Wejście w życie (2)

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 406

Sposób, w jaki ludzie wierzą w Boga, kochają Go i zadowalają, polega na dotykaniu sercem Bożego Ducha, a tym samym zyskaniu zadowolenia Boga. Polega również na tym, że ludzie sercem wchodzą w kontakt ze słowami Boga, przez co są poruszani przez Ducha Bożego. Jeśli pragniesz osiągnąć normalne życie duchowe i nawiązać normalną relację z Bogiem, musisz najpierw oddać Mu swoje serce. Dopiero gdy wyciszysz je przed obliczem Boga i całkowicie Mu je poświęcisz, będziesz w stanie stopniowo rozwijać w sobie normalne życie duchowe. Jeśli, wierząc w Boga, ludzie nie oddają Mu swego serca i serce ich nie trwa w Bogu, i jeśli nie traktują Jego brzemienia jako swojego, wówczas wszystkie ich działania są tak typowym dla ludzi religijnych oszukiwaniem Boga, którego Bóg nie pochwali. Bóg nie może też nic zyskać od takiej osoby, która jest w stanie jedynie pełnić funkcję narzędzia kontrastu dla Jego dzieła. Ktoś taki jest niczym dekoracja w domu Bożym – kimś zbędnym i bezużytecznym. Bóg nie posługuje się bowiem taką osobą. Duch Święty nie tylko nie może dokonać w niej swego dzieła, lecz nawet nie ma po co takiej osoby udoskonalać. Prawdę mówiąc, jest ona „żywym trupem”. Nie ma w niej niczego, czym mógłby posłużyć się Duch Święty – szatan zawłaszczył ją w całości i zdeprawował do cna. Takich ludzi Bóg wyeliminuje. Posługując się dzisiaj ludźmi do realizacji swoich celów, Duch Święty nie tylko wykorzystuje to, co w nich dobre, lecz także udoskonala i oczyszcza to, co w nich złe. Jeśli potrafisz poświęcić Bogu serce i wyciszyć je przed Jego obliczem, wówczas będziesz mieć możliwość i predyspozycje, by Duch Święty się tobą posłużył, byś otrzymał od Niego oświecenie i iluminację. Ponadto zyskasz szansę na to, by Duch Święty zrekompensował twoje braki. Kiedy oddasz Bogu serce, to, w pozytywnym aspekcie, możesz głębiej wejść w życie i wznieść się na wyższy poziom zrozumienia. Jeśli zaś chodzi o aspekt negatywny, to będziesz miał większą świadomość własnych win i braków, będziesz bardziej skłonny szukać i wypełniać wolę Bożą oraz nie będziesz bierny, lecz aktywnie wkroczysz w życie. W ten sposób staniesz się odpowiednią osobą. Zakładając, że twoje serce potrafi wyciszyć się przed obliczem Boga, to kluczem do tego, czy otrzymasz pochwałę od Ducha Świętego i czy będziesz podobać się Bogu jest to, czy potrafisz aktywnie wkroczyć w życie. Kiedy Duch Święty oświeca człowieka i posługuje się nim, nigdy nie czyni go osobą zniechęconą, ale zawsze taką, która aktywnie się rozwija. Taka osoba, mimo że ma słabości, potrafi im się nie poddawać. Potrafi unikać sytuacji, które opóźniają jej rozwój w życiu, i trwać w dążeniu do spełniania Bożej woli. To jest standard. Jego spełnienie jest wystarczającym dowodem na to, że jest w tobie obecny Duch Święty. Jeśli ktoś jest stale zniechęcony i, nawet zyskawszy oświecenie i poznawszy samego siebie, wciąż pozostaje negatywnie nastawiony i bierny, niezdolny powstać i działać wspólnie z Bogiem, to jest to rodzaj osoby, która wprawdzie otrzymuje Bożą łaskę, ale Duch Święty nie jest w niej obecny. Jeśli ktoś jest pełen zniechęcenia, oznacza to, że jego serce nie zwróciło się ku Bogu, a Duch Boży nie poruszył jego ducha. Wszyscy powinni to zrozumieć.

fragment rozdziału „Nawiązanie normalnej relacji z Bogiem jest bardzo ważne” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 407

Na podstawie doświadczenia można dojść do wniosku, że wyciszenie serca przed Bogiem jest jedną ze spraw najważniejszych. Dotyczy to duchowego życia ludzi i ich rozwoju w życiu. Tylko jeśli osiągniesz spokój serca przed obliczem Boga, twoje dążenie do prawdy i do przemiany twojego usposobienia przyniesie owoce. Stale myślisz o tym, że przychodzisz przed oblicze Boga, niosąc brzemię, i ciągle czujesz, że masz tyle różnych braków, że jest wiele prawd, które musisz poznać, tyle rzeczywistości, której powinieneś doświadczyć, i że jesteś zobowiązany starannie baczyć na Bożą wolę. Masz wrażenie, że rzeczy te przytłaczają cię tak bardzo, iż nie możesz oddychać. Dlatego tak ci ciężko na sercu (choć nie znajdujesz się w stanie zniechęcenia). Tylko tacy ludzie zasługują na przyjęcie oświecenia Bożych słów i na to, by poruszył nimi Duch Boży. Iluminacja i oświecenie są im dane właśnie ze względu na ich brzemię, na ciężar w ich sercu, i można powiedzieć, że także ze względu na cenę, jaką zapłacili, i udrękę, jaką znoszą przed obliczem Boga. Bóg nikogo nie faworyzuje. Zawsze traktuje ludzi sprawiedliwie, zarazem jednak nie daje im niczego w sposób przypadkowy i bezwarunkowy. Jest to jeden z przejawów Jego sprawiedliwego usposobienia. W prawdziwym życiu większość ludzi jeszcze nie osiągnęła tego stanu. Ich serca nie zwróciły się jeszcze całkowicie ku Bogu, toteż wciąż nie nastąpiła żadna wielka przemiana ich życiowego usposobienia. Jest tak dlatego, że na razie żyją tylko w Bożej łasce i wciąż jeszcze muszą zyskać dzieło Ducha Świętego. Kryteria, jakie ludzie muszą spełnić, by Bóg mógł się nimi posłużyć, są następujące: ich serca zwracają się ku Bogu i przepełnia je tęsknota, a oni sami niosą brzemię słów Boga i postanawiają dążyć do prawdy. Tylko tacy ludzie mogą zyskać dzieło Ducha Świętego i często dostępują oświecenia i iluminacji. Ludzie, którymi posługuje się Bóg, na pozór wydają się być nierozsądni i nie mieć właściwych relacji z innymi, choć wypowiadają się w sposób kulturalny, nigdy nie mówią bez zastanowienia i zawsze potrafią wyciszyć serce przed obliczem Boga. Właśnie taka osoba nadaje się do tego, by posługiwał się nią Duch Święty. Taki „nierozsądny” człowiek, o którym mówi Bóg, na pozór nie ma normalnych relacji z innymi, nie przywiązuje wagi do zewnętrznych przejawów miłości czy praktyk. Jednak gdy mówi o sprawach duchowych, potrafi otworzyć serce i bezinteresownie przekazać innym iluminację i oświecenie, które zdobył dzięki prawdziwemu doświadczeniu przed obliczem Boga. W ten właśnie sposób wyraża miłość do Niego i spełnia Jego wolę. Podczas gdy inni ludzie szkalują takie osoby i naśmiewają się z nich, potrafią one oprzeć się kontroli ludzi, wydarzeń czy rzeczy ze świata zewnętrznego i trwać w wyciszeniu przed obliczem Boga. Takie osoby zdają się mieć swoje własne, wyjątkowe pojmowanie spraw. Niezależnie od tego, co robią inni ludzie, serce takich osób nigdy nie opuszcza Boga. Gdy pozostali ucinają sobie pogodne i żartobliwe pogawędki, serce tych osób nadal trwa przed obliczem Boga, kontemplują one Jego słowo lub modlą się doń w cichości serca, szukając zrozumienia Bożych zamiarów. Nigdy nie przywiązują wagi do utrzymywania normalnych relacji z innymi. Taka osoba zdaje się nie wyznawać żadnej życiowej filozofii. Na pozór jest pełna życia, czarująca i niewinna, ale też ma w sobie dużo spokoju. Oto obraz tego rodzaju osoby, którą posługuje się Bóg. Życiowa filozofia czy „ludzki rozum” w ogóle nie mają na nią wpływu. Taka osoba oddała całe serce Bożemu słowu i w sercu zdaje się mieć tylko Boga. To o kimś takim Bóg mówi, że jest „bez rozumu” i to właśnie tego rodzaju ludźmi się posługuje. Oto cecha wyróżniająca człowieka, którym posługuje się Bóg: jego serce zawsze i wszędzie trwa przed obliczem Boga i niezależnie od tego, jak rozpustni są inni, jak bardzo folgują swym żądzom i pobłażają ciału, jego serce nigdy nie opuszcza Boga i nie podąża on za tłumem. Tylko taki człowiek nadaje się do tego, by Bóg się nim posługiwał. Tylko takie osoby doskonali Duch Święty. Jeśli nie jesteś w stanie osiągnąć tego poziomu, nie zasługujesz na to, by Bóg cię pozyskał, a Duch Święty udoskonalił.

fragment rozdziału „Nawiązanie normalnej relacji z Bogiem jest bardzo ważne” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 408

Jeśli chcesz mieć normalną relację z Bogiem, twoje serce musi zwrócić się ku Niemu. Bazując na tym fundamencie, stworzysz też normalne relacje z innymi ludźmi. Jeśli nie masz normalnej relacji z Bogiem, to nieważne, co robisz, aby utrzymywać relacje z innymi, jak bardzo nad nimi pracujesz i jak wiele energii na to poświęcasz, wszystko to będzie odnosić się do ludzkiej filozofii życiowej. Utrzymujesz pozycję wśród ludzi, patrząc z ludzkiej perspektywy i przez pryzmat ludzkiej filozofii, po to, by cię chwalono, lecz nie podążasz za słowem Bożym, aby nawiązywać normalne relacje z ludźmi. Jeśli przestaniesz skupiać się na stosunkach z innymi, a nawiążesz normalną relację z Bogiem, jeśli będziesz skłonny oddać Mu swoje serce i nauczyć się być Mu posłusznym, to w sposób naturalny twoje relacje ze wszystkimi ludźmi staną się normalne. W ten sposób przestaniesz budować je w sferze cielesności, a zaczniesz budować je na fundamencie Bożej miłości. W sferze ducha nie ma prawie żadnych cielesnych kontaktów, a za to jest poczucie wspólnoty, wzajemna miłość i pociecha oraz zaopatrywanie siebie nawzajem. Wszystko to opiera się na fundamencie serca, które zadowala Boga. Takie relacje nie są utrzymywane w oparciu o ludzką filozofię życiową, lecz kształtują się w bardzo naturalny sposób, poprzez niesienie brzemienia dla Boga. Nie wymaga to od człowieka wysiłku: wystarczy, że będziesz praktykować zgodnie z zasadami zawartymi w słowie Bożym. Czy jesteś skłonny liczyć się z Bożą wolą? Czy pragniesz być przed obliczem Boga osobą „pozbawioną rozumu”? Czy jesteś gotowy całkowicie oddać Mu swoje serce i nie zważać na swoją pozycję wśród ludzi? Z kim spośród wszystkich osób, z którymi utrzymujesz kontakt, masz najlepszą relację? Z kim twoje stosunki układają się najgorzej? Czy twoje relacje z ludźmi są normalne? Czy wszystkich traktujesz jednakowo? Czy twoje relacje z innymi opierają się na twojej filozofii życiowej, czy też są zbudowane na fundamencie Bożej miłości? Kiedy człowiek nie oddaje serca Bogu, wówczas jego duch staje się otępiały, odrętwiały i nieświadomy. Taka osoba nigdy nie zrozumie słów Boga i nie będzie mieć z Nim normalnej relacji; usposobienie takiej osoby nigdy się nie zmieni. Przemiana usposobienia jest procesem, w którym człowiek całkowicie oddaje swoje serce Bogu i osiąga oświecenie oraz iluminację dzięki Bożym słowom. Dzieło Boga umożliwi takiej osobie aktywne wejście w życie oraz wyzbycie się negatywnych aspektów, gdy już zdobędzie o nich wiedzę. Jeśli osiągniesz stan, w którym potrafisz oddać serce Bogu, będziesz potrafił zauważyć każde najsubtelniejsze poruszenie swojego ducha i poznasz każde oświecenie oraz każdą iluminację otrzymaną od Boga. Trzymaj się tego, a stopniowo wkroczysz na ścieżkę doskonalenia przez Ducha Świętego. Im bardziej będziesz potrafił wyciszyć swoje serce przed obliczem Boga, tym wrażliwszy i delikatniejszy stanie się twój duch i tym lepiej będzie potrafił odczuwać poruszenia przez Ducha Świętego. Wtedy twoja relacja z Bogiem będzie coraz bardziej normalna. Normalne stosunki między ludźmi budowane są na fundamencie oddania serca Bogu, a nie poprzez ludzki wysiłek. Bez Boga w sercu relacje międzyludzkie są czysto cielesne. Nie są to relacje normalne, ponieważ folgują żądzom – Bóg się nimi brzydzi, nie znosi ich. Jeśli twierdzisz, że twój duch został poruszony, ale ciągle chcesz rozmawiać tylko z ludźmi, którzy przypadli ci do gustu lub o których masz wysokie mniemanie, a kiedy znajdzie się ktoś, kto szuka prawdy, ale ci się nie podoba, a nawet jesteś do niego uprzedzony i nie nawiązujesz z nim kontaktu, stanowi to kolejny dowód na to, że ulegasz emocjom i wcale nie masz normalnej relacji z Bogiem. Próbujesz Go zwodzić i ukryć własną brzydotę. Nawet jeśli potrafisz okazać pewne zrozumienie, ale kierują tobą złe intencje, wszystko, co robisz, jest dobre tylko według ludzkich standardów. Bóg cię nie pochwali – działasz zgodnie z ciałem, a nie zgodnie z Jego brzemieniem. Tylko wtedy, gdy potrafisz wyciszyć serce przed obliczem Boga i pozostawać w normalnych relacjach ze wszystkimi, którzy Go kochają, zasługujesz na to, by Bóg się tobą posługiwał. W ten sposób, niezależnie od tego, w jakich relacjach będziesz z innymi, nie będą się one opierały na życiowej filozofii, ale na byciu przed obliczem Boga i liczeniu się z Jego brzemieniem. Jak wielu takich ludzi znajdzie się wśród was? Czy twoje stosunki z innymi rzeczywiście są normalne? Na jakim fundamencie zostały zbudowane? Jak wiele życiowych filozofii wyznajesz? Czy je odrzuciłeś? Jeśli twoje serce nie potrafi całkowicie zwrócić się ku Bogu, to nie jesteś z Boga – pochodzisz od szatana i na koniec do niego wrócisz. Nie jesteś godzien, by stać się jednym z Bożego ludu. Musisz to wszystko starannie przemyśleć.

fragment rozdziału „Nawiązanie normalnej relacji z Bogiem jest bardzo ważne” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 409

Wierząc w Boga, musisz przynajmniej rozwiązać problem budowania normalnych relacji z Bogiem. Bez nich ginie znaczenie wiary w Boga. Nawiązanie normalnych relacji z Bogiem można osiągnąć w pełni przez wyciszenie serca w obecności Boga. Normalne relacje z Bogiem oznaczają zdolność do tego, by nie wątpić ani nie zaprzeczać żadnemu Bożemu dziełu i podporządkowywać się mu, a ponadto oznaczają posiadanie właściwych intencji w obecności Boga, niemyślenie o sobie samym, stawianie zawsze na pierwszym miejscu interesów Bożej rodziny jako najważniejszej rzeczy bez względu na to, co się robi, przyjmowanie nadzoru Bożego i poddawanie się Bożym zarządzeniom. Jesteś w stanie wyciszyć swoje serce w Bożej obecności, niezależnie od tego, co robisz; nawet jeśli nie rozumiesz Bożej woli, musisz nadal wypełniać swoje obowiązki i zadania, aby jak najlepiej wykorzystać swoje możliwości. Nie jest za późno, aby czekać na objawienie woli Bożej, a następnie wprowadzić ją w życie. Kiedy twoje relacje z Bogiem staną się normalne, wtedy będziesz również mieć normalne relacje z ludźmi. Wszystko opiera się na fundamencie słów Bożych. Jedząc i pijąc słowa Boże, praktykuj zgodne z Bożymi wymaganiami, koryguj swoje zapatrywania i nie rób rzeczy, które przeciwstawiają się Bogu lub przeszkadzają kościołowi. Nie rób rzeczy, które nie przynoszą korzyści w życiu braci i sióstr, nie mów rzeczy, które nie budują innych osób, nie rób rzeczy haniebnych. Robiąc wszystko, bądź sprawiedliwy i szlachetny, a to, co robisz, rób w sposób godny przedstawienia Bogu. Nawet jeżeli ciało jest czasami słabe, to jednak jesteś w stanie przywiązywać najwyższą wagę do przynoszenia korzyści Bożej rodzinie, nie pożądać swoich własnych korzyści i wykonywać sprawiedliwość. Jeśli potrafisz praktykować w ten sposób, twoje relacje z Bogiem będą normalne.

Kiedy coś robisz, musisz sprawdzać, czy twoje motywacje są właściwe. Jeśli jesteś w stanie postępować zgodnie z wymaganiami Boga, to twoje relacje z Bogiem są normalne. Jest to kryterium minimalne. Jeśli podczas badania twoich motywacji pojawią się takie, które są błędne, i jeśli będziesz w stanie odwrócić się od nich i działać zgodnie ze słowami Boga, wtedy staniesz się kimś, kto jest prawy przed Bogiem, a to pokaże, że twoje relacje z Bogiem są normalne i że wszystko, co robisz, jest dla Boga, a nie dla siebie. Za każdym razem, gdy coś robisz lub mówisz, musisz mieć czyste serce, być sprawiedliwym i nie kierować się emocjami, ani nie postępować zgodnie z własną wolą. Są to zasady, według których postępują wierzący w Boga. Motywacje i postawa człowieka mogą ujawnić się w jakimś drobiazgu, a zatem, aby ludzie mogli wejść na drogę doskonalenia przez Boga, muszą najpierw uporać się z własnymi motywacjami i relacjami z Bogiem. Tylko wtedy, gdy twoje relacje z Bogiem będą normalne, będzie możliwe, aby Bóg cię doskonalił i tylko wtedy Boże postępowanie, przycinanie, dyscyplinowanie i oczyszczanie ciebie będzie mogło przynieść pożądany efekt. Oznacza to, że ludzie są w stanie mieć Boga w swych sercach, nie szukać osobistych korzyści, nie myśleć o własnej przyszłości (w znaczeniu myślenia o ciele), lecz raczej dźwigają ciężar wejścia w życie, starają się dążyć do prawdy i podporządkowywać się Bożemu dziełu. W ten sposób cele, do których dążysz, będą prawidłowe, a twoje relacje z Bogiem – normalne. Można powiedzieć, że naprawienie relacji z Bogiem jest pierwszym krokiem wejścia na drogę duchową. Chociaż przeznaczenie człowieka jest w rękach Boga i zostało przez Niego ustalone, a człowiek nie może go zmienić, to jednak to, czy możesz zostać udoskonalony lub pozyskany przez Boga, zależy od tego, czy twoje relacje z Bogiem są normalne, czy nie. Być może masz w sobie słabości lub nieposłuszeństwo, jednak pod warunkiem, że twoje spojrzenie jest właściwe, a motywacje – prawidłowe, i o ile tylko poprawiłeś swoje relacje z Bogiem i uczyniłeś je normalnymi, wtedy będziesz zdatny do tego, aby Bóg cię udoskonalił. Jeśli nie masz właściwych relacji z Bogiem i działasz dla dobra ciała lub swojej rodziny, to niezależnie od tego, jak ciężko pracujesz, wszystko to będzie za nic. Jeśli twoje relacje z Bogiem są normalne, to wszystko inne samo się ułoży. Bóg nie patrzy na nic innego, lecz tylko na to, czy twoje poglądy na wiarę w Boga są słuszne: w kogo wierzysz, dla kogo wierzysz i dlaczego wierzysz. Jeśli jesteś w stanie widzieć te rzeczy jasno i potrafisz naprawić swoje poglądy i praktykę, wtedy twoje życie będzie czynić postępy i na pewno będziesz w stanie wejść na właściwą drogę. Jeśli twoje relacje z Bogiem nie są normalne, a twoje poglądy na wiarę w Boga są zniekształcone, będzie to stanowić przeszkodę na drodze do wszystkiego innego. Bez względu na to, jak bardzo wierzysz w Boga, nic nie zyskasz. Tylko wtedy, gdy twoje relacje z Bogiem będą normalne, Bóg będzie cię uznawał, to znaczy, kiedy odwrócisz się od ciała, będziesz się modlić, cierpieć, okazywać wytrwałość, posłuszeństwo, pomagać swoim braciom i siostrom, poświęcać więcej wysiłku Bogu i tak dalej. To, czy coś, co robisz, ma wartość i znaczenie, zależy od tego, czy twoje intencje są słuszne i czy twoja perspektywa jest prawidłowa. Obecnie wiara wielu ludzi w Boga jest jak patrzenie na zegar z głową przechyloną na bok – ich perspektywy są zniekształcone. Wszystko będzie dobrze, jeśli uda się tu dokonać przełomu, wszystko będzie dobrze, jeśli to zostanie rozwiązane, a wszystko będzie na nic, jeśli to nie zostanie rozwiązane. Niektórzy ludzie zachowują się dobrze w Mojej obecności, ale za Moimi plecami tylko stawiają opór. Są to przejawy skrzywionego i oszukańczego zachowania i taka osoba jest sługą szatana, są oni typowym ucieleśnieniem szatana wystawiającym Boga na próbę. Jesteś właściwą osobą tylko wtedy, gdy jesteś w stanie podporządkować się Mojemu dziełu i Moim słowom. Jeśli tylko jesteś w stanie jeść i pić słowa Boga, jeśli wszystko, co robisz, można przedstawić Bogu, wszystko, co robisz, jest sprawiedliwe i szlachetne, tak długo, jak nie robisz rzeczy haniebnych ani takich, które mogłyby zaszkodzić życiu ludzi, jeśli żyjesz w świetle i nie jesteś wykorzystywany przez szatana, to twoje relacje z Bogiem zostaną naprawione.

fragment rozdziału „Jak wyglądają twoje relacje z Bogiem?” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 410

W wierze w Boga twoje intencje i perspektywy muszą zostać naprawione, musisz mieć poprawne zrozumienie i poprawne traktowanie słów Boga, Bożego dzieła, warunków przygotowanych przez Boga, człowieka, którym Bóg dał świadectwo, i praktycznego Boga. Nie wolno ci praktykować zgodnie z własnymi myślami ani tworzyć własnych, małych planów. Musisz być w stanie dążyć do prawdy we wszystkim i stać na swoim miejscu jako stworzenie Boga i poddać się całemu Bożemu dziełu. Jeśli chcesz dążyć do udoskonalenia przez Boga i wejść na właściwą drogę życia, to twoje serce musi zawsze żyć w Bożej obecności, nie być rozwiązłe, nie iść za szatanem, nie zostawiać szatanowi żadnych okazji do działania i nie pozwalać szatanowi, aby cię wykorzystywał. Musisz całkowicie oddać się Bogu i pozwolić Bogu panować nad tobą.

Czy chcesz być sługą szatana? Czy chcesz być wykorzystany przez szatana? Czy wierzysz w Boga i podążasz za Bogiem, aby On mógł cię doskonalić, czy też staniesz się kontrastem dla Bożego dzieła? Czy chcesz, aby Bóg cię pozyskał do prowadzenia sensownego życia, czy też wolisz wieść bezwartościowe i puste życie? Czy chcesz być używanym przez Boga, czy eksploatowanym przez szatana? Czy jesteś gotów, aby słowa Boże i prawda cię wypełniły, czy wolisz, aby napełnił cię grzech i szatan? Weź to pod uwagę i rozważ to. Musisz zrozumieć, że słowa, które mówisz i rzeczy, które robisz w twoim codziennym życiu, powodują, że twoje relacje z Bogiem nie są normalne, a następnie poprawić się i zacząć postępować prawidłowo. Przez cały czas badaj swoje słowa, swoje czyny, każdy swój ruch, swoje myśli i pomysły. Zrozum swój prawdziwy stan i wejdź na drogę dzieła Ducha Świętego. Tylko w ten sposób twoje relacje z Bogiem mogą być normalne. Rozważając, czy twoje relacje z Bogiem są normalne, będziesz w stanie skorygować swoje intencje, zrozumieć naturę i istotę człowieka i naprawdę zrozumieć siebie; dzięki temu będziesz w stanie wkroczyć w prawdziwe doświadczanie, naprawdę porzucić siebie i osiągnąć pragnienie podporządkowania się. W sprawach, w których doświadczasz, czy twoje relacje z Bogiem są normalne, będziesz w stanie znaleźć możliwości, aby być doskonalonym przez Boga, będziesz w stanie zrozumieć wiele sytuacji, w których działa Duch Święty i będziesz w stanie przejrzeć wiele szatańskich sztuczek i intryg. Tylko w ten sposób Bóg będzie mógł cię doskonalić. Naprawiasz swoje relacje z Bogiem po to, aby poddawać się wszelkim Bożym ustaleniom. W ten sposób wkroczysz głębiej w prawdziwe doświadczanie i uzyskasz więcej dzieła Ducha Świętego. Kiedy praktykujesz normalne relacje z Bogiem, przeważnie osiągniesz to przez porzucenie cielesności i prawdziwą współpracę z Bogiem. Musisz zrozumieć, że „bez współpracującego serca trudno jest otrzymać dzieło Boże; jeśli ciało nie znosi trudów, nie ma błogosławieństw od Boga; jeśli duch nie walczy, szatan nie zostanie zawstydzony”. Jeśli praktykujesz i jasno rozumiesz te zasady, twoje poglądy na wiarę w Boga zostaną skorygowane. W obecnych praktykach musicie odrzucić punkt widzenia „poszukiwania chleba, aby zaspokoić głód”, musicie odrzucić punkt widzenia mówiący, że „Duch Święty czyni wszystko, a ludzie nie mogą w tym przeszkodzić”. Wszyscy ludzie, którzy mówią w ten sposób, myślą: „Ludzie mogą czynić, co tylko zechcą, a kiedy nadejdzie czas, Duch Święty będzie działał i ludzie nie będą mieli potrzeby pokonywania ciała, nie będą mieli potrzeby współpracować, a jedynie będą potrzebowali Ducha Świętego, aby ich poruszył”. Wszystkie te punkty widzenia są absurdalne. W tych okolicznościach Duch Święty nie jest w stanie działać. To właśnie takie myślenie staje się wielką przeszkodą w dziele Ducha Świętego. Często dzieło Ducha Świętego jest osiągane poprzez współpracę ludzi. Jeśli ludzie nie będą współpracować i będzie brakować im zdecydowania i pragnienia zmiany swojego usposobienia, uzyskania dzieła Ducha Świętego oraz otrzymania oświecenia i iluminacji od Boga, to są to tylko ekstrawaganckie myśli. Nazywa się to „folgowaniem sobie i przebaczaniem szatanowi”. Tacy ludzie nie mają normalnej relacji z Bogiem. Znalazłeś w sobie wiele przejawów szatana, a w twoich poprzednich działaniach jest wiele rzeczy, które stały w sprzeczności z aktualnymi wymaganiami Boga. Czy jesteś w stanie je teraz porzucić? Nawiąż normalne relacje z Bogiem, postępuj zgodnie z Bożymi intencjami, stań się nową osobą i miej nowe życie, nie patrz wstecz na dawne grzechy, nie miej nadmiernych wyrzutów sumienia, bądź w stanie powstać i współpracować z Bogiem oraz wypełniaj obowiązki, które powinieneś wykonywać. W ten sposób twoje relacje z Bogiem będą normalne.

