II. Ukazanie się Boga i Jego dzieło

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 46

Chwała spłynęła na Syjon i oto ukazało się Boże miejsce zamieszkania. Szerzy się pełne chwały, święte imię, wysławiane przez wszystkie ludy. Bóg Wszechmogący! Głowa wszechświata, Chrystus dni ostatecznych – On jest świecącym słońcem, które wzeszło nad Górą Syjon, majestatycznie wznoszącą się nad całym wszechświatem…

Boże Wszechmogący! Wołamy do Ciebie w wielkiej radości; tańczymy i śpiewamy. Ty prawdziwie jesteś naszym Zbawicielem, wielkim Królem wszechświata! Stworzyłeś grupę zwycięzców i wypełniłeś Boży plan zarządzania. Wszystkie ludy przybędą do tej góry. Wszystkie ludy uklękną przed tronem! Ty jesteś jedynym, prawdziwym Bogiem; Ty zasługujesz na chwałę i szacunek. Wszelka chwała, wszelkie uwielbienie i moc Twojemu tronowi! Wiosna życia wypływa z tronu, podlewając i karmiąc rzesze Bożych ludzi. Życie zmienia się z każdym dniem; nowe światło i nowe objawienia podążają za nami, ciągle dostarczając nam nowego rozumienia Boga. Pośród doświadczeń stajemy się z czasem absolutnie pewni Boga. Jego słowa wciąż nam się ukazują – przejawiając się w tych, którzy są prawi. Jesteśmy zaiste błogosławieni! Każdego dnia spotykamy Boga twarzą w twarz, komunikujemy się z Nim we wszystkich sprawach i powierzamy Mu władzę nad wszystkim. Starannie rozważamy Boże słowa, nasze serca znajdują w Bogu spokój, i tak też stajemy przed Jego obliczem, gdzie otrzymujemy Jego światło. Każdego dnia w naszym życiu, w naszych czynach, słowach, myślach i ideach żyjemy w Bożym słowie, zawsze mając właściwe rozeznanie. Boże słowo pewnie prowadzi nić przez igielne ucho; niespodziewanie, jedna po drugiej, na jaw wychodzą rzeczy w nas ukryte. Wspólnota z Bogiem to sprawa niecierpiąca zwłoki; Bóg obnaża nasze myśli i idee. W każdej chwili żyjemy przed tronem Chrystusa, gdzie podlegamy sądowi. Każda sfera naszego ciała pozostaje zajęta przez szatana. Dzisiaj świątynia Boga musi zostać obmyta, aby On odzyskał nad nią władzę. Aby bez reszty znaleźć się pod panowaniem Boga, musimy stoczyć bój na śmierć i życie. Dopiero gdy nasza dawna jaźń zostanie ukrzyżowana, zapanować może w nas niepodzielnie życie zmartwychwstałego Chrystusa.

Teraz Duch Święty szykuje się do ataku w każdym z zakamarków naszego ciała, by stoczyć bitwę o odzyskanie władzy! Dopóki jesteśmy gotowi zaprzeć się samych siebie oraz chcemy współpracować z Bogiem – Bóg z pewnością przez cały czas będzie nas iluminował i oczyszczał nasze wnętrza, odzyskując na nowo to, co posiadł szatan, abyśmy – tak prędko, jak to możliwe – mogli zostać uczynieni przez Boga pełnymi. Nie marnujcie czasu i zawsze żyjcie w Bożym słowie. Bądźcie umocnieni dzięki świętym, zostańcie wprowadzeni do królestwa i wejdźcie do Bożej chwały.

z Rozdziału 1 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 47

Kościół w Filadelfii nabrał już kształtu, a stało się tak wyłącznie dzięki łasce i miłosierdziu Boga. Miłość do Boga rodzi się w sercach niezliczonych świętych, którzy są niezachwiani podczas swojej duchowej podróży. Trwają oni w wierze w to, że jedyny, prawdziwy Bóg stał się ciałem, że jest On Głową wszechświata, władającą wszystkim: jest to potwierdzone przez Ducha Świętego i niewzruszone niczym góry! I nigdy się to nie zmieni!

