś wykroczenia lub błędy, albo robiąc coś, zapomnieliście o zasadach, możecie zaakceptować to, że bracia i siostry was krytykują, upominają, zwracają wam uwagę i was dyscyplinują. Możecie zareagować na to właściwie, jakby pochodziło od Boga, nie odczuwać nienawiści, ale poszukiwać prawdy, która uzdrowi wasze zepsucie. Czyż nie jest to zmiana życiowego usposobienia? Owszem, jest…

Czy zmiana w czyimś zachowaniu, o której mówi się w świecie religijnym, stanowi zmianę w usposobieniu życiowym? (Nie, nie stanowi.) Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że ten ktoś wciąż opiera się Bogu. Jest jak faryzeusze, którzy z pozoru byli bardzo pobożni. Często się modlili, wyjaśniali Pismo Święte i byli skrupulatnie posłuszni nakazom prawa. Można by powiedzieć, że z pozoru nie można im było nic zarzucić. Ludzie nie byli w stanie dostrzec w nich żadnych wad. Czemu jednak faryzeusze byli w stanie sprzeciwić się Chrystusowi i potępić Go? Co to oznacza? Niezależnie od tego, jak dobrzy wydają się ludzie, jeśli nie posiadają prawdy, a tym samym nie znają Boga, wciąż będą się Mu sprzeciwiać. Z pozoru byli tacy dobrzy, dlaczego więc nie można tego uznać za zmianę życiowego usposobienia? Dlatego, że ich zdeprawowane usposobienie w ogóle się nie zmieniło i wciąż byli aroganccy, zarozumiali, a zwłaszcza przekonani o swojej nieomylności. Wierzyli w swoją własną wiedzę, w swoje teorie i wierzyli, że to oni najlepiej rozumieją Pismo Święte. Wierzyli, że rozumieją wszystko i że są lepsi od innych ludzi. Dlatego właśnie sprzeciwiali się Panu Jezusowi i potępili Go, kiedy nauczał i wykonywał swoje dzieło. Dlatego też kiedy świat religijny słyszy, że Chrystus dni ostatecznych wyraża całą prawdę, potępiają Go, chociaż wiedzą, że jest to prawda.

z książki „Kazania i rozmowy na temat wejścia w życie”, tom 138

Wstecz:Odróżnianie prawdziwych przywódców od fałszywych oraz prawdziwych pasterzy od fałszywych

Dalej:Poznanie źródła sprzeciwu ludzi wobec nowego dzieła Bożego w ich wierze w Boga