fragment rozdziału „Jak wyglądają twoje relacje z Bogiem?” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 411

Jeśli po przeczytaniu tych słów przyjmujesz je tylko w mowie, ale w sercu pozostajesz nieporuszony i nie traktujesz poważnie normalnych relacji z Bogiem, dowodzi to, że nie przywiązujesz wagi do swoich relacji z Nim, twoja perspektywa nie została jeszcze uporządkowana, twoje intencje nadal nie są ukierunkowane na to, aby Bóg cię pozyskał i został otoczony chwałą, lecz raczej na to, aby szatańskie intrygi zwyciężyły i byś osiągnął swoje osobiste cele. Taka osoba ma nieprawidłowe intencje i punkt widzenia. Niezależnie od tego, co Bóg powiedział lub jak zostało to powiedziane, jest ona obojętna i nie widać żadnej przemiany. Jej serce nie odczuwa strachu i jest bez wstydu. Ktoś taki jest osobą zdezorientowaną, pozbawioną ducha. W przypadku każdej wypowiedzi Boga po jej przeczytaniu i zdobyciu zrozumienia należy ją wcielić w życie. Niezależnie od twojego wcześniejszego postępowania – być może w przeszłości twoje ciało było słabe, byłeś buntowniczy i opierałeś się – to nie jest duży problem i nie może przeszkodzić w dzisiejszym rozwoju twojego życia. Jeśli tylko jesteś w stanie dziś utrzymywać normalne relacje z Bogiem, jest nadzieja. Jeśli za każdym razem, kiedy czytasz słowa Boże, wprowadzasz zmiany i pozwalasz innym ludziom dostrzec, że twoje życie zmieniło się na lepsze, to pokazuje, że masz normalne relacje z Bogiem i że są one naprawione. Bóg nie traktuje ludzi w oparciu o ich występki. O ile tylko jesteś w stanie nie zbuntować się ponownie i nie oprzeć się ponownie po uzyskaniu zrozumienia i świadomości, to Bóg nadal będzie miał litość nad tobą. Jeśli masz takie zrozumienie i wolę dążenia do udoskonalenia przez Boga, to twój stan w Bożej obecności będzie normalny. Bez względu na to, co robisz, weź pod uwagę: Co Bóg pomyśli, jeśli to zrobię? Czy to przyniesie korzyść braciom i siostrom? Czy będzie to korzystne dla dzieła domu Bożego? Zbadaj swoje intencje w modlitwie, społeczności, mowie, pracy i kontaktach z ludźmi i sprawdź, czy twoje relacje z Bogiem są normalne, czy nie. Jeśli nie jesteś w stanie rozróżnić swoich intencji i myśli, to nie masz rozeznania, co dowodzi, że zbyt słabo rozumiesz prawdę. Jeśli potrafisz mieć jasne zrozumienie wszystkiego, co Bóg robi, patrzeć na sprawy według słowa Bożego i postrzegać je, stojąc po stronie Boga, to twój punkt widzenia będzie prawidłowy. Dlatego budowanie dobrych relacji z Bogiem jest najważniejszą sprawą dla każdego, kto wierzy w Boga; każdy powinien traktować to jako najważniejsze zadanie i jako główne wydarzenie życiowe. Wszystko, co robisz, powinno być rozważane pod kątem tego, czy masz normalne relacje z Bogiem, czy też nie. Jeśli twoje relacje z Bogiem są normalne i twoje intencje są prawidłowe, zrób to. Aby utrzymać normalne relacje z Bogiem, nie można się bać utraty osobistych korzyści, nie można pozwolić, aby szatan zwyciężył, nie można pozwolić szatanowi znaleźć czegokolwiek przeciwko tobie i nie można pozwolić, aby szatan zmienił cię w pośmiewisko. Takie intencje są przejawem tego, że twoje relacje z Bogiem są normalne. Nie jest to dla ciała, lecz raczej dla pokoju ducha, dla uzyskania dzieła Ducha Świętego i dla spełnienia woli Bożej. Jeśli chcesz wkroczyć w prawidłowy stan, musisz zbudować dobre relacje z Bogiem, musisz poprawić swój punkt widzenia na wiarę w Boga. Chodzi o to, by pozwolić Bogu cię pozyskać, pozwolić Bogu objawić owoce Jego słów w tobie, dać ci jeszcze więcej oświecenia i iluminacji. W ten sposób wkroczysz w prawidłowy sposób postępowania. Nieustannie jedz i pij aktualne słowa Boga, wejdź w aktualny sposób działania Ducha Świętego, postępuj zgodnie z aktualnymi wymaganiami Boga, nie stosuj staromodnych praktyk, nie trzymaj się starych sposobów działania i szybko wkrocz w dzisiejszy sposób działania. W ten sposób twoje relacje z Bogiem będą całkowicie normalne i wkroczysz na właściwą ścieżkę wiary w Boga.

fragment rozdziału „Jak wyglądają twoje relacje z Bogiem?” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 412

Im bardziej ludzie są otwarci na słowa Boga, tym bardziej stają się oświeceni, tym bardziej odczuwają głód i pragnienie, by dążyć do zdobycia wiedzy o Bogu. Tylko ci, którzy otrzymują słowo Boże są w stanie nabyć głębsze i bogatsze doświadczenie; oni są jedynymi, których życie rozkwita coraz bardziej. Każdy, kto podąża za życiem, musi traktować to, jakby to było jego zadaniem, powinien mieć odczucie, że nie może żyć bez Boga, że bez Boga nie ma sukcesu i wszystko jest pustką. Powinien postanowić, że nie będzie podejmować jakichkolwiek działań bez obecności Ducha Świętego i że będzie opierać się przed zrobieniem czegokolwiek więcej, jeśli jego czytanie słowa Bożego nie przynosi owoców. Nie powinien działać, aby sobie dogodzić. Doświadczenia życiowe nabywane są poprzez oświecenie i przewodnictwo Boże, i są także owocem waszych subiektywnych wysiłków. Powinniście powstrzymywać się od usprawiedliwiania się w kontekście swoich doświadczeń życiowych.

Czasami twoja kondycja nie jest zwyczajna, tracisz obecność Boga i nie odczuwasz Go, kiedy się modlisz; odczuwanie lęku w takich chwilach jest normalne. Powinieneś niezwłocznie podjąć poszukiwania Boga, bo inaczej Bóg będzie się od ciebie oddalać i nie będziesz pozostawać w obecności Ducha Świętego przez dzień czy dwa lub nawet miesiąc lub dwa, i będzie jeszcze bardziej pozbawiony Jego dzieła. Kiedy znajdziesz się w takiej sytuacji, stajesz sią do pewnego stopnia odrętwiały; stajesz się znowu jeńcem szatana i będziesz w stanie zrobić wszystko – kochać i pragnąć pieniędzy, oszukiwać braci i siostry, oglądać filmy i wideo, grać w madżong, a nawet palić i pić bez poddawania się jakiejkolwiek dyscyplinie. Twoje serce oddala się od Boga, a ty po kryjomu starasz się stać niezależnym i tworzysz do woli własne osądy o Jego dziele. W niektórych przypadkach jest to tak poważne, że ludzie grzeszą z płcią przeciwną bez poczucia wstydu czy zakłopotania. Tacy ludzie zostają porzuceni przez Ducha Świętego i faktycznie byli pozbawieni dzieła Ducha Świętego od dawna. Widzicie w nich tylko to, że stają się coraz bardziej skażeni, wyciągają oni swoje złe ręce dalej i dalej, aż w końcu zaprzeczają istnieniu tej drogi – stają się jeńcami szatana przez swoje grzechy. Jeśli odkryjesz, że masz obecność Ducha Świętego, ale nie jesteś w posiadaniu Jego dzieła, to już jesteś w niebezpiecznym stanie. Kiedy nie odczuwasz obecności Ducha Świętego, jesteś u progu śmierci. Jeśli nadal nie okażesz żalu, powrócisz całkowicie do szatana i będziesz jednym z tych, którzy zostaną wyeliminowani. Zatem kiedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś w stanie, w którym masz tylko obecność Ducha Świętego (nie popełniasz grzechów, nie oddajesz się rozpuście ani nie opierasz się Bogu w oczywisty sposób), ale brakuje ci dzieła Ducha Świętego (nie jesteś poruszony, kiedy się modlisz, nie osiągasz jasnego oświecenia i iluminacji, kiedy jesz i pijesz słowo Boże, jesteś opieszały w jedzeniu i piciu słowa Bożego, w ogóle nie wzrastasz w życiu i pozostajesz od dłuższego czasu bez znaczącej iluminacji), w takim momencie musisz być bardziej ostrożny. Już nie możesz dogadzać sobie ani być upartym. Obecność Ducha Świętego może zniknąć w każdym momencie, więc te sytuacje to niebezpieczny okres. Jeśli znajdziesz się w takim stanie, to natychmiast musisz podjąć działania naprawcze. Najpierw musisz się modlić wyrażając żal, błagać Boga o miłosierdzie, modlić się bardziej żarliwie, a co więcej musisz uciszyć swoje serce, by jeść i pić słowa Boże, i na tym fundamencie musisz więcej się modlić. Włóż większy wysiłek w śpiewanie hymnów, modlitwę, jedzenie i picie słowa Bożego, i wykonywanie swoich obowiązków. Kiedy jesteś najbardziej osłabiony, twoje serce może być najłatwiej przejęte przez szatana, a jeśli tak się stanie, to twoje serce zostanie zabrane od Boga i oddane z powrotem szatanowi; od tego momentu nie będziesz miał obecności Ducha Świętego i będzie tobie wyjątkowo trudno odzyskać dzieło Ducha Świętego. Lepiej starać się o dzieło Ducha Świętego, kiedy wciąż masz Jego obecność; proś Boga, żeby cię bardziej oświecił i nie pozwól Mu odejść od ciebie. Powinieneś się modlić, śpiewać hymny, wykonywać swoją funkcję oraz jeść i pić słowo Boże, aby szatan nie miał sposobności wykonywania swojej pracy. Postępując w ten sposób zyskasz dzieło Ducha Świętego. Jeśli nie dojdziesz do siebie w ten sposób, tylko będziesz czekać, to kiedy stracisz obecność Ducha Świętego, będzie ją trudno odzyskać, chyba że Duch Święty w sposób szczególny cię poruszy, iluminuje i oświeci, ale nawet wówczas twój stan nie będzie do naprawienia w ciągu jednego bądź dwóch dni ani nawet pół roku. Tak się dzieje, ponieważ ludzie popadają w lenistwo i nie są w stanie właściwie zdobywać doświadczenia, dlatego też zostają opuszczeni przez Ducha Świętego. Nawet jeśli dojdziesz do siebie, nie będziesz miał jasności, co do obecnego dzieła Bożego, bo tak bardzo brakuje ci doświadczenia życiowego, jakby się gwałtownie zapadło. Czyż nie stanowi to zagrożenia dla życia? Ale ja mówię takim ludziom: jeszcze nie jest za późno, żeby okazać żal, ale jest jeden warunek, mianowicie musisz pracować ciężej i nie możesz być leniwy. Jeśli inni modlą się pięć razy dziennie, ty powinieneś modlić się dziesięć razy dziennie. Jeśli inni jedzą i piją słowo Boże dwie godziny dziennie, to ty powinieneś poświęcić na to cztery do sześciu godzin. Jeśli inni słuchają hymnów przez dwie godziny, ty powinieneś ich słuchać przez co najmniej pół dnia. Często wyciszaj się przed Bogiem i myśl o Bożej miłości, dopiero jak będziesz poruszony, twoje serce zwróci się do Niego, a ty już nie odważysz się od Niego odejść, wówczas pojawi się owoc. Tylko dzięki takim praktykom możesz odzyskać swój dotychczasowy zwykły stan.

fragment rozdziału „Jak wkroczyć we właściwy stan” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 413

Przeszliście jedynie bardzo niewielką część drogi osoby wierzącej w Boga i musicie dopiero wejść na właściwy tor, więc nadal jesteście daleko od osiągnięcia standardu, jakiego oczekuje Bóg. Obecnie wasza postawa jest niewystarczająca do spełnienia Jego wymagań. Z racji waszego kalibru i waszej skażonej natury, zawsze traktujecie dzieło Boże niedbale i nie bierzecie go na poważnie. To jest wasz największy mankament. Z pewnością też żaden z was nie potrafi ustalić, jaką drogą kroczy Duch Święty. Większość z was jej nie rozumie i nie widzi jej wyraźnie. Ponadto większość z was nie zwraca na tę sprawę uwagi ani nie bierze jej sobie do serca. Jeśli dalej będziecie się w ten sposób zachowywać, żyjąc w nieświadomości dzieła Ducha Świętego, wówczas droga, którą przemierzacie jako wierzący w Boga będzie daremna. Będzie zaś tak dlatego że nie robicie wszystkiego, co w waszej mocy, aby starać się wypełniać wolę Bożą i ponieważ nie współpracujecie z Bogiem jak należy. Nie chodzi o to, że Bóg nad tobą nie pracuje lub że nie poruszył cię Duch Święty. Problem w tym, że jesteś tak nierozważny, że nie bierzesz dzieła Ducha Świętego na poważnie. Musisz natychmiast odwrócić bieg rzeczy i zacząć kroczyć drogą, którą prowadzi ludzi Duch Święty. To jest główny temat na dziś. Ta „droga, którą prowadzi Duch Święty”, polega na uzyskaniu przez ludzi duchowego oświecenia, poznaniu słowa Bożego, zyskaniu jasności co do drogi, która jest przed nimi, oraz na tym, aby byli oni w stanie krok po kroku wejść w prawdę i dochodzili do coraz lepszej znajomości Boga. Droga, którą Duch Święty prowadzi ludzi, jest przede wszystkim ścieżką wiodącą do lepszego zrozumienia słowa Bożego, wolnego od błędów i wypaczeń, ci zaś, którzy nią kroczą, idą przed siebie, nie oglądając się na boki. Aby to osiągnąć, będziecie musieli działać w harmonii z Bogiem, znaleźć właściwą ścieżkę praktyki i iść drogą, którą prowadzi Duch Święty. To zaś wymaga współpracy ze strony człowieka: to właśnie musicie robić, aby spełnić wymagania, jakie stawia wam Bóg i tak właśnie musicie się zachowywać, aby wejść na właściwą drogę w swej wierze w Boga.

Pójście drogą, którą prowadzi Duch Święty, może wydawać się skomplikowane, ale okaże się dla ciebie znacznie łatwiejsze, gdy będziesz miał jasność w kwestii ścieżki praktyki. Prawda jest taka, że ludzie są w stanie zrobić wszystko, czego Bóg od nich wymaga – wcale nie jest tak, jakby próbował uczyć świnie śpiewu. We wszystkich sytuacjach Bóg stara się rozwiązać ich problemy i rozwiać ich obawy. Wszyscy musicie to pojąć; nie zrozumcie Boga niewłaściwie. Ludzie prowadzeni są drogą Ducha Świętego zgodnie ze słowem Bożym. Jak wcześniej wspomniano, musicie oddać serce Bogu. To jest warunek wstępny wejścia na ścieżkę, którą prowadzi Duch Święty. Musicie to zrobić, aby wejść na właściwy tor. Jak zatem świadomie oddać serce Bogu? Kiedy doświadczacie dzieła Boga i modlicie się do Niego w swoim codziennym życiu, robicie to niedbale – modlicie się podczas pracy. Czy można to nazwać oddawaniem serca Bogu? Myślicie o różnych domowych kwestiach lub o sprawach cielesnych; ciągle macie co innego w głowie. Czyż można to nazwać uciszaniem serca w obecności Boga? Dzieje się tak dlatego, że twoje serce zawsze jest skupione na sprawach zewnętrznych i nie jest w stanie powrócić przed oblicze Boga. Jeśli naprawdę pragniecie mieć pokój w waszych sercach przed Bogiem, musicie świadomie zdobyć się na współpracę. To znaczy każdy z was musi mieć swój czas na modlitwę; czas, kiedy odkładacie na bok wszystkie osoby, sprawy i zdarzenia, uspokajacie serce i wyciszacie się przed Bogiem. Każdy powinien robić własne modlitewne notatki, zapisując swoją wiedzę o słowie Bożym i poruszenia swojego ducha, bez względu na to, czy będą one dogłębne czy powierzchowne. Każdy musi świadomie wyciszyć swoje serce przed Bogiem. Jeśli każdego dnia zdołasz poświęcić jedną lub dwie godziny na prawdziwe życie duchowe, poczujesz, że twoje życie w danym dniu będzie ubogacone, a twoje serce jasne i czyste. Jeśli codziennie będziesz żył takim duchowym życiem, wówczas twoje serce będzie w stanie częściej powracać pod władanie Boga, twój duch stanie się coraz mocniejszy, twoja kondycja będzie się wciąż poprawiać, a ty coraz lepiej będziesz potrafił kroczyć drogą, którą prowadzi Duch Święty, a Bóg obdarzy cię obfitszymi błogosławieństwami. Celem waszego życia duchowego jest świadome zyskanie obecności Ducha Świętego. Nie jest nim przestrzeganie zasad i odprawianie religijnych rytuałów, ale działanie w prawdziwej harmonii z Bogiem i narzucanie dyscypliny swojemu ciału. To właśnie jest powinność człowieka, więc musicie dać z siebie wszystko, aby ją wypełniać. Im lepsza będzie twoja współpraca oraz im więcej włożysz w nią wysiłku, tym bardziej twoje serce będzie w stanie powracać do Boga i tym lepiej będziesz potrafił wyciszyć swoje serce przed Jego obliczem. Kiedy osiągniesz już pewien stan, Bóg pozyska twoje serce w zupełności. Nikt nie będzie w stanie wpłynąć na twoje serce ani go pochwycić i będziesz w pełni należał do Boga. Jeśli pójdziesz tą drogą, słowo Boże będzie objawiać ci się przez cały czas i oświecać cię we wszystkim, czego nie rozumiesz – wszystko to można osiągnąć dzięki twojej współpracy. Dlatego Bóg zawsze mówi: „Wszystkich, którzy działają w harmonii ze Mną, nagrodzę podwójnie”. Musicie widzieć tę drogę wyraźnie. Jeśli chcecie kroczyć właściwą ścieżką, musicie zrobić wszystko, co w waszej mocy, aby zadowolić Boga. Musicie zrobić wszystko, co w waszej mocy, aby osiągnąć życie duchowe. Na początku możesz nie osiągnąć wiele w tej kwestii, ale nie możesz sobie pozwolić na regres ani na pogrążanie się w zniechęceniu – musisz nadal wytrwale pracować! Im bardziej będziesz bowiem żył życiem duchowym, tym bardziej twoje serce będzie zaprzątnięte słowem Bożym, ciągle troszcząc się o te sprawy i ciągle znosząc ten ciężar. Potem możesz wyjawić swoją najgłębszą prawdę Bogu poprzez życie duchowe, powiedzieć Mu, co pragniesz zrobić i o czym myślisz, oraz jak rozumiesz i postrzegasz słowo Boga. Nie ukrywaj niczego, nawet najdrobniejszej rzeczy! Ćwicz wypowiadanie słów w swoim sercu i ujawnianie przed Bogiem swoich prawdziwych uczuć; nie wahaj się powiedzieć, co ci leży na sercu. Im częściej będziesz tak postępować, tym bardziej będziesz odczuwać piękno Boga i twoje serce będzie zbliżać się do Niego. Kiedy to się stanie, będziesz czuł, że Bóg jest ci bliższy niż ktokolwiek inny i bez względu na wszystko nigdy Go nie opuścisz. Jeśli będziesz codziennie praktykować ten rodzaj duchowej pobożności i nie usuniesz jej ze swoich myśli, lecz będziesz ją traktować jako rzecz bardzo ważną w swoim życiu, słowo Boże wypełni twoje serce. To właśnie oznacza bycie dotkniętym przez Ducha Świętego. Będzie tak, jak gdyby twoje serce zawsze należało do Boga, jak gdyby w twoim sercu było zawsze to, co kochasz. Nikt nie może ci tego odebrać. Kiedy to się stanie, Bóg prawdziwie zamieszka w tobie i będzie miał miejsce w twoim sercu.

z rozdziału „Zwyczajne życie duchowe naprowadza ludzi na właściwy tor” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 414

Wierzący musi mieć normalne życie duchowe – to podstawa doświadczania słów Boga i wchodzenia w rzeczywistość. Czy obecnie wszystkie modlitwy, zbliżanie się do Boga, śpiewanie, chwalenie, medytacja i próby zrozumienia słów Boga – co praktykujecie, spełniają standardy normalnego życia duchowego? Nikt z was nie ma co do tego całkowitej pewności. Normalne życie duchowe nie ogranicza się do modlitwy, śpiewu, życia sprawami kościoła, jedzenia i picia słów Boga i innych tego typu praktyk, ale oznacza życie duchowe, które jest świeże i żywe. Tu nie chodzi o metodę, ale o wynik. Większość ludzi myśli, że aby mieć normalne życie duchowe, trzeba się modlić, śpiewać, jeść i pić słowa Boga lub próbować rozszyfrować słowa Boga. Bez względu na to, czy jest jakikolwiek rezultat albo prawdziwe zrozumienie, tacy ludzie skupiają się na zachowywaniu pozorów na zewnątrz i nie koncentrują się na wyniku – są ludźmi żyjącymi pośród rytuałów religijnych, a nie ludźmi żyjącymi na łonie kościoła, ani tym bardziej ludźmi królestwa. Tego rodzaju modlitwy, śpiewy, jedzenie i picie słów Boga przez te osoby są zgodne z regułami; są one zmuszone do ich wykonywania, co czynią zgodnie z trendami, lecz nie dobrowolnie ani z głębi serca. Bez względu na to, jak dużo ludzie ci będą się modlić lub śpiewać, nie będzie żadnego rezultatu, ponieważ wszyscy oni praktykują religijne zasady i rytuały, ale nie praktykują słowa Bożego. Koncentrując się tylko na metodzie i przyjmując słowa Boga jako zasady do przestrzegania, taka osoba nie praktykuje słowa Bożego, tylko zadowala ciało i robi rzeczy na pokaz. Tego rodzaju religijne rytuały i zasady pochodzą od człowieka, a nie od Boga. Bóg nie przestrzega zasad, nie kieruje się żadnymi prawami. On każdego dnia robi nowe rzeczy i wykonuje rzeczywistą pracę. Podobnie jak ludzie w Kościele Potrójnej Autonomii, którzy ograniczają się do codziennego porannego czuwania, wieczornych modlitw, dziękczynienia przed posiłkami, wyrażania wdzięczności we wszystkim i innych tego rodzaju praktyk, bez względu na to, jak intensywnie to robią lub jak długo praktykują, nie będą posiadać dzieła Ducha Świętego. Jeśli ludzie żyją zgodnie z zasadami, a ich serca zajęte są praktykowaniem, wtedy Duch Święty nie ma żadnej możliwości działania, ponieważ ludzkie serca są przepełnione zasadami i ludzkimi koncepcjami; dlatego Bóg nie ma sposobu, aby wykonać pracę. Ludzie zawsze będą żyć pod kontrolą prawa, a tego rodzaju osoba nigdy nie będzie w stanie przyjąć chwały Bożej.

Normalnym życiem duchowym jest życie przed Bogiem. Modląc się można wyciszyć serce przed Bogiem, a poprzez modlitwę można szukać oświecenia przez Ducha Świętego, poznać słowa Boże i zrozumieć wolę Bożą. Gdy jesz i pijesz słowa Boga, możesz lepiej i jaśniej zrozumieć to, co Bóg chce teraz robić, mieć nową ścieżkę praktykowania i nie być konserwatystą, tak by celem każdej praktyki było osiągnięcie postępu w życiu. Na przykład modlitwa nie ma na celu wypowiedzenia iluś miłych słów ani zawodzenia przed Bogiem, aby wyrazić swoją wdzięczność, tylko polega raczej na praktykowaniu ćwiczenia własnego ducha, wyciszaniu swego serca przed Bogiem, praktykowaniu poszukiwania wskazówek słów Boga we wszystkich rzeczach, aby serce stało się sercem, które każdego dnia lgnie do nowego światła, aby nie być ani biernym ani leniwym, i aby we właściwy sposób praktykować słowa Boga. Obecnie większość ludzi koncentruje się na metodach i nie stara się dążyć do prawdy, aby osiągnąć postęp w życiu; w taki sposób ludzie zbaczają z drogi. Są też ludzie, którzy pomimo tego, że są w stanie przyjąć nowe światło, stosują niezmienne metody; łączą religijne pojęcia przeszłości, by otrzymać dzisiaj słowo Boże; tym, co przyjmują, jest nadal doktryna, która zawiera pojęcia religijne, a nie wyłącznie światło dnia dzisiejszego. Dlatego ich praktyki są nieczyste – robią to samo pod nową nazwą i bez względu na to, jak dobre są ich praktyki, to wciąż hipokryzja. Bóg codziennie prowadzi ludzi do robienia nowych rzeczy i wymaga od nich nowych spostrzeżeń i nowego rozumienia każdego dnia, a nie bycia staroświeckim lub monotonnym. Jeśli wierzysz w Boga od wielu lat, ale twoje metody wcale się nie zmieniły; jeśli nadal jesteś żarliwy i na pozór zajęty, ale nie stajesz przed Bogiem, by cieszyć się Jego słowami ze spokojnym sercem, wtedy niczego nie będziesz w stanie uzyskać. Jeżeli, otrzymując nowe dzieło Boże, nie opracujesz nowego planu, nie praktykujesz w nowy sposób, nie poszukujesz nowego zrozumienia, tylko trzymasz się starych rzeczy z przeszłości i otrzymujesz tylko ograniczoną ilość nowego światła bez zmiany swojego sposobu praktykowania, wówczas tacy ludzie, mimo iż nominalnie znajdują się w tym strumieniu, to w rzeczywistości są religijnymi faryzeuszami poza strumieniem Ducha Świętego.

fragment rozdziału „O normalnym życiu duchowym” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 415

Aby prowadzić normalne życie duchowe, trzeba umieć każdego dnia przyjmować nowe światło i szukać prawdziwego zrozumienia słów Boga. Trzeba wyraźnie zobaczyć prawdę, we wszystkim szukać praktycznej ścieżki, odkrywać nowe pytania poprzez codzienne czytanie słów Boga i być świadomym swoich braków, by mieć w sobie pełne tęsknoty, szukające serce, które porusza całą naszą istotę, i by potrafić w każdym czasie wyciszyć się przed Bogiem, z obawy, by nie pozostać w tyle. Człowiek, którego serce tęskni i szuka, który gotów jest wciąż dążyć do wejścia, jest na właściwej ścieżce życia duchowego. Ci, których porusza Duch Święty, którzy pragną być coraz lepszymi, którzy są gotowi dążyć do bycia doskonalonym przez Boga, którzy pragną głębszego zrozumienia Jego słów, którzy nie szukają tego, co nadprzyrodzone, ale płacą prawdziwą cenę, którzy naprawdę troszczą się o Jego wolę, którzy rzeczywiście zdobywają wejście, dzięki czemu ich doświadczenia są prawdziwsze i bardziej rzeczywiste, którzy nie podążają za pustymi słowami i doktrynami i nie szukają nadprzyrodzonych odczuć, którzy nie oddają czci żadnym wielkim osobistościom – ci właśnie wkroczyli w normalne życie duchowe. Wszystko, co robią, jest nakierowane na osiągnięcie dalszego rozwoju w życiu, na świeżość i nowość ducha, i zawsze są w stanie aktywnie zdobywać wejście. Nie zdając sobie z tego sprawy, osiągają zrozumienie prawdy i wchodzą w rzeczywistość. Ci, którzy prowadzą normalne życie duchowe, znajdują wyzwolenie i wolność ducha każdego dnia, i mogą w wolności wprowadzać w życie słowa Boga, zgodnie z Jego upodobaniem. Dla tych ludzi modlitwa nie jest formalnością ani jakąś procedurą; każdego dnia udaje im się nadążać za nowym światłem. Na przykład, ludzie ćwiczą się w wyciszaniu serca przed Bogiem, a ich serca naprawdę potrafią trwać przed Nim w ciszy i nikt nie jest w stanie ich rozproszyć. Żaden człowiek, wydarzenie ani rzecz nie są w stanie powstrzymać w nich normalnego życia duchowego. Celem tych ćwiczeń jest osiągnięcie rezultatów, a nie przestrzeganie zasad. W ich praktykowaniu nie chodzi o trzymanie się reguł, ale o dążenie do rozwoju w życiu. Jeśli postrzegasz tę praktykę jedynie jako zasady, których trzeba przestrzegać, to twoje życie nigdy się nie zmieni. Możesz stosować te same praktyki, co inni, ale podczas gdy oni ostatecznie potrafią nadążać za dziełem Ducha Świętego, ty zostajesz usunięty z Jego strumienia. Czy nie oszukujesz sam siebie? Celem tych słów jest pozwolić ludziom wyciszyć swoje serca przed Bogiem, zwrócić je ku Niemu, tak by Jego działanie w nich nie napotykało na żadne przeszkody i mogło przynosić owoce. Dopiero wtedy ludzie mogą być w zgodzie z wolą Boga.

fragment rozdziału „O normalnym życiu duchowym” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 416

Nie przywiązujecie wagi do modlitwy w waszym codziennym życiu. Ludzie nigdy nie doceniali znaczenia modlitwy. Modlitwy były powierzchowne, a ludzie jedynie wykonywali mechanicznie gesty przed obliczem Boga. Dotychczas nikt nigdy w pełni nie ofiarowywał swojego serca Bogu ani nie praktykował szczerej modlitwy do Boga. Ludzie modlą się do Boga tylko wtedy, gdy coś im się przytrafi. Przez te wszystkie lata, czy kiedykolwiek szczerze pomodliłeś się do Boga? Czy kiedykolwiek wylewałeś łzy bólu przed Bogiem? Czy kiedykolwiek poznałeś siebie samego przed Bogiem? Czy kiedykolwiek szczerze modliłeś się do Boga? Modlitwa przychodzi poprzez praktykę: jeśli nie masz w zwyczaju modlić się w domu, to nie będziesz wiedział, jak modlić się w kościele, a jeśli zwykle nie modlisz się w małych zgromadzeniach, to nie będziesz w stanie modlić się podczas dużych zgromadzeń. Jeśli zazwyczaj nie zbliżasz się do Boga lub nie snujesz refleksji na temat Jego słów, wtedy nie będziesz miał nic do powiedzenia, kiedy nadejdzie pora na modlitwę – a nawet jeśli będziesz się modlić, będziesz jedynie udawać, ale nie będziesz modlić się szczerze.