O, Boże Wszechmogący! To Ty otworzyłeś dziś nasze duchowe oczy, pozwalając ślepym przejrzeć, chromym chodzić, trędowatym ozdrowieć. To Ty otworzyłeś okno na niebo, pozwalając nam ujrzeć tajemnice świata duchowego. Przeniknęły nas Twoje święte słowa i zbawiłeś nas od naszego człowieczeństwa, skażonego przez szatana. Oto Twoje nieocenione, wielkie dzieło, Twoje nieocenione, ogromne miłosierdzie. Jesteśmy Twoimi świadkami!

Długo pozostawałeś w ukryciu, cichy i pokorny. Doświadczyłeś wskrzeszenia po śmierci i cierpień ukrzyżowania; zaznałeś radości i smutków ludzkiego życia, jak również prześladowań i przeciwności. Doświadczyłeś i zakosztowałeś bólu ludzkiego świata, zostałeś też odrzucony przez swoją epokę. Bóg wcielony jest samym Bogiem. Przez wzgląd na Bożą wolę zbawiłeś nas od tego gnojowiska, unosząc nas w swej prawicy i szczodrze darząc nas swą łaską. Nie szczędząc wysiłków, wlałeś w nas swoje życie; cenę, jaką zapłaciłeś swoją krwią, potem i łzami, uosabiają święci. Jesteśmy obiektem Twoich niestrudzonych wysiłków; jesteśmy ceną, jaką płacisz.

O, Boże Wszechmogący! Za sprawą Twojej dobrotliwej miłości i miłosierdzia, Twojej sprawiedliwości i majestatu, Twojej świętości i pokory wszyscy ludzie pokłonią się przed Tobą i będą Cię czcili przez całą wieczność.

Dzisiaj uczyniłeś pełnymi wszystkie kościoły – Kościół filadelfijski – co stanowi urzeczywistnienie Twojego obejmującego sześć tysięcy lat planu zarządzania. Święci mogą teraz pokornie uniżyć się przed Tobą, złączeni w duchu, podążając za Tobą w miłości, połączeni ze źródłem tej fontanny. Wartkie wody życia płyną nieustająco; obmywają i oczyszczają kościół z wszelkiego brudu i szlamu, raz jeszcze czyszcząc Twoją świątynię. Poznaliśmy prawdziwego Boga praktycznego, zagłębialiśmy się w Jego słowa, rozpoznaliśmy własne role i obowiązki, i uczyniliśmy wszystko, co w naszej mocy, by poświęcić się kościołowi. Zachowując wciąż spokój przed Twoim obliczem, musimy zwracać uwagę na dzieło Ducha Świętego, tak, aby Twoja wola nie została w nas zablokowana. Pomiędzy świętymi istnieje wzajemna miłość; siła zaś jednych rekompensować będzie słabości innych. Potrafią oni cały czas postępować w duchu, oświecani i iluminowani przez Ducha Świętego. Wcielają prawdę w życie, gdy tylko ją zrozumieją; dotrzymują kroku nowemu światłu i idą w ślad za Bogiem.

Aktywnie współpracuj z Bogiem; oddanie Mu kontroli to kroczenie razem z Nim. Wszystkie posiadane przez nas idee, pojęcia i opinie, wszystkie nasze świeckie uwikłania rozpływają się w powietrzu niczym dym. Pozwalamy Bogu rządzić w naszej duszy, kroczymy z Nim i w ten sposób osiągamy transcendencję; przezwyciężamy świat, zaś nasze dusze swobodnie ulatują i osiągają wyzwolenie. Takie są efekty, kiedy Bóg Wszechmogący zostaje naszym Królem. Jakże moglibyśmy nie tańczyć i nie śpiewać ku Jego chwale, składając Mu w ofierze nasze wychwalania i wciąż nowe hymny?

Zaprawdę wiele jest sposobów na to, by wychwalać Boga: można nawoływać Jego imię, przybliżać się do Niego, myśleć o Nim, odczytywać modlitwy, zajmować się tworzeniem wspólnoty, kontemplować i rozważać, modlić się i śpiewać pieśni pochwalne. W takim wysławianiu jest radość i namaszczenie; jest w takim wysławianiu moc, ale też i brzemię. Jest w nim wiara i nowe rozumienie.

