(IV) Słowa na temat Boga jako źródła życia wszystkich rzeczy
583. Droga życia nie jest czymś, co może stać się udziałem każdego, ani nie jest ona dla każdego łatwo dostępna. A to dlatego, że życie może pochodzić tylko od Boga, co oznacza, że tylko Sam Bóg posiada istotę życia oraz drogę życia. A zatem tylko Bóg jest źródłem życia i niewyczerpywalnym źródłem żywej wody życia. Odkąd Bóg stworzył świat, wykonał ogrom pracy, która niesie ze sobą witalność życia; wykonał wiele pracy, która ożywia człowieka, i zapłacił ogromną cenę, aby umożliwić człowiekowi uzyskanie życia. Wynika to z tego, że Sam Bóg jest życiem wiecznym i Sam Bóg jest drogą, poprzez którą człowiek może powstać z martwych. Bóg nigdy nie jest nieobecny w sercu człowieka i przez cały czas żyje pośród ludzi. Jest siłą napędową życia człowieka, podstawą jego przetrwania i bogatym źródłem dla przetrwania człowieka po narodzinach. Pozwala On człowiekowi się odrodzić i wytrwale żyć w każdej roli. Polegając na Jego mocy i niewyczerpywalnej sile życiowej, człowiek żył z pokolenia na pokolenie, podczas gdy moc życia Bożego konsekwentnie zapewniała mu wsparcie pośród ludzi, a Bóg zapłacił cenę, jakiej żaden zwykły człowiek nigdy nie zapłacił. Siła życiowa Boga potrafi pokonać każdą moc, a wręcz każdą moc przewyższa. Jego życie jest wieczne, Jego moc nadzwyczajna, a Jego siły życiowej nie może przemóc żadna istota stworzona ani wroga siła. Siła życiowa Boga istnieje i jaśnieje wspaniałym blaskiem bez względu na czas i miejsce. Niebo i ziemia mogą przechodzić wielkie zmiany, ale życie Boże pozostaje niezmienne. Wszystkie rzeczy mogą przeminąć, ale życie Boże będzie wciąż istniało, gdyż Bóg jest źródłem i podstawą przetrwania wszystkiego, co istnieje. Życie człowieka pochodzi od Boga, niebo istnieje z powodu Boga, a i przetrwanie ziemi ma swoje źródło w mocy życia Bożego. Żadna rzecz posiadająca witalność nie może wykroczyć poza suwerenną władzę Boga, ani też żadna rzecz posiadająca żywotność nie może uciec poza zasięg Bożej władzy. W ten sposób wszyscy ludzie, bez względu na to, kim są, muszą poddać się panowaniu Boga, wszyscy ludzie muszą żyć pod Bożą kontrolą i nikt z nich nie może wymknąć się z Jego rąk.
(Tylko Chrystus dni ostatecznych może dać człowiekowi drogę wiecznego życia, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)
584. Od kiedy Bóg stworzył wszystkie rzeczy, funkcjonują one i stale się rozwijają w uporządkowany sposób, w oparciu o ustanowione przez Niego prawa. Pod Jego spojrzeniem, pod Jego suwerenną władzą, w uporządkowany sposób rozwijają się wszystkie rzeczy, równocześnie z egzystencją człowieka. Nic nie jest w stanie zmienić ani unieważnić tych praw. To ze względu na Bożą suwerenną władzę wszystkie byty mogą się rozmnażać, a dzięki Jego suwerennej władzy i zarządzaniu mogą przetrwać. Toteż pod suwerenną władzą Boga wszystkie byty zaczynają istnieć, rozwijają się, znikają i odradzają się w uporządkowany sposób. Mżący deszcz, który nawadnia ziemię, pozwala odczuć nadchodzącą wiosnę. Grunt zaczyna odmarzać, trawa przebija się przez glebę i zaczyna kiełkować, podczas gdy drzewa stopniowo zielenieją. Wszystkie te żywe organizmy przynoszą ziemi świeżą witalność. Tak to wygląda, gdy wszystkie byty rodzą się i rozwijają. Zwierzęta wszelkiej maści wychodzą ze swoich nor, by poczuć ciepło wiosny i rozpocząć nowy rok. Latem wszystkie byty wygrzewają się w słońcu i rozkoszują ciepłem tej pory roku. Wszystkie organizmy intensywnie się rozwijają. Drzewa, trawa i wszelkie gatunki roślin rosną bardzo szybko, po czym kwitną i przynoszą owoce. Wszelkie istoty, w tym ludzie, latem są bardzo zajęte. Jesienią deszcz przynosi charakterystyczny dla tej pory roku chłód i wszystkie rodzaje istot żywych zaczynają wyczuwać nadejście sezonu zbiorów. Wszystko rodzi owoce, a ludzie zaczynają je zbierać, by przygotować zapasy pożywienia na zimę, podczas