Co to znaczy modlić się szczerze? Oznacza to kierować do Boga słowa płynące z głębi twojego serca i obcować z Bogiem zrozumiawszy Jego wolę i w oparciu o Jego słowa; oznacza to uczucie szczególnej bliskości z Bogiem, poczucie, że znajduje się On tuż przed tobą i że masz Mu coś do powiedzenia; oznacza to również, że masz wyjątkowo rozpromienione serce i czujesz, że Bóg jest nad wyraz miłościwy. Poczujesz się szczególnie zainspirowany, a po usłyszeniu twoich słów, twoi bracia i siostry poczują się spełnieni; poczują, że słowa, które wymawiasz, są słowami płynącymi z ich własnych serc, które sami chcą wypowiedzieć, i że to, co ty mówisz, odzwierciedla to, co chcą powiedzieć. To właśnie znaczy szczerze się modlić. Po szczerej modlitwie poczujesz się w głębi serca spokojny i spełniony; wzrośnie w tobie siła, by kochać Boga, i poczujesz, że nic w całym twoim życiu nie jest bardziej wartościowe ani znaczące, niż miłowanie Boga – a wszystko to będzie stanowić dowód na to, że twoje modlitwy są skuteczne. Czy kiedykolwiek modliłeś się w taki sposób?

A co z treścią modlitw? Powinieneś modlić się krok po kroku, zgodnie z twoim rzeczywistym stanem wewnętrznym i tym, co ma być dokonane przez Ducha Świętego; powinieneś obcować z Bogiem w zgodzie z wolą Boską i Jego wymaganiami wobec człowieka. Kiedy zaczniesz praktykować modlitwy, najpierw oddaj swoje serce Bogu. Nie staraj się pojąć woli Bożej; staraj się jedynie przekazać Bogu słowa, które nosisz w swym sercu. Kiedy stajesz przed obliczem Boga, mów tak: „Boże! Dopiero dziś zdałem sobie sprawę, że byłem Ci jak dotąd nieposłuszny. Jestem naprawdę zepsuty i nikczemny. Dotychczas marnowałem czas; począwszy od dzisiaj będę żył dla Ciebie, przeżyję życie pełne znaczenia i spełnię Twoją wolę. Chciałbym, aby Twój Duch zawsze działał we mnie, zawsze mnie oświecał i iluminował, abym mógł złożyć przed Tobą mocne i donośne świadectwo, pozwalając szatanowi ujrzeć Twoją chwałę, Twoje świadectwo i dowód Twojego triumfu w nas samych”. Kiedy pomodlisz się w ten sposób, twoje serce dozna całkowitego uwolnienia; modląc się w ten sposób, twoje serce będzie bliżej Boga, a jeśli będziesz często modlić się w ten sposób, Duch Święty będzie nieuchronnie działał w tobie. Jeśli będziesz zawsze wzywać Boga w ten sposób i poweźmiesz postanowienie przed obliczem Boga, to nadejdzie dzień, w którym twoje postanowienie będzie mogło zostać zaakceptowane przed obliczem Boga, kiedy twoje serce i całe twoje jestestwo zostaną przyjęte przez Boga, i ostatecznie zostaniesz przez Niego udoskonalony. Modlitwa jest dla was sprawą najwyższej wagi. Kiedy się modlisz, otrzymujesz dzieło Ducha Świętego, a twoje serce zostaje tym samym dotknięte przez Boga i zaczyna promieniować z ciebie siła miłości do Boga. Jeśli nie modlisz się szczerze, jeśli nie otwierasz swojego serca, by obcować z Bogiem, wówczas Bóg nie będzie miał jak pracować w tobie. Jeśli modląc się, wypowiedziałeś wszystkie słowa, jakie nosisz w sercu, a nie poczułeś działania Ducha Bożego, jeśli nie czujesz w sobie natchnienia, to dowodzi tego, że twoje serce nie jest gorliwe, twoje słowa nie są szczere i wciąż są nieczyste. Jeśli po skończonej modlitwie, czujesz się spełniony, oznacza to, że twoje modlitwy zostały przyjęte przez Boga, a Duch Boży zadziałał w tobie. Jako osoba, która służy Bogu, nie możesz obejść się bez modlitwy. Jeśli naprawdę postrzegasz wspólnotę z Bogiem jako coś znaczącego i wartościowego, to czy możesz porzucić modlitwę? Nikt nie może żyć bez obcowania z Bogiem. Bez modlitwy żyjesz w ciele, żyjesz w niewoli szatana; bez prawdziwej modlitwy żyjesz pod wpływem ciemności. Mam nadzieję, że bracia i siostry będą w stanie modlić się szczerze każdego dnia. Nie chodzi tu jednak o przestrzeganie doktryny, ale o rezultat, który należy osiągnąć. Czy jesteś gotów poświęcić odrobinę snu i satysfakcji na odmawianie porannych modlitw o świcie, by móc wówczas rozkoszować się słowami Boga? Jeśli się modlisz czystym sercem oraz jesz i pijesz słowa Boże w ten, to staniesz się dla Boga bardziej akceptowalny. Jeśli będziesz tak robił każdego ranka, jeśli codziennie będziesz praktykować powierzanie swego serca Bogu, porozumiewając się z Nim i wchodząc z Nim w relację, wówczas twoja wiedza o Bogu z pewnością się pogłębi i będziesz w stanie lepiej zrozumieć wolę Bożą. Powinieneś powiedzieć: „Boże! Chciałbym wypełnić swój obowiązek. Obyś mógł być uwielbiony w nas i obyś mógł cieszyć się naszym świadectwem, w tej grupie ludzi, jedyne co mogę, to powierzyć Tobie całe moje jestestwo. Błagam Cię, abyś działał w nas tak, bym mógł Cię prawdziwie kochać i zadowalać oraz uczynić Cię celem, do którego dążę”. Kiedy będziesz dźwigać to brzemię, Bóg z pewnością uczyni cię doskonałym; powinieneś modlić się nie tylko za siebie samego, ale także za wypełnianie woli Bożej i miłość do Boga. To jest bowiem najprawdziwszy rodzaj modlitwy. Czy modlisz się za wypełnienie woli Bożej?

Wcześniej nie wiedzieliście, jak się modlić i nie przywiązywaliście dużej wagi do modlitwy; dzisiaj musicie dołożyć wszelkich starań, aby nauczyć się modlić. Jeśli nie jesteś w stanie zebrać w sobie siły potrzebnej do miłowania Boga, to jak możesz się modlić? Powinieneś powiedzieć: „Boże! Moje serce nie jest w stanie Cię szczerze kochać, chcę Cię miłować, ale brakuje mi siły. Co powinienem zrobić? Pragnę, abyś otworzył oczy mojego ducha; pragnę, aby Twój Duch dotknął mojego serca, tak, abym stojąc przed Tobą był pozbawiony wszystkich pasywnych stanów i nie był ograniczony przez kogokolwiek, przez żadne sprawy lub rzeczy; składam przed Tobą moje całkowicie obnażone serce, poświęcając Tobie całe moje jestestwo, a Ty możesz poddać mnie jakiej tylko zechcesz próbie. Obecnie nie myślę o swoich planach ani nie tkwię w okowach śmierci. Kierując się sercem, które Cię kocha, pragnę szukać drogi życia. Wszystkie rzeczy i wydarzenia znajdują się w Twoich rękach, mój los jest w Twoich rękach, a ponadto moje życie jest kontrolowane Twoimi rękoma. Teraz dążę do umiłowania Ciebie i niezależnie od tego, czy pozwolisz mi Cię kochać, i niezależnie od tego, w jaki sposób szatan będzie starał się w tym przeszkodzić, jestem zdecydowany, by Cię miłować”. W takich sytuacjach modlisz się w ten sposób. Jeśli będziesz to czynić codziennie, twoja siła do miłowania Boga stopniowo wzrośnie.

fragment rozdziału „O praktyce modlitewnej” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 417

Jak wejść w prawdziwą modlitwę?

Podczas modlitwy twoje serce musi być spokojne przed obliczem Boga i musi być szczere. Wówczas będziesz naprawdę obcować z Bogiem i modlić się; nie wolno Ci oszukiwać Boga za pomocą miłych słów. Modlitwa musi skupiać się wokół tego, co Bóg chce dzisiaj wypełnić. Proś Boga, aby zapewnił ci większe oświecenie i iluminację, przynieś swój rzeczywisty stan wewnętrzny i swoje problemy przed oblicze Boga, aby się modlić i poweźmij postanowienie przed Bogiem. Modlitwa nie polega na postępowaniu zgodnie z procedurą, ale na szczerym poszukiwaniu Boga. Proś, aby Bóg chronił twoje serce, czyniąc je zdolnym do zachowywania często spokoju przed obliczem Boga, czyniąc cię zdolnym do poznania siebie samego, gardzenia sobą i porzucenia siebie samego w środowisku, które Bóg dla ciebie przyszykował, umożliwiając ci normalny związek z Bogiem i czyniąc z ciebie kogoś, kto prawdziwie kocha Boga.

Jakie jest znaczenie modlitwy?

Modlitwa jest jednym ze sposobów, w jaki człowiek współpracuje z Bogiem, środkiem, dzięki któremu człowiek wzywa Boga i procesem, za sprawą którego człowiek jest dotykany przez Ducha Bożego. Można powiedzieć, że ci, którzy nie znają modlitwy, są martwi i pozbawieni ducha – co jest dowodem na to, że brak im zdolności do bycia dotkniętymi przez Boga. Bez modlitwy ludzie nie są w stanie osiągnąć zwykłego życia duchowego, a tym bardziej nie są w stanie podążać za dziełem Ducha Świętego; bez modlitwy zrywają swój związek z Bogiem i nie są w stanie przyjąć Bożej aprobaty. Będąc kimś, kto wierzy w Boga, im więcej się modlisz, tym bardziej jesteś dotykany przez Boga. Tacy ludzie są bardziej zdecydowani i zdolni do otrzymania od Boga ostatniego oświecenia; w rezultacie tylko ludzie tacy jak oni mogą zostać jak najszybciej udoskonaleni przez Ducha Świętego.

Jaki rezultat można osiągnąć poprzez modlitwę?

Ludzie są w stanie praktykować modlitwę i rozumieć znaczenie modlitwy, ale rezultat, jaki można osiągnąć za sprawą modlitwy, nie jest prostą sprawą. W modlitwie nie chodzi o załatwianie formalności, postępowania zgodnie z procedurą lub recytowanie słów Bożych – innymi słowy, modlitwa nie polega na bezmyślnym powtarzaniu słów i naśladowaniu innych. W modlitwie musisz oddać swoje serce Bogu, dzieląc się z Bogiem słowami, które nosisz w swoim sercu, abyś mógł zostać przez Niego dotknięty. Jeśli twoje modlitwy mają być skuteczne, to muszą się one opierać na lekturze Bożych słów. Tylko modląc się pośród Bożych słów, będziesz mógł zyskać więcej oświecenia i iluminacji. Szczera modlitwa objawia się sercem, które wyczekuje na wymagania Boga i które gotowe jest je spełnić; będziesz mógł nienawidzić wszystkiego tego, czego Bóg nienawidzi, na tej podstawie zdobędziesz wiedzę, poznasz prawdy objaśniane przez Boga i będziesz miał co do nich jasność. Stanowczość, wiara i wiedza oraz ścieżka do praktykowania po modlitwie – tylko to naprawdę stanowi modlitwę i tylko taka modlitwa może być skuteczna. Jednakże modlitwa musi opierać się na fundamencie delektowania się słowami Boga i obcowania z Nim w Jego słowach, przy czym twoje serce musi być w stanie szukać Boga i zachować spokój przed Jego obliczem. Taka modlitwa osiągnęła już punkt szczerego obcowania z Bogiem.

fragment rozdziału „O praktyce modlitewnej” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 418

Podstawowa wiedza na temat modlitwy:

1. Nie powtarzaj bezmyślnie wszystkiego, co przychodzi ci na myśl. Musisz nosić brzemię w sercu, to znaczy, twoja modlitwa musi mieć cel.

2. Twoje modlitwy muszą zawierać słowa Boże; muszą opierać się na słowach Boga.

3. Kiedy się modlisz, nie możesz wracać do przebrzmiałych spraw; nie wolno ci poruszać kwestii już nieaktualnych. Powinieneś wyćwiczyć się w szczególności w używaniu bieżących słów Ducha Świętego; tylko wtedy będziesz w stanie osiągnąć porozumienie z Bogiem.

4. Modlitwa grupowa musi koncentrować się wokół sedna, którym powinno być dzisiaj dzieło Ducha Świętego.

5. Wszyscy ludzie muszą nauczyć się modlić o coś. Musisz odnaleźć w Bożych słowach te części, które dotyczą tego, o co masz się modlić. Co więcej, musisz wziąć na siebie ciężar i regularnie się o to modlić. To jest jeden z przejawów troski o wolę Bożą.

Osobiste życie modlitewne opiera się na zrozumieniu znaczenia modlitwy i na podstawowej wiedzy na temat modlitwy. W codziennym życiu módl się często za swoje niedostatki, módl się, by zmienić swoje życiowe usposobienie, i módl się na podstawie swojej znajomości słów Bożych. Każdy powinien wypracować własne życie modlitewne, modlić się o wiedzę opartą na słowach Boga i poszukiwanie wiedzy o dziele Bożym. Przedstawcie Bogu swoją rzeczywistą sytuację, bądźcie pragmatyczni i nie zwracajcie uwagi na metodę; kluczowe znaczenie ma osiągnięcie prawdziwej wiedzy i rzeczywiste doświadczenie słów Bożych. Każdy, kto dąży do wejścia w życie duchowe, musi być zdolny do modlitwy na wiele sposobów. Cicha modlitwa, rozważanie słów Boga, poznawanie dzieła Bożego i tak dalej – tak ukierunkowane dzieło obcowania ma na celu osiągnięcie wejścia w zwyczajne życie duchowe i doskonalenie własnej sytuacji przed Bogiem, zapewniając coraz większy postęp w twoim życiu. Krótko mówiąc, celem wszystkiego, co robisz – bez względu na to, czy jesz i pijesz słowa Boga, czy też modlisz się po cichu lub na głos – jest wyraźne zobaczenie słów Bożych, Jego dzieła i tego, co On pragnie osiągnąć w tobie. Co ważniejsze, ma to również na celu osiągnięcie standardów wymaganych przez Boga i przeniesienie twojego życia na wyższy poziom. Najniższym standardem, jakiego Bóg wymaga od ludzi, jest zdolność otwarcia dla Niego swojego serca. Jeśli człowiek powierza szczerze swoje serce Bogu i zwierzy się Mu, co naprawdę w nim nosi, wówczas Bóg będzie skłonny do działania w takim człowieku; Bóg nie chce wynaturzonego serca człowieka, tylko czystego i uczciwego. Jeśli człowiek nie wyzna Bogu szczerze, co nosi w swoim sercu, wówczas Bóg nie dotknie serca tego człowieka ani nie będzie w nim działać. Dlatego najważniejszą rzeczą w modlitwie jest szczera wypowiedź, mówienie Bogu o swoich wadach lub buntowniczym usposobieniu i całkowite otwarcie się na Boga. Tylko wówczas Bóg będzie zainteresowany twoimi modlitwami; w przeciwnym razie Bóg ukryje przed tobą swoje oblicze. Minimalnym kryterium, jakie musi spełnić modlitwa, to zdolność do utrzymania wyciszonego serca przed Bogiem i trwanie przy Nim. Być może w tym okresie nie uzyskałeś jeszcze ani nowszego, ani wyższego wglądu w sprawy, ale musisz używać modlitwy, aby zachować rzeczy takimi, jakimi są – nie możesz się cofnąć. To jest minimum, jakie musisz osiągnąć. Jeśli nie możesz osiągnąć nawet tego, to oznacza, że twoje życie duchowe nie zmierza jeszcze we właściwym kierunku; w rezultacie nie będziesz w stanie utrzymać pierwotnej wizji i pozbawiony będziesz wiary w Boga, a twoja determinacja następnie zniknie. Twoje wejście w życie duchowe jest naznaczone tym, czy twoje modlitwy zmierzają we właściwym kierunku. Wszyscy ludzie muszą wejść w tę rzeczywistość – wszyscy muszą świadomie praktykować modlitwę a nie biernie czekać, tylko świadomie dążyć do tego, by dotknął ich Duch Święty. Tylko wtedy będą ludźmi, którzy naprawdę szukają Boga.

Kiedy zaczynasz się modlić, musisz podchodzić do tego realistycznie i nie możesz przeceniać swoich możliwości; nie możesz wysuwać przesadnych żądań, mając nadzieję, że gdy tylko otworzysz usta, zostaniesz dotknięty przez Ducha Świętego, oświecony, iluminowany i obdarzony wielką łaską. To niemożliwe – Bóg nie czyni rzeczy nadprzyrodzonych. Bóg odpowiada na modlitwy w czasie, jaki uzna za właściwy, poddając czasami próbie twoją wiarę, aby się przekonać, czy jesteś wobec Niego lojalny. Kiedy się modlisz, musi cechować cię wiara, wytrwałość i determinacja. Większość ludzi, którzy zaczynają praktykować modlitwę nie czują, że zostali dotknięci przez Ducha Świętego i dlatego się zniechęcają. To nie wystarczy! Musisz być wytrwały, musisz się skupić na odczuwaniu dotyku Ducha Świętego oraz na poszukiwaniu i odkrywaniu. Czasami ścieżka, którą podążasz, jest niewłaściwa; czasami twoje motywacje i koncepcje nie są w stanie ostać się przed Bogiem, a więc nie zostaniesz poruszony przez Ducha Bożego; podobnie, są też chwile, w których Bóg sprawdza, czy jesteś lojalny wobec Niego, czy nie. Krótko mówiąc, musisz poświęcić więcej czasu na samodoskonalenie. Jeśli odkryjesz, że ścieżka, którą podążasz, nie jest właściwa, możesz zmienić sposób, w jaki się modlisz. Pod warunkiem, że szczerze szukasz i pragniesz otrzymywać, Duch Święty z pewnością zabierze Cię w tę rzeczywistość. Czasami szczerze się modlisz, ale nie czujesz się w jakiś szczególny sposób poruszony. W takich chwilach musisz polegać na własnej wierze i ufać, że Bóg patrzy na twoje modlitwy; musisz być wytrwały w swoich modlitwach.

Musisz być uczciwy i musisz modlić się, aby uwolnić się od chytrości w swoim sercu. W miarę jak będziesz używać modlitwy, aby oczyszczać się ilekroć zajdzie taka potrzeba i zostać dotkniętym przez Ducha Bożego, twoje usposobienie stopniowo się zmieni. Prawdziwe życie duchowe jest życiem modlitewnym, życiem dotkniętym przez Ducha Świętego. Proces bycia dotykanym przez Ducha Świętego jest procesem zmiany usposobienia człowieka. Życie, które nie zostało dotknięte przez Ducha Świętego, nie jest życiem duchowym, ale jest jednak nadal religijnym rytuałem; tylko ci, którzy są często dotykani przez Ducha Świętego, i którzy zostali przez Niego oświeceni i iluminowani, są ludźmi, którzy weszli w życie duchowe. Usposobienie człowieka modlącego się nieustannie się zmienia, a im bardziej jest poruszony przez Ducha Bożego, tym bardziej staje się zaangażowany i posłuszny. Jego serce również zostanie stopniowo oczyszczone, a następnie, krok po kroku, jego usposobienie. Taki jest efekt prawdziwej modlitwy.

fragment rozdziału „O praktyce modlitewnej” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 419

Wyciszenie serca w obecności Boga to najistotniejszy krok do tego, by wejść w Jego słowa. Jest to także lekcja, której obecnie pilnie potrzebują wszyscy ludzie. Oto sposoby pozwalające na wyciszenie serca przed Bogiem:

1. Odseparuj swoje serce od spraw zewnętrznych. Zachowaj spokój przed obliczem Boga i skup całą swoją uwagę na modlitwie.

2. Zachowując spokój serca przed Bogiem, jedz i pij Jego słowa, czerpiąc z nich jak najwięcej.

3. Rozmyślaj nad Bożą miłością i kontempluj ją oraz rozważaj dzieło Boże w swoim sercu.

Zacznij od modlitwy. Módl się w pełnym skupieniu i o stałych porach. Bez względu na to, jak bardzo brakuje ci czasu, jak bardzo jesteś zajęty pracą, niezależnie od tego, co ci się przydarza, módl się codziennie, a także jedz i pij słowa Boże, tak jak to zwykle robisz. Dopóki jesz i pijesz słowa Boga, dopóty bez względu na to, jakie jest twoje otoczenie, będziesz odczuwać wielką radość w duchu i nie będą ci w tym przeszkadzać ani otaczający cię ludzie, ani zdarzenia, ani przedmioty wokół ciebie. Gdy, tak jak zwykle, kontemplujesz Boga w swoim sercu, to, co dzieje się na zewnątrz, nie jest w stanie ci przeszkodzić. To właśnie oznacza posiadanie właściwej postawy. Zacznij od modlitwy: cicha modlitwa przed Bogiem przynosi najlepsze owoce. Następnie jedz i pij słowa Boga, a także postaraj się, poprzez ich rozważanie, odnaleźć w nich światło, znaleźć ścieżkę praktyki, poznać cel, jaki przyświecał Bogu, gdy je wypowiadał, oraz prawidłowo je zrozumieć. Zazwyczaj powinieneś być w stanie zbliżyć się do Boga w swoim sercu, kontemplować Jego miłość i rozważać Jego słowa, nie dając się rozproszyć żadnym czynnikom zewnętrznym. Gdy twoje serce osiągnie już pewien stopień wyciszenia, będziesz potrafił oddać się cichej zadumie i w swoim wnętrzu kontemplować Bożą miłość oraz prawdziwie zbliżać się do Boga, nie zważając na otoczenie. Wreszcie nadejdzie moment, gdy w twoim sercu wzbierać zacznie chęć wysławiania Boga, a to jest nawet lepsze od modlitwy. Wówczas posiadać już będziesz określoną postawę. Jeśli będziesz potrafił osiągnąć opisane powyżej stany, będzie to dowodziło, że twoje serce prawdziwie osiągnęło pokój przed Bogiem. To zaś dopiero pierwsze, zupełnie podstawowe ćwiczenie. Dopiero wtedy, gdy ludzie potrafią osiągnąć pokój przed obliczem Boga, mogą zostać dotknięci przez Ducha Świętego, jak również otrzymać Jego oświecenie i iluminację i tylko wtedy są w stanie prawdziwie zjednoczyć się z Bogiem i pojąć wolę Bożą oraz przewodnictwo Ducha Świętego. Wówczas mogą wejść na właściwą ścieżkę w swoim życiu duchowym. Gdy ich ćwiczenie się w życiu przed Bogiem osiągnie odpowiednio głęboki poziom, tak aby byli w stanie zaprzeć się samych siebie i sobą wzgardzić oraz żyć słowami Boga, wtedy ich serca prawdziwie osiągną pokój przed Bogiem. Umiejętność gardzenia sobą, przeklinania i wyparcia się samego siebie to rezultaty, jakie osiąga dzieło Boże i jakich ludzie nie są w stanie uzyskać na własną rękę. Zatem praktykowanie wyciszania swego serca przed Bogiem to ćwiczenie, które ludzie winni zacząć natychmiast praktykować. Niektórzy z nich bowiem nie dość, że zazwyczaj nie są w stanie trwać w pokoju przed Bogiem, to jeszcze nie potrafią wyciszyć swego serca przed obliczem Boga nawet podczas modlitwy. Jakże daleka jest taka postawa od wymaganych przez Boga standardów! Jeśli twoje serce nie jest w stanie wyciszyć się przed Nim, to czyż Duch Święty zdoła cię poruszyć? Jeśli nie potrafisz osiągnąć pokoju przed Bogiem, łatwo możesz się rozproszyć, kiedy ktoś nadejdzie lub gdy inni rozmawiają, i łatwo jest odciągnąć twoją uwagę, gdy ludzie wokół zajmują się czymś innym; wówczas nie żyjesz już w obecności Boga. Jeśli zaś twoje serce prawdziwie trwa w pokoju przed Bogiem, nie przeszkodzi ci nic, co dzieje się w twoim otoczeniu, a twej uwagi nie zdoła zaprzątnąć żadna osoba, zdarzenie czy rzecz. Jeśli osiągniesz ten stan, wówczas te negatywne stany i wszelkie negatywne rzeczy – ludzkie pojęcia, filozofie życiowe, anormalne relacje międzyludzkie, chybione idee i myśli – w sposób naturalny znikną. Ponieważ ciągle rozważasz słowa Boże, a twoje serce nieustannie zbliża się do Boga i bez przerwy zaprzątnięte jest rozważanymi właśnie słowami, nawet nie zauważysz, że pozbyłeś się wspomnianych negatywnych rzeczy. Gdy zaś zaprzątać cię będą rzeczy nowe i pozytywne, w twoim umyśle nie będzie już miejsca na stare, negatywne zjawiska, więc w ogóle nie zwracaj już na nie uwagi. Nie musisz już podejmować wysiłku, aby nad nimi zapanować. Powinieneś skupić się na tym, by trwać w pokoju przed Bogiem, jeść i pić Jego słowa oraz cieszyć się nimi, ile zdołasz, jak najczęściej śpiewać Bogu pieśni pochwalne i dać Bogu szansę, by nad tobą pracował, ponieważ teraz pragnie On osobiście udoskonalać rodzaj ludzki i chce pozyskać twoje serce. Jego Duch porusza twoje serce i jeśli, podążając za wskazówkami Ducha Świętego, zaczniesz żyć w obecności Boga, zdołasz Go zadowolić. Jeśli będziesz zwracał uwagę na to, by żyć słowami Boga i częściej będziesz brał udział w rozmowach o prawdzie, aby zyskać oświecenie i iluminację Ducha Świętego, wówczas pojęcia z dziedziny religii, jak i twoja pyszałkowatość oraz zarozumialstwo znikną na dobre i będziesz już wiedział, jak ponosić koszty na rzecz Boga, jak Go kochać i przynosić Mu zadowolenie. A wtedy, choć nawet nie będziesz sobie z tego zdawał sprawy, wszystkie rzeczy niemające związku z Bogiem ulotnią się całkowicie z twojej świadomości.

fragment rozdziału „O wyciszaniu serca przed Bogiem” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 420

Modlitewne rozważanie słów Boga przy jednoczesnym jedzeniu i piciu Jego obecnych słów to pierwszy krok do osiągnięcia pokoju przed Jego obliczem. Jeśli naprawdę potrafisz go osiągnąć, oświecenie i iluminacja Ducha Świętego będzie z tobą. Do wszelkiego życia duchowego dojść można właśnie poprzez trwanie w pokoju w obecności Boga. Modląc się, musisz trwać w pokoju przed Bogiem i tylko wtedy Duch Święty będzie mógł cię natchnąć. Gdy trwasz w pokoju przez obliczem Boga, kiedy jesz i pijesz Jego słowa, możesz zostać oświecony i iluminowany, i jesteś w stanie zyskać prawdziwe zrozumienie słów Bożych. Kiedy zaś w swych zwyczajowych medytacjach i rozmowach i w zbliżaniu się do Boga w swoim sercu osiągniesz pokój w Jego obecności, będziesz mógł cieszyć się autentyczną bliskością Boga, mieć prawdziwe zrozumienie Bożej miłości i dzieła Bożego, a także będziesz potrafił okazywać prawdziwą rozwagę i troskę, jeśli chodzi o Jego intencje. Im częściej będziesz w stanie po prostu e trwać w pokoju przed Bogiem, tym więcej zyskasz iluminacji i im lepiej będziesz rozumiał swe własne skażone usposobienie, jak również to, czego ci brakuje, czemu się oddać, jaką powinieneś pełnić funkcję i na czym polegają twoje niedociągnięcia. To wszystko osiągnąć można poprzez trwanie w pokoju w Bożej obecności. Jeśli prawdziwie osiągniesz głęboki pokój przed Bogiem, będziesz potrafił pojąć pewne tajemnice ducha, zrozumiesz, czego Bóg chce obecnie w tobie dokonać, zyskasz głębsze zrozumienie słów Bożych, zdołasz uchwycić ich sedno, treść i istotę, a także będziesz w stanie lepiej i wyraźniej dostrzec ścieżkę praktyki. Jeśli nie uda ci się osiągnąć dostatecznie głębokiego wyciszenia ducha, wówczas Duch Święty zdoła poruszyć cię tylko nieznacznie: poczujesz się umocniony wewnętrznie, a także odczuwać będziesz pewną dozę radości i pokoju, jednak nie zdołasz pojąć żadnych głębszych treści. Jak już mówiłem: jeśli ludzie nie użyją wszystkich swoich sił, trudno będzie im usłyszeć Mój głos lub ujrzeć Moje oblicze. Mowa tutaj o osiągnięciu przez człowieka głębokiego pokoju przed Bogiem, nie zaś o podejmowaniu powierzchownych tylko wysiłków. Ktoś, kto naprawdę potrafi trwać w pokoju w obecności Boga, jest w stanie uwolnić się od wszystkich więzów tego świata i zostać owładniętym przez Boga. Wszyscy ci, którzy nie są w stanie trwać w pokoju w obecności Boga, niewątpliwie są rozpuszczeni i nieopanowani. Wszyscy, którzy potrafią trwać w pokoju przed Jego obliczem są pobożni przed Nim i pragną Boga. Tylko ci, którzy trwają w pokoju przed Bogiem, cenią sobie życie i wspólnotę ducha, łakną słów Bożych i podążają za prawdą. Każdy, kto nie ceni sobie bycia w pokoju przed Bogiem i nie ćwiczy się w trwaniu w pokoju przed Nim, jest próżny i powierzchowny, przywiązany do świata i pozbawiony życia. Nawet jeśli ktoś taki mówi, że wierzy w Boga, wypowiada tylko puste słowa. Ci, których Bóg w ostatecznym rozrachunku udoskonali i uczyni pełnymi, to ludzie, którzy potrafią trwać w pokoju w Jego obecności. Dlatego też ci, którzy trwają w pokoju przed Jego obliczem, zyskują z Jego łaski wielkie błogosławieństwa. Zaś wszyscy ci ludzie, którzy w ciągu całego dnia nie znajdują czasu na to, by jeść i pić słowa Boże, są całkowicie zaprzątnięci sprawami tego świata i nie przywiązują większej wagi do wkraczania w życie, są hipokrytami pozbawionymi perspektyw na przyszły wzrost i rozwój. Ludem Boga są tylko ci, którzy potrafią trwać przed Nim w pokoju i autentycznie się z Nim łączyć.

fragment rozdziału „O wyciszaniu serca przed Bogiem” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 421

Aby stanąć przed Bogiem, by przyjąć Jego słowa jako swoje życie, musisz najpierw osiągnąć pokój przed Jego obliczem. Dopiero wtedy Bóg oświeci cię i obdarzy cię wiedzą. Im głębszy pokój ludzie osiągną przed Bogiem, tym bardziej są w stanie otrzymać Boże oświecenie i iluminację. Wszystko to z kolei wymaga od ludzi pobożności i wiary, gdyż tylko w ten sposób mogą zostać udoskonaleni. Podstawową lekcją, jeśli chodzi o wkroczenie w życie duchowe, jest właśnie trwanie w pokoju w obecności Boga. Dopiero gdy osiągniesz pokój w Jego obecności, wszystkie twoje duchowe praktyki przyniosą efekty. Jeśli twoje serce nie potrafi trwać w pokoju przed Bogiem, nie będziesz w stanie pozyskać działania Ducha Świętego. Jeśli natomiast bez względu na to, co robisz, serce twoje trwa w pokoju przed Nim, to jesteś kimś, kto żyje w Bożej obecności. Jeśli twoje serce trwa w pokoju przed Bogiem i zbliża się do Niego niezależnie od tego, co akurat robisz, dowodzi to, że osiągnąłeś pokój przed Bogiem. Jeżeli rozmawiając z innymi albo przechadzając się, jesteś w stanie stwierdzić: „Moje serce zbliża się do Boga, a nie jest skupione na sprawach zewnętrznych, i potrafię trwać przed Bogiem w pokoju”, wtedy rzeczywiście osiągnąłeś pokój przed Bogiem. Nie zajmuj się więc niczym, co odciąga twoje serce ku sprawom zewnętrznym, ani nie zadawaj się z ludźmi, którzy próbują oddzielić twoje serce od Boga. Cokolwiek odciąga twoje serce od trwania w bliskości z Bogiem, odłóż to na bok lub trzymaj się od tego z daleka. Przyniesie to większą korzyść twojemu życiu. Właśnie teraz nadeszła pora na wielkie dzieło Ducha Świętego; czas, kiedy Bóg osobiście udoskonala ludzi. Jeśli w tym momencie nie potrafisz trwać w pokoju przed Bogiem, to nie jesteś kimś, kto powróci przed Jego tron. Jeśli nie podążasz za Bogiem, tylko za innymi rzeczami, Bóg nie będzie miał jak cię udoskonalić. Ci, którzy słyszą dziś takie wypowiedzi Boga, lecz nie trwają przed Nim w pokoju, nie miłują prawdy ani nie miłują Boga. Jeśli w tej chwili nie chcesz ofiarować Mu siebie, to na co jeszcze czekasz? Ofiarować Bogu samego siebie znaczy tyle co wyciszyć swe serce przed Bogiem. To właśnie byłaby prawdziwa ofiara. Każdy, kto szczerze ofiaruje teraz swe serce Bogu, może być pewien, że Bóg uczyni go pełnym. Absolutnie nic nie może ci przeszkodzić; bez względu na to, czy Bóg zechce cię przyciąć, czy się z tobą rozprawić, czy też doświadczysz frustracji lub niepowodzenia, twoje serce winno zawsze trwać w pokoju przed Bogiem. Nieważne, jak będą traktować cię ludzie, twoje serce powinno trwać w pokoju przed Bogiem. Nieważne, jakie napotkasz okoliczności – czy nękać cię będą przeciwności losu, cierpienia, prześladowania, czy też rozmaite próby – twoje serce powinno cały czas trwać w pokoju przed Bogiem. Takie właśnie ścieżki wiodą ku udoskonaleniu. Tylko wtedy, gdy prawdziwie trwać będziesz w pokoju przed Bogiem, Jego obecne słowa staną się dla ciebie jasne. Wówczas będziesz umiał lepiej i bez odchyleń wprowadzać w życie iluminację i oświecenie Ducha Świętego, jaśniej pojmować zamiary Boga – co nada bardziej wyrazisty kierunek twej posłudze – dokładniej pojąć poruszenia i wskazówki Ducha Świętego i zyskać pewność, że żyjesz pod Jego przewodnictwem. Takie właśnie efekty uzyskać można, prawdziwie trwając w pokoju przed Bogiem. Kiedy ludzie nie mają jasności co do Bożych słów, nie mają ścieżki praktyki, nie pojmują zamiarów Boga albo brak im zasad praktykowania, dzieje się tak dlatego, że ich serca nie trwają w pokoju przed Bogiem. Celem osiągnięcia pokoju przed Bogiem jest to, aby być szczerym i pragmatycznym, szukać poprawności i przejrzystości w Bożych słowach, a z czasem dojść do zrozumienia prawdy i poznania Boga.

Jeśli twoje serce nieczęsto trwa w pokoju przed Bogiem, nie ma On jak cię udoskonalić. Jeśli komuś brak zdecydowania w tej kwestii, oznacza to, że nie ma on serca, a człowiek pozbawiony serca nie może osiągnąć pokoju przed Bogiem. Osoba taka nie wie bowiem, jak wiele pracy wykonuje Bóg, ani jak wiele wypowiada słów, nie wie też, jak ma praktykować. Czyż zatem nie jest to osoba bez serca? Czy zatem ktoś, kto nie ma serca, może trwać w pokoju przed Bogiem? Bóg nie ma jak udoskonalić ludzi bez serca, którzy niczym wszak nie różnią się od jucznych zwierząt. Bóg przemawia w sposób tak jasny i transparentny, lecz twoje serce pozostaje niewzruszone, a ty nadal nie potrafisz trwać w pokoju przed Bogiem. Czyż nie jesteś niemym bydlęciem? Niektórzy ludzie schodzą na złą drogę, ćwicząc się w trwaniu w pokoju w obecności Boga: zaniedbują gotowanie posiłków, kiedy jest na to pora, nie wypełniają codziennych obowiązków, kiedy powinni to robić, ciągle tylko modlą się i medytują. Trwanie w pokoju przed Bogiem nie znaczy, że człowiek nie gotuje i nie wypełnia swych codziennych obowiązków, ani że zaniedbuje swoje normalne życie. Oznacza raczej, że jest on w stanie wyciszyć swe serce przed Bogiem we wszystkich normalnych stanach i ma dla Niego miejsce w swoim sercu. Kiedy się modlisz, powinieneś uklęknąć przed Bogiem jak należy; kiedy zaś wykonujesz swe codzienne obowiązki lub przygotowujesz posiłek, wycisz swoje serce przed Bogiem, rozważaj słowa Boże albo śpiewaj pieśni. Bez względu na to, w jakim znajdziesz się położeniu, powinieneś mieć własny sposób praktykowania, zrobić wszystko, co w twojej mocy, aby zbliżyć się do Boga, i starać się ze wszystkich sił wyciszyć przed Nim swoje serce. Jeśli tylko pozwalają na to okoliczności, módl się konsekwentnie i wytrwale. Jeśli nie ma do tego warunków, zbliżaj się do Boga w swoim sercu, wykonując swe bieżące zadanie. Kiedy możesz jeść i pić słowa Boże, rób to; kiedy możesz się modlić, módl się, a kiedy możesz kontemplować Boga – kontempluj Go. Innymi słowy, rób co w twojej mocy, aby wyćwiczyć się we wkraczaniu w życie, stosownie do warunków panujących w twoim otoczeniu. Niektórzy ludzie potrafią bowiem trwać w pokoju przed Bogiem, kiedy nie dzieje się nic złego, ale gdy tylko cokolwiek się wydarzy, ich umysł schodzi z właściwej drogi. Taka postawa nie oznacza trwania w pokoju przed Bogiem. Właściwy sposób doświadczania pokoju w Bożej obecności wygląda tak: bez względu na okoliczności, serce człowieka nie oddala się od Boga, ani nie czuje się wyprowadzone z równowagi poprzez otaczające go osoby, rzeczy i wydarzenia, i tylko wtedy człowiek prawdziwie trwa w pokoju przed Bogiem. Niektórzy mówią, że kiedy modlą się na zgromadzeniu wiernych, ich serca potrafią osiągnąć pokój przed Bogiem, lecz rozmawiając z innymi nie są w stanie trwać w pokoju przed Nim, a ich myśli zaczynają błądzić. To zaś także nie jest trwanie w pokoju przed Bogiem. Dziś większość ludzi znajduje się w takim właśnie stanie, a ich serca nie są zdolne przez cały czas trwać w pokoju przed Bogiem. Musicie zatem włożyć więcej wysiłku w zdobywanie praktyki w tej dziedzinie, wejść, krok po kroku, na właściwą drogę życiowego doświadczenia i wkroczyć na ścieżkę udoskonalania przez Boga.

fragment rozdziału „O wyciszaniu serca przed Bogiem” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 422

Boże dzieło i słowo mają zmienić wasze usposobienie. Celem Boga nie jest jedynie sprawić, abyście zrozumieli czy poznali Jego dzieło i słowo. To nie wystarczy. Jako istoty posiadające zdolność pojmowania, nie powinniście mieć żadnego problemu z rozumieniem słowa Bożego, gdyż w większości jest ono napisane ludzkim językiem, a Bóg wypowiada się jasno. Możecie, na przykład, dowiedzieć się, co Bóg chce, abyście zrozumieli i praktykowali. To coś, z czym przeciętny człowiek, posiadający zdolność pojmowania, powinien sobie poradzić. Zwłaszcza słowa wypowiadane przez Boga na obecnym etapie są nadzwyczaj jasne i przejrzyste, a Bóg wskazuje na wiele rzeczy, których ludzie nie biorą pod uwagę, oraz na przeróżne stany człowieka. Jego słowa obejmują wszystko i są tak jasne, jak światło księżyca podczas pełni. Ludzie rozumieją więc dziś wiele kwestii. Natomiast to, czego im brakuje, to wprowadzenie słowa Bożego w życie. Muszą szczegółowo doświadczyć wszystkich aspektów prawdy i poszukiwać jej z jeszcze większą skrupulatnością, a nie tylko czekać, aż przyswoją to, co jest dla nich dostępne. W przeciwnym razie stają się kimś niewiele lepszym od zwykłego pasożyta. Znają słowo Boże, ale nie wprowadzają go w życie. Taka osoba nie miłuje prawdy i ostatecznie zostanie wykluczona. Być jak Piotr lat 90-tych oznacza, że każdy z was powinien praktykować słowo Boże, mieć prawdziwy wgląd w swoje przeżycia i doświadczać jeszcze większego i wspanialszego oświecenia w swojej współpracy z Bogiem, co zaowocuje stale rosnącym wsparciem w waszym życiu. Jeśli przeczytaliście dużo słowa Bożego, lecz zrozumieliście tylko znaczenie samego tekstu i nie posiadacie wiedzy z pierwszej ręki na jego temat w oparciu o wasze praktyczne doświadczenia, wówczas nie poznacie słowa Bożego. Dla ciebie słowo Boże nie jest życiem, to tylko martwe litery. A jeśli w życiu stosujesz się tylko do martwych liter, nie uda ci się uchwycić istoty Bożego słowa ani zrozumieć woli Boga. Tylko dzięki doświadczaniu Jego słowa w twoich prawdziwych przeżyciach otworzy się dla ciebie duchowy wymiar słowa Bożego. Tylko przez doświadczenie możesz uchwycić duchowe znaczenie wielu prawd i odkryć tajemnice Bożego słowa. Jeśli nie wprowadzasz Bożego słowa w życie, wówczas bez względu na to, jak jest ono jasne, jedyną rzeczą, jaką pojmujesz, są puste litery i doktryny, które stały się dla ciebie religijnymi przepisami. Czyż tak samo nie postępowali faryzeusze? Jeśli praktykujecie słowo Boże i doświadczacie go, staje się ono dla was praktyczne. Jeśli nie dążycie do jego praktykowania, wówczas znaczy ono dla was niewiele więcej niż legenda o trzecim niebie. W rzeczywistości wiara w Boga jest procesem, w którym doświadczacie Jego słowa, a także jesteście przez Niego pozyskiwani. Ujmując rzecz jaśniej, wiara w Boga oznacza znajomość i zrozumienie, a także doświadczanie i urzeczywistnianie Jego słowa. Oto rzeczywistość waszej wiary w Boga. Jeśli wierzycie w Niego, żywiąc nadzieję na osiągnięcie życia wiecznego, lecz nie dążąc do praktykowania słowa Bożego jako czegoś, co nosicie w sobie, to jesteście głupcami. To jakbyście poszli na przyjęcie tylko po to, żeby przyjrzeć się temu, co podano na stole, i nauczyć się tego na pamięć, lecz nie spróbowalibyście ani kęsa. Czyż taki człowiek nie jest głupcem?

fragment rozdziału „Zrozumiawszy prawdę, powinieneś wprowadzać ją w życie” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 423

Prawda, którą człowiek powinien posiąść, leży w słowie Bożym – to prawda najbardziej pożyteczna i pomocna dla rodzaju ludzkiego. To balsam i strawa dla waszych ciał, coś, co pomaga człowiekowi przywrócić jego normalne człowieczeństwo – prawda, w którą człowiek powinien być wyposażony. Im więcej będziecie praktykować słowo Boże, tym szybciej wasze życie rozkwitnie i tym jaśniejsza stanie się prawda. Wraz z dojrzewaniem waszej postawy będziecie wyraźniej widzieć świat duchowy i staniecie się silniejsi, by zatryumfować nad szatanem. Gdy będziecie praktykować słowo Boże, znaczna część prawdy, której nie rozumiecie, stanie się jasna. Większość ludzi czuje się usatysfakcjonowana, ledwo rozumiejąc tekst Bożego słowa i skupia się na poznawaniu doktryn, nie pogłębiając swojego doświadczenia w praktyce. Czyż nie tak właśnie postępowali faryzeusze? Zatem w jaki sposób wyrażenie „słowo Boże jest życiem” miałoby być dla nich prawdziwe? Tylko poprzez wcielanie słowa Bożego w życie, życie człowieka może rozkwitnąć naprawdę. Nie można rozwijać się jedynie dzięki czytaniu Bożego słowa. Jeżeli wierzysz, że zrozumienie słowa Bożego jest wystarczające, aby wieść właściwe życie i mieć właściwą postawę, twoje pojmowanie jest wypaczone. Prawdziwe zrozumienie słowa Bożego ma miejsce wtedy, gdy praktykujesz prawdę. Musisz pojąć, że „można je zrozumieć tylko poprzez praktykowanie prawdy”. Dzisiaj po przeczytaniu słowa Bożego możesz powiedzieć zaledwie tyle, że je poznałeś, ale nie możesz powiedzieć, że je rozumiesz. Niektórzy twierdzą, że jedynym sposobem praktykowania prawdy jest najpierw ją zrozumieć. Jest to jednak tylko częściowo słuszne i nie do końca precyzyjne stwierdzenie. Przed uzyskaniem wiedzy o danej prawdzie, nie mogłeś jej doświadczyć. Poczucie, że zrozumiałeś coś, co słyszysz podczas kazania, nie jest prawdziwym zrozumieniem, lecz tylko poznaniem literalnego znaczenia słów prawdy, a to nie to samo, co zrozumienie zawartego w niej prawdziwego znaczenia. Samo to, że posiadasz powierzchowną wiedzę na temat prawdy, nie oznacza, że faktycznie ją rozumiesz i znasz. Prawdziwe znaczenie prawdy płynie z faktu jej doświadczenia. Dlatego dopiero gdy doświadczysz prawdy, będziesz mógł ją zrozumieć i pojąć jej ukryte części. Pogłębienie doświadczenia prawdy jest jedyną drogą do uchwycenia jej znaczenia i zrozumienia jej istoty. Zatem z prawdą możesz podążać dokądkolwiek zechcesz, lecz jeśli nie ma jej w tobie, nawet nie próbuj przekonywać rodziny, a tym bardziej osób religijnych. Bez prawdy będziesz jak unoszący się na wietrze śnieg, lecz z nią możesz być szczęśliwy i wolny, w miejscu, gdzie nie dosięgnie cię żaden atak. Bez względu na to, jak silna jest teoria, nie może pokonać prawdy. Z prawdą można wpłynąć na świat, przenosić góry i oceany, natomiast bez niej warowne mury miasta zostaną stoczone przez robaki. Takie są fakty.

fragment rozdziału „Zrozumiawszy prawdę, powinieneś wprowadzać ją w życie” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 424

Na obecnym etapie jest ogromnie ważne, aby najpierw poznać prawdę, a następnie wprowadzić ją w życie i dalej wyposażyć się w jej prawdziwe znaczenie. To cel, do którego powinieneś zmierzać, nie tylko po to, by inni podążali za twoim słowem, ale by również naśladowali twoje postępowanie. Tylko w taki sposób możesz odnaleźć jakiś sens. Bez względu na to, co cię spotyka lub na jakiego trafiasz człowieka, jeśli tylko posiadasz prawdę, możesz pozostać niezłomny. Słowo Boże niesie człowiekowi życie, a nie śmierć. Jeśli po przeczytaniu słowa Bożego nie czujesz ożywienia, ale ciągle jesteś martwy, to coś jest z tobą nie w porządku. Jeżeli po pewnym czasie, przeczytawszy znaczną część słowa Bożego i wysłuchawszy wielu praktycznych kazań, wciąż czujesz, że jesteś bez życia, jest to dowodem tego, że nie jesteś kimś, kto ceni prawdę, ani nie jesteś osobą, która dąży do prawdy. Jeżeli naprawdę pragnęlibyście zbliżyć się do Boga, nie skupialibyście się na pojmowaniu wzniosłych doktryn i wykorzystywaniu ich w celu nauczania innych. Zamiast tego skoncentrowalibyście się na doświadczaniu słowa Bożego i wprowadzaniu prawdy w życie. Czyż nie do takiego wejścia w życie powinniście teraz dążyć?

Czas dzieła Boga nad człowiekiem jest ograniczony. Jakiego zatem rezultatu możesz się spodziewać, jeżeli nie współpracujesz z Bogiem? Dlaczego Bóg zawsze pragnie, abyście, zrozumiawszy Jego słowa, zaczęli je praktykować? Dlatego, że objawił je wam, a waszym następnym krokiem jest ich rzeczywiste praktykowanie. Podczas gdy wy będziecie praktykować Jego słowo, Bóg dokona dzieła oświecenia i przewodnictwa. Tak to ma wyglądać. Słowo Boże pozwala człowiekowi rozkwitać w życiu i nie ma w nim nic, co skłoniłoby człowieka do odstępstwa i przyjęcia pasywnej postawy. Twierdzisz, że czytasz słowo Boże i praktykujesz je, lecz dzieło Ducha Świętego wciąż nie jest obecne w twoim życiu – twoje słowa mogą zwieść jedynie dziecko. Inni ludzie mogą nie wiedzieć, czy twoje zamiary są dobre. Czy myślisz jednak, że Bóg również mógłby tego nie wiedzieć? Jak to jest, że inni praktykują Boże słowo, doświadczając oświecenia, jakie zsyła na nich Duch Święty, a ty, pomimo praktykowania słowa Boga, nie otrzymujesz tego samego? Czy Bóg kieruje się emocjami? Jeśli twoje intencje są naprawdę właściwe i współpracujesz, wówczas Duch Święty będzie z tobą. Dlaczego Bóg nie pozwala ludziom, którzy chcą zawsze znajdować się w centrum uwagi, powstać i poprowadzić kościoła? Niektórzy wypełniają tylko swoje zadania i obowiązki, i ani się obejrzą, zyskują Boże uznanie. Jak to możliwe? Bóg bada najskrytsze zakamarki ludzkiego serca, więc ludzie dążący do prawdy muszą to czynić w oparciu o właściwe intencje – ci, którzy ich nie mają, nie są w stanie wytrwać. W istocie, waszym celem jest pozwolić słowu Bożemu działać w was. Innymi słowy, chodzi o prawdziwe zrozumienie Bożego słowa poprzez wasze praktykowanie go. Być może wasza zdolność pojmowania słowa Bożego jest marna, lecz gdy je praktykujecie, Bóg może usunąć tę wadę. Powinniście zatem nie tylko poznać wiele prawd, ale także je praktykować. To najważniejszy cel, który nie może być pominięty. Jezus wiele wycierpiał przez trzydzieści trzy lata swojego życia. Cierpiał tak bardzo po prostu dlatego, że praktykował prawdę, wypełniał wolę Boga we wszystkim i tylko o nią dbał. Nie przeszedłby przez to cierpienie, gdyby tylko znał prawdę, ale jej nie praktykował. Gdyby Jezus podążał za nauką Żydów i naśladował faryzeuszy, nie doświadczyłby cierpienia. Postępowanie Jezusa uczy, że skuteczność Bożego dzieła dokonywanego na człowieku zależy od współpracy człowieka. Jest to fakt, z którego musicie zdawać sobie sprawę. Czy Jezus cierpiałby w ten sposób na krzyżu, gdyby nie praktykował prawdy? Czy mógłby odmówić tak pełną bólu modlitwę, gdyby nie postąpił zgodnie z wolą Bożą? Powinniście więc cierpieć przez wzgląd na praktykowanie prawdy; człowiek powinien doświadczyć takiego cierpienia.

fragment rozdziału „Zrozumiawszy prawdę, powinieneś wprowadzać ją w życie” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 425

Przestrzeganie przykazań powinno być, w gruncie rzeczy, powiązane z praktykowaniem prawdy. Przestrzegając przykazań, należy jednocześnie praktykować prawdę. Praktykując prawdę, nie powinno się łamać zasad określonych w przykazaniach ani też postępować w sprzeczności z nimi. Należy czynić to, czego wymaga Bóg. Przestrzeganie przykazań i praktykowanie prawdy są ze sobą powiązane, a nie sprzeczne. Im bardziej praktykujesz prawdę, tym łatwiej zachować ci istotę przykazań. Im bardziej praktykujesz prawdę, tym łatwiej ci zrozumieć słowo Boga wyrażone w przykazaniach. Praktykowanie prawdy i przestrzeganie przykazań nie są czynnościami antynomicznymi, ale są raczej ze sobą połączone. Na początku człowiek może praktykować prawdę i osiągnąć oświecenie przez Ducha Świętego wyłącznie dzięki przestrzeganiu przykazań. Jednak nie to było pierwotnym zamierzeniem Boga. Bóg wymaga, abyś czcił Go swoim sercem, a nie tylko praktykował dobre zachowanie. Jednak przykazań musisz przestrzegać, choćby w sposób powierzchowny. Stopniowo, w wyniku doświadczenia, człowiek uzyskuje wyraźniejsze zrozumienie Boga. Przestaje się buntować i opierać Bogu, i przestaje kwestionować dzieło Boże. W ten sposób człowiek może postępować zgodnie z istotą przykazań. Dlatego też zwykłe przestrzeganie przykazań bez praktykowania prawdy jest nieskuteczne i nie stanowi rzeczywistego wielbienia Boga, ponieważ nie osiągnąłeś jeszcze swojej rzeczywistej postury. Jeśli przestrzegasz przykazań bez prawdy, jest to równoznaczne ze zwykłym, ścisłym stosowaniem się do reguł. W ten sposób przykazania stają się dla ciebie prawem, co nie pozwoli ci wzrastać w życiu. Wręcz przeciwnie, staną się one dla ciebie ciężarem i będą cię krępować niczym prawo Starego Testamentu, co spowoduje, że utracisz obecność Ducha Świętego. Dlatego też możesz przestrzegać przykazań w sposób skuteczny, wyłącznie praktykując prawdę. Przykazania przestrzegane są po to, żeby praktykować prawdę. Poprzez przestrzeganie przykazań praktykujesz jeszcze więcej prawd. Zyskujesz jeszcze większe zrozumienie praktycznego znaczenia przykazań poprzez praktykowanie prawdy. Celem i sensem Bożego nakazu o konieczności przestrzegania przykazań przez człowieka nie jest postępowanie zgodne z rozporządzeniami, jak wielu mogłoby się wydawać, ale jest on raczej związany z wejściem człowieka w życie. Im więcej w życiu wzrastasz, tym w większym stopniu jesteś zdolny do przestrzegania przykazań. Chociaż przykazania są po to, aby człowiek ich przestrzegał, istota przykazań staje się widoczna dopiero na podstawie życiowych doświadczeń człowieka. Większość ludzi uważa, że odpowiednie przestrzeganie przykazań oznacza „wszystko jest już gotowe, pozostaje tylko pochwycenie”. Takie myślenie jest dość lekkomyślne i nie jest zgodne z wolą Boga. Ci, którzy mówią takie rzeczy, nie chcą robić postępów i są zachłanni ciała. Nie ma w tym żadnego sensu! Ma się to nijak do rzeczywistości! Samo praktykowanie prawdy bez przestrzegania przykazań nie jest zgodne z wolą Boga. Ci, którzy tak czynią, są kalekami; są jak ludzie, którym brakuje nogi. Proste przestrzeganie przykazań, jak postępowanie według reguł, bez jednoczesnego posiadania prawdy, również nie spełni woli Boga; niczym ci, którzy mają tylko jedno oko, ludzie, którzy tak czynią, również cierpią na pewną formę niepełnosprawności. Można powiedzieć, że odpowiednio przestrzegając przykazań i zyskując jasne zrozumienie praktycznego Boga, można posiąść prawdę. Z relatywnego punktu widzenia, osiągniesz swoją rzeczywistą posturę. Praktykujesz prawdę, którą powinieneś praktykować i jednocześnie przestrzegasz przykazań, co nie pozostaje ze sobą w sprzeczności. Praktykowanie prawdy i przestrzeganie przykazań to dwa systemy, z których każdy stanowi integralną część twojego doświadczenia życiowego. Twoje doświadczenie powinno scalać przestrzeganie przykazań z praktykowaniem prawdy, a nie dokonywać między nimi rozdziału. Jednakże, między tymi dwoma rzeczami istnieją zarówno różnice, jak i powiązania.

fragment rozdziału „Przestrzeganie przykazań i praktykowanie prawdy” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 426

Głoszenie przykazań w nowym wieku jest świadectwem tego, że wszyscy ludzie obecni w tym strumieniu i wszyscy ci, którzy słyszą głos Boga, weszli w nowy wiek. Jest to nowy początek Bożego dzieła i stanowi rozpoczęcie ostatniej część dzieła w ramach Bożego planu zarządzania dokonywanego na przestrzeni sześciu tysięcy lat. Przykazania nowego wieku symbolizują fakt, że Bóg i człowiek weszli do królestwa nowego nieba i nowej ziemi, i że Bóg, tak samo jak Jahwe dokonywał dzieła pośród Izraelitów, a Jezus pośród Żydów, tak dokona większego dzieła praktycznego, a także potężniejszego i wspanialszego dzieła na ziemi. Oznaczają one również to, że owa grupa ludzi otrzyma od Boga większe i wspanialsze dzieło do wykonania, a także zasoby praktyczne, pożywienie, wsparcie, opiekę i ochronę od Boga. Co więcej, zostaną oni poddani większej ilości prób praktycznych, a także zostaną doświadczeni, złamani, a następnie oczyszczeni mocą słowa Bożego. Przykazania nowego wieku niosą ze sobą przemożne znaczenie. Sugerują one, że Bóg rzeczywiście pojawi się na ziemi i że podbije On cały wszechświat na ziemi, objawiając całą swoją chwałę w ciele. Sugerują one również, że Bóg praktyczny dokona większego dzieła praktycznego na ziemi w celu udoskonalenia wszystkich, którzy zostali przez Niego wybrani. Co więcej, Bóg dokona wszystkiego na ziemi za pomocą słów i objawi zarządzenie mówiące o tym, że „Bóg wcielony wznosi się na wyżyny i zostaje nad ludźmi podniesiony, a wszystkie ludy i wszystkie narody padają na kolana, by wielbić Boga – który jest wielki”. Chociaż człowiek ma przestrzegać przykazań nowego wieku, i chociaż jest to jego obowiązek i jego powinność, znaczenie, które one reprezentują, jest raczej zbyt głębokie, aby można je było w pełni wyrazić za pomocą jednego lub dwóch słów. Przykazania nowego wieku zastępują prawa Starego Testamentu i rozporządzenia z Nowego Testamentu głoszone przez Jahwe i Jezusa. Lekcja ta ma głębsze znaczenie, nie tak proste, jak wielu może się wydawać. Przykazania nowego wieku zawierają aspekt znaczenia praktycznego: Służą jako połączenie pomiędzy Wiekiem Łaski a Wiekiem Królestwa. Przykazania nowego wieku przynoszą koniec wszystkim praktykom i zarządzeniom starego wieku, a także wszystkim praktykom wieku Jezusa i wcześniejszym. Przywodzą one człowieka do obecności bardziej praktycznego Boga i pozwalają mu na otrzymywanie udoskonalenia osobiście z rąk Boga, co stanowi początek ścieżki udoskonalania. Dlatego też powinniście posiadać odpowiednią postawę wobec przykazań nowego wieku, i ani nie przestrzegać ich w sposób przypadkowy, ani nimi gardzić. Przykazania nowego wieku podkreślają jedną rzecz: że człowiek będzie wielbił Samego Boga praktycznego dnia dzisiejszego, co oznacza poddanie się istocie Ducha w sposób bardziej praktyczny. Podkreślają one również zasadę, zgodnie z którą Bóg będzie osądzał czy człowiek jest winny, czy też prawy, po tym, jak sam objawi się jako Słońce sprawiedliwości. Przykazania łatwiej jest zrozumieć niż praktykować. Zatem, jeśli Bóg chce udoskonalić człowieka, musi tego dokonać mocą swoich własnych słów i przewodnictwa, człowiek nie może sam osiągnąć doskonałości wyłącznie dzięki swojej własnej wrodzonej inteligencji. To, czy człowiek może przestrzegać przykazań nowego wieku, czy też nie, jest związane z jego znajomością Boga praktycznego. Z tego powodu to, czy możesz przestrzegać przykazań, czy też nie, nie jest kwestią, która zostanie rozstrzygnięta w przeciągu kilku dni. Jest to lekcja głęboka.

fragment rozdziału „Przestrzeganie przykazań i praktykowanie prawdy” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 427

Praktykowanie prawdy to ścieżka, dzięki której życie człowieka może wzrastać. Jeśli nie praktykujecie prawdy, nie pozostanie wam nic poza teorią i nie będziecie posiadać realnego życia. Prawda jest symbolem ludzkiej postury. To, czy praktykujesz prawdę, czy też nie, jest powiązane z osiągnięciem rzeczywistej postury. Jeśli nie praktykujesz prawdy, nie postępujesz w sposób słuszny lub poddajesz się emocjom i martwisz sprawami ciała, to daleko ci do przestrzegania przykazań. To najgłębsza z lekcji. W każdym z wieków wiele jest prawd, w które człowiek musi wkroczyć i wiele, które musi zrozumieć. Lecz w każdym z wieków prawdom towarzyszą różne przykazania. Prawda, którą człowiek praktykuje, powiązana jest z wiekiem tak samo jak przykazania, które człowiek przestrzega, powiązane są z wiekiem. Każdy wiek posiada swoje własne prawdy, które należy praktykować i przykazania, których należy przestrzegać. Jednakże, w zależności od różnych przykazań głoszonych przez Boga, to znaczy, na podstawie różnych wieków, cel i skutek praktykowania przez człowieka prawdy w odpowiedni sposób różnią się od siebie. Można powiedzieć, że przykazania służą prawdzie, a prawda istnieje, by pomóc zachować przykazania. Jeśli istnieje tylko prawda, nie będzie żadnych zmian w dziele Boga jako takich. Jednakże, odnosząc się do przykazań, człowiek może rozpoznać dynamiczny zakres dzieła dokonywanego przez Ducha Świętego i może rozpoznać wiek, w którym Bóg dokonuje swojego dzieła. Wielu jest ludzi religijnych, którzy mogą praktykować prawdy realizowane przez ludzi Wieku Prawa. Jednakże nie mają oni przykazań nowego wieku i nie mogą ich przestrzegać. Postępują oni zgodnie ze starymi schematami i pozostają niczym ludzie pierwotni. Nie towarzyszy im nowy sposób działania, w jaki dokonuje się dzieło i nie potrafią dostrzec przykazań nowego wieku. Dzieło Boga, jako takie, jest nieobecne. Przypominają oni człowieka trzymającego pustą skorupkę po jaju: Brak w niej ducha, jeśli w środku nie kryje się pisklę. Mówiąc dokładniej, brak jest życia. Tacy ludzie nie weszli w nowy wiek i pozostają wiele kroków w tyle za nim. Dlatego też, na nic zda się posiadanie prawdy minionych wieków bez posiadania przykazań nowego wieku. Wielu z was praktykuje prawdę obecnego czasu, ale nie przestrzega przykazań tego czasu. Nic wam po tym. Prawda, którą praktykujecie, będzie bezwartościowa i bez znaczenia, a Bóg nie będzie jej pochwalał. Praktykowanie prawdy musi się odbywać w taki sposób, aby Duch Święty działał dzisiaj; należy to robić, podążając za głosem Boga praktycznego dzisiaj. Bez tego wszystko jest puste – to jak używanie plecionego kosza do czerpania wody. Oto praktyczne znaczenie głoszenia przykazań nowego wieku. Jeśli ludzie mają przestrzegać przykazań, to powinni przynajmniej dobrze znać praktycznego Boga, który ukazuje się w ciele. Innymi słowy, ludzie powinni pojmować zasady przestrzegania przykazań. Przestrzeganie przykazań nie oznacza stosowania się do nich w sposób przypadkowy czy arbitralny, lecz przestrzeganie ich w sposób, który ma podstawy, któremu towarzyszą cel i zasady. Pierwszą rzeczą, jaką należy osiągnąć, jest to, by twoje wizje były wyraźne. Jeśli masz dogłębne zrozumienie dzieła Ducha Świętego w obecnych czasach i zaczniesz postępować zgodnie ze sposobem, w jaki dzieło jest dokonywane w dzisiejszych czasach, w sposób naturalny dojrzysz istotę przestrzegania przykazań. Jeśli nadejdzie taki dzień, że dostrzeżesz istotę przykazań nowego wieku i będziesz je przestrzegał, zostaniesz udoskonalony. Oto prawdziwe znaczenie praktykowania prawdy i przestrzegania przykazań. To, czy możesz praktykować prawdę, czy też nie, zależy od tego, w jaki sposób postrzegasz istotę przykazań nowego wieku. Dzieło Ducha Świętego będzie nieprzerwanie objawiać się człowiekowi, a Bóg będzie wymagał od człowieka coraz więcej. Dlatego też prawdy, które człowiek faktycznie praktykuje, będą większe i wspanialsze, a skutek przestrzegania przykazań będzie bardziej znaczący. Dlatego też będziecie praktykować prawdę i jednocześnie przestrzegać przykazań. Nikt nie będzie tego zaniedbywał. Niech nowa prawda i nowe przykazania mają swój początek w tym nowym wieku w tym samym momencie.

fragment rozdziału „Przestrzeganie przykazań i praktykowanie prawdy” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 428

Wiele ludzi potrafi rozmawiać zdawkowo o swoim praktykowaniu oraz osobistych wrażeniach, ale w większości to oświecenie zyskane poprzez słowa innych osób. Nie ma to nic wspólnego z ich osobistym praktykowaniem ani tym, co sami zrozumieli na podstawie własnych przeżyć. Analizowałem dogłębnie ten temat już wcześniej i nie myśl, że nic o nim nie wiem. Jesteś zaledwie papierowym tygrysem, a mówisz o pokonaniu szatana, składaniu zwycięskich świadectw i życiu na podobieństwo Boga? To nonsens! Czy uważasz, że wszystkie słowa głoszone dziś przez Boga są po to, byś mógł je podziwiać? Twoje usta mówią o przebaczeniu dawnemu sobie i wcielaniu prawdy w życie, tymczasem twoje ręce zajęte są innymi uczynkami, a serce snuje inne plany – kim ty jesteś? Dlaczego twoje ręce i serce nie są jednym i tym samym? Tyle kazań wybrzmiało jedynie pustymi słowami, czyż to nie rozdziera serca? Jeśli nie potrafisz wcielić słowa Bożego w czyn, to dowodzi, że nie wszedłeś na drogę Ducha Świętego, On jeszcze nie zadziałał w tobie, jeszcze nie znajdujesz się pod Jego przewodnictwem. Jeśli twierdzisz, że jesteś zdolny jedynie zrozumieć słowo Boże, ale nie potrafisz wcielić go w życie, to jesteś tym, który nie ukochał prawdy. Bóg nie przyjdzie zbawić takiego człowieka. Jezus doświadczył ogromnego bólu, gdy został ukrzyżowany, by zbawić grzeszników, zbawić ubogich, zbawić skromnych ludzi. Jego ukrzyżowanie było ofiarą za grzechy. Jeśli nie potrafisz wcielić słowa Bożego w życie, powinieneś odejść tak szybko jak to możliwe, nie przeciągaj pobytu w domu Bożym jak darmozjad. Wielu osobom trudno jest powstrzymać się od uczynków, które stoją w wyraźnej sprzeczności z wolą Boga. Czyż nie proszą się o śmierć? Jak mogą mówić o wstąpieniu do królestwa Bożego? Czy mieliby śmiałość spojrzeć Mu w twarz? Posilać się pożywieniem, które dostarcza Bóg, postępować nieuczciwie wbrew Bogu, być złośliwym podstępnym intrygantem, nawet gdy Bóg pozwala ci cieszyć się błogosławieństwami, którymi cię obdarował – czy nie czujesz, jak palą cię dłonie, gdy wyciągasz je po to wszystko? Czy twoja twarz nie oblewa się rumieńcem? Postępując wbrew Bogu, „idąc na żywioł”, nie czujesz się przerażony? Jeśli nie czujesz nic, jak możesz mówić o jakiejkolwiek przyszłości? Już dawno temu nie było dla ciebie żadnej przyszłości, zatem jakie większe oczekiwania możesz jeszcze mieć? Jeżeli mówisz coś bezwstydnego i nie czujesz wyrzutów sumienia, a twoje serce nie jest tego świadome, czyż nie oznacza to, że zostałeś już przez Boga opuszczony? Wypowiadanie się i postępowanie w sposób pobłażliwy i niepohamowany stało się twoją naturą? Zatem jak możesz zostać udoskonalony przez Boga? Byłbyś w stanie przemierzyć świat? Kogo byłbyś w stanie przekonać? Ci, którzy znają twoją prawdziwą naturę, trzymaliby się z daleka. Czyż to nie kara Boża? Ostatecznie, jeśli są tylko słowa, a brakuje praktyki, wówczas nie ma rozwoju. Mimo że Duch Święty może pracować nad tobą, kiedy przemawiasz, jeśli nie praktykujesz, On zaprzestaje swego działania. Jeżeli dalej będziesz tak postępować, jak można mówić o jakiejkolwiek przyszłości czy podawaniu całego siebie Bożemu dziełu? Tylko mówisz o tym, lecz oddajesz całe swoje jestestwo Bogu, jednak nie oddajesz Bogu serca, które Go prawdziwie miłuje. Wszystko, co otrzymuje od ciebie Bóg, to serce pełne twych słów, a nie praktyki. Czy to miałaby być twoja prawdziwa postawa? Postępując tak dalej, kiedy miałbyś zostać udoskonalony przez Boga? Czy nie czujesz obawy o swoją mroczną i ponurą przyszłość? Czy nie czujesz, że Bóg przestał pokładać w tobie nadzieję? Czyż nie wiesz o tym, że Bóg pragnie udoskonalać coraz więcej nowych ludzi? Czy stare sprawy mogą zwyciężyć? Nie słuchasz uważnie Bożych słów: czy oczekujesz jutra?

fragment rozdziału „Człowiek osiągający zbawienie jest tym, który pragnie praktykować prawdę” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 429

Sama umiejętność dobitnego tłumaczenia Bożych słów nie oznacza, że żyjesz w rzeczywistości – rzeczy nie są takie proste jak ci się wydaje. To, czy żyjesz w rzeczywistości czy nie, nie jest zależne od tego, co mówisz, tylko od tego, czym żyjesz. Kiedy Boże słowa stają się twoim życiem i twoim naturalnym sposobem wyrażania, tylko to można uznać za rzeczywistość, tylko to można uznać za osiągnięcie zrozumienia i rzeczywistą postawę. Musisz być w stanie wytrzymać próbę przez dłuższy czas i musisz być w stanie żyć na podobieństwo, którego wymaga od ciebie Bóg; to nie może być zwykłe pozoranctwo, tylko musi wypływać z ciebie w sposób naturalny. Tylko wtedy będziesz żyć w prawdziwej rzeczywistości i tylko wtedy zyskasz życie. Posłużę się przykładem próby posługujących, który każdy dobrze zna. Każdy potrafi mówić wzniośle o teoriach dotyczących posługujących; wszyscy macie gruntowne rozeznanie w tym temacie i jeden jest bieglejszy od drugiego w rozprawianiu o tych sprawach, jakby chodziło o rywalizację. Niemniej jednak, jeżeli człowiek nie przejdzie poważnej próby, trudno powiedzieć, że ma solidne świadectwo. Mówiąc krótko, praktyka życia człowieka wykazuje poważne braki, które nie współgrają z jego zrozumieniem. To oznacza, że te rzeczy muszą stać się częścią rzeczywistej postawy człowieka i nie są jeszcze częścią jego życia. Ze względu na to, ze zrozumienie człowieka nie stało się jeszcze częścią rzeczywistości, jego postawę można porównać do zamku zbudowanego na piasku, niestabilnego i bliskiego zawalenia. Człowiek w zbyt małym stopniu żyje rzeczywistością – odnalezienie w nim rzeczywistości jest niemal niemożliwe. Jest zbyt mało rzeczywistości naturalnie wypływającej z człowieka, a cała rzeczywistość jaką w sobie ma, została mu narzucona, dlatego twierdzę, że człowiek nie posiada żadnej rzeczywistości. Nie pokładaj w człowieku zbyt dużej wiary twierdząc, że jego miłość do Boga nigdy się nie zmienia – tak mówią ludzie, którzy jeszcze nie stanęli w obliczu próby. Kiedy nagle będą musieli stawić czoła próbie, rzeczy o których mówią staną się niezgodne z rzeczywistością, co będzie tylko kolejnym dowodem na to, że człowiek nie posiada żadnej rzeczywistości. Można by powiedzieć, że za każdym razem, kiedy napotykasz na rzeczy, które nie pasują do znanych ci pojęć albo wymagają od ciebie odsunięcia się na bok, napotykasz na próby. Zanim Boża wola zostanie objawiona, każdy człowiek musi przejść wnikliwy test, potężną próbę – czy wyraźnie pojmujesz te sprawy? Kiedy Bóg chce poddać człowieka próbie, zawsze pozwala mu dokonywać własnych wyborów, zanim zostanie objawiona faktyczna prawda. Innymi słowy, kiedy Bóg cię wypróbowuje, nigdy nie wyjawi ci od razu całej prawdy, dzięki czemu może zostać uwidoczniony człowiek. To jest jeden ze sposobów wykonywania dzieła przez Boga, aby przekonać się, czy rozumiesz dzisiejszego Boga i czy żyjesz w rzeczywistości. Czy jesteś prawdziwie wolny od wszelkich wątpliwości względem dotyczących dzieła Bożego? Czy będziesz w stanie trwać niezachwianie, kiedy nastanie czas poważnej próby? Kto śmie wypowiadać takie słowa: „Mogę zagwarantować, że nie będzie żadnych problemów”? Kto śmie mówić: „Może inni mają wątpliwości, ale ja nigdy nie zwątpię”? Podobnie jak Piotr został w swoim czasie poddany próbom – cały czas przechwalał się, dopóki prawda nie została wyjawiona. To nie jest osobista ułomność Piotra; to jest największa trudność z jaką musi się mierzyć każdy człowiek. Gdybym miał odwiedzić teraz kilka miejsc albo gdybym miał odwiedzić kilkoro braci i sióstr, aby przyjrzeć się ich zrozumieniu Bożego dzieła dzisiaj, każdy z nich mógłby opowiadać o swoim zrozumieniu i mogłoby się wydawać, że nie mają żadnych wątpliwości. Gdybym zadał ci pytanie: „Czy naprawdę możesz wykazać, że dzisiejsze dzieło jest wykonywane przez samego Boga? Bez cienia wątpliwości?” – prawdopodobnie odpowiedziałbyś: „Bez wątpienia jest to dzieło wykonywane przez Ducha Bożego”. Po udzieleniu takiej odpowiedzi z pewnością nie miałbyś cienia wątpliwości, a może nawet przepełniałaby cię ogromna radość – mógłbyś mieć poczucie zyskania odrobiny rzeczywistości. Ci, którzy skłaniają się do takiego rozumienia rzeczy, tak naprawdę mają dużo mniej rzeczywistości; a im bardziej ktoś myśli, że wszedł w jej posiadanie, tym mniej będzie potrafił trwać niezachwianie w czasie próby. Biada tym, którzy są butni i wyniośli i biada tym, którzy nie znają samych siebie. Tacy ludzie są mocni w słowach, ale beznadziejni w czynach. W obliczu najmniejszych oznak kłopotów, tacy ludzie zaczynają mieć wątpliwości, a w ich głowach kiełkuje myśl o rezygnacji. Nie wiedzą czym jest rzeczywistość; to, czym żyją to tylko teorie bardziej wzniosłe niż sama religia, pozbawione jakiejkolwiek rzeczywistości, jakiej dzisiaj Bóg od nas oczekuje. Ludzie, którzy tylko opowiadają o teoriach, a nie żyją rzeczywistością, napawają Mnie obrzydzeniem. Głośno trąbią o wykonywanej przez siebie pracy, jednak zawodzą, kiedy tylko stają w obliczu rzeczywistości. Czyż nie dowodzi to, że nie żyją w rzeczywistości? Niezależnie od tego jak silny jest wiatr i fale, jeśli potrafisz utrzymać swoją pozycję bez cienia wątpliwości, jeżeli potrafisz trwać niezachwianie, nie wypierając się niczego nawet jeśli nie ma już obok ciebie nikogo, dopiero wtedy możesz powiedzieć, że osiągnąłeś prawdziwe zrozumienie i żyjesz rzeczywistością. Jeżeli poddajesz się podmuchom wiatru, jeżeli naśladujesz większość i mówisz to, co mówią inni, to niezależnie od tego, jak dobrze potrafisz się wysławiać, nie ma w tym żadnych dowodów na twoje życie rzeczywistością. Dlatego też zachęcam, żeby nie wykrzykiwać przedwcześnie pustych słów. Czy wiesz, jakiego dzieła Bóg dokona? Nie zachowuj się jak kolejny Piotr, abyś nie przyniósł wstydu samemu sobie i mógł chodzić z wyprostowaną głową – to nikomu nie przyniesie nic dobrego. Większość ludzi nie ma właściwej postawy. Bóg już wielu rzeczy dokonał, ale nie sprawił jeszcze, żeby rzeczywistość zstąpiła na ludzi; mówiąc dokładniej, Bóg nigdy osobiście nikogo nie skarcił. Niektórzy zostali zdemaskowani poprzez próby, które pokazały sięgające coraz dalej macki grzechu; ludzie tacy myślą, że mogą bezpardonowo traktować Boga i robić, co im się podoba. Jeżeli nie są w stanie przejść przez takie próby, nie może być mowy o poważniejszych testach, a tym samym o życiu rzeczywistością. Czy nie jest to próba oszukania Boga? Życia rzeczywistością nie można podrobić, nie można też go osiągnąć za pomocą samej wiedzy. Zależy to od twojej prawdziwej postawy i od tego, czy jesteś w stanie przejść wszystkie próby. Czy teraz to rozumiesz?

fragment rozdziału „Tylko wprowadzenie prawdy w życie oznacza posiadanie rzeczywistości” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 430

Bóg nie wymaga od człowieka, żeby potrafił opowiadać o rzeczywistości. To byłoby zbyt proste. Dlaczego zatem Bóg mówi o wejściu w życie? Dlaczego mówi o przemianie? Jeżeli człowiek potrafi tylko wypowiadać puste słowa o rzeczywistości, czy może doświadczyć przemiany swojego usposobienia? Szkolenie grupy żołnierzy królestwa nie jest tożsame ze szkoleniem ludzi, którzy potrafią tylko rozprawiać o rzeczywistości, albo ludzi, którzy potrafią tylko chlubić się; to jest szkolenie ludzi, którzy stale potrafią wieść życie nacechowane Bożymi słowami, którzy są nieustępliwi niezależnie od niepowodzeń, z jakimi się borykają, i którzy zawsze żyją w zgodzie z Bożym słowem, nie cofając się w stronę świata. To jest ta rzeczywistość, o której mówi Bóg, i tego właśnie wymaga On od człowieka. Dlatego też, nie można postrzegać rzeczywistości, o której mówi Bóg, w nazbyt uproszczony sposób. Samo oświecenie przez Ducha Świętego nie oznacza jeszcze posiadania rzeczywistości: nie jest uzależnione od postawy człowieka, tylko od Bożej łaski; od człowieka nie są wymagane żadne osiągnięcia. Każdy sam musi przejść przez cierpienia Piotra i co więcej zyskać jego chwałę, którą nacechowane jest życie człowieka, który już osiągnął Boże dzieło. Tylko takie życie można nazwać rzeczywistością. Nie myśl, że osiągniesz rzeczywistość tylko dlatego, że potrafisz o niej mówić. Jest to błędne przekonanie, niezgodne z Bożą wolą i bez faktycznego znaczenia. Nie mów takich rzeczy w przyszłości – powstrzymaj się przed wypowiadaniem takich słów! Wszyscy ci, którzy fałszywie rozumieją słowa Boże są ludźmi niewierzącymi. Nie mają żadnej realnej wiedzy, a już na pewno nie prezentują właściwej postawy; są to ludzie nieświadomi bez rzeczywistości. To oznacza, że ci, którzy żyją poza istotą Bożego słowa są ludźmi niewierzącymi. Ci, których ludzie uznają za niewierzących, są w oczach Boga bestiami; a ci, których Bóg uznaje za niewierzących, to ci, którzy nie żyją Bożym słowem. Tak więc ci, którzy nie posiadają rzeczywistości słów Bożych i nie żyją słowami Bożymi, to niewierzący. Bóg zamierza zadbać o to, aby każdy żył rzeczywistością słów Bożych. Nie chodzi o to, aby każdy potrafił mówić o rzeczywistości, tylko, co ważniejsze, aby każdy potrafił żyć rzeczywistością Bożego słowa. Rzeczywistość, którą widzi człowiek, jest zbyt powierzchowna, nie ma wartości i nie może wypełnić Bożej woli, jest nazbyt podrzędna i nawet nie warto o niej wspominać, ma zbyt wiele braków i jest za bardzo oddalona od standardów Bożych wymagań. Każdy z was zostanie poddany wnikliwym badaniom, aby się przekonać, którzy z was potrafią tylko mówić o swoim zrozumieniu, ale nie potrafią wskazać właściwej drogi, a którzy są bezużytecznym śmieciami. Pamiętaj, że to dotyczy przyszłości! Nie mów o pustym zrozumieniu – mów tylko o ścieżce praktyki i o rzeczywistości. Przejście od prawdziwej wiedzy do faktycznego praktykowania, a potem przejście od praktykowania do życia nacechowanego rzeczywistością. Nie pouczaj innych i nie mów o prawdziwej wiedzy. Jeżeli twoje rozumienie jest ścieżką, to możesz je uwolnić; jeżeli to nie jest ścieżka, to po prostu zamknij się zamilcz, przestań mówić. Twoje wypowiedzi są bezużyteczne. To tylko słowa zrozumienia mające oszukać Boga i wzbudzić w innych zazdrość. Czy nie takie są twoje aspiracje? Czy to nie jest rozmyślna zabawa z innymi? Czy jest w tym jakakolwiek wartość? Mów o zrozumieniu dopiero wtedy, kiedy go doświadczysz, wtedy nie będzie to chełpieniem się. W przeciwnym wypadku jesteś kimś, kto wypowiada butne słowa. Nie potrafisz przezwyciężyć wielu rzeczy ani zbuntować się przeciwko swemu ciału w ramach swojego bieżącego doświadczenia, bowiem zawsze robisz to, co podpowiadają ci twoje pragnienia i nie wypełniacz Bożej woli, a mimo to masz czelność mówić o teoretycznym zrozumieniu – jesteś bezwstydny! Nadal masz czelność mówić o swoim zrozumieniu Bożych słów – to bardzo z twojej strony nieroztropne! Wygłaszanie przemów i przechwalanie stały się częścią twojej natury i przyzwyczaiłeś się do nich. Są zawsze pod ręką, kiedy tylko masz ochotę zabrać głos; potoczyste przemowy układasz na poczekaniu, a jeżeli chodzi o praktykę to lubujesz się w ozdobnikach. Czy nie jest to oszukiwaniem innych? Możesz oszukać człowieka, ale Boga nie uda się oszukać. Ludzie nie mają wiedzy i rozeznania, ale Bóg podchodzi do tych spraw poważnie i nie oszczędzi ciebie. Twoi bracia i twoje siostry mogą się za tobą wstawiać, chwaląc twoje rozumienie i podziwiając cię, ale jeżeli nie żyjesz rzeczywistością, Duch Święty nie oszczędzi cię. Być może ten praktyczny Bóg nie będzie czepiać się twoich wad, ale Duch Boży nie będzie zwracać na ciebie uwagi i już sam ten fakt będzie już wystarczającym ciężarem. Czy w to wierzysz? Więcej mów o rzeczywistości praktykowania; już zapomniałeś? Więcej mów o praktycznych ścieżkach; już zapomniałeś? „Mniej rozprawiaj o wzniosłych teoriach lub bezwartościowych nadętych przemowach, a najlepiej zacznij już teraz praktykować”. Zapomniałeś już o tych słowach? Czy tego nie rozumiesz? Czy nie rozumiesz Bożej woli?

fragment rozdziału „Tylko wprowadzenie prawdy w życie oznacza posiadanie rzeczywistości” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 431

Powinniście mieć obecnie więcej lekcji realistycznych. Nie ma potrzeby słuchać krzykliwej, pustej mowy, którą ludzie podziwiają. Kiedy mamy mówić o poznaniu, każdemu wydaje się, że ma większe poznanie niż ktoś inny, ale nikt nie zna drogi do praktyki. Ilu ludzi zrozumiało zasady praktyki? Ilu nauczyło się prawdziwych lekcji? Kto może podzielić się społecznością na temat rzeczywistości? To, że potrafisz mówić o poznaniu Bożych słów, nie jest równoznaczne z twoją prawdziwą postawą. To wskazuje jedynie na to, że urodziłeś się mądry oraz obdarowany. Jest to i tak daremne, jeżeli nie potrafisz wskazać drogi, ponieważ jesteś wtedy bezużytecznym śmieciem! Czy nie jest to tylko udawaniem, jeżeli nie potrafisz nic powiedzieć o faktycznej drodze do praktyki? Czy nie pozorujesz czegoś, jeżeli nie jesteś w stanie pokazać swoich własnych doświadczeń innym i w ten sposób nauczyć ich czegoś albo wskazać drogę do praktyki? Czy sam nie jesteś po prostu podróbką? Jaką masz wartość? Taka osoba mogłaby odegrać rolę „wynalazcy teorii socjalizmu”, a nie „współautora wprowadzenia socjalizmu w życie”. Życie bez rzeczywistości to życie bez prawdy. Z życia bez rzeczywistości nie ma żadnego pożytku. Życie bez rzeczywistości oznacza bycie chodzącym umarłym. Życie bez rzeczywistości oznacza bycie „marksistowsko-leninowskim myślicielem” bez żadnej wartości jako odniesienia. Wzywam każdą osobę do tego, aby przestała mówić o teorii i zaczęła mówić o czymś rzeczywistym, o czymś prawdziwym i istotnym, aby studiowała trochę „sztuki nowoczesnej”, aby mówiła o czymś realnym oraz miała jakiś wkład w rzeczywistość, a także aby miała jakiegoś ducha poświęcenia. Zmierz się z rzeczywistością, kiedy mówisz; nie pozwalaj sobie na nierealistyczną oraz przesadzoną mowę, mającą na celu uszczęśliwienie ludzi albo sprawienie, by usiedli prosto i zwrócili na ciebie uwagę. Jaka jest w tym wartość? Jaki jest sens sprawiania, by ludzie życzliwie się do ciebie odnosili? Bądź trochę „artystą” w swojej mowie, bądź trochę bardziej sprawiedliwy w swoim postępowaniu, bądź trochę bardziej rozsądny w tym, jak radzisz sobie z różnymi sprawami, bądź trochę bardziej realistyczny w zwracaniu się do ludzi, pamiętaj, aby przynosić pożytek Bożemu domowi w każdym działaniu, niech twoje sumienie panuje nad twoimi emocjami, nie odpłacaj nienawiścią za uprzejmość, nie bądź niewdzięczny za uprzejmość, nie bądź hipokrytą, abyś nie miał złego wpływu. Kiedy jesz i pijesz Boże słowa, staraj się je mocniej łączyć z rzeczywistością, a kiedy się komunikujesz, mów więcej o rzeczach realistycznych, nie uważaj się za lepszego; nie zadowoli to Boga. W swoich interakcjach z innymi, bądź nieco bardziej tolerancyjny, trochę częściej ustępuj, bądź nieco bardziej wielkoduszny i ucz się od „ducha premiera”[a]. Kiedy pojawiają się myśli, które nie zawsze są właściwe, bardziej praktykuj rezygnację z cielesności. Kiedy pracujesz, mów o realistycznych drogach, nie mów zbyt wzniośle, bowiem w przeciwnym razie to, co mówisz, będzie dla ludzi nieosiągalne. Mniej uciechy, więcej twojego wkładu – pokaż swojego bezinteresownego ducha poświęcenia. Zważajcie bardziej na Boże zamiary, słuchajcie bardziej swojego sumienia, więcej pamiętajcie, nie zapominajcie, w jaki sposób Bóg was codziennie napomina z troski o was. Czytaj częściej „stary almanach”. Więcej się módl i miej więcej społeczności z innymi. Nie pozwól sobie na dalsze życie w zamieszaniu, ale wykaż się rozsądkiem i rozeznaniem. Kiedy twoja ręka grzechu zaczyna po coś sięgać, cofnij ją szybko i nie pozwól, żeby sięgnęła zbyt daleko. To jest bezużyteczne. To, co otrzymasz od Boga, to tylko przekleństwa; uważaj. Miej w swoim sercu litość dla innych, nie uderzaj od razu z bronią w ręku. Rozmawiaj więcej na temat wiedzy o prawdzie i mów więcej o życiu, zachowując ducha niesienia pomocy innym. Więcej rób, mniej mów. Więcej rzeczy wprowadzaj w życie, a mniej badaj oraz analizuj. Dawaj się poruszyć Duchowi Świętemu bardziej i dawaj Bogu więcej okazji do tego, by mógł cię doskonalić. Wyeliminuj więcej czynników ludzkich – ciągle jest zbyt wiele ludzkich sposobów, z których korzystamy. Powierzchowne postępowanie i zachowanie jest ciągle obrzydliwością. Wyeliminuj więcej z nich. Twoje stany mentalne również są obrzydliwe. Koryguj je częściej. Status, jaki ludzie zajmują w twoim sercu, jest ciągle zbyt wysoki. Daj więcej miejsca Bogu, nie bądź aż tak nierozsądny. „Świątynia” w pierwszej kolejności należy do Boga i nie powinna być zajmowana przez ludzi. Podsumowując, koncentruj się bardziej na sprawiedliwości, a mniej na emocjach; najlepiej wyeliminuj cielesność; mów więcej o rzeczywistości, mniej o swojej wiedzy, a najlepiej milcz; mów więcej o ścieżce praktyki, mniej niech będzie bezwartościowej, napompowanej mowy, a najlepiej zacząć praktykować od razu.

fragment rozdziału „Skoncentruj się bardziej na rzeczywistości” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Przypis:

a. „Duch premiera”: chińskie powiedzenie oznaczające osobę, która jest hojna i ma szerokie horyzonty.

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 432

Boże wymagania w stosunku do ludzi nie są zbyt wygórowane. Jeżeli ludzie zechcą włożyć trochę wysiłku, otrzymają „ocenę promującą do następnej klasy”. Tak naprawdę zrozumienie, poznanie i pojęcie prawdy jest dużo bardziej skomplikowane niż praktykowanie prawdy; poznanie oraz pojęcie prawdy przychodzi dopiero po uprzednim jej praktykowaniu. Tak wygląda kolejny krok oraz sposób działania Ducha Świętego. Jak możesz być temu nieposłuszny? Czy możesz otrzymać działanie Ducha Świętego, jeżeli robisz rzeczy po swojemu? Czy Duch Święty działa dla twojej przyjemności, czy w oparciu o twoje braki względem słów Boga? To nie ma sensu, jeżeli nie widzisz tego wyraźnie. Dlaczego tak się dzieje, że ludzie wkładają wiele wysiłku w czytanie Bożych słów, ale potem mają tylko wiedzę i nie potrafią nic powiedzieć o prawdziwej drodze? Czy sądzisz, że posiadanie wiedzy jest równoznaczne z posiadaniem prawdy? Czy nie jest to niewłaściwy punkt widzenia? Możesz być w stanie wypowiadać się z wiedzą tak dużo, ile jest piasku na plaży, a mimo to nie będzie w tym żadnej prawdziwej drogi. Czy w tym wszystkim nie oszukujesz innych? Czy nie jest tak, że za twoimi występami nic nie stoi? Całe takie zachowanie przynosi szkodę innym! Im bardziej wzniosła teoria, tym bardziej pozbawiona rzeczywistości i tym mniej jest ona w stanie doprowadzić ludzi do rzeczywistości; im bardziej wzniosła teoria, tym bardziej kontestuje Boga i Mu się przeciwstawia. Nie traktuj wzniosłych teorii jak najcenniejszego skarbu; są one szkodliwe i nie ma z nich żadnego pożytku! Może niektórzy są w stanie opowiadać o najwznioślejszych teoriach – ale te teorie nie zawierają niczego z rzeczywistości, bo ludzie ci nie doświadczyli tych teorii osobiście i nie znają żadnej drogi do praktyki. Nie są oni w stanie sprowadzić człowieka na właściwą drogę, mogą jedynie sprowadzić człowieka na manowce. Czy nie jest to szkodliwe dla innych? Powinieneś przynajmniej umieć rozwiązywać teraźniejsze problemy oraz pomóc ludziom uzyskać wejście; tylko to liczy się jako oddanie i tylko wtedy będziesz się kwalifikował do pracy dla Boga. Nie wypowiadaj wspaniałych, wymyślnych słów, nie związuj ludzi i nie każ im posłusznie iść za twoimi wieloma niewłaściwymi praktykami. Takie postępowanie nie przyniesie żadnego efektu, a może tylko zwiększyć zamieszanie, w jakim znajdą się inni. Prowadzenie ludzi w taki sposób może wprowadzić wiele przepisów, które ostatecznie sprawią, że ludzie cię znienawidzą. To są właśnie ludzkie braki i jest to doprawdy żenujące. Dlatego też mów więcej o obecnych problemach. Nie przywłaszczaj sobie doświadczeń innych osób i nie dziel się nimi z innymi, aby to podziwiali. Każdy musi szukać własnej drogi wyjścia. Każdy człowiek musi zacząć to praktykować samodzielnie.

Jeżeli twoje omówienia prowadzą ludzi do ścieżki, którą mają pójść, oznacza to, że żyjesz rzeczywistością. Niezależnie od tego, co mówisz, musisz doprowadzić ludzi do praktyki i pokazać im ścieżkę, po której mają podążać. Nie chodzi tylko o dotarcie do czegoś, aby ludzie posiedli wiedzę, ale co ważniejsze, chodzi o posiadanie ścieżki, po której można iść. Aby ludzi mogli uwierzyć w Boga, muszą iść ścieżką, którą prowadzi ich Bóg poprzez swoje dzieło. To oznacza, że proces wiary w Boga jest procesem chodzenia ścieżką pod przewodnictwem Ducha Świętego. A zatem musisz mieć ścieżkę, po której możesz chodzić niezależnie od wszystkiego i musisz wejść na ścieżkę, na której Bóg będzie cię udoskonalał. Nie zostawaj zbyt daleko w tyle i nie zajmuj się zbyt wieloma sprawami. Tylko wtedy, kiedy będziesz szedł ścieżką, którą prowadzi cię Bóg, bez powodowania zakłóceń, będziesz mógł otrzymać dzieło Ducha Świętego i znaleźć drogę wejścia. Tylko to można zaliczyć jako dopasowanie się do Bożych zamiarów oraz wypełnienie obowiązków człowieka. Jako jednostka w tym strumieniu – każdy powinien wypełnić swoje zadania we właściwy sposób, robiąc to, co powinien robić i nie działając samowolnie. Ludzie, wykonujący swoją pracę, powinni wyrażać się w sposób jasny, ludzie, którzy idą za innymi, powinni koncentrować się bardziej na wytrwaniu w trudnościach oraz posłuszeństwie, każdy powinien trzymać się swojego wyznaczonego miejsca i nie wychodzić poza jego granice. Każdy powinien wiedzieć w swoim sercu, jak ma wyglądać jego praktyka i jaką rolę powinien pełnić. Obierz ścieżkę, którą prowadzi cię Duch Święty; nie daj się sprowadzić na manowce i nie myl się. Musicie zobaczyć dzisiejsze dzieło bardzo wyraźnie. Powinniście praktykować wchodzenie w dzisiejszą metodę pracy. To jest pierwsza rzecz, w jaką musicie wejść. Nie marnujcie więcej słów na inne rzeczy. Waszą odpowiedzialnością na dzisiaj jest pełnienie dzieła domu Bożego, waszym obowiązkiem jest wejście w dzisiejszą metodę pracy, a praktykowanie dzisiejszej prawdy jest waszym brzemieniem.

fragment rozdziału „Skoncentruj się bardziej na rzeczywistości” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 433

Bóg jest Bogiem praktycznym: całe Jego dzieło jest praktyczne, wszystkie słowa, które wypowiada, są praktyczne i wszystkie prawdy, które wyraża, są praktyczne. Wszystko, co nie jest Jego słowami, pozbawione jest sensu, nie istnieje albo jest błędne. Dzisiaj zadaniem Ducha Świętego jest doprowadzenie ludzi do słów Boga. Jeśli ludzie mają dążyć do wejścia w rzeczywistość, to muszą szukać rzeczywistości oraz poznać rzeczywistość, po czym muszą jej doświadczyć i ją przeżyć. Im dogłębniej ludzie znają rzeczywistość, tym łatwiej jest im stwierdzić, czy słowa innych są prawdziwe. Im dogłębniej ludzie znają rzeczywistość, tym mniej wyrabiają sobie wyobrażeń. Im bardziej doświadczają rzeczywistości, tym więcej znają uczynków Boga tej rzeczywistości i tym łatwiej przychodzi im uwolnienie się od zdeprawowanego, szatańskiego usposobienia. Im więcej doświadczają rzeczywistości, tym bardziej znają Boga i tym większą awersję czują do cielesności i tym mocniej kochają prawdę. Im więcej doświadczają rzeczywistości, tym bardziej zbliżają się do standardów Bożych wymagań. Ludzie, którzy są pozyskani przez Boga, to ci, którzy posiadają rzeczywistość, którzy znają rzeczywistość i poznali rzeczywiste czyny Boga poprzez doświadczanie rzeczywistości. Im konkretniej współpracujesz z Bogiem i dyscyplinujesz swoje ciało, tym łatwiej nabędziesz dzieło Ducha Świętego, tym więcej zyskasz rzeczywistości i tym bardziej zostaniesz oświecony przez Boga – a zatem tym większa będzie Twoja wiedza o prawdziwych czynach Bożych. Jeśli jesteś w stanie żyć w obecnym świetle Ducha Świętego, obecna ścieżka wiodąca do praktyki stanie się dla ciebie jaśniejsza i łatwiej ci będzie oddzielić się od religijnych koncepcji i dawnych praktyk z przeszłości. Dziś należy się skupić na rzeczywistości: im więcej rzeczywistości doświadczają ludzie, tym klarowniejsza jest ich znajomość prawdy i tym większe ich zrozumienie woli Bożej. Rzeczywistość może przezwyciężyć wszystkie litery i doktryny – może przezwyciężyć wszelką teorię i wiedzę specjalistyczną, a im bardziej ludzie skupiają się na rzeczywistości, tym bardziej prawdziwie kochają Boga i tym bardziej głodni i spragnieni są Jego słów. Jeśli zawsze skupiasz się na rzeczywistości, to twoja filozofia życiowa, religijne koncepcje i naturalny charakter zostaną w naturalny sposób wymazane w konsekwencji dzieła Bożego. Ci, którzy nie podążają za rzeczywistością i jej nie znają, mają skłonność do poszukiwania tego, co nadprzyrodzone i łatwo ich zmanipulować. Duch Święty nie może operować w takich ludziach i dlatego czują się oni puści, a ich życie jest pozbawione znaczenia.

Duch Święty może działać w tobie tylko wówczas, kiedy faktycznie ćwiczysz, kiedy rzeczywiście szukasz i modlisz się, i jesteś gotów cierpieć dla poszukiwania prawdy. Ci, którzy nie szukają prawdy, mają jedynie do dyspozycji litery i doktryny, i pustą teorię, a ci, którzy nie znają prawdy, mają oczywiście wiele koncepcji Boga. Ludzie tacy jak oni pragną jedynie, by Bóg przemienił ich fizyczne ciało w ciało duchowe, aby mogli wznieść się do trzeciego nieba. Jakże głupi są ci ludzie! Wszyscy, którzy mówią takie rzeczy, nie mają wiedzy o Bogu ani o rzeczywistości; tacy ludzie nie mogą współpracować z Bogiem i mogą jedynie biernie czekać. Jeśli ludzie mają zrozumieć prawdę i jasno ją postrzegać, a ponadto, jeśli mają wejść w prawdę i stosować ją w praktyce, muszą faktycznie ćwiczyć, rzeczywiście poszukiwać i pałać prawdziwym pragnieniem. Kiedy odczuwasz rzeczywisty głód i pragnienie podczas gdy faktycznie współpracujesz z Bogiem, Duch Boży z pewnością cię dotknie i będzie w tobie działał, co przyniesie ci więcej oświecenia i przyda ci więcej wiedzy o rzeczywistości, a także bardziej pomoże ci w życiu.

fragment rozdziału „Jak poznać rzeczywistość” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 434

Jeśli ludzie mają poznać Boga, najpierw muszą wiedzieć, że Bóg jest Bogiem praktycznym i muszą znać słowa Boga, praktyczne ukazanie się Boga w ciele i praktyczne dzieło Boże. Dopiero po poznaniu faktu, że wszelkie dzieło Boże jest praktyczne, będziesz w stanie rzeczywiście współpracować z Bogiem, i tylko idąc tą drogą, będziesz w stanie osiągnąć rozwój w swoim życiu. Wszyscy ci, którzy nie znają rzeczywistości, nie mają możliwości doświadczenia słów Boga, są usidleni w swoich koncepcjach i żyją w swojej wyobraźni i dlatego też nie znają słów Bożych. Im większa jest twoja znajomość rzeczywistości, tym bliżej jesteś Boga i tym bardziej intymna jest Twoja relacja z Nim. Im bardziej zdążasz ku niejasności, abstrakcji i doktrynie, tym bardziej oddalasz się od Boga i tym bardziej będziesz czuł, że doświadczanie słów Boga jest męczące i trudne i że nie jesteś w stanie wejść. Jeśli chcesz wejść w rzeczywistość Bożych słów i na właściwą ścieżkę swojego duchowego życia, najpierw musisz poznać rzeczywistość i oddzielić się od niejasnych kwestii i tego, co nadprzyrodzone. To oznacza, że najpierw musisz zrozumieć, w jaki sposób Duch Święty rzeczywiście cię oświeca i prowadzi cię od środka. W ten sposób, jeśli naprawdę pojmiesz rzeczywiste dzieło Ducha Świętego w tobie, wejdziesz na właściwą ścieżkę bycia doskonalonym przez Boga.

Dzisiaj wszystko zaczyna się od rzeczywistości. Dzieło Boga jest najbardziej prawdziwe i może być dla ludzi namacalne; jest tym, czego ludzie mogą doświadczyć i co mogą osiągnąć. W ludziach tkwi wiele niejednoznaczności i nadprzyrodzoności, które powstrzymują ich od poznania obecnego dzieła Bożego. Tak więc w swoich doświadczeniach zawsze są chwiejni i zawsze odczuwają trudności, co jest spowodowane ich koncepcjami. Ludzie nie są w stanie pojąć zasad pracy Ducha Świętego, nie znają rzeczywistości, a więc zawsze są negatywnie nastawieni na swojej drodze do wejścia. Spoglądają na Boże wymagania z daleka, nie mogąc ich osiągnąć. Widzą jedynie, że słowa Boga są prawdziwie dobre, ale nie mogą znaleźć drogi do wejścia. Duch Święty działa według następującej zasady: rezultaty można osiągnąć poprzez współpracę ludzi, poprzez ich aktywną modlitwę, poszukiwanie i zbliżanie się do Boga, a oni mogą być oświeceni przez Ducha Świętego. Ani Duch Święty, ani człowiek nie działają jednostronnie. Obaj są niezbędni, a im bardziej ludzie współpracują, i im bardziej dążą do osiągnięcia standardów Bożych wymagań, tym większe jest dzieło Ducha Świętego. Tylko prawdziwa współpraca ludzi w parze z dziełem Ducha Świętego może przynieść prawdziwe doświadczenia i konkretną wiedzę na temat słów Bożych. Ostatecznie, krok po kroku, dzięki tym doświadczeniom powstaje doskonała osoba. Bóg nie czyni dzieł nadprzyrodzonych. W ludzkich wyobrażeniach Bóg jest wszechmogący i wszystko dzieje się poprzez Boga – w rezultacie ludzie czekają biernie, nie czytają Jego słów ani się nie modlą, wyczekując jedynie dotyku Ducha Świętego. Natomiast ci, którzy rozumują poprawnie, wierzą w co następuje: Boże uczynki mogą sięgać tylko tak daleko jak moja współpraca, a efekt, jaki dzieło Boże osiąga we mnie, zależy od tego, jak ja współpracuję. Kiedy Bóg przemawia, powinienem uczynić wszystko, co w mojej mocy, aby szukać i dążyć do słów Boga; właśnie to powinienem osiągnąć.

fragment rozdziału „Jak poznać rzeczywistość” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 435

Ile zwyczajów religijnych kultywujesz? Ile razy zbuntowałeś się przeciw Bożemu słowu i podążyłeś własną ścieżką? Ile razy wcielałeś w życie słowo Boże, bo prawdziwie przejmujesz się Jego ciężarami i starasz się wypełniać Jego pragnienie? Zrozum słowo Boże i wdrażaj je w praktyce. Kieruj się zasadami w swoich działaniach i uczynkach; i nie chodzi tutaj o przestrzeganie zasad czy robienie tego niechętnie i tylko na pokaz. Mowa tutaj raczej o praktykowaniu prawdy i życiu słowem Bożym. Tylko taka praktyka zadowala Boga. Każdego rodzaju zwyczaj, który znajduje uznanie Boga, to nie zasada, tylko praktykowanie prawdy. Niektórzy ludzie mają skłonność do skupiania uwagi na sobie. W obecności swoich braci i sióstr ludzie tacy mówią, że są pełni wdzięczności dla Boga, ale kiedy nikt ich nie widzi, to nie praktykują prawdy i postępują całkowicie inaczej. Czyż nie są oni podobni do religijnych faryzeuszy? Człowiek, który prawdziwie kocha Boga i posiada prawdę, jest wobec Niego lojalny, ale nie pokazuje tego na zewnątrz. Jest gotów praktykować prawdę, kiedy trzeba, i nie wypowiada się ani nie działa w sposób sprzeczny z własnym sumieniem. Wykazuje się mądrością, kiedy trzeba, a w swoich uczynkach kieruje się zasadami niezależnie od okoliczności. Taki człowiek jest prawdziwym sługą. Są tacy, którzy często czczą gadaniną głoszą swoją wdzięczność wobec Boga. Całymi dniami chodzą ze ściągniętymi brwiami, przybierają zatroskany wyraz twarzy i nieszczęsną minę. Jakież to nikczemne! A gdyby ich zapytać: „Co tak naprawdę zawdzięczacie Bogu? Wytłumaczcie mi”, to nie mieliby nic do powiedzenia. Jeżeli jesteś lojalny wobec Boga, to nie opowiadaj o tym wszem i wobec, tylko wykorzystaj swoją rzeczywistą praktykę do okazywania miłości do Boga i módl się do niego szczerym sercem. Ci, którzy zwracają się do Boga jedynie słowami, są bez wyjątku obłudnikami! Niektórzy mówią o wdzięczności wobec Boga w każdej modlitwie, a modlenie się zawsze przyprawia ich o łzy, nawet bez poruszenia przez Ducha Świętego. Tacy ludzie są opętani obrzędami religijnymi i pojęciami. Żyją zgodnie z takimi rytuałami i pojęciami, trwając niewzruszenie w przekonaniu, że takie działania podobają się Bogu, a ta powierzchowna pobożność czy łzy przygnębienia to właśnie to, w czym Bóg znajduje upodobanie. Cóż dobrego z takich absurdów może wyniknąć? Aby dowieść swojej pokory, niektórzy udają uprzejmość wypowiadając się w obecności innych. Niektórzy stają się umyślnie służalczy w obecności innych, jak zupełnie bezsilny baranek. Czy tak postępują ludzie królestwa? Człowiek królestwa powinien być pełen życia i swobody, niewinny, otwarty, szczery i uroczy; taki, który cieszy się wolnością. Ma charakter i godność, i może być świadkiem, dokądkolwiek się nie uda. Jest ukochany zarówno przez Boga, jak i przez człowieka. Neofici kultywują zbyt wiele zewnętrznych praktyk. Muszą najpierw przejść okres rozprawiania się i próby. Ci, którzy mają Boga w sercu, nie odróżniają się na zewnątrz od innych, ale ich działania i uczynki są w oczach innych godne pochwały. Jedynie tacy ludzie mogą zostać uznani za żyjących słowem Bożym. Jeżeli każdego dnia głosisz takiej osobie dobrą nowinę i w ten sposób umożliwiasz jej zbawienie, ale ostatecznie nadal tkwisz w okowach zasad i doktryn, wówczas nie jesteś w stanie przysporzyć Bogu chwały. Ludzie, którzy w ten sposób postępują, są religijni, ale są także obłudnikami.

Co przedstawiają sobą zewnętrzne dobre uczynki człowieka? Przedstawiają ciało i nawet najlepsze z zewnętrznych praktyk nie przedstawiają życia, tylko twój własny indywidualny temperament. Zewnętrzne praktyki człowieka nie mogą zaspokoić pragnienia Boga. Bez ustanku mówisz o swojej wdzięczności wobec Boga, ale nie jesteś w stanie zapewnić życia innym ani sprawić, by pokochali Boga. Czy jesteś przekonany, że takie działania zadowolą Boga? Wierzysz, że takie jest pragnienie serca Boga, że jest to duchowe w swej naturze, ale tak naprawdę to absurd! Masz przekonanie, że to, co sprawia ci przyjemność i czego pragniesz, jest tym, co ucieszy Boga. Czy to, co ci się podoba może przedstawiać to, co Boże? Czy charakter człowieka może przedstawiać Boga? To, co ci sprawia przyjemność, jest dokładnie tym, do czego Bóg odczuwa odrazę, i do twoich nawyków Bóg czuje wstręt i je odrzuca. Jeżeli odczuwasz wdzięczność, to módl się do Boga. Nie ma potrzeby mówienia o tym do innymi. Jeżeli nie modlisz się do Boga, tylko nieustannie stawiasz siebie w centrum uwagi w obecności innych, czy to może zaspokoić pragnienie serca Bożego? Jeżeli twoje działania są zawsze wykonywane jedynie na pokaz, to oznacza, że jesteś wyjątkowo próżnym człowiekiem. Jakiego rodzaju człowiekiem jest ten, który spełnia jedynie powierzchownie dobre uczynki, ale jest pozbawiony rzeczywistości? Tacy ludzie są obłudnymi faryzeuszami i osobami religijnymi! Jeżeli nie wyzbędziecie się zewnętrznych praktyk i nie będziecie w stanie wprowadzić zmian, wówczas elementy obłudy jeszcze mocniej się w was zakorzenią. Im więcej obłudy, tym większy opór wobec Boga i ostatecznie tego rodzaju ludzie zostaną z pewnością odrzuceni!

fragment rozdziału „Wierząc, powinno się skupiać na rzeczywistości – uczestnictwo w obrzędach religijnych nie jest wiarą” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 436

Aby przywrócić sobie podobieństwo normalnej osoby, to znaczy osiągnąć normalne człowieczeństwo, ludzie nie mogą jedynie chcieć przypodobać się Bogu swoimi słowami. W ten sposób wyrządzają sobie krzywdę i nie przynosi to żadnej korzyści ich wejściu, ani ich przeobrażeniu. Dlatego, aby osiągnąć przemianę, ludzie muszą ćwiczyć krok po kroku, dokonywać wejścia powoli, poszukiwać i eksplorować po trochu, dokonywać wejścia z pozytywnym nastawieniem i żyć praktycznym życiem prawdy – życiem świętych. Odtąd życie to obejmować będzie prawdziwe sprawy, rzeczy rzeczywiste i rzeczywiste środowiska, pozwalając ludziom na odbycie praktycznego szkolenia. Nie będzie ono wymagać od nich czczenia Boga wargami; zamiast tego postawi wymóg szkolenia w rzeczywistym środowisku. Ludzie najpierw zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że są małego kalibru, a następnie normalnie jedzą i piją Boże słowa oraz również normalnie wkraczają w praktykę; jedynie w ten sposób mogą uzyskać rzeczywistość, a tym sposobem wejście może nastąpić jeszcze szybciej. Aby przemienić ludzi, musi mieć miejsce pewna praktyczność, muszą oni ćwiczyć na prawdziwych sprawach, prawdziwych rzeczach i prawdziwych środowiskach. Polegając jedynie na kościelnym życiu, czy można przebyć prawdziwe szkolenie? Czy człowiek może wejść w rzeczywistość? Nie. Jeśli człowiek nie jest w stanie wejść w prawdziwe życie, to nie jest tym samym w stanie przekształcić swoich dawnych sposobów robienia rzeczy i życia. Nie jest to całkowicie spowodowane lenistwem człowieka lub jego silną zależnością, ale raczej faktem, że człowiek po prostu nie posiada zdolności do życia, a ponadto, nie ma zrozumienia standardu podobieństwa normalnego człowieka, którego Bóg wymaga. W przeszłości ludzie zwykli mówić, rozmawiać, przeżywać społeczność, a nawet stawali się „oratorami”; jednak żaden z nich nie szukał przemian w kwestii nastawienia do życia; nalegali oni tylko na poszukiwanie głębokich teorii. Dlatego dzisiaj musicie zmienić to religijne życie w wierze w Boga. Musicie wejść i ćwiczyć, mając jedną rzecz na celu, jedną sprawę i jedną osobę. Musicie wykonywać czynności w skupieniu – tylko wtedy będziecie w stanie osiągnąć rezultaty. Aby dokonać przemiany w ludziach, należy zacząć od ich substancji. Praca musi być ukierunkowana na substancję ludzi, na ich życie, ich lenistwo, ich zależność i służalczość – i tylko w ten sposób będą oni mogli doznać przekształcenia.

Chociaż życie kościoła może przynieść rezultaty w niektórych dziedzinach, kluczowe znaczenie wciąż posiada fakt, że prawdziwe życie może przemienić ludzi, a ich stara natura nie może zostać przekształcona w oderwaniu od prawdziwego życia. Weźmy za przykład pracę Jezusa podczas Wieku Łaski. Kiedy Jezus zniósł poprzednie prawa i ustanowił przykazania nowego wieku, przemawiał wówczas, podając przykłady prawdziwego życia. Gdy Jezus prowadził swoich uczniów przez pole pszenicy w szabat, Jego uczniowie zgłodnieli i zaczęli skubać i jeść kłosy zboża. Faryzeusze zobaczyli to i powiedzieli, że nie przestrzegają oni szabatu. Powiedzieli również, że nie wolno było ratować cieląt, które wpadły do rowu w szabat, twierdząc, że w tym dniu nie można wykonywać żadnej pracy. Jezus wykorzystał te incydenty, aby stopniowo upowszechnić przykazania nowej epoki. W tym czasie odnosił się do wielu praktycznych kwestii, aby ludzie mogli Go zrozumieć i aby doświadczyli przemiany. Jest to zasada, dzięki której Duch Święty wykonuje swoje dzieło i tylko w ten sposób może przemienić ludzi. Kiedy brakuje praktycznych spraw, ludzie mogą zdobyć jedynie teoretyczne zrozumienie i są wówczas w stanie zrozumieć rzeczy tylko intelektualnie – a nie jest to skuteczny sposób przemieniania ludzi. Mówiąc o zdobywaniu mądrości i rozeznania na drodze szkolenia, jak można to osiągnąć? Czy człowiek mógłby zdobyć mądrość i głębokie wejrzenie w te sprawy po prostu poprzez słuchanie, czytanie i pogłębianie swojej wiedzy? Jak to prowadzi do zdobywania mądrości i głębokiego wejrzenia? Człowiek musi starać się rozumieć i doświadczać poprzez prawdziwe życie. Dlatego w szkoleniu nie może zabraknąć prawdziwego życia i owa edukacja nie może być od niego oderwana. Człowiek musi zwrócić uwagę na różne aspekty i dokonać wejścia w różnych aspektach, takich jak: poziom wykształcenia, ekspresyjność, zdolność widzenia rzeczy, zdolność do rozróżniania rzeczy, zdolność rozumienia słów Boga, zdrowy rozsądek i zasady człowieczeństwa oraz inne kwestie z człowieczeństwem związane, w które człowiek musi być wyposażony. Po osiągnięciu zrozumienia, człowiek musi skoncentrować się na wejściu i dopiero wtedy może doznać przemiany. Jeśli człowiek osiągnął zrozumienie, ale zaniedbał praktykę, to w jaki sposób może nastąpić jego przemiana? Obecnie człowiek zrozumiał już wiele, ale nie praktykuje rzeczywistości, i dlatego jest w stanie osiągnąć jedynie nieznaczne zrozumienie słów Bożych. Zostałeś oświecony tylko w niewielkim stopniu; doznałeś nieco oświecenia od Ducha Świętego, a jednak nie dostąpiłeś wstępu w prawdziwe życie, albo może nawet nie dbasz o nie, a zatem doświadczysz jedynie niewielkiej przemiany. Po tak długim czasie ludzie dużo już zrozumieli i potrafią dużo mówić o swojej wiedzy na temat teorii, ale ich zewnętrzne usposobienie pozostaje takie samo, a ich oryginalny kaliber utrzymuje się na tym samym poziomie bez najmniejszej zmiany. Jeśli tak jest, to kiedy ostatecznie doznasz wejścia?

fragment rozdziału „Dyskusja o życiu kościoła i prawdziwym życiu” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 437

Życie kościelne jest tylko rodzajem życia, w którym ludzie gromadzą się, by delektować się słowami Bożymi, co składa się jedynie na znikomy skrawek życia danej osoby. Jeśli prawdziwe życie ludzi może być podobne do ich życia kościelnego, w tym do normalnego życia duchowego, w ramach którego człowiek normalnie rozkoszuje się słowami Boga, modląc się i będąc blisko Boga w normalny sposób, żyjąc prawdziwym życiem, w którym wszystko odbywa się zgodnie z wolą Bożą, żyjąc prawdziwym życiem, w którym wszystko odbywa się zgodnie z prawdą, żyjąc prawdziwym życiem praktyki modlitewnej i milczenia przed Bogiem, praktykowania śpiewania hymnów i tańca – to tylko takie życie wprowadzi człowieka w życie Bożych słów. Większość ludzi skupia się jedynie na kilku godzinach życia kościelnego, nie „opiekując się” swoim życiem poza tymi godzinami, jakby ich ono wcale nie obchodziło. Jest także wielu ludzi, którzy tylko wchodzą w życie świętych, jedząc i pijąc Boże słowa, śpiewając hymny lub modląc się, a następnie powracają do swoich dawnych ja poza tymi momentami. Takie życie nie może przemienić ludzi i nie pozwoli im poznać Boga. Jeśli człowiek wierzący w Boga pragnie przemiany we własnym usposobieniu, to nie może się on oderwać od prawdziwego życia. Właśnie na drodze prawdziwego życia musisz poznać siebie samego, porzucić siebie samego, praktykować prawdę, a także uczyć się zasad, nabywać zdrowego rozsądku i uczyć się reguł dobrego prowadzenia się we wszystkich kwestiach, zanim będziesz w stanie osiągnąć stopniową przemianę. Jeśli skupisz się jedynie na wiedzy teoretycznej i będziesz żyć tylko wśród religijnych ceremonii bez zagłębiania się w rzeczywistość i bez wchodzenia w prawdziwe życie, to nigdy nie wejdziesz w rzeczywistość, nigdy nie poznasz samego siebie, ani prawdy, czy też Boga, i na zawsze pozostaniesz ślepy i nieświadomy. Celem Bożego dzieła zbawiania ludzi nie jest umożliwienie im życia normalnym ludzkim życiem przez krótki okres czasu, nie jest im także przemiana błędnych ludzkich pojęć i doktryn. Jego celem jej jest raczej zmiana wcześniejszego ludzkiego usposobienia, zmiana całego ich dawnego sposobu życia, zmiana ich przestarzałych sposobów myślenia i ich mentalnej perspektywy. Skupianie się tylko na życiu kościelnym nie zmieni starych życiowych przyzwyczajeń człowieka ani nie zmieni jego starych sposobów na życie praktykowanych przez długie lata. Bez względu na wszystko, człowiek nie może oderwać się od prawdziwego życia. Bóg prosi, aby ludzie żyli normalnym człowieczeństwem w prawdziwym życiu – nie tylko w życiu kościelnym; aby żyli prawdą w prawdziwym życiu, a nie tylko w życiu kościelnym; aby spełniali swoje funkcje w prawdziwym życiu, a nie tylko w życiu kościelnym. Aby wejść w rzeczywistość, należy najpierw zwrócić się całym sobą ku prawdziwemu życiu. Jeżeli, wierząc w Boga, ludzie nie są w stanie poznać samych siebie poprzez wkroczenie w prawdziwe życie, i jeśli nie potrafią w prawdziwym życiu urzeczywistniać normalnego człowieczeństwa, ich wysiłki skończą się porażką. Wszyscy ci, którzy są nieposłuszni Bogu, to właśnie ludzie, którzy nie są zdolni wkroczyć w prawdziwe życie. Wszyscy oni mówią o człowieczeństwie, ale urzeczywistniają naturę demonów. Wszyscy mówią o prawdzie, ale zamiast tego żyją doktrynami. Ci, którzy nie potrafią urzeczywistniać prawdy w rzeczywistym życiu, są tymi, którzy wierzą w Boga, ale są przez Niego darzeni nienawiścią i odrzucani. Musisz praktykować swoje wkraczanie w prawdziwe życie, znać własne braki, własne nieposłuszeństwo i nieświadomość oraz poznać swe wypaczone człowieczeństwo i swoje słabości. W ten sposób cała twoja wiedza zostanie zintegrowana z twoją rzeczywistą sytuacją i z twoimi trudnościami. Tylko tego rodzaju wiedza jest prawdziwa i może pozwolić ci prawdziwie pojąć własne położenie i osiągnąć przemianę twojego usposobienia.

Teraz kiedy formalnie rozpoczęło się udoskonalanie ludzkości, człowiek musi wejść w prawdziwe życie. Dlatego, aby móc osiągnąć przemianę, trzeba zacząć od wejścia w prawdziwe życie i stopniowo się przeistaczać. Jeśli unikasz normalnego życia człowieka i mówisz tylko o sprawach duchowych, to wówczas rzeczy stają się suche i płaskie – stają się nierealne i jak w takich warunkach człowiek może doznać przemiany? Teraz powiedziano ci, abyś wszedł w rzeczywiste życie, aby ćwiczyć, aby stworzyć podstawę do wejścia w prawdziwe doświadczenie. Jest to jedna z tych rzeczy, którą człowiek powinien zrobić. Dzieło Ducha Świętego polega głównie na przewodnictwie, podczas gdy reszta zależy od praktyki i wejścia ludzi. Każdy może dostąpić wejścia w prawdziwe życie różnymi ścieżkami – takimi, które mogą wprowadzić Boga w prawdziwe życie – i urzeczywistniać normalne człowieczeństwo. Tylko takie życie ma sens!

fragment rozdziału „Dyskusja o życiu kościoła i prawdziwym życiu” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 438

Wcześniej wspomniane zostało, że obecność Ducha Świętego i działanie Ducha Świętego to dwie różne rzeczy. Zwyczajny stan przebywania w obecności Ducha Świętego przejawia się zwykłymi myślami, zwykłą racjonalnością i zwykłym człowieczeństwem. Charakter osoby nie zmienia się, ale pojawia się wewnętrzny spokój, zaś przejawem zewnętrznym jest obyczajność świętego. Tak manifestuje się obecność Ducha Świętego. Gdy ludzie mają przy sobie Ducha Świętego, ich myśli są zwykłe. Spożywają posiłek wtedy, gdy przychodzi na to czas; gdy są głodni, chcą jeść, a gdy są spragnieni, chcą napić się wody... Takie przejawy zwykłego człowieczeństwa nie pochodzą z oświecenia przez Ducha Świętego, ale są zwykłymi myślami ludzi i zwykłym stanem przebywania w obecności Ducha Świętego. Niektórzy ludzie błędnie wierzą, że ci, którzy żyją w obecności Ducha Świętego, nie czują głodu ani zmęczenia, a ponadto że nie myślą o rodzinie, niemal całkowicie oddzieliwszy się od własnego ciała. W rzeczywistości im bardziej Duch Święty jest obecny, tym zwyklejsi stają się ludzie. Wiedzą, jak cierpieć dla Boga, jak poświęcać się dla Boga i jak zachowywać lojalność wobec Boga, wiedzą, jak się wyrzekać, i – co więcej – wiedzą, co to znaczy jeść i nosić ubrania. Innymi słowy, nie utracili niczego ze zwykłego człowieczeństwa, które powinni posiadać, a wręcz przeciwnie cechują się w szczególności racjonalnością. Czasami, gdy czytają książki i rozważają dzieło Boga, znajdują wiarę w swych sercach i skłonni są podążać za prawdą. Naturalnie, dzieło Ducha Świętego opiera się na tym fundamencie. Jeśli ludzie nie mają zwykłych myśli, to nie mają też racjonalności, co nie jest normalnym stanem. Gdy ludzie mają zwykłe myśli i jest z nimi Duch Święty, niechybnie posiadają racjonalność zwykłego człowieka, co oznacza posiadanie normalnego stanu. W doświadczaniu dzieła Boga jest określony czas na działanie Ducha Świętego, zaś obecność Ducha Świętego często bywa nieprzerwana. O ile ludzi cechuje zwykła racjonalność, ich stan jest normalny, a ich myśli zwyczajne, to znaczy, że Duch Święty musi być przy nich. Gdy racjonalność i myśli nie są zwykłe, to i człowieczeństwo przestaje być normalne. Jeśli w tym momencie działa w tobie Duch Święty, oznacza to, że z pewnością przebywasz w Jego obecności. Natomiast jeśli Duch Święty jest przy tobie, nie musi to oznaczać, że w tobie działa, ponieważ Duch Święty działa jedynie w szczególnych momentach. Obecność Ducha Świętego może jedynie utrzymywać zwykłą egzystencję człowieka, ale działanie Ducha Świętego ma miejsce wyłącznie w pewnym określonym czasie. Na przykład, jeśli jesteś jednym z tych, którzy pracują w służbie Bogu, i udajesz się do kościołów, Duch Święty oświeca cię poprzez słowa i tym sposobem właśnie działa. Czasami zagłębiasz się w lekturze i Duch Święty oświeca cię określonymi słowami, a ty odkrywasz, że możesz je w szczególny sposób odnieść do własnych doświadczeń, przez co zyskujesz większą wiedzę o swym własnym stanie; zdobywasz oświecenie i to również jest efekt działania Ducha Świętego. Czasami, gdy Ja mówię, a ty słuchasz, jesteś w stanie przyłożyć Moje słowa, niczym miarę, do własnych stanów, czasami zostajesz poruszony lub zainspirowany, i jest to dzieło Ducha Świętego. Niektórzy ludzie twierdzą, że Duch Święty działa w nich nieustannie. Jest to niemożliwe. Gdyby powiedzieli, że Duch Święty jest zawsze przy nich, byłoby to realne. Gdyby powiedzieli, że ich myślenie i umysł są zawsze zwykłe, byłoby to także realne i oznaczałoby, że Duch Święty jest z nimi. Jeśli twierdzisz, że Duch Święty zawsze w tobie działa, że jesteś oświecany przez Boga i poruszany przez Ducha Świętego w każdym momencie, oraz że nieustannie zyskujesz nową wiedzę, nie jest to normalne. Jest to w najwyższym stopniu nadprzyrodzone! Nie ma cienia wątpliwości, że tacy ludzie to złe duchy. Nawet gdy Duch Boży przybiera cielesną postać, musi czasem odpoczywać i musi też jeść, a co dopiero wy. Ci, których opanowały złe duchy, zdają się nie odczuwać słabości ciała. Są w stanie wyrzec się wszystkiego, są beznamiętni, zdolni znosić męki, w ogóle nie odczuwają zmęczenia, jak gdyby wyszli poza ciało. Czy nie jest to wyjątkowo nadprzyrodzone? Działanie złego ducha jest nadprzyrodzone i takie rzeczy są dla człowieka nieosiągalne. Ci, którzy nie mają rozeznania, czują zazdrość, gdy widzą takich ludzi, i mówią, że ich wiara w Boga jest tak silna i tak dobra, że nigdy nie ulegają słabości. W rzeczywistości jednak widać tu przejaw działania złego ducha. Dzieje się tak, ponieważ ludzie będący w zwykłym stanie nieuchronnie ulegają ludzkim słabościom; jest to normalny stan tych, którzy przebywają w obecności Ducha Świętego.

fragment rozdziału „Praktyka (4)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 439

Co to znaczy trwać przy swym świadectwie? Niektórzy ludzie mówią, że zwyczajnie idą przed siebie i nie zastanawiają się, czy są w stanie pozyskać życie, ani nie podążają za życiem, ale też się od niego nie odwracają. Przyznają jedynie, że ten etap dzieła jest realizowany przez Boga. Czyż w ten sposób nie sprzeniewierzają się swojemu świadectwu? Nie niosą nawet świadectwa o tym, że zostali podbici. Ci, którzy zostali podbici, zmierzają dalej nie zważając na nic i są w stanie podążać za życiem. Nie tylko wierzą w Boga praktycznego, ale wiedzą też, jak postępować zgodnie z tym, co ustala i organizuje Bóg. Tacy ludzie niosą świadectwo. Ci zaś, którzy świadectwa nie niosą, nigdy nie podążali za życiem, brną jedynie do przodu na chybił trafił. Nawet jeśli jesteś wyznawcą, nie musi to oznaczać, że zostałeś podbity, bo nie wiesz nic o aktualnym dziele Boga. Podbój jest uwarunkowany. Nie wszyscy, którzy są wyznawcami, zostali podbici, albowiem w swym sercu nie rozumiesz, dlaczego musisz podążać za Bogiem dnia dzisiejszego, ani nie wiesz, jak dotrwałeś do dzisiaj ani kto cię dotychczas wspierał. W swej wierze w Boga niektórzy ludzi cały dzień spędzają w pomieszaniu; dlatego też to, że podążasz za Bogiem, nie musi oznaczać, że niesiesz świadectwo. Czym dokładnie jest prawdziwe świadectwo? Świadectwo, o którym tu mowa, dzieli się na dwie części: jedną częścią jest świadectwo podboju, a drugą – świadectwo udoskonalenia (które jest, co naturalne, świadectwem następującym po większych próbach i cierpieniach w przyszłości). Innymi słowy, jeśli wytrwasz w trudnym czasie prób i nieszczęść, niesiesz świadectwo drugiego stopnia. Dziś kluczowy jest pierwszy stopień świadectwa: zdolność przetrwania każdej próby karcenia i sądu. To jest świadectwo podboju. Nastał bowiem czas podboju. (Musisz wiedzieć, że nadszedł czas dzieła Boga na ziemi; najważniejszym dziełem Boga wcielonego na ziemi jest sąd i karcenie zmierzające do podbicia tej grupy ludzi, którzy za Nim podążają). To, czy jesteś w stanie nieść świadectwo o tym, że zostałeś podbity, zależy nie tylko od tego, czy potrafisz wytrwać do samego końca, ale co ważniejszej, od tego, czy doświadczając każdego etapu dzieła Boga, potrafisz zyskać prawdziwą wiedzę o karceniu i sądzie w tym dziele oraz czy prawdziwie dostrzegasz całe to dzieło. Nie uda ci się podążać do samego końca, brnąc na oślep. Musisz być w stanie z ochotą poddać się każdej chwili karcenia i sądu, musisz potrafić zdobyć prawdziwą wiedzę o każdym etapie doświadczanego dzieła oraz musisz umieć poznać usposobienie Boga oraz być mu posłusznym. To jest ostateczne świadectwo tego, że zostałeś podbity, którego się od ciebie wymaga. To świadectwo podboju przede wszystkim odnosi się do twojej wiedzy o wcieleniu Boga. Zasadniczo ten stopień świadectwa dotyczy wcielenia Boga. Nie ma znaczenia, co mówisz lub robisz w obecności ludzi na świecie lub tych, co dzierżą władzę; ważne jest przede wszystkim to, czy jesteś w stanie wykazać się posłuszeństwem wobec wszystkich słów, jakie płyną z ust Boga, oraz wobec całego jego dzieła. Dlatego ten stopień świadectwa skierowany jest przeciwko szatanowi i wszystkim nieprzyjaciołom Boga – demonom i wrogom, którzy nie wierzą, że Bóg stanie się ciałem po raz drugi i przyjdzie, by dokonać jeszcze większego dzieła, a ponadto nie wierzą w powrót Boga do postaci cielesnej. Innymi słowy, ten stopień świadectwa jest skierowany przeciwko wszystkim antychrystom – wszystkim wrogom, którzy nie wierzą we wcielenie Boga.

Tęsknota za Bogiem i pragnienie Go nie dowodzi, że zostałeś podbity przez Boga; to zależy od tego, czy wierzysz, że On jest Słowem, które stało się ciałem, czy wierzysz, że Słowo stało się ciałem, i czy wierzysz, że Duch stał się Słowem, a Słowo przyoblekło się w ciało. To jest kluczowe świadectwo. Nie liczy się, w jaki sposób podążasz za Bogiem ani jak się poświęcasz; najważniejsze jest to, czy potrafisz odkryć na podstawie zwykłego człowieczeństwa, że Słowo stało się ciałem i Duch prawdy zmaterializował się w ciele – że cała prawda, życie i droga stały się ciałem, a Duch prawdziwie przybył na ziemię w postaci cielesnej. Choć pozornie wydaje się to różne od poczęcia przez Ducha Świętego, w tym dziele widać jaśniej, że Duch już przyoblekł się w ciało i, co więcej, że Słowo stało się ciałem i Słowo zjawiło się w postaci cielesnej, a ty jesteś w stanie pojąć prawdziwy sens słów: na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ponadto musisz zrozumieć, że słowa dnia dzisiejszego są Bogiem, oraz musisz ujrzeć, że Słowo staje się ciałem. To jest najlepsze świadectwo, jakie możesz złożyć. Dowodzi ono, że posiadasz prawdziwą wiedzę o Bogu, który stał się ciałem – potrafisz nie tylko poznać Go wnikliwie, ale zdajesz sobie również sprawę, że droga, którą dziś podążasz, jest drogą życia i drogą prawdy. Jezus przeprowadził etap dzieła, który wypełnił jedynie sedno wersetu: „słowo było u Boga”: prawda Boga była u Boga i Duch Boga był w ciele i był od Niego nieoddzielny, tj. ciało Boga wcielonego było u Ducha Boga, co tym bardziej dowodzi, iż Jezus wcielony był pierwszym wcieleniem Boga. Ten etap dzieła wypełnił ukryte znaczenie wersetu „Słowo stało się ciałem”, nadał głębszego znaczenia wersetowi „Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo”, oraz pozwala ci głęboko wierzyć, że „na początku było Słowo”. Oznacza to, że w czasie stworzenia Bóg posiadał słowa, Jego słowa były u Niego i nieoddzielne od Niego, a wiek ostateczny uwidacznia jeszcze jaśniej moc i autorytet Jego słów oraz pozwala człowiekowi ujrzeć wszystkie Jego słowa i usłyszeć wszystkie Jego słowa. Takie jest właśnie dzieło wieku ostatecznego. Musisz poznać te rzeczy wnikliwie i dokładnie. Nie jest to kwestia poznania ciała, ale poznania ciała i Słowa. Świadectwo tego właśnie musisz nieść, to właśnie wszyscy powinni poznać. Ponieważ jest to dzieło drugiego wcielenia, które jest jednocześnie ostatnim przyjściem Boga w ciele, w całości dopełnia ono znaczenie wcielenia, realizuje w pełni i odsłania całe dzieło Boga w ciele oraz doprowadza do końca erę bycia Boga w ciele. Dlatego musisz znać znaczenie wcielenia. Nie liczy się, jak bardzo jesteś zabiegamy bądź jak dobrze radzisz sobie z innymi zewnętrznymi sprawami; liczy się natomiast to, czy potrafisz prawdziwie poddać się Bogu wcielonemu i poświęcić całe swoje jestestwo Bogu oraz być posłusznym wszystkim słowom, jakie wychodzą z Jego ust. Tak właśnie powinieneś postępować i tego się powinieneś trzymać.

Świadectwo dni ostatecznych to świadectwo tego, czy możesz być uczyniony doskonałym; tj. ostateczne świadectwo polega na tym, że przyjąwszy wszystkie słowa wypowiedziane przez Boga wcielonego i zdobywszy wiedzę o Bogu oraz pewność co do Niego, żyjesz słowami płynącymi z ust Boga i spełniasz warunki wymagane od ciebie przez Boga – sposób życia Piotra i wiara Hioba, co oznacza, że jesteś w stanie być posłusznym aż do śmierci, oddać siebie całego Bogu i ostatecznie zyskać wizerunek człowieka spełniającego wymagania, czyli takiego, który został podbity, skarcony, osądzony i uczyniony doskonałym. To jest świadectwo, które powinien nieść ten, kto jest ostatecznie uczyniony doskonałym. To są dwa stopnie świadectwa, które musisz nieść; są one powiązane ze sobą i każdy jest niezbędny. Ale musicie wiedzieć jedno: świadectwo, którego dziś od was wymagam, nie jest skierowane do ludzi świata ani do żadnej konkretnej osoby, ale dotyczy dokładnie tego, czego od was oczekuję. Za miarę służy to, czy potraficie zasłużyć na Moje zadowolenie i czy jesteście w stanie w całości spełnić Moje wymagania, jakie mam względem każdego z was. To właśnie powinniście zrozumieć.

fragment rozdziału „Praktyka (4)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 440

Doświadczanie pewnych ograniczeń czy trudów jest dla was dobre; gdyby wam było zbyt łatwo, tylko na tym stracilibyście – jakże wtedy można byłoby was chronić? Właśnie dlatego, że jesteście karceni, przeklinani i osądzani – właśnie dlatego macie dzisiaj ochronę. Właśnie dlatego, że tak wiele wycierpieliście, macie ochronę. W przeciwnym razie już dawno uleglibyście deprawacji. Nie utrudniam wam życia celowo – natura ludzka jest trwale uformowana – i właśnie w ten sposób należy zmieniać ludzkie usposobienie. Dzisiaj nie posiadacie nawet takiej racjonalności czy samoświadomości, jaką miał Paweł, brak wam też jego sumienia. Zawsze trzeba wywierać na was nacisk, zawsze trzeba was karcić i osądzać, aby obudzić w was ducha. Karcenie i sąd – oto, co jest najlepsze dla waszego życia. Gdy zaś to konieczne, musi pojawić się również karcenie za pośrednictwem pewnych faktów; dopiero wtedy w pełni się podporządkujecie. Wasza natura jest tego rodzaju, że bez karcenia i przeklinania nie bylibyście skłonni pochylić głów, nieskłonni bylibyście się podporządkować. Gdybyście nie mieli faktów przed oczami, nie byłoby żadnego efektu. Jesteście małymi, pozbawionymi charakteru ludźmi! Gdyby nie przychodzące w porę karcenie i sąd, trudno byłoby was podbić, trudno byłoby stłumić waszą nieprawość i nieposłuszeństwo. Wasza dawna natura jest tak głęboko zakorzeniona. Gdyby umieszczono was na tronie, nie mielibyście pojęcia, jak wysokie są niebiosa i jak głęboka jest ziemia, a tym bardziej – dokąd zmierzacie. Nie wiecie nawet, skąd przybyliście – jak więc mielibyście poznać Stwórcę? Gdyby was dzisiaj w porę nie karcono ani nie przeklinano, już dawno nadeszłyby wasze dni ostateczne. Nie mówiąc już o czekającym was losie – czyż nie ponosicie tutaj jeszcze większego ryzyka? Gdyby nie przychodzące w porę karcenie i sąd, któż wie, jak bardzo stalibyście się aroganccy i zdeprawowani. To karcenie i sąd przywiodły was do dnia dzisiejszego i podtrzymują waszą egzystencję. Gdybyście nadal byli nauczani przy użyciu tych samych metod co wasz „ojciec”, kto wie, w jaki świat byście wchodzili? Nie macie cienia zdolności do samokontroli i autorefleksji. W zupełności wystarczy, by ludzie tacy jak wy po prostu za Mną szli, byli posłuszni, nie przeszkadzali ani w nic nie ingerowali, a Moje cele zostaną zrealizowane. Czyż nie byłoby lepiej, gdybyście zaakceptowali dzisiejszy sąd i karcenie? Jakiż inny wybór wam pozostaje?

fragment rozdziału „Praktyka (6)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 441

zaś zaopatrując się na życie, musisz skupić się na jedzeniu i piciu słów Bożych; musisz umieć rozmawiać o swej wiedzy o Bogu, o swych poglądach na ludzkie życie, a zwłaszcza o swej wiedzy na temat dzieła dokonywanego przez Boga w dniach ostatecznych. Skoro dążysz do osiągnięcia życia, musisz zaopatrzyć się w te rzeczy. Kiedy zaś jesz i pijesz słowa Boga, musisz porównywać z nimi swój rzeczywisty stan. Oznacza to, że kiedy w trakcie swych realnych doświadczeń odkryjesz swoje wady, musisz być w stanie znaleźć ścieżkę praktyki i potrafić zerwać ze swymi niewłaściwymi motywacjami i pojęciami. Jeśli będziesz zawsze dążył do takiego rezultatu i wkładał całe swoje serce w jego osiągnięcie, to wówczas będziesz miał ścieżkę, którą można podążać, oraz nie będziesz odczuwał pustki, i w ten sposób będziesz potrafił utrzymywać normalny stan. Tylko wtedy będziesz kimś, kto dźwiga ciężar w swym własnym życiu; kimś, kto ma wiarę. Dlaczego niektórzy ludzie, przeczytawszy słowa Boże, nie potrafią wcielić ich w życie? Czy nie chodzi o to, że nie są w stanie pojąć najważniejszych zawartych w nich treści? Czyż nie dlatego, że nie biorą życia na poważnie? Powodem, dla którego nie są w stanie pojąć najważniejszych treści i nie mają ścieżki praktyki, jest to, że kiedy czytają słowa Boże, nie potrafią odnieść do nich swych własnych stanów ani nie potrafią nad stanami tymi zapanować. Niektórzy ludzie mówią: „Czytam słowa Boże, porównuję do nich mój własny stan i wiem, że zostałem skażony i mam słaby charakter, ale nie potrafię uczynić zadość woli Bożej”. Ujrzałeś jednak tylko to, co najbardziej powierzchowne. Istnieje wiele ważnych rzeczy, których nie wiesz: jak odłożyć na bok rozkosze ciała, jak wyzbyć się pyszałkowatości, jak się zmienić, jak wkroczyć w te sprawy, jak poprawić swój charakter i od którego aspektu zacząć. Pojmujesz jedynie powierzchownie kilka spraw i wiesz tylko, że rzeczywiście jesteś dogłębnie skażony. Kiedy spotykasz się ze swymi braćmi i siostrami, mówisz o tym, jak bardzo jesteś skażony, i wydaje się, że znasz samego siebie i dźwigasz wielki ciężar w swoim życiu. Tymczasem tak naprawdę twoje skażone usposobienie się nie zmieniło, co dowodzi, że nie znalazłeś jeszcze ścieżki praktyki. Jeśli przewodzisz jakiemuś kościołowi, musisz być w stanie zrozumieć stany, w jakich znajdują się bracia i siostry, i zwracać im na nie uwagę. Czyż bowiem wystarczy im powiedzieć jedynie: „Ludzie, jesteście nieposłuszni i opieszali!”? Nie. Musisz mówić w konkretny sposób o tym, jak przejawia się ich nieposłuszeństwo i opieszałość. Musisz mówić o ich stanach oraz zachowaniach charakteryzujących się nieposłuszeństwem i o ich szatańskich skłonnościach, i to musisz mówić o tych rzeczach w taki sposób, aby byli w pełni przekonani o prawdziwości twoich słów. Przedstawiając swoje argumenty, posługuj się faktami i przykładami. Powiedz im dokładnie, w jaki sposób mogą zerwać z buntowniczym zachowaniem oraz wskaż im ścieżkę praktyki – w ten sposób należy przekonywać ludzi. Tylko ci, którzy tak właśnie to robią, są w stanie przewodzić innym, bowiem tylko oni posiadają rzeczywistość prawdy.

fragment rozdziału „Praktyka (7)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 442

Niesienie świadectwa o Bogu to przede wszystkim kwestia mówienia o twojej znajomości dzieła Bożego, o tym, jak Bóg podbija ludzi, jak ich zbawia i przemienia. Niesienie świadectwa polega na mówieniu o tym, jak prowadzi On ludzi, aby wkraczali w rzeczywistość prawdy, umożliwiając im zostanie przezeń podbitymi, udoskonalonymi i zbawionymi. Niesienie świadectwa oznacza mówienie o Jego dziele i o wszystkim, czego doświadczyłeś. Jedynie bowiem Jego dzieło jest w stanie Go reprezentować, i jedynie ono może objawiać Go powszechnie w całej Jego boskiej pełni. Jego dzieło niesie o Nim świadectwo i, wraz z Jego wypowiedziami, w sposób bezpośredni reprezentuje Ducha. Dzieło, którego dokonuje, realizowane jest przez Ducha, a słowa, które wypowiada, wypowiadane są przez Ducha. Wszystkie te rzeczy są jedynie wyrażane poprzez wcielenie Boga, lecz tak naprawę są wyrazem Ducha. Całe dzieło, jakiego Bóg dokonuje, i wszystkie słowa, które wypowiada, reprezentują Jego istotę. Gdyby Bóg, przyoblekłszy się w ciało i zstąpiwszy pomiędzy ludzi, nie przemawiał i nie dokonywał dzieła, a potem kazał wam poznać Jego realność, Jego zwykłość i Jego wszechmoc, czy bylibyście w stanie to zrobić? Czy bylibyście w stanie dowiedzieć się, jaka jest istota Ducha? Czy bylibyście w stanie poznać, jakie są atrybuty Jego ciała? Tylko dlatego, że doświadczyliście każdego kroku Jego dzieła, Bóg prosi was, abyście nieśli o Nim świadectwo. Nie upierałby się przy tym, gdybyście nie mieli takiego doświadczenia. Kiedy zatem niesiesz świadectwo o Bogu, świadczysz nie tylko o Jego powierzchowności, charakteryzującej się zwykłym człowieczeństwem, lecz także o dziele, które On wykonuje, i o drodze, którą prowadzi. Masz także zaświadczyć o tym, jak zostałeś przez Niego podbity i w jakich aspektach zostałeś udoskonalony. Właśnie tego rodzaju świadectwo powinieneś nieść. Jeśli wszędzie, dokądkolwiek się udasz, będziesz wołał w głos: „Nasz Bóg przybył wykonywać dzieło, a Jego dzieło jest naprawdę praktyczne! Pozyskał nas bez nadprzyrodzonych czynów i bez czynienia żadnych cudów!”, inni spytają cię: „Co masz na myśli, kiedy mówisz, że Bóg nie czyni żadnych cudów? Jak to możliwe, że cię podbił, nie uczyniwszy żadnych cudów?”. Ty zaś mówisz: „Bóg do nas przemawia i, nie ukazując nam żadnych cudów, zdołał nas podbić. Jego dzieło nas podbiło”. Ostatecznie, jeśli nie jesteś w stanie powiedzieć nic konkretnego, jeśli nie potrafisz podać żadnych szczegółów, czy jest to prawdziwe świadectwo? Gdy Bóg wcielony podbija ludzi, dokonują tego Jego boskie słowa. Człowiecza natura nie jest w stanie tego dokonać; nie jest to bowiem coś, czego dokazać może każdy śmiertelnik, a nawet ci spośród zwykłych ludzi, którzy posiadają najlepszy charakter, nie są do tego zdolni, ponieważ boska natura przewyższa wszelkie istoty stworzone. Dla ludzi jest to czymś niezwykłym; koniec końców, Stwórca stoi wyżej od jakiejkolwiek istoty stworzonej. Te ostatnie nie mogą przewyższać swego Stwórcy. Gdybyś stał wyżej od Niego, Bóg nie mógłby cię podbić. Może tego dokonać tylko dlatego, że cię przewyższa. Ten, który jest w stanie podbić cały rodzaj ludzki, jest Stwórcą, i tylko On jeden potrafi wykonać to dzieło. Jego słowa są „świadectwem” – tego rodzaju świadectwem, jakie powinieneś nieść. Krok po kroku doświadczyłeś karcenia, sądu, oczyszczenia, prób, niepowodzeń oraz ucisku i zostałeś podbity. Odłożyłeś na bok perspektywy cielesności, swoje osobiste motywacje i intymne rozkosze ciała. Mówiąc inaczej, słowa Boga całkowicie podbiły twoje serce. A choć nie wzrosłeś w swoim życiu tak bardzo, jak wymaga tego Bóg, wiesz o tym wszystkim i dałeś się całkowicie przekonać tym, co czyni Bóg. Dlatego też można nazwać to świadectwem, świadectwem, które jest rzeczywiste i prawdziwe. Dzieło, które Bóg przybył wykonać, dzieło osądzania i karcenia, ma na celu podbicie człowieka, lecz Bóg zamierza także zwieńczyć swoje dzieło, zakończyć wiek i zrealizować dzieło zakończenia. Zamierza zakończyć cały wiek, zbawić cały rodzaj ludzki, raz na zawsze uwalniając go od grzechu, i w pełni pozyskać ludzkość, którą stworzył. Ty zaś powinieneś nieść świadectwo o tym wszystkim. Osobiście doświadczyłeś tak wiele z Bożego dzieła i widziałeś je na własne oczy. Kiedy dotrzesz już do samego końca, nie wolno ci być niezdolnym do wypełnienia funkcji, która jest twoim obowiązkiem. Jakże byłoby szkoda, gdyby tak się stało! W przyszłości, kiedy będzie się szerzyć ewangelię, powinieneś potrafić przemawiać korzystając ze swej własnej wiedzy, świadczyć o wszystkim, co zyskałeś w swoim sercu, i nie szczędzić wysiłków. To właśnie winna osiągnąć istota stworzona. Jakie jest dokładne znaczenie obecnego etapu dzieła Bożego? Jaki jest jego skutek? I jak wiele z niego dokonuje się w człowieku? Co ludzie powinni robić? Kiedy będziecie umieli mówić jasno o całym dziele, jakiego Bóg wcielony dokonał od chwili, gdy zstąpił na ziemię, wówczas wasze świadectwo będzie pełne. Kiedy będziesz umiał mówić jasno o tych pięciu kwestiach: znaczeniu dzieła Bożego, o tym, co wchodzi w jego zakres, o tym co stanowi jego treść, o tym, jakie usposobienie ono reprezentuje oraz o jego zasadach, wówczas będzie to dowodem, że jesteś w stanie nieść świadectwo o Bogu i że naprawdę posiadłeś wiedzę. Moje wymagania wobec was nie są zbyt wysokie i mogą zostać spełnione przez wszystkich, którzy prawdziwie poszukują. Jeśli jesteś zdecydowany zostać jednym ze świadków Boga, musisz zrozumieć, czego Bóg nienawidzi, a co kocha. Doświadczyłeś znacznej części Jego dzieła; poprzez dzieło to musisz dojść do poznania Bożego usposobienia, zrozumienia woli Bożej i wymagań Boga wobec rodzaju ludzkiego, i posłużyć się tą wiedzą do tego, aby zaświadczać o Bogu i wypełniać swój obowiązek. Możesz powiedzieć tyko tyle: „My znamy Boga. Jego sąd i karcenie są bardzo surowe. Jego słowa są bardzo ostre; są też sprawiedliwe i pełne majestatu, i nienaruszalne przez żadnego z ludzi”, ale czy słowa takie w ostatecznym rozrachunku są w stanie zaopatrzyć człowieka? Jaki wpływ wywierają na ludzi? Czy tak naprawdę wiesz, że to dzieło osądzania i karcenia jest dla ciebie niezwykle korzystne? Boży sąd i Boże karcenie obnażają twoją buntowniczą naturę i twoje zepsucie, nieprawdaż? Są w stanie obmyć i usunąć to, co w tobie plugawe i skażone, czyż nie? Co by się z tobą stało, gdyby nie sąd i karcenie? Czy rzeczywiście uznajesz fakt, iż szatan zdeprawował cię w najgłębszym możliwym stopniu? Już dziś powinniście zaopatrzyć się w te rzeczy i dobrze je poznać.

fragment rozdziału „Praktyka (7)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 443

Czy wy wiecie, w co musicie być teraz wyposażeni? Jednym aspektem są wizje dzieła, a drugim jest wasze praktykowanie. Musisz pojąć oba aspekty. Jeśli w swoim dążeniu do postępu nie masz wizji, to nie masz podstawy. Jeśli posiadasz tylko ścieżki praktykowania, bez najmniejszej wizji, i nie masz wcale zrozumienia dzieła całego planu zarządzania, wtedy jesteś nic nie wart. Musisz rozumieć prawdy aspektu wizjonerskiego, a co do prawd dotyczących praktykowania, musisz znaleźć właściwe ścieżki praktykowania, gdy je zrozumiesz; musisz praktykować zgodnie z przekazem i wkraczać zależnie od waszych warunków. Podstawą są wizje i jeśli nie zwracasz na to uwagi, nie będziesz w stanie dojść do końca drogi. Jeśli to będzie twoim doświadczeniem, albo zboczysz, albo upadniesz, ponosząc porażkę. W ten sposób nie uda ci się! Ludziom, którzy nie mają za podstawę wielkich wizji, nie może się udać. Nie umiesz być niezłomny! Czy wiesz, co znaczy wierzyć w Boga? Czy wiesz, co znaczy podążać za Bogiem? Bez wizji którą pójdziesz ścieżką? W dzisiejszym dziele, jeśli nie masz wizji, nie będziesz uczyniony pełnym. W kogo wierzysz? Dlaczego w Niego wierzysz? Dlaczego za Nim idziesz? Czy twoja wiara jest grą? Czy obchodzisz się ze swoim życiem jak z zabawką? Największą wizją jest Bóg dnia dzisiejszego. Jak dobrze Go znasz? Ile z Niego widziałeś? Zobaczywszy Boga dnia dzisiejszego, czy twoja wiara w Boga ma solidne fundamenty? Czy myślisz, że dopóki posuwasz się w ten pogmatwany sposób, osiągniesz zbawienie? Czy sądzisz, że uda ci się złowić rybę w mętnej wodzie? Czy to takie łatwe? Ile pojęć stworzyłeś na określenie tego, co mówi Bóg dnia dzisiejszego? Czy masz wizję Boga dnia dzisiejszego? Na czym polega twoje zrozumienie Boga dnia dzisiejszego? Wydaje ci się, że podążając za Nim, dosięgniesz Go, że widząc Go, już Go masz[b] i nikt ci Go nie odbierze. Nie sądź, że podążanie za Bogiem jest takie łatwe. Kluczem jest zrozumienie Jego samego i Jego dzieła; musisz też mieć wolę znosić trudy dla Niego, mieć wolę oddać za Niego życie i pragnienie bycia przez Niego doskonalonym. Taką wizję powinieneś mieć. Nie wystarczy wciąż myśleć o dostąpieniu łaski. Niech ci się nie wydaje, że Bóg istnieje dla przyjemności ludzi i obsypywania ich łaską. Nie masz racji! Jeśli ktoś nie jest w stanie ryzykować życia i nie umie porzucić dóbr tego świata, aby podążać, to absolutnie nie będzie podążać do końca! Musisz mieć wizję za fundament. Gdy nadejdzie dzień twojego cierpienia z powodu katastrof, co powinieneś zrobić? Czy nadal potrafiłbyś iść za Bogiem? Nie mów ot, tak sobie, że będziesz w stanie podążać do końca. Lepiej najpierw szeroko otwórz oczy, by ujrzeć czas teraźniejszy. Choć teraz jesteście jak filary świątyni, przyjdzie czas, gdy wszystkie te kolumny zjedzą robaki, powodując upadek świątyni, ponieważ obecnie brak wam tylu wizji. Zważacie tylko na swoje małe światy, a nie wiecie, jak poszukiwać we właściwy i rzetelny sposób. Nie macie baczenia na wizję dzieła dzisiejszego i nie macie tego w sercu. Czy zastanowiliście się, że pewnego dnia wasz Bóg umieści was w zupełnie nieznanym wam miejscu? Czy potraficie wyobrazić sobie dzień, w którym być może wszystko wam zabiorę – co by się wtedy z wami stało? Czy energia wasza byłaby tego dnia taka jak jest teraz? Czy wróciłaby wam wiara? Podążając za Bogiem, musicie znać tę największą wizję, jaką jest „Bóg”. To jest sprawą najważniejszą. Nie myślcie też, że porzucając towarzystwo światowych ludzi, by zostać uświęconymi, stajecie się rodziną Boga. Dziś to sam Bóg dokonuje dzieła pośród stworzenia. To Bóg zstąpił do ludzi, by dokonać swego dzieła, a nie by prowadzić kampanie. Nie ma nawet garstki wśród was takich, którzy wiedzieliby, że dzisiejsze dzieło jest dziełem Boga w niebiosach, który stał się ciałem. Nie chodzi o to, że chcę z was uczynić wyjątkowo utalentowanych, lecz raczej pomóc wam zrozumieć znaczenie ludzkiego życia, cel ludzkiej wędrówki oraz pomóc wam poznać Boga i Jego pełnię. Powinieneś wiedzieć, że jesteś stworzeniem w rękach Stworzyciela. Co musisz zrozumieć, co powinieneś zrobić i jak podążać za Bogiem – czyż to nie są prawdy, jakie powinieneś zrozumieć? Czy to nie wizje, jakie powinieneś zobaczyć?

Gdy ktoś ma wizje, ma fundament. Gdy praktykuje na bazie tego fundamentu, będzie mu łatwiej wkroczyć. W ten sposób nie będziesz mieć żadnych obaw, gdy już posiadasz podstawę do wkroczenia, i będzie ci łatwiej wkroczyć. Ten aspekt rozumienia wizji, rozumienia dzieła Boga to klucz. Musicie posiadać ten aspekt. Wielką wadą jest, jeśli nie posiadasz tego aspektu prawdy i tylko rozprawiasz o ścieżkach praktykowania. Odkryłem, że wielu z was nie podkreśla tego aspektu, a gdy słuchacie tego aspektu prawdy to jest to jak słuchanie przekazu doktrynalnego. Kiedyś będziesz ryzykować utratę. Istnieją teraz pewne słowa, których nie rozumiesz i których nie przyjmujesz; w tym wypadku powinieneś cierpliwie szukać, a przyjdzie dzień, kiedy zrozumiesz. Posuwaj się krok po kroku. Nawet gdy rozumiesz tylko kilka doktryn duchowych, to lepsze niż nie zwracać wcale na nie uwagi. To lepsze niż nie rozumieć żadnej. Wszystko to pomaga ci w wejściu i rozwieje twoje wątpliwości. To lepsze niż sytuacja, gdy wypełniają cię pojęcia. Lepiej jest mieć za fundament te wizje. Bez żadnych obaw można wejść pewnym krokiem. Po co podążać z wątpliwościami, chaotycznie? Czy nie byłoby to chowaniem głowy w piasek? Jak dobrze wejść do królestwa pewnym krokiem! Po co tyle obaw? Czy nie oznaczałoby to po prostu cierpienia trudów? Kiedy zrozumiesz dzieło Jahwe, dzieło Jezusa oraz ten etap dzieło, wtedy będziesz miał fundament. Może wyobrażasz sobie, że to bardzo proste. Niektórzy ludzie powiedzą: „Gdy Duch Święty zacznie wielkie dzieło, będę w stanie mówić o tych wszystkich rzeczach. Teraz nie rozumiem, dlatego że nie oświecił mnie Duch Święty”. To nie tak łatwo; nie chodzi o to, że teraz jesteś skłonny przyjąć prawdę[c], a potem gdy trzeba będzie, użyjesz jej zręcznie. Wcale niekoniecznie! Uważasz, że masz teraz wszystko, co trzeba, i bez problemu odpowiedziałbyś tym wszystkim pobożnym ludziom i wielkim teoretykom, a nawet obalił ich twierdzenia. Czy na pewno to by ci się udało? O jakim rozumieniu możesz mówić, mając tak powierzchowne doświadczenie? Posiadanie prawdy, staczanie bitew o nią i dawanie świadectwa imieniu Boga nie jest tym, co myślisz – że tak długo, jak Bóg czyni dzieło, wszystko zostanie osiągnięte. Wtedy może zaskoczy cię pytanie i będziesz zaszokowany. Kluczem jest to, czy masz jasność co do tego stadium dzieła i w jakim stopniu je faktycznie rozumiesz. Jeśli nie będziesz mógł pokonać sił wroga, ani nie zdołasz pokonać sił religijnych, czyż nie będziesz wtedy do niczego? Jeśli doświadczyłeś dzieła dnia dzisiejszego, widziałeś na własne oczy i słyszałeś na własne uszy, lecz w końcu nie jesteś w stanie zaświadczyć, czy zachowasz twarz, by dalej żyć? Komu będziesz w stanie spojrzeć w twarz? Nie upraszczaj zanadto myślenia. Dzieło późniejsze nie będzie tak łatwe, jak sobie wyobrażasz. Walczyć o prawdę nie jest łatwo. Musisz posiadać niezbędne narzędzia. Jeśli nie posiadasz teraz prawdy, gdy nadejdzie czas, a Duch Święty nie użyje sił nadprzyrodzonych, wtedy nie będziesz wiedzieć, co robić.

fragment rozdziału „Musicie rozumieć dzieło – nie podążajcie bez rozeznania!” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Przypisy:

b. W oryginale: „Wciąż sądzisz, że poprzez podążanie uzyskasz, że poprzez widzenie uzyskasz”.

c. W oryginale nie występuje słowo „prawdę”.

Wstecz: Wejście w życie (1)

Dalej: Wejście w życie (3)

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp

Powiązane treści

Sam Bóg, Jedyny III

Autorytet Boga (II)Dziś będziemy kontynuować w ramach naszej wspólnoty temat: „Bóg sam, wyjątkowy”. Do tej pory mieliśmy już dwa spotkania...

Praktyka (2)

W dawnych czasach ludzie ćwiczyli się w przebywaniu z Bogiem i żyli w duchu w każdej chwili, co w porównaniu z dzisiejszą praktyką jest...

Ustawienia

  • Tekst
  • Motywy

Jednolite kolory

Motywy

Czcionka

Rozmiar czcionki

Odstęp pomiędzy wierszami

Odstęp pomiędzy wierszami

Szerokość strony

Spis treści

Szukaj

  • Wyszukaj w tym tekście
  • Wyszukaj w tej książce