Aktywnie współpracuj z Bogiem, służ zgodnie i stań się jednością, spełniaj wolę Boga Wszechmogącego, spiesz się stać się świętym, duchowym ciałem, podepcz szatana i przypieczętuj jego los. Oto Kościół filadelfijski doznał pochwycenia przed Bogiem i ukazuje się w Bożej chwale.

z Rozdziału 2 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 48

Tryumfujący Król zasiada na swym wspaniałym tronie. Dokonał On odkupienia i poprowadził cały swój lud do chwały. Ma On w swych rękach cały wszechświat, zaś dzięki swej Bożej mądrości i mocy wzniósł i umocnił Syjon. Dzięki swemu majestatowi sądzi On grzeszny świat; osądził wszystkie narody i wszystkie ludy, ziemię i morza, i wszystkie żyjące w nich istoty, a także tych, którzy upojeni są winem rozwiązłości. Bóg z pewnością ich osądzi, z pewnością też zapłonie gniewem przeciwko nim, w czym objawi się Boży majestat. Sąd ten dokona się natychmiast i bez zwłoki. Płomień Bożego gniewu spopieli ich odrażające zbrodnie, w każdej chwili będą doświadczać nieszczęść; nie będą mieć dokąd uciec, ani gdzie się schronić, będą płakać i zgrzytać zębami, i sprowadzą na siebie zniszczenie.

Tryumfujący umiłowani synowie Boga z pewnością zostaną w Syjonie, nigdy go nie opuszczą. Wielkie tłumy wsłuchiwać się będą w Jego głos, z uwagą śledzić będą Jego działania, zaś ich głoszące Bożą chwałę głosy nigdy nie umilkną. Oto objawił się jedyny prawdziwy Bóg! Będziemy żywić w duchu pewność co do Niego, idąc za Nim krok w krok i robiąc co w naszej mocy, by bez chwili wahania przeć do przodu. Oto rozwija się przed nami koniec świata; właściwe życie kościoła, jak również otaczający nas ludzie, sprawy i rzeczy czynią nasz trening jeszcze intensywniejszym. Spieszmy się, by utracić nasze serca, które tak kochają świat! Spieszmy się, by utracić nasz wzrok – tak zmącony! Nie postąpimy ani kroku dalej, żeby nie przekroczyć granic, i będziemy trzymać język za zębami, by móc żyć słowem Boga, nigdy też nie będziemy się wykłócać z powodu własnych zysków i strat. Porzuć swą miłość do świeckiego świata i do bogactwa! Uwolnijcie się od tego – od trwałego przywiązania do swoich mężów, córek i synów! Odrzuć swoje poglądy i uprzedzenia! Zbudź się, bo czas jest bliski! Niechaj twój duch spojrzy w górę; spójrz w górę i oddaj się Bogu. Nie dopuść do tego, byś stał się jak żona Lota! To takie żałosne – zostać odrzuconym! Jakież to żałosne! Zbudź się!

z Rozdziału 3 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 49

Góry i rzeki podlegają ciągłym przemianom, strumienie płyną swoim biegiem, a życie ludzkie nie jest tak trwałe, jak ziemia i niebo. Tylko Bóg Wszechmogący jest wiecznym, zmartwychwstałym życiem, wiecznie żywym przez pokolenia! Wszystkie rzeczy i zdarzenia są w Jego rękach, szatana zaś ma On pod stopą.

Dziś, będąc przeznaczeni i wybrani przez Boga, jesteśmy przez Niego zbawieni od władzy szatana. Jest On zaprawdę naszym Zbawicielem. Wykuto w nas wieczne, zmartwychwstałe życie Chrystusa, tak więc jest nam przeznaczone złączyć się z życiem Boga, możemy stanąć z Nim twarzą w twarz, możemy Go jeść i pić, i cieszyć się Nim. Taki jest Boży trud i wyzbyte egoizmu poświęcenie.

Zima przechodzi we wiosnę pośród wiatrów i mrozów. Boża wiara i determinacja nie słabną pomimo najliczniejszych nawet życiowych cierpień, prześladowań i udręk, pomimo wzgardy i oszczerstw świata, pomimo sfabrykowanych oskarżeń ze strony władzy. Aby jak najpełniej urzeczywistnić swoją wolę i swój plan zarządzania, Bóg rezygnuje ze swojego życia. Z myślą o całym swym ludzie Bóg nie szczędzi wysiłków, by go do syta wyżywić i napoić. Niezależnie od tego, jak wielkimi jesteśmy ignorantami i jak bardzo jesteśmy trudni, wystarczy, że okażemy Mu posłuszeństwo, a zmartwychwstałe życie Chrystusa przemieni naszą starą naturę… Z myślą o swych pierworodnych synach Bóg niezmordowanie się trudzi, wyrzeka się snu i jedzenia. Ileż to dni i nocy, pośród nieznośnych upałów czy też lodowatego zimna – Bóg niestrudzenie strzeże Syjonu.

Świat, dom, własne dzieło – zupełnie zarzucone, dobrowolnie, żadne uciechy świata go nie dotkną… Słowa wychodzące z Jego ust uderzają nas, wydobywając na jaw rzeczy skryte głęboko w naszych sercach. Jakże nie mielibyśmy zostać przekonani? Każde zdanie, które wychodzi z Jego ust, w każdej chwili staje się w nas rzeczywistością. Spośród wszystkich naszych czynów, w sferze publicznej i prywatnej, nie ma ani jednego takiego, który nie byłby Mu znany i którego On by nie widział: wszystko rzeczywiście ukaże się Jego oczom niezależnie od naszych planów i postanowień.

Zajmując swoje miejsce przed Nim, nasze dusze się radują, pełne otuchy i spokojne, zawsze mając poczucie wewnętrznej pustki i zaciągniętego u Boga długu. Jest to cud niewyobrażalny i trudny do pojęcia. Duch Święty dostarcza niezbitych dowodów, że Bóg Wszechmogący jest jedynym prawdziwym Bogiem! Nie sposób tego podważyć! My sami, ta grupa ludzi, zaznajemy prawdziwych błogosławieństw! Gdyby nie Boża łaska i miłosierdzie, musielibyśmy iść na zatracenie w ślad za szatanem. Tylko Bóg Wszechmogący może nas zbawić!

O Boże Wszechmogący, Boże praktyczny! To Ty otworzyłeś oczy naszego ducha, którymi oglądaliśmy tajemnice duchowego świata. Nieskończone są przestrzenie królestwa. Bądźcie czujni i czekajcie. Ten dzień nie może być zbyt odległy.

Wirują ognie wojny, unosi się dym z dział, aura jest coraz cieplejsza, klimat się zmienia, rozprzestrzeni się zaraza i ludzie muszą powymierać – nikła jest nadzieja na przetrwanie.

O Boże Wszechmogący, Boże praktyczny! Ty jesteś naszą warowną basztą. Ty jesteś naszym schronieniem. Tłoczymy się pod Twoimi skrzydłami i nieszczęścia nie mogą nas dosięgnąć. Taka jest Twoja Boża ochrona i opieka.

Wznieśmy głosy, by wyśpiewywać chwałę, niech rozbrzmiewa ona w całym Syjonie! Bóg Wszechmogący, Bóg praktyczny przygotował dla nas tak chwalebne przeznaczenie. Bądźcie czujni – czujni! Ten czas nie może być zbyt odległy.

z Rozdziału 5 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 50

Skoro dano świadectwo o Bogu Wszechmogącym – Władcy Królestwa – zakres Boskiego zarządzania odsłonił się do końca w całym wszechświecie. Zauważone zostało nie tylko Boże pojawienie się w Chinach, ale także imię Boga Wszechmogącego we wszystkich narodach i krajach. Wszyscy wzywają to święte imię, starają się w jakikolwiek sposób mieć społeczność z Bogiem, próbując pojąć wolę Boga Wszechmogącego i służyć w koordynacji Kościoła. Duch Święty działa w ten cudowny sposób.

Języki różnych narodów różnią się od siebie, ale Duch jest tylko jeden. Duch ten łączy kościoły w całym wszechświecie i bez najmniejszej różnicy jest jednością z Bogiem – a jest to ponad wszelką wątpliwość. Duch Święty wzywa ich teraz, a Jego głos ich budzi. To głos miłosierdzia Bożego. Wszyscy oni wzywają święte imię Boga Wszechmogącego! Ci ludzie również chwalą i śpiewają. W dziele Ducha Świętego nigdy nie może być żadnych odchyleń, a ludzie ci idą na całość, by postępować dalej właściwą drogą, nie wycofują się, a jej cuda piętrzą się jedne na drugich. Jest to coś, co ludzie uważają za trudne do wyobrażenia i niemożliwe w spekulacji.

Bóg Wszechmogący jest Królem życia we wszechświecie! Zasiada na chwalebnym tronie i sądzi świat, włada nad wszystkim, rządzi wszystkimi narodami; wszystkie ludy zginają przed Nim kolana, modlą się do Niego, zbliżają się do Niego i porozumiewają z Nim. Bez względu na to, jak długo wierzysz w Boga, jak wysoki jest twój status lub jak długi twój staż, jeśli sprzeciwiacie się Bogu w swoich sercach, musicie zostać osądzeni i ukorzyć się przed Nim, wznosząc głos z przepełnioną bólem prośbą; w rzeczywistości zbierasz owoce własnych czynów. To zawodzenie jest odgłosem udręki w jeziorze ognia i siarki, jest to wołanie podczas chłostania żelazną rózgą Bożą; to jest sąd przed tronem Chrystusa.

fragment Rozdziału 8 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 51

Ukazanie się Boga już dotarło do wszystkich kościołów. Jest to Duch, który przemawia, jest On ogniem płonącym, niesie na sobie majestat i sprawuje sąd. Jest Synem Człowieczym odzianym w szatę do stóp długą i przepasanym przez pierś złotym pasem. Głowa zaś Jego oraz włosy są jak śnieżnobiała wełna, a oczy Jego jak płomień ognisty. Nogi Jego podobne są do mosiądzu, jakby były rozżarzone w piecu, głos zaś Jego jest jak szum wielu wód. W prawej dłoni trzyma siedem gwiazd, a z ust Jego wychodzi obosieczny miecz i oblicze Jego jaśnieje jak słońce w pełnym blasku.

Syn Człowieczy został dostrzeżony przez świadków, sam Bóg objawił się w sposób jasny, a chwała boża zajaśniała jak słońce w pełni swego blasku! Oblicze Boga jaśnieje olśniewająco; czyje oczy ośmielą się buntować przeciw temu blaskowi? Sprzeciw oznacza śmierć! Nie ma litości dla niczego, co myślicie w skrytości ducha, dla niczego, co mówicie lub robicie. Zrozumiecie w końcu i zobaczycie, co właściwie dostaliście – nic z wyjątkiem Mego sądu! Czy mogę zdzierżyć to, gdy nie staracie się wcale spożywać i pić Moich słów, lecz dowolnie przerywając, burzycie Moją konstrukcję? Nie będę miał litości dla kogoś, kto tak postępuje. Jeśli jeszcze dalej się posuniecie, pochłonie was ogień! Bóg Wszechmogący przejawia się w ciele duchowym bez skrawka ciała lub odrobiny krwi, które by łączyły palce u stóp z głową. Przekracza uniwersum świata, siedząc na pełnym chwały tronie w trzecim niebie i wszystkim zarządza! Wszystko we wszechświecie jest w Moich rękach. Gdy przemówię, tak będzie. Gdy postanowię, tak będzie. Szatan jest pod Moimi stopami, w dole bez dna. Gdy rozlegnie się Mój głos, ziemia i niebo przeminą – i nic z nich nie zostanie! Wszystko się odnowi i to jest niezmienna prawda, która jest po prostu zbyt prawdziwa. Przezwyciężyłem ten świat, pokonałem wszystkie złe światy. Siedzę tu i przemawiam do was. Wszyscy mający uszy powinni słuchać, a żyjący – przyjmować.

Dni dobiegną końca, wszystkie rzeczy na tym świecie obrócą się w nicość i wszystkie rzeczy na nowo się narodzą. Zapamiętajcie! Pamiętajcie o tym! Tu nie ma miejsca na dwuznaczności. Niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą! Jeszcze raz was napomnę: nie biegnijcie na próżno! Obudźcie się! Pokutujcie za swe grzechy, bo zbawienie jest w zasięgu ręki! Już się wam ukazałem i rozległ się Mój głos. Mój głos wybrzmiewa przed wami na nowo każdego dnia. Mój głos rozbrzmiewa przed wami – twarzą w twarz – jest z wami każdego dnia, świeży oraz nowy za każdym razem. Widzisz Mnie, a Ja ciebie, i zwracam się ciągle do ciebie, twarzą w twarz z tobą. A jednak Mnie odrzucasz, nie znasz Mnie. Owce Moje słuchają Mojego głosu, a wy nadal się wahacie! Wahacie się! Otępiały serca wasze, oczy zaślepił wam szatan i nie widzicie Mojego wspaniałego oblicza – żałosne! Jakie to tragiczne.

Siedem Duchów przy Moim tronie zostało posłanych na wszystkie krańce ziemi i wyślę Posłańca, by przemawiał do kościołów. Ja jestem sprawiedliwy i wierny, Ja jestem Bogiem, który zagląda do zakamarków ludzkiego serca. Duch mówi do zborów i to Moje słowa wypływają z Mego Syna – niech słuchają wszyscy, którzy mają uszy! Wszyscy żyjący powinni je przyjąć! Po prostu jedzcie je oraz pijcie i nie wątpcie. Ci, którzy są posłuszni i słuchają Mych słów, otrzymają wielkie błogosławieństwa! Wszyscy, którzy szczerze pragną ujrzeć Moje oblicze, znajdą światło, oświecenie i świeży wgląd. Odnowią się. Moje słowa objawią się tobie w każdej chwili i otworzą oczy twego ducha, tak że ujrzysz wszystkie tajemnice duchowego wymiaru i zobaczysz, że królestwo jest wśród ludzi. Znajdź schronienie, a wszelka łaska i błogosławieństwa będą twoje. Głód i choroba nie da rady cię dotknąć, wilki, węże, tygrysy i lamparty nie będą mogły cię skrzywdzić. Będziesz ze Mną szedł ku chwale!

fragment Rozdziału 15 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 52

Bóg Wszechmogący! Jego pełne chwały ciało ukazuje się otwarcie, święte ciało duchowe powstaje i oto pełen Bóg we własnej osobie! Zmienione są i świat, i ciało, a Jego przemienienie na górze jest Osobą Boga. Na głowie ma złotą koronę, szaty Jego są śnieżnie białe, przepasany jest złotym pasem, a wszystkie ziemskie rzeczy służą mu za podnóżek. Oczy Jego są jak płomień ognisty, z ust Jego wychodzi obosieczny miecz, a w prawej dłoni trzyma siedem gwiazd. Droga do królestwa jest nieskończenie jasna, a chwała Jego rośnie i świeci. Góry są radosne, a wody się śmieją, słońce, księżyc i gwiazdy obracają się w ustalonym porządku, witając jedynego, prawdziwego Boga, którego tryumfalny powrót zwiastuje ukończenie planu zarządzania trwającego sześć tysięcy lat. Wszyscy skaczcie i tańczcie z radości! Radujcie się! Bóg Wszechmogący zasiadł na swym tronie pełnym chwały! Śpiewajcie! Zwycięski sztandar Wszechmogącego powiewa wysoko nad majestatyczną, potężną górą Syjon! Wszystkie narody wiwatują, wszyscy ludzie śpiewają, Góra Syjon śmieje się radośnie – ukazała się chwała Boga! W najśmielszych snach nie przypuszczałem, że ujrzę twarz Boga, a jednak dziś ją widziałem. Przebywając z Nim twarzą w twarz codziennie, obnażam przed Nim swe serce. On daje obfitość wszelkiego jedzenia i picia. Życie, słowa, czyny, myśli – Jego światłość wszystkim im świeci. On prowadzi przez całą drogę i jeśli jakieś serce się buntuje, wtedy natychmiast spotka je Jego osąd.

Jeść wraz z Bogiem, przebywać z Nim, mieszkać z Nim, być z Nim, spacerować z Nim, cieszyć się, otrzymywać łaski i błogosławieństwa, mieć udział w królowaniu Boga i przebywać w królestwie – co za przyjemność! Jak cudownie! Co dzień twarzą w twarz i co dzień rozmawiamy, doświadczając wciąż od nowa oświecenia i świeżego wglądu. Nasze duchowe oczy są otwarte i wszystko widzimy, wszystkie tajemnice ducha są nam objawione. Święte życie jest tak beztroskie. Biegnij szybko, nie zatrzymując się, kształtuj swą przyszłość, przed tobą wspanialsze życie. Niech ci nie wystarczy przedsmak, lecz zawsze staraj się wejść w Boga. On jest wszechobejmującą obfitością i posiada to, czego nam brak. Współpracujcie proaktywnie, wejdźcie w Niego, a nic nie będzie takie, jak było. Nasze życie stanie się transcendentne i nikt, i nic nie będzie go mogło zakłócić.

Transcendencja! Transcendencja! Prawdziwa transcendencja! Boskie transcendentne życie jest wewnątrz i wszystkie byty stają się prawdziwie odprężone! Wznosimy się ponad ten świat i wszystko, co ziemskie, nie czujemy żadnego przywiązania do mężów i dzieci. Wykraczamy poza kontrolę nad chorobą czy środowiskami. Szatan nie ośmieli się nam przeszkadzać. Być ponad wszelkim nieszczęściem to pozwolić, by Bóg przejął panowanie jako król! Depczemy szatana, dajemy świadectwo kościołowi i całkowicie demaskujemy wstrętną twarz szatana. Budowa kościoła jest w Chrystusie, jaśniejące ciało powstało – oto życie w pochwyceniu!

fragment Rozdziału 15 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 53

Bóg Wszechmogący, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju, nasz Bóg jest władcą! Bóg Wszechmogący stawia swoją stopę na Górze Oliwnej. Jakie to piękne! Słuchajcie! My, strażnicy podnosimy głos; naszymi głosami zanosimy wspólny śpiew, albowiem Bóg powrócił na Syjon. Na własne oczy widzimy zniszczenie Jeruzalem. Obudźcie w sobie radość i razem śpiewajcie, gdyż Bóg przyniósł nam pokój i zbawił Jeruzalem. Bóg obnażył swe święte ramię na oczach wszystkich narodów i ukazał swą prawdziwą osobę! Wszystkie zakątki ziemi ujrzały zbawienie naszego Boga.

Boże Wszechmogący! Siedem Duchów wysłanych zostało od Twojego tronu do wszystkich kościołów aby wyjawić wszystkie Twe tajemnice. Siedząc na swym tronie chwały, władasz swoim królestwem, ustanowiłeś je mocnym i trwałym swoją sprawiedliwością i prawością i podporządkowałeś sobie wszystkie narody. Boże Wszechmogący! Odpiąłeś pas królów, bramy miasta na oścież otworzyłeś przed sobą, by nigdy ich nie zamknąć. Albowiem nastało Twoje światło i Twoja chwała powstaje i jaśnieje swym blaskiem. Ciemności kryją ziemię, gęsty mrok spowija ludy. O, Boże! Ty jednak objawiłeś nam się i oświeciłeś nas swoim światłem, a chwała Twoja ukaże się nad nami; wszystkie narody przybędą ku Twojej światłości, a wszyscy królowie – ku Twemu blaskowi. Wznosisz swe oczy i rozglądasz się wokół: Twoi synowie, przybyli z daleka, gromadzą się przed Tobą; Twoje córki niesione są na rękach. O, Boże Wszechmogący! Twoja niezgłębiona miłość nas ogarnia; jesteś Tym, który prowadzi nas na naszej drodze do Twego królestwa; to Twoje święte słowa nas przepełniają.

O, Boże Wszechmogący! Składamy Ci dzięki i głosimy Twoją chwałę! Pozwól nam wznieść ku Tobie nasze oczy, pozwól nam o Tobie świadczyć, wysławiać Cię i dla Ciebie śpiewać z sercem szczerym, spokojnym i pełnym prostoty. Pozwól nam być jednomyślnymi, umocnionymi jednością i obyś wkrótce mógł nas uczynić tymi, którzy oddani Twojemu sercu świadczą Ci posługę. Pragniemy, aby Twoja wola wypełniana była wszędzie, nie napotykając na przeszkody.

z Rozdziału 25 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 54

Bóg Wszechmogący jest wszechmocnym, wszystko osiągającym i absolutnym, prawdziwym Bogiem! Nie tylko nosi on siedem gwiazd, dźwiga siedem Duchów, posiada siedem oczu, zrywa siedem pieczęci i rozwija zwój, lecz także rozporządza siedmioma plagami, siedmioma czaszami oraz otwiera siedem grzmotów; dawno temu rozdźwięczył siedem trąb! Wszelkie istoty stworzone i uczynione pełnymi przez Niego winny Go chwalić, okazywać Mu cześć i wysławiać Jego tron. O Boże Wszechmogący! Jesteś wszystkim, ukończyłeś wszystko i z Tobą wszystko jest spełnione, wszystko jasne, wszystko wyzwolone, wszystko wolne, wszystko silne i potężne! Nic nie jest ukryte lub zatajone, z Tobą wszystkie tajemnice są ujawnione. Co więcej, osądzasz rzesze Twych wrogów, dowodzisz Swego majestatu, Swego szalejącego ognia, Swego gniewu, a ponadto dowodzisz Swej dotąd niespotykanej, wiecznej, w pełni nieskończonej chwały! Wszystkie ludy winny się zbudzić i weselić się oraz śpiewać bez powściągliwości, chwaląc wszechmogącego, wszechprawdziwego, wszechżyjącego, szczodrego, wspaniałego i prawdziwego Boga, który jest wiekuisty. Jego tron winien być stale wysławiany, Jego święte imię wychwalane i czczone. Jest to Moja – Boża – wieczna wola i jest ona nieskończonymi błogosławieństwami, które objawia On nam i którymi nas obdarowuje! Któż pośród nas tego nie dziedziczy? By odziedziczyć błogosławieństwa Boże, człowiek musi wychwalać święte imię Boga i przyjść, by Go wielbić, otaczając Jego tron. Wszyscy ci, którzy występują przed Niego z innymi motywami i innymi intencjami, zostaną stopieni przez Jego szalejący ogień. Dziś jest dzień, w którym Jego wrogowie zostaną osądzeni oraz dzień, w którym także zginą. Co więcej, jest to dzień, w którym Ja, Bóg Wszechmogący, zostanę objawiony i uzyskam chwałę i cześć. O, wszystkie ludy! Powstańcie szybko, by sławić i witać Boga Wszechmogącego, który na wieki wieków daje nam łaskawość, zbawienie, obdarowuje nas błogosławieństwami, czyni swych synów pełnymi i z powodzeniem osiąga swe królestwo! Jest to cudowny uczynek Boga! Przyjście Jego Samego, aby nas zbawić, uczynić nas pełnymi i aby doprowadzić nas do chwały jest odwiecznym, boskim przeznaczeniem i porządkiem.

Wszyscy ci, którzy nie powstaną i nie dadzą świadectwa, są przodkami ślepców, królami ignorancji, którzy staną się wiecznymi ignorantami, wiecznymi głupcami i wiecznie martwi z powodu swej ślepoty. Dlatego też, nasze dusze winny się zbudzić! Wszyscy ludzie winni powstać! Weselcie się, chwalcie i wysławiajcie bez końca Króla chwały, Ojca litości, Syna odkupienia, szczodre siedem Duchów i Boga Wszechmogącego, który sprowadza majestatyczny, szalejący ogień oraz sprawiedliwy osąd, który jest wszechwystarczalny, szczodry, wszechmogący i pełny. Jego tron wysławiany będzie na zawsze! Wszyscy ludzie winni dostrzec, iż jest to mądrość Boga, Jego cudowny sposób zbawienia i spełnienie Jego chwalebnej woli. Jeśli nie powstaniemy i nