Wszystkich szukających prawdy prosimy o kontakt.

Mój powrót do Boga Wszechmogącego

Pełne kolory

Motywy

Czcionka

Rozmiar czcionki

Odstęp pomiędzy wierszami

Szerokość strony

0 wyników wyszukiwania

Nie znaleziono wyników

31. Ciepłe światło na końcu ciemnego tunelu

Autorstwa Wang Yuping, Chiny

Podobnie jak wszyscy inni bracia i siostry, którzy pragną powrotu Pana Jezusa, ja również zawsze tęsknie wyglądałam momentu, kiedy Pan powróci, aby przyjąć nas do królestwa niebieskiego, byśmy mogli cieszyć się jego błogosławieństwami. Pewnego dnia, w listopadzie 2006 roku, w końcu usłyszałam wiadomość o powrocie Pana. Dzięki lekturze słów wyrażonych przez Boga Wszechmogącego oraz dzięki omówieniom braci i sióstr oraz ich świadectwu o Bożym dziele w dniach ostatecznych w końcu zrozumiałam, że wcielony Bóg Wszechmogący jest Panem Jezusem, który powrócił. W związku z tym, z radością przyjęłam dzieło Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych.

Kiedyś podczas zgromadzenia siostra Yang powiedziała do mnie bardzo poważnym tonem: „Ostatnio było wielu braci i sióstr, którzy stanęli w obliczu pewnych zakłóceń i pokus ze strony szatana po przyjęciu Bożego dzieła dni ostatecznych. Niektórzy z nich są oszukiwani przez kłamstwa rządu KPCh, inni są niepokojeni i zastraszani przez pastorów i starszych, niektórzy spotykają się z naciskami lub przeszkodami ze strony swoich rodzin, a jeszcze inni doświadczyli choroby lub tragedii w rodzinie. Wszystkie te rzeczy są podstępami szatana, które powstrzymują nas przed powrotem do Boga. Wszyscy już rozumiemy, że dzieło sądu Boga Wszechmogącego rozpoczyna się od domu Bożego i jest ostatnim etapem Bożego dzieła zbawiania ludzkości. Bóg robi wszystko, co w Jego mocy, aby zbawić człowieka, a szatan używa swoich podstępów i piętrzy przed nami przeszkody, aby stanąć nam na drodze przyjścia przed oblicze Boga i otrzymania Jego zbawienia. Obecnie walka, która toczy się w świecie duchowym, staje się coraz bardziej intensywna, więc istnieje pilna potrzeba, byśmy wyposażyli się w prawdę i nauczyli się rozeznania, abyśmy nie zostali oszukani, gdy staniemy w obliczu podstępów szatana, ale zamiast tego byśmy mogli nieść świadectwo o Bogu. Przeczytajmy fragment ze słów Boga Wszechmogącego”. Wzięłam więc książkę słów Bożych i gorliwie przeczytałam następujący fragment: „Gdy Bóg pracuje, szatan zakłóca. W dniach ostatecznych zakończy nękanie. Podobnie Boże dzieło zostanie ukończone, a ci ludzie, których Bóg pragnie uczynić pełnymi, takimi uczyni. Bóg pozytywnie przewodniczy ludziom. Jego życie to żywa woda, niezmierzona i bezgraniczna. Szatan zdeprawował ludzkość do pewnego stopnia. Ostatecznie żywa woda życia dopełni człowieka i stanie się niemożliwe dla szatana, by wtrącać się oraz dokonywać swojego dzieła. Dlatego Bóg w pełni zdobędzie tych ludzi. Szatan wciąż odmawia przyjęcia tego faktu; nieustannie wystawia się do walki z Bogiem, lecz On nie zwraca na niego uwagi. Bóg powiedział: »Odniosę zwycięstwo nad wszelkimi ciemnymi siłami szatana i wszelkimi ciemnymi wpływami«. (…) Bóg jest od niego mądrzejszy, a Jego dzieło dalece go przewyższa. Dlatego poprzednio stwierdziłem: dzieło, którego dokonuję, jest odpowiedzią na podstępy szatana. Ostatecznie ujawnię Moją wszechmoc i niemoc szatana. Gdy Bóg realizuje swe dzieło, szatan śledzi go z tyłu aż w końcu zostaje zgładzony – nawet nie będzie wiedział, co go dopadło! Uświadomi sobie prawdę wówczas, gdy już będzie leżał na ziemi; w tym czasie spłonie już w jeziorze ognia. Czyż zatem nie będzie to w pełni przekonujące? Ponieważ brak mu już jakiegokolwiek planu!” („Powinieneś wiedzieć, jak rozwijała się cała ludzkość po dzień dzisiejszy” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Siostra Yang powiedziała łagodnym tonem: „Na podstawie Bożych słów widzimy, że szatan zawsze postępuje krok w krok za każdym etapem Bożego dzieła zarządzania. Bóg jest z przodu, wykonując dzieło zbawienia człowieka, podczas gdy szatan jest z tyłu, działając w sposób destrukcyjny i niszczycielski. Stale rywalizuje z Bogiem o człowieka, a dzieje się tak szczególnie podczas ostatniego etapu Bożego dzieła całkowitego zbawienia człowieka. A teraz w jeszcze większym stopniu szatan robi wszystko, co w jego mocy, wykorzystując przeróżnych ludzi i wszelkiego rodzaju rzeczy, aby nam przeszkadzać i powstrzymać nas od przyjęcia dzieła Bożego i poddania się mu. Nikczemnym celem szatana jest to, by człowiek oddalił się od Boga, byśmy wyparli się i zdradzili Boga, tracąc w ten sposób Boże zbawienie. Ale mądrość Boża jest realizowana w odpowiedzi na podstęp szatana. Wykorzystuje On stawiane przez szatana przeszkody, aby dać nam zrozumienie Jego dzieła, Jego mądrości i Jego wszechmocy, a także aby pozwolić nam wyraźnie zobaczyć niegodziwość szatana i jego brzydotę. Bez względu na to, co napotkamy później, wszyscy musimy więc się modlić i polegać na Bogu, a także szukać prawdy. Musimy również przejrzeć podstęp szatana, abyśmy mogli trwać przy świadectwie o Bogu. Przypomina to próby, przez które przeszedł Hiob. Trwał on przy świadectwie o Bogu, a szatan wycofał się upokorzony”. Wysłuchałam omówienia siostry Yang i odpowiedziałam z całkowitą pewnością siebie: „Tak, wierzymy w prawdziwego Boga. Jeśli polegamy na Bogu, nie mamy się czego obawiać; jeśli natknę się na pokusy szatana, z pewnością stanę po stronie Boga”.

Pewnego dnia, niedługo później, wracałam właśnie do domu po dniu głoszenia ewangelii, kiedy, machając rękami, podbiegła do mnie moja sąsiadka i powiedziała: „Gdzie byłaś tak długo? Zdarzył się straszny wypadek! Liu, pPprzyjaciel twojego syna, przyszedł wcześniej pożyczyć twoją ciężarówkę, ale nie chciała zapalić, więc zorganizował ciągnik do holowania, aby ją uruchomić. Mimo kilku prób samochód nie ruszył. Tak się złożyło, że Hu też tam był, więc wsiadł do ciągnika i wrzucił od razu piąty bieg. Ciągnik się przechylił, a metalowy kabel przymocowany do ciężarówki nagle się zerwał, odskoczył i uderzył Hu w skroń. Natychmiast zaczął krwawić. Zabrano go do szpitala”. Natychmiast poczułam pustkę w głowie. Wbiegłam do środka i modliłam się do Boga: „Boże! Nie wiem, jaka jest Twoja wola. Dlaczego nagle mi się to przytrafiło? Proszę, oświeć mnie”. Po modlitwie pomyślałam o omówieniu siostry Yang na temat prawdy dotyczącej walki duchowej i wtedy zrozumiałam. To szatan chciał mnie kusić i mi przeszkadzać. Chciał wykorzystać te niesprzyjające okoliczności, aby mnie zaatakować, tak żebym zaczęła wątpić w Boga, obwiniać Go i odrzucać. Zdałam sobie sprawę, że to naprawdę była duchowa walka! Właśnie wtedy przyszły mi do głowy te słowa Boga: „Będziesz w stanie stanąć po stronie Boga, gdy On walczy z szatanem i nie wracać do szatana, to wtedy osiągniesz miłość do Boga i wytrwasz w swoim świadectwie” („Tylko przez umiłowanie Boga możliwa jest prawdziwa wiara w Boga” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Słowa Boże napełniły mnie wielką wiarą i pomyślałam sobie: „Szatanie, bez względu na to, jak będziesz mnie niepokoić, nie dam się nabrać na twoje sztuczki; nie będę obwiniać Boga ani w niego wątpić, ale stanę po Jego stronie. Będę podążać za Bogiem Wszechmogącym, tak jak powinnam”. Kiedy zrozumiałam wolę Bożą, moje serce odzyskało spokój.

Ale szatan nie chciał uznać swojej porażki – nie spoczął w swojej kampanii nękania mnie przez innych ludzi i rzeczy. Podczas gdy Hu był w szpitalu, jego rodzina zrzuciła całą odpowiedzialność na moją rodzinę; chcieli, byśmy pokryli wszystkie koszty leczenia. Próbowałam negocjować z nimi, tłumacząc, że jestem gotowa zapłacić połowę, ale oni nadal się nie zgadzali. Jakieś dwadzieścia dni później Hu wyzdrowiał, ale nadal nie został wypisany ze szpitala. Zrobiono to celowo, aby wyłudzić pieniądze od mojej rodziny. Pewnego dnia Hu powiedział: „Ciężarówka jest twoja, to ty powinnaś pokryć wszystkie wydatki”. Żona Hu również wstała i krzyknęła: „Zgadza się! W wypadku uczestniczyła twoja ciężarówka, więc powinnaś za wszystko zapłacić”. Stałam tam, kiedy oni mnie tak nękali, i ogarniała mnie wielka złość. Nieświadomie dałam się w to wplątać. Czułam ból i emocjonalny zamęt. Nie chciałam już z nimi rozmawiać, więc niezadowolona wyszłam z sali szpitalnej. Kiedy schodziłam po schodach, pomyślałam sobie: „Wierzę w Boga, więc kiedy przytrafiają mi się takie rzeczy , nie powinnam się tak gniewać, ale powinnam powierzyć tę sprawę Bogu. Muszę na Nim polegać”. Kiedy wróciłam do domu, otworzyłam swoją księgę słów Bożych i przeczytałam ten fragment: „Na każdym etapie Bożego dzieła wśród ludzi, kiedy spogląda się na nie z zewnątrz zdaje się ono być oddziaływaniem między ludźmi, jakby powstało dzięki przygotowaniom poczynionym przez ludzi lub wynikło z ludzkiej ingerencji. Jednak za kulisami każdy etap dzieła i wszystko, co się dzieje, jest zakładem szatana z Bogiem i wymaga, aby ludzie trwali mocno w świadectwie na rzecz Boga. Jako przykład weźmy próbę, której został poddany Hiob: Za kulisami szatan zakładał się z Bogiem, a to, co stało się z Hiobem, było efektem ludzkich czynów i ludzką ingerencją. Za każdym działaniem, które Bóg podejmuje w was, kryje się zakład szatana z Bogiem – za wszystkim kryje się toczona walka. (…) Powinieneś wiedzieć, że wszystko, co ci się przydarza, jest wielką próbą i czasem, w którym Bóg potrzebuje, abyś dawał świadectwo” („Tylko przez umiłowanie Boga możliwa jest prawdziwa wiara w Boga” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Czytając te słowa, przypomniałam sobie, jak tamtego dnia chwaliłam się przed siostrą Yang, że z pewnością stanę po stronie Boga, kiedy tylko spadną na mnie pokusy szatana. Nie wyobrażałam sobie, że gdy szatan będzie dręczył mnie raz za razem, nie będę mogła spokojnie przyjść przed oblicze Boga i szukać Jego woli, bo mój umysł zawsze będzie zaabsorbowany czymś innym. Czułam się z tego powodu okropnie – czyż w ten sposób nie dawałam się nabrać na podstępy szatana? Dopiero gdy rozważyłam wszystkie tajniki tej sprawy, dostrzegłam wreszcie, jak naprawdę złowrogi i niegodziwy jest szatan. Wykorzystał tę sytuację, aby mnie niepokoić i wywołać mój gniew związany z interesami tego świata, a przede wszystkim chciał zmusić mnie do wyparcia się i zdradzenia Boga Wszechmogącego. Wiedziałam, że nie dam się nabrać na podstępy szatana, i byłam gotowa polegać na Bogu oraz powierzyć Mu tę sprawę. Wierzyłam, że to, czy Hu zostanie wypisany ze szpitala i ile pieniędzy będę musiała ostatecznie wydać, zostało zaaranżowane rękami Boga i jakikolwiek będzie rezultat, poddam się mu. Kiedy już zrozumiałam wolę Bożą i byłam gotowa nieść świadectwo o Bogu, ku mojemu zaskoczeniu, następnego dnia byłam świadkiem jednego z cudownych uczynków Boga. Zainspirował on młodego człowieka, by udał się do szpitala Hu i upomniał go: „Po prostu nie mogę patrzeć na kogoś takiego jak ty, kto dręczy porządnych ludzi, kto wyłudza od nich pieniądze. Gdyby to o mnie chodziło, nie dałbym ci ani grosza!”. Inni pacjenci leżący w tej samej sali zawtórowali mu: „Zgadza się, z własnej woli wsiadł do tego ciągnika i teraz chce od niej pieniędzy. To bez sensu!”. „Tak! Ten, kto pożyczał ciężarówkę, też powinien coś zapłacić! Nie może oczekiwać, że właściciel zapłaci za wszystko!”. Usłyszawszy to, Hu pochylił głowę i nie powiedział ani słowa. Trzy dni później wypisano go ze szpitala. W głębi serca wiedziałam, że za tym wszystkim stoi Bóg, który otworzył mi tę drogę wyjścia.

Po tych przejściach jasno dostrzegłam niegodziwość i nikczemność szatana. Wykorzystywał ludzi i rzeczy wokół mnie, aby mnie niepokoić i atakować, próbując zmusić mnie do tego, bym skarżyła się na Boga, obwiniała Go i oddaliła się od Niego, ponieważ miałam stracić trochę pieniędzy. Szatan chciał, żebym żyła w cierpieniu. W tym samym czasie zobaczyłam również, że kiedy przestałam zastanawiać się nad tym, co moje ciało może stracić lub zyskać, kiedy polegałam na Bogu w swojej wierze, kiedy stałam po stronie Boga, wówczas użył słów niewierzących, aby otworzyć mi drogę wyjścia, zmuszając szatana do odwrotu ze wstydem. Pozwoliło mi to dostrzec władzę Boga, który może zmobilizować wszystko i wszystkim rządzić. Tak jak głoszą słowa Boga: „Zmobilizuję wszystkich do służby dla Mnie, ponadto ujawnię swoją moc, aby każdy człowiek widział, że w całym wszechświecie nie ma nawet jednej rzeczy, której nie trzymamy w swoich rękach, nie ma jednej osoby, która nie służyłaby nam, i ani jednego osiągnięcia, którego dla nas nie dokonano” (Rozdział 119 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Im dłużej czytam słowa Boga, tym bardziej widzę Jego wszechmoc i cudowność. Widząc, że wszystko jest w rękach Boga, wzmocniłam moją wiarę w Niego i stałam się gotowa dostrzegać obecność Jego dzieła w każdym kolejnym wydarzeniu, oraz polegać na Bogu, aby przezwyciężyć pokusy szatana.

Miesiąc później znów natrafiłam na szatańską pokusę. Pewnego dnia moja córka, która niedawno wzięła ślub, przyjechała do domu w odwiedziny. Nagle zemdlała tuż przy drzwiach wejściowych. Mój sąsiad podniósł ją i pomógł jej wejść do domu. Początkowo myślałam, że to tylko przeziębienie, i nie zaprzątałam tym sobie głowy, a na pewno nie spodziewałam się, że w środku nocy nagle zacznie się cała trząść. Byłam przerażona i nie miałam pojęcia, co robić, więc po prostu szybko chwyciłam ją i przytuliłam do piersi, i po chwili wydawało mi się, że jest już trochę lepiej. Następnego ranka powiedziała: „Mamo, idź wykonywać swoje obowiązki, nic mi nie będzie”. W duszy modliłam się do Boga: „Dobry Boże! Wszystko jest w Twoich rękach, więc powierzam Ci moją córkę”. Następnie zwróciłam się do niej: „Jing, musisz częściej modlić się do Boga i polegać na Nim, ponieważ On jest naszym silnym wsparciem”. Po tym napomnieniu wyszłam z domu, aby wykonywać swoje obowiązki. Ku mojemu zaskoczeniu, kiedy wróciłam dwa dni później, moja córka leżała nieprzytomna na szpitalnym łóżku. Moja synowa zwróciła się do mnie i powiedziała smutno: „Mamo, po twoim odjeździe stan Jing zaczął się pogarszać. Kiedy lekarz ją zbadał, powiedział, że ma wylew krwi do mózgu i że potrzebna jest kraniotomia. Ale nie było tu jej męża ani ciebie, więc nie było nikogo, kto mógłby podpisać zgodę. Przegapiliśmy najlepszy czas na operację. Słyszałam też, jak lekarz powiedział teściowej Jing, że jej stan zdrowia się nie poprawi i że nawet jeśli się obudzi, będzie w stanie wegetatywnym”. Słowa te były jak nóż obracający się w moim sercu i nie mogłam powstrzymać łez. Nie byłam w stanie się z tym pogodzić. Trzymając się resztek nadziei, poszłam porozmawiać ze specjalistą, ale on potrząsnął głową, mówiąc: „Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, staraliśmy się jak mogliśmy, ale najlepszym, na co możemy liczyć jest to, że odzyska przytomność, ale będzie w stanie wegetatywnym”. Słysząc to, poczułam, jakby niebo zwaliło mi się na głowę. Żyłam w stanie bezgranicznego cierpienia. Kiedy mój zięć zobaczył później, w jakim stanie znajduje się moja córka, nie tylko nie obchodziło go, czy przeżyje, czy umrze, ale nawet zwrócił się do mnie i, wykazując całkowity brak człowieczeństwa, poprosił mnie o zwrot pieniędzy, które dał nam, gdy się pobrali. Powrót do domu ze szpitala tego dnia trwał w nieskończoność; czułam, jakbym była zagubioną duszą wędrującą przez długi, ciemny tunel, i nie widziałam przed sobą żadnego światła.

Po dotarciu do domu bez przekonania otworzyłam książkę z Bożymi słowami i przeczytałam: „Na ziemi wszelkiego rodzaju złe duchy nieustannie poszukują miejsca do odpoczynku, nieustannie poszukują trupów ludzi, aby je pożerać. Mój ludu! Musisz pozostawać pod Moją opieką i ochroną. Nie zachowuj się nigdy w sposób rozpasany! Nigdy nie zachowuj się lekkomyślnie! Przeciwnie, ofiaruj swą lojalność w Moim domu, bo tylko dzięki lojalności możesz przeciwstawić się przebiegłości diabła” (Rozdział 10 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). „Kiedy stajesz w obliczu cierpienia, musisz umieć ignorować potrzeby ciała i nie skarżyć się na Boga. Kiedy Bóg się przed tobą ukrywa, musisz być w stanie mieć wiarę, aby podążać za Nim, by utrzymać swoją dotychczasową miłość, nie pozwalając jej osłabnąć ani zaniknąć. Bez względu na to, co robi Bóg, musisz poddać się Jego planom i chętniej przeklinać własne ciało niż skarżyć się na Niego. Kiedy stajesz w obliczu prób, musisz zaspokoić Boga, pomimo niechęci do rozstania się z czymś, co kochasz, oraz pomimo gorzkiego płaczu. Tylko to można nazwać prawdziwą miłością i wiarą” („Ci, którzy mają być udoskonaleni, muszą przejść oczyszczenie” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Kiedy czytałam te słowa Boga, zastanawiałam się nad tym, co mnie właśnie spotkało, i naprawdę mogłam dostrzec nikczemność, złośliwość i barbarzyństwo szatana. Starając się wyrwać mnie z Bożych rąk i pożreć moją duszę, na każdym kroku realizował swoje przebiegłe plany przeciwko mnie, aby mi przeszkadzać i mnie atakować. Najpierw padłam ofiarą naciągaczy i zostałam narażona na straty finansowe; tym razem szatan wykorzystał moją ukochaną córkę, by znów mnie kusić. Próbował wykorzystać chorobę mojego dziecka, by skłonić mnie do uskarżania się na Boga, wyparcia się Go i zdradzenia, abym straciła Boże zbawienie dni ostatecznych. Wszystko to były przebiegłe plany szatana, takie same jak próby, którym musiał niegdyś stawić czoła Hiob. Za tym wszystkim toczyła się bitwa – szatan chciał, by Hiob porzucił i zaparł się Boga, dlatego sprawił, że Hiob stracił bogactwo i swoje dzieci, ale Hiob nigdy nie obwiniał Boga. Zamiast tego chwalił imię Boga, przez co szatan musiał wycofać się ze wstydem; Hiob dał o Bogu piękne i donośne świadectwo. Chociaż moje ciało jest słabe, wiedziałam, że muszę przejrzeć przebiegłe plany szatana i stać po stronie Boga. Bóg mówi: „Bo tylko dzięki lojalności możesz przeciwstawić się przebiegłości diabła”. „Musisz zaspokoić Boga, pomimo niechęci do rozstania się z czymś, co kochasz, oraz pomimo gorzkiego płaczu. Tylko to można nazwać prawdziwą miłością i wiarą”. Bóg wykorzystywał ataki ze strony szatana, by udoskonalić moją wiarę i lojalność wobec Niego. Zarówno życie, jak i śmierć człowieka są w rękach Boga, więc byłam gotowa oddać moją córkę w Jego ręce. Kiedy o tym myślałam, uklękłam na ziemi. Po twarzy spływały mi gorzkie łzy i modliłam się do Boga: „Boże Wszechmogący! Losy ludzi spoczywają w Twoich rękach. Jeśli na to nie pozwolisz, moja córka nie umrze, dopóki w jej ciele pozostanie choć jeden oddech. A jeśli lekarze mają rację, a ona stanie się warzywem, to absolutnie nie będę Cię winić, ale będę nadal za Tobą podążać”.

Późnym wieczorem siedziałam przy szpitalnym łóżku mojej córki i w pewnym momencie zasnęłam. Obudziłam się oszołomiona, kiedy usłyszałam, jak moja córka mówi: „Mamo, mamo, potrzebuję wody”. Na dźwięk jej głosu serce podskoczyło mi do gardła i zerwałam się na równe nogi. Wpatrywałam się w nią, przecierając oczy. Jej ręce naprawdę się poruszały, a oczy miała otwarte. Natychmiast ogarnęły mnie takie emocje, że nie wiedziałam, co powiedzieć, a wszystko, co mogłam zrobić, to wyrzucać z siebie słowa: „O, Boże! O, Boże!”. Któryś z pacjentów również mówił zdumiony: „To cud! To niemożliwe, żeby tak nagle jej się poprawiło!”. Byłam tak podekscytowana, że uśmiechałam się od ucha do ucha. Naprawdę widziałam, że życie i śmierć człowieka są w rękach Boga. Boże czyny są tak cudowne. To Bóg uratował moją córkę. Trzy dni później córka cudownie odzyskała zdrowie i wyglądało na to, że nic już jej nie dolega. Po doświadczeniu takiego ciosu z ręki szatana byłam w stanie zobaczyć, jak intensywna jest walka toczona w świecie duchowym, i wyraźnie widziałam złowieszczą nikczemność szatana i jego niegodziwe okrucieństwo. W tym samym czasie zyskałam również dużo lepsze zrozumienie woli Bożej. Bóg pozwolił, by spadły na mnie te próby, aby mógł mnie lepiej zbawić i udoskonalić. Pozwoliło mi to rozpoznać wszechmoc i mądrość Boga, a także dostrzec autorytet i suwerenność Boga. Udoskonaliło to moją wiarę, lojalność i posłuszeństwo wobec Boga oraz uratowało mnie od wpływu szatana, pozwalając mi wzrastać w moim życiu. Bóg naprawdę jest taki piękny!

Później przeczytałam ten fragment Bożych słów: „Cały Mój plan zarządzania, obejmujący sześć tysięcy lat plan zarządzania, składa się z trzech etapów, czy też z trzech wieków: Wieku Prawa na początku; Wieku Łaski (który jest zarazem Wiekiem Odkupienia); i Wieku Królestwa dni ostatecznych. Treść Mojego dzieła w tych trzech wiekach różni się w zależności od natury każdego wieku, ale na każdym etapie odpowiada potrzebom człowieka – czy też, mówiąc bardziej precyzyjnie, jest ono wykonywane stosownie do podstępów, jakimi posługuje się szatan w wojnie, którą przeciw niemu prowadzę. Celem Mojego dzieła jest pokonanie szatana, uwidocznienie Mojej mądrości i wszechmocy, obnażenie wszystkich podstępów szatana, a tym samym zbawienie całej rasy ludzkiej, która żyje w jego domenie. Jest nim pokazanie Mojej mądrości i wszechmocy oraz ujawnienie nieznośnej ohydy szatana. Co więcej, jest nim sprawienie, aby istoty stworzone nauczyły się rozróżniania między dobrem i złem, sprawienie, że poznają, iż jestem Władcą wszystkich rzeczy i wyraźnie dostrzegą, że szatan jest najgorszym wrogiem ludzkości, że jest złem, oraz nauczenie ich rozróżniania z absolutną pewnością między dobrem i złem, prawdą i fałszem, świętością i zepsuciem oraz wielkością i podłością. W ten sposób nieświadoma ludzkość stanie się zdolna do niesienia o Mnie świadectwa, że to nie Ja deprawuję ludzkość i że tylko Ja – Stwórca – mogę ją zbawić i obdarzyć ludzi rzeczami, które przyniosą im radość; ludzie poznają wtedy, że jestem Władcą wszystkich rzeczy, a szatan jest tylko jednym ze stworzonych przeze Mnie bytów, który później zwrócił się przeciw Mnie” („Prawdziwa historia stojąca za dziełem Wieku Odkupienia” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Te słowa Boga dały mi lepsze zrozumienie woli Bożej. Widziałam, że wszystko, co Bóg robi, to zbawienie i miłość do ludzkości. Kiedy pomyślałam o kolejnych próbach, którym zostałam poddana, zrozumiałam, że chociaż zniosłam pewne trudności, to bardzo dużo zyskałam. To właśnie dzięki tym doświadczeniom zobaczyłam, że szatan zawsze wykorzystywał ludzi i rzeczy wokół mnie, aby mnie nękać, ale Bóg był cały czas u mego boku, używając swoich słów, aby mnie oświecić i prowadzić, tak abym mogła zyskać więcej rozeznania. On wskazywał mi drogę, którą powinnam podążać, dawał mi wiarę i siłę, abym mogła być nieugięta, gdy ogarniały mnie bierność i słabość. Na każdym kroku tej drogi byłam w stanie oderwać się od mrocznych wpływów szatana i doświadczać cudownych czynów Boga. Dzięki tym doświadczeniom dojrzałam i stałam się twardsza w moim życiu. Przejście przez to wszystko dało mi poczucie, że nie muszę się już obawiać tych generowanych przez szatana niepokojów i cierpień, ponieważ mam przy sobie Boga. Dopóki polegamy na Bogu i nie odchodzimy od Jego słów, dopóki mamy wiarę w Boga, On poprowadzi nas do zwycięstwa nad pokusami i atakami szatana, a my będziemy bezpiecznie żyć pod czujnym okiem Boga. Jestem teraz jeszcze mocniej przekonana, że Bóg Wszechmogący jest Panem Jezusem, który powrócił. On jest moim Panem, moim Bogiem! Uznaję również, że jesteśmy istotami stworzonymi i niezależnie od tego, czy cieszymy się błogosławieństwami, czy cierpimy z powodu trudności, zawsze powinniśmy być posłuszni Bogu i wielbić Go. Powzięłam to żelazne postanowienie: moje serce będzie podążać za Bogiem Wszechmogącym do samego końca!

Wstecz:Przedzieranie się przez mgłę do światła

Dalej:Tego dnia niebo było szczególnie czyste i słoneczne

Powiązane treści