której wszystkie istoty zaczynają stopniowo wyciszać się i odpoczywać, w miarę jak narasta chłód. Także ludzie robią sobie o tej porze roku przerwę. Zmiany pór roku, przejścia między wiosną, latem, jesienią a zimą zachodzą zgodnie z prawami ustanowionymi przez Boga. Używając ich, prowadzi On wszystkie rzeczy i ludzi, a dla tych ostatnich zorganizował bogaty i barwny sposób życia, przygotowując im środowisko, w którym mogą przetrwać, które ma zmienne temperatury i pory roku. Dzięki temu uporządkowanemu, zapewniającemu byt otoczeniu, ludzie mogą żyć i rozmnażać się w planowy sposób. Ludzie nie są w stanie zmienić tych praw i nikt ani nic nie może ich złamać. Mimo że doszło do niezliczonych zmian – morza stały się polami, a pola morzami – prawa te wciąż istnieją, a istnieją dlatego, że istnieje Bóg oraz istnieje Jego suwerenna władza i zarządzanie. W tego typu uporządkowanym, szerszym środowisku, ludzkie życie toczy się w ramach tych praw i zasad. To one ukształtowały kolejne pokolenia ludzi i kolejne pokolenia przetrwały w ich granicach. Ludzie od pokoleń korzystają z tego uporządkowanego środowiska życia, jak również wszystkich innych rzeczy stworzonych przez Boga. Chociaż ludziom wydaje się, że prawa te są naturalne, chociaż całkowicie je lekceważą i chociaż nie mają wrażenia, że to Bóg je planuje, że On sprawuje nad nimi suwerenną władzę, to bez względu na wszystko Bóg jest zawsze zaangażowany w to niezmienne dzieło. To Jego niezmienne dzieło służy przetrwaniu ludzkości, temu, by mogła nadal istnieć.
(Sam Bóg, Jedyny IX, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
585. Bóg zawiaduje regułami, które rządzą działaniem wszystkich rzeczy; zawiaduje regułami, które odpowiadają za przetrwanie wszystkich rzeczy; kontroluje wszystkie rzeczy i sprawia, że wzajemnie się one wzmacniają i są od siebie zależne, tak, aby nie przepadły i nie zginęły. Tylko w ten sposób ludzkość może trwać; tylko w ten sposób może żyć pod Bożym przewodnictwem w takim środowisku. Bóg jest Najwyższym Władcą tych reguł działania i nikt nie może w nie ingerować ani ich zmieniać. Jedynie sam Bóg zna te reguły i tylko On sam nimi zarządza. Kiedy drzewa zaczną wypuszczać pędy; kiedy będzie padać deszcz; ile wody i ile odżywczych substancji ziemia da roślinom; w której porze roku będą spadały liście, w której porze roku drzewa będą rodzić owoce; ile energii słońce da drzewom; co drzewo odda z tej energii, którą otrzymało od słońca – wszystko to zostało wcześniej zaplanowane przez Boga, gdy tworzył wszystkie rzeczy, i są to reguły, których nikt nie może złamać. Rzeczy stworzone przez Boga, bez względu na to, czy są ożywione, czy też wydają się człowiekowi nieożywione, znajdują się w rękach Boga, który kontroluje je i sprawuje nad nimi suwerenną władzę. Żaden człowiek nie może zmienić ani złamać tych reguł. Oznacza to, że gdy Bóg stworzył wszystkie rzeczy, z góry ustalił, iż bez ziemi drzewo nie mogłoby zapuścić korzeni, wypuszczać pędów i rosnąć; że jeśli ziemia byłaby pozbawiona drzew, to by wyschła; że drzewo powinno stać się domem dla ptaków i miejscem, w którym chronią się przed wiatrem. Czy drzewo mogłoby żyć bez ziemi? Absolutnie nie. Czy mogłoby żyć bez słońca i deszczu? Też nie. Wszystkie te rzeczy istnieją dla człowieka, dla jego przetrwania. Człowiek otrzymuje od drzewa świeże powietrze i żyje na ziemi, którą drzewo chroni. Człowiek nie może żyć bez słońca i rozmaitych żywych istot. Chociaż relacje te są złożone, musicie pamiętać: regułą dla wszystkich rzeczy stworzonych przez Boga jest to, że wzajemnie się one wzmacniają, polegają na sobie i współistnieją. Innymi słowy, każda konkretna rzecz, którą stworzył, posiada wartość i znaczenie w swoim istnieniu. Jeśli Bóg stworzyłby coś, co byłoby pozbawione znaczenia, wówczas sprawiłby, aby to coś zniknęło. Jest to jedna z metod, jakich używa Bóg, aby troszczyć się o wszystkie rzeczy.
(Sam Bóg, Jedyny VII, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
586. Gdy Bóg stwarzał wszystkie rzeczy, użył najróżniejszych metod i sposobów, by wprowadzić między nimi równowagę, by zbalansować warunki istnienia gór i jezior, roślin i wszystkich zwierząt, ptaków i owadów. Jego celem było umożliwienie wszystkim rodzajom żywych istot mieszkania i rozmnażania się w ramach praw, które ustanowił. Żadne rzeczy stworzone nie mogą wyjść poza te prawa ani ich złamać. Tylko w takim podstawowym środowisku ludzie mogą, pokolenie za pokoleniem, bezpiecznie trwać i rozmnażać się. Jeśli jakakolwiek żywa istota przekroczyłaby wyznaczoną przez Boga liczebność lub określony przez Niego obszar, wskaźnik wzrostu czy częstotliwość reprodukcji, to środowisko życia ludzkości uległoby różnym stopniom zniszczenia. Jednocześnie zagrażałoby to jej przetrwaniu. Jeśli jeden z gatunków żywych istot osiągnąłby zbyt wielką liczebność, pozbawiłby ludzi pożywienia, zniszczył ich źródła wody i spustoszył ich siedliska. W ten sposób natychmiast wpłynąłby na rozmnażanie czy stan przetrwania ludzi. (…) Jeśli zaledwie jeden rodzaj lub kilka rodzajów istot żywych przekroczy właściwą dla siebie liczebność, to powietrze, temperatura, wilgotność, a nawet skład powietrza w ludzkim środowisku życia zostaną w różnym stopniu zatrute i zniszczone. W takich okolicznościach owe czynniki ekologiczne stanowić będą zagrożenie także dla przetrwania i losu ludzi. Jeśli zatem ludzie stracą tę równowagę, to powietrze, którym oddychają, zostanie zatrute, woda, którą piją – zanieczyszczona, a wymagane temperatury w różnym stopniu ulegną zmianie. Jeśli do tego dojdzie, środowiska życia, które z natury należą do ludzkości, zostaną narażone na ogromne wstrząsy i wyzwania. W okolicznościach, w których podstawowe środowiska życia zostałyby unicestwione, jaki los spotkałby ludzkość i jakie byłyby perspektywy? To bardzo poważny problem! Ponieważ Bóg wie, z jakiego powodu istnieje dla ludzkości każda z rzeczy stworzonych, jaka jest rola odgrywana przez każdą stworzoną przez Niego rzecz, jaki wpływ każda rzecz ma na ludzkość i w jakim stopniu jest dla niej korzystna, ponieważ w swoim sercu ma plan dla tego wszystkiego i ponieważ zarządza każdym aspektem stworzonych przez siebie rzeczy – z tego powodu dla ludzi wszystko, co czyni, jest bardzo ważne i potrzebne. Gdy zatem dostrzeżesz wśród stworzonych przez Boga rzeczy jakieś zjawisko ekologiczne czy też działające prawo naturalne, nie będziesz już wątpić w przydatność każdej rzeczy, którą Bóg powołał do istnienia. Nie będziesz więcej wypowiadał słów pełnych ignorancji, samowolnie osądzając Boże plany dla wszechrzeczy oraz różne sposoby, za pomocą których zaopatruje On ludzkość. Nie będziesz też wysnuwać dowolnych wniosków na temat ustanowionych przez Boga praw rządzących wszystkimi rzeczami, które stworzył.
(Sam Bóg, Jedyny IX, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
587. Gdyby wszystkie stworzone rzeczy straciły przypisane im prawa, przestałyby istnieć; gdyby prawa dotyczące wszystkich rzeczy przepadły, istoty żywe nie byłyby w stanie dalej funkcjonować. Również ludzie straciliby środowisko, od którego zależy ich przetrwanie. Gdyby stracili to wszystko, nie mogliby dalej istnieć i rozmnażać się przez kolejne pokolenia. Przyczyną, dla której ludzie przetrwali aż do dziś, jest to, że Bóg zaopatrywał ich w rzeczy stworzone, na różne sposoby podtrzymujące ludzi przy życiu. Tylko dzięki temu, że Bóg na różne sposoby troszczy się o człowieka, ludzkości udało się przetrwać aż do dzisiaj. W ustanowionym środowisku życia, które jest przyjazne i którym rządzą właściwe prawa naturalne, wszystkie rodzaje ludzi zamieszkujących ziemię, wszystkie rasy mogą przetrwać na przyporządkowanych sobie obszarach. Nikt nie może wyjść poza te obszary czy granice, ponieważ to Bóg je wytyczył.
(Sam Bóg, Jedyny IX, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
588. Sfera duchowa jest to bardzo ważne miejsce, odmienne od świata materialnego. Dlaczego twierdzę, że jest ona ważna? Omówimy to szczegółowo. Istnienie sfery duchowej jest ściśle powiązane ze światem materialnym, zamieszkiwanym przez ludzkość. Odgrywa ona kluczową rolę w cyklu ludzkiego życia i śmierci w sferze Bożego panowania nad wszystkimi rzeczami; taka właśnie jest jej rola i jedna z przyczyn, dla których jej istnienie jest tak ważne. Ponieważ sfera duchowa jest miejscem nieuchwytnym dla pięciu zmysłów, nikt nie jest w stanie trafnie osądzić, czy świat ten istnieje, czy nie. Jego skomplikowana dynamika ma ścisły związek z istnieniem człowieka, w rezultacie czego porządek życia człowieka znajduje się pod przemożnym wpływem sfery duchowej. Czy ma to związek z suwerenną władzą Boga, czy nie? Ma. Kiedy to mówię, rozumiecie już, dlaczego omawiam ten temat: ponieważ dotyczy on suwerennej władzy Boga, jak również Jego zarządzania. W świecie takim jak ten – niewidzialnym dla ludzi – każdy niebiański edykt, dekret czy system administracyjny jest postawiony znacznie wyżej niż prawa i systemy jakiegokolwiek narodu w świecie materialnym, a żadna z istot żyjących w tym świecie nie śmiałaby przeciw nim wykroczyć czy ich naruszać. Czy ma to związek z suwerenną władzą Boga i Bożą administracją? W sferze duchowej istnieją jednoznaczne dekrety administracyjne, jednoznaczne niebiańskie edykty i jednoznaczne statuty. Na różnych poziomach i w różnych sferach personel ściśle wypełnia swoje obowiązki, przestrzegając reguł i regulacji, wie bowiem, jakie konsekwencje niesie ze sobą naruszenie niebiańskiego edyktu; jest też w pełni świadomy tego, jak Bóg karze zło i nagradza dobro, jak administruje i włada wszystkimi rzeczami. Co więcej, personel wyraźnie też widzi, jak ściśle Bóg egzekwuje swoje niebiańskie edykty i statuty. Czy wszystko to odbywa się inaczej niż w świecie materialnym zamieszkanym przez ludzkość? W gruncie rzeczy zupełnie inaczej. Sfera duchowa jest kompletnie inna od świata materialnego. Ponieważ istnieją niebiańskie edykty i statuty, wiąże się to z Bożą suwerennością, Bożą administracją, a także z usposobieniem Boga, jak również z tym, co Bóg ma i czym jest.
(Sam Bóg, Jedyny X, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
589. Bóg ustanowił w sferze duchowej rozmaite niebiańskie edykty, dekrety i systemy. Gdy zostaną one obwieszczone, są odtąd bardzo ściśle przestrzegane, według ustaleń Boga, przez istoty zajmujące rozmaite oficjalne stanowiska w sferze duchowej – nikt też nie śmiałby owych edyktów naruszyć. I tak, w ramach cyklu życia i śmierci, któremu podlega ludzkość w świecie człowieka, niezależnie od tego, czy ktoś odradza się jako zwierzę, czy jako człowiek, dla każdego z obu tych przypadków istnieją odrębne prawa. Ponieważ pochodzą one od Boga, nikt nie śmie ich złamać, ani też nie potrafiłby tego zrobić. Tylko dzięki tej suwerennej władzy Boga i dzięki istnieniu takich praw oglądany przez ludzi świat materialny jest regularny i uporządkowany; tylko dzięki tej suwerennej władzy Boga ludzkość jest w stanie pokojowo współistnieć z innym światem, zupełnie dla niej niewidzialnym, jak również jest w stanie żyć z nim w harmonii – wszystko to zaś wiąże się nierozerwalnie z Bożą suwerennością. Po tym, jak życie cielesne gaśnie, dusza danej osoby nie przestaje istnieć, co zatem by się z nią stało, gdyby nie podlegała Bożej administracji? Błąkałaby się tu i tam, we wszystko się wtrącając, a nawet szkodząc istotom żywym w świecie ludzkim. Takie szkody mogłaby wyrządzać nie tylko ludziom, lecz również roślinom i zwierzętom – najpierw jednak szkodziłaby ludziom. Gdyby coś takiego miało się wydarzyć – gdyby taka dusza pozostała bez administracji, gdyby naprawdę szkodziła ludziom i rzeczywiście robiła różne złe rzeczy – wówczas w sferze duchowej taką duszą odpowiednio by się zajęto: gdyby sprawa była poważna, taka dusza niebawem przestałaby istnieć i zostałaby zniszczona. Jeśli byłoby to możliwe, zostałaby gdzieś umieszczona, a następnie reinkarnowana. Innymi słowy, administrowanie w sferze duchowej rozmaitymi duszami odbywa się w sposób uporządkowany, krok po kroku i zgodnie z regułami. Tylko za sprawą takiej administracji materialny świat człowieka nie popadł w chaos, a zamieszkująca ów świat ludzkość posiada normalną umysłowość, normalną racjonalność i uporządkowane życie cielesne. Dopiero po tym, jak ludzkość zyska takie normalne życie, ci, którzy wiodą życie w ciele, będą mogli dalej rozkwitać i płodzić kolejne pokolenia.
(Sam Bóg, Jedyny X, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
590. Śmierć istoty żywej – koniec fizycznego życia – oznacza, że taka istota przeszła ze świata materialnego do sfery duchowej, podczas gdy narodziny nowego fizycznego życia oznaczają, że jakaś istota żywa przeszła ze sfery duchowej do świata materialnego i wzięła na siebie oraz zaczęła odgrywać swoją rolę. Czy chodzi o odejście danej istoty, czy o jej przybycie, obie te rzeczy łączą się nierozerwalnie z funkcjonowaniem sfery duchowej. Kiedy ktoś przychodzi na świat materialny, stosowne rozwiązania i ustalenia zostały już wprowadzone przez Boga w sferze duchowej z myślą o nowej rodzinie tej osoby, epoce, w której przyjdzie na świat, godzinie, o której się urodzi, oraz roli, jaką odegra. I tak całe życie kogoś takiego – rzeczy, które robi, i drogi, którymi podąża – będzie postępować bez najmniejszych odchyleń zgodnie z ustaleniami poczynionymi w sferze duchowej. Co więcej, moment, w którym fizyczne życie dobiega końca, oraz sposób i miejsce, w jakich taki koniec następuje, są dla sfery duchowej czymś ewidentnym i łatwo zauważalnym. Bóg włada światem materialnym, włada też sferą duchową i nie doprowadzi do opóźnienia normalnego cyklu życia i śmierci, jakiemu podlega dusza, podobnie jak nie mógłby popełnić błędów w zarządzeniach odnośnie do tego cyklu. Każdy ze sług zajmujących oficjalne stanowiska w sferze duchowej wypełnia swoje indywidualne zadania i robi to, co powinien, zgodnie z Bożymi instrukcjami i zasadami. Tak więc w ludzkim świecie każde zjawisko fizyczne obserwowane przez człowieka jest uporządkowane i nie zawiera elementu chaosu. Dzieje się tak dzięki uporządkowanej władzy Boga nad wszystkimi rzeczami, jak również dlatego, że Bóg rządzi wszystkim mocą swego autorytetu. Jego zwierzchnictwo obejmuje świat materialny, w którym żyje człowiek, a ponadto niewidzialną sferę duchową poza ludzkością. Jeśli zatem ludzie chcą mieć dobre życie i mają nadzieję żyć w miłym otoczeniu, to oprócz tego, że muszą mieć zapewniony cały widzialny, materialny świat, muszą mieć również zapewnioną sferę duchową, której nikt nie może zobaczyć, która w imieniu ludzkości roztacza władzę nad każdą z istot żywych i która ma uporządkowaną strukturę.
(Sam Bóg, Jedyny X, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
591. Od chwili, gdy z płaczem przychodzisz na ten świat, zaczynasz wypełniać swoje obowiązki. Przez wzgląd na plan Boga i Jego zarządzenie odgrywasz swoją rolę i rozpoczynasz swoją życiową podróż. Bez względu na twoje pochodzenie i na to, jaką podróż masz przed sobą, tak czy inaczej nikt nie jest w stanie uciec przed rozporządzeniami i ustaleniami Niebios i nikt nie jest w stanie kontrolować własnego losu, ponieważ tylko Ten, który sprawuje suwerenną władzę nad wszystkimi rzeczami, jest zdolny do takiej pracy. Odkąd człowiek zaczął istnieć na początku, Bóg stale wykonywał swoje dzieło w taki sposób, zarządzając wszechświatem oraz kierując prawami, zgodnie z którymi zmieniają się wszystkie rzeczy, i trajektorią ich ruchu. Podobnie jak wszystko, człowiek po cichu i bezwiednie karmiony jest słodyczą, deszczem i rosą od Boga; jak wszystko, człowiek bezwiednie żyje pod rozporządzeniem Bożej ręki. Serce i duch człowieka są pod Bożą kontrolą; Bóg widzi też wszystko, co dzieje się w jego życiu. Bez względu na to, czy w to wszystko wierzysz, czy nie, wszystko bez wyjątku, tak to, co żywe, jak i to, co martwe, będzie przemieszczać się, zmieniać, odnawiać i znikać zgodnie z Bożym zamysłem. Oto w jaki sposób Bóg sprawuje suwerenną władzę nad wszystkimi rzeczami.
(Bóg jest źródłem ludzkiego życia, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)
592. Bóg stworzył ten świat i sprowadził nań człowieka, żywą istotę, którą obdarzył życiem. Z kolei człowiek zyskał rodziców i krewnych i nie był już sam. Odkąd tylko ludzkie oko po raz pierwszy ujrzało ten materialny świat, przeznaczeniem człowieka było żyć w ramach Bożych zrządzeń. To pochodzące od Boga tchnienie życia podtrzymuje każdą bez wyjątku żywą istotę przez cały czas jej wzrastania aż do osiągnięcia dorosłości. W czasie trwania tego procesu nikt nie ma jednak poczucia, że człowiek istnieje i dorasta pod opieką Boga. Miast tego, ludzie sądzą, że człowiek dorasta w łasce rodzicielskiego wychowania, a tym dorastaniem kieruje jego własny życiowy instynkt. Dzieje się tak dlatego, że człowiek nie wie, kto obdarzył go życiem, ani skąd ono pochodzi; tym bardziej nie wie zaś, w jaki sposób życiowy instynkt czyni cuda. Człowiek wie jedynie, że jedzenie jest podstawą, dzięki której trwa jego życie; że wytrwałość jest źródłem jego istnienia i że przekonania tkwiące w jego umyśle stanowią kartę przetargową, od której zależy jego przetrwanie. Zupełnie nie ma zaś świadomości Bożej łaski oraz zaopatrzenia, i w ten właśnie sposób trwoni życie, jakim obdarzył go Bóg… Ani jedna osoba, o którą Bóg troszczy się dniem i nocą, nie kwapi się, by oddać Mu cześć. Bóg, tak jak sobie zaplanował, po prostu nie przestaje pracować nad człowiekiem, wobec którego nie ma się żadnych oczekiwań. Czyni tak w nadziei, że pewnego dnia człowiek przebudzi się ze swego snu i nagle zda sobie sprawę z wartości i znaczenia życia; z ceny, jaką Bóg zapłacił za wszystko, czym go obdarzył, oraz z żarliwości, z jaką Bóg rozpaczliwie pragnie, aby człowiek na powrót się ku Niemu zwrócił. (…)
Wszyscy, którzy przychodzą na ten świat, muszą przejść przez życie i śmierć, a większość już przeszła przez cykl śmierci i powtórnego narodzenia. Ci, którzy żyją, wkrótce umrą, a zmarli wkrótce powrócą. To wszystko to przebieg życia ustalony przez Boga dla każdej żywej istoty. Jednak ten bieg rzeczy i ten cykl to właśnie fakt, który Bóg pragnie pokazać człowiekowi: że życie, którym Bóg go obdarzył, nie ma końca i nie jest spętane ograniczeniami ciała, czasu czy przestrzeni. Jest to tajemnica życia, którą Bóg obdarzył człowieka i dowód, że życie pochodzi od Niego. Chociaż wielu może nie wierzyć, że ludzkie życie pochodzi od Boga, człowiek nieuchronnie cieszy się wszystkim, co pochodzi od Boga, bez względu na to, czy wierzy w Jego istnienie, czy mu zaprzecza. Gdyby pewnego dnia Bóg nagle zmienił zdanie i zechciał zabrać wszystko, co istnieje na świecie i odebrać życie, które dał, wtedy nie byłoby już niczego. Bóg wykorzystuje swoje życie, aby zaopatrzyć wszystkie rzeczy, zarówno ożywione jak i martwe, doprowadzając wszystko do należytego porządku dzięki swej mocy i autorytetowi. Jest to fakt, którego nikt nie może sobie wyobrazić ani pojąć, a te niepojęte fakty są właśnie manifestacją i świadectwem życiowej mocy Boga. Teraz pozwól, że podzielę się z tobą sekretem: żadna istota stworzona nie jest w stanie zgłębić wspaniałości i mocy życia Boga. Tak jest, tak było i tak będzie w przyszłości. Druga tajemnica, którą wyjawię, jest następująca: Bóg jest źródłem życia dla wszystkich istot, bez względu na ich formę życia i budowę i bez względu na to, jakiego rodzaju istotą żyjącą jesteś, żadne stworzenie nie może zejść ze ścieżki życia, jaką ustanowił Bóg. W każdym razie wszystko, czego pragnę to aby człowiek zrozumiał, że bez opieki, ochrony i zaopatrzenia Boga nie może on otrzymać tego wszystkiego, co było mu przeznaczone, bez względu na podejmowany wysiłek czy starania. Bez dopływu życia od Boga człowiek traci wartość egzystencji i sens życia. Jak Bóg mógł pozwolić człowiekowi, który lekkomyślnie marnuje wartości Bożego życia, aby był tak beztroski? Powtórzę jednak, nie zapominaj, że Bóg jest źródłem twojego życia.
(Bóg jest źródłem ludzkiego życia, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)
593. Bóg jest tym, kto sprawuje suwerenną władzę nad wszystkimi rzeczami i wszystkimi rzeczami zarządza. Stworzył wszystko, co istnieje i zarządza wszystkim, co istnieje; jednocześnie sprawuje suwerenną władzę nad wszystkim, co istnieje, i zaopatruje wszystko, co istnieje. Taki jest status Boga i taka jest Jego tożsamość. Co się tyczy wszystkich rzeczy i wszystkiego, co istnieje, to prawdziwa tożsamość Boga jest taka: jest On Stwórcą i Najwyższym Władcą wszystkich rzeczy. Taką tożsamość posiada Bóg, który jest wyjątkowy pośród wszystkich rzeczy. Żadne ze stworzeń – czy to ze świata ludzi, czy ze sfery duchowej – nie byłoby w stanie przy pomocy jakichkolwiek środków czy pretekstu wziąć na siebie roli lub statusu Boga ani też Go zastąpić, ponieważ pośród wszystkich rzeczy tylko jedna istota posiada ową tożsamość, władzę, autorytet oraz zdolność sprawowania suwerennej władzy nad wszystkimi rzeczami, a istotą tą jest nasz jedyny, Sam Bóg. Żyje On i chodzi pośród wszystkich rzeczy. Potrafi też wznieść się do najwyższego miejsca, ponad wszystko, co istnieje; potrafi się zniżyć i stać się człowiekiem, stać się jednym z tych, którzy są z krwi i kości, stanąć z ludźmi twarzą w twarz i dzielić z nimi ich radości i troski, a jednocześnie panuje nad wszystkim, co istnieje, i rozstrzyga o losie wszystkiego oraz o tym, w jakim kierunku wszystko zmierza. Co więcej, przesądza o losach całej ludzkości i o kierunku, w jakim ona podąża. Takiego Boga winni czcić i znać wszyscy ludzie posiadający życie i powinni Mu się podporządkować. Tak więc niezależnie od tego, do której grupy ludzi należysz i jakim typem człowieka jesteś, wiara w Boga, podążanie za Bogiem, banie się Boga, akceptowanie Jego suwerennej władzy i Jego postanowień dotyczących twojego losu stanowi jedyny wybór – konieczny wybór – każdego człowieka, każdego, kto żyje. Dzięki owej wyjątkowości Boga ludzie widzą, że Jego autorytet, Jego sprawiedliwe usposobienie, Jego istota oraz środki, przy użyciu których obdarowuje On wszystkie istoty, są zupełnie wyjątkowe. Owa wyjątkowość przesądza o prawdziwej tożsamości Samego Boga, przesądza też o Jego statusie. Tak więc gdyby którekolwiek spośród stworzeń w sferze duchowej czy świecie ludzkim zapragnęło zastąpić Boga, byłoby to niemożliwe, podobnie jak próba odegrania roli Boga. Takie są fakty.
(Sam Bóg, Jedyny X, w: Słowo, t. 2, O poznaniu Boga)
594. Celem Mojego ostatecznego dzieła jest nie tylko ukaranie człowieka, ale również zaplanowanie jego przeznaczenia. A nawet więcej: jest nim to, by wszyscy ludzie uznali Moje uczynki i działania. Sprawię, iż każda bez wyjątku osoba przekona się, że wszystko, czego dokonałem, jest słuszne i stanowi wyraz Mojego usposobienia, że stworzenie ludzkości nie jest dziełem człowieka, a tym bardziej nie jest dziełem przyrody, lecz to Ja karmię każdą żywą istotę pośród wszystkich rzeczy. Bez Mego istnienia, rodzaj ludzki wyginie i dosięgnie go plaga nieszczęść. Żaden człowiek nie zobaczy już nigdy więcej piękna słońca i księżyca ani bujnej zieleni świata. Ludzkość napotka tylko ciemną, zimną noc i bezlitosną dolinę cienia śmierci. Jestem jedynym odkupieniem ludzkości. Jestem jedyną nadzieją ludzkości, a co więcej, jestem Tym, na kim opiera się egzystencja całej ludzkości. Beze Mnie ludzkość natychmiast stanie w martwym punkcie, beze Mnie ludzkość będzie jedynie cierpieć z powodu niszczycielskiej katastrofy i zostanie zadeptana pod stopami wszelkiego rodzaju duchów, albowiem nikt nie baczy na Mnie. Wykonałem dzieło, które nie może być wykonane przez nikogo innego, i mam jedynie nadzieję, że człowiek odpłaci Mi dobrymi uczynkami. Chociaż bardzo niewielu było w stanie Mi odpłacić, Ja i tak dokończę Moją podróż w świecie ludzi i rozpocznę kolejny etap Mojego dzieła, które ma się rozwinąć, ponieważ tyle lat Mojego zabiegania pośród ludzi przyniosło owoce, a Ja jestem bardzo zadowolony. Nie zależy Mi na liczbie ludzi, ale na ich dobrych uczynkach. W każdym razie, mam nadzieję, że przygotujecie wystarczającą liczbę dobrych uczynków, by zasłużyć na swoje przeznaczenie. Wtedy będę usatysfakcjonowany. W przeciwnym razie nikt z was nie będzie w stanie uniknąć nadejścia katastrofy. Katastrofa rodzi się we Mnie i rzecz jasna jest przeze Mnie zaplanowana. Jeśli nie potrafisz jawić się jako dobry w Moich oczach, wówczas nie unikniesz cierpienia pośród katastrofy.
(Przygotuj dostatecznie wiele dobrych uczynków na rzecz swojego przeznaczenia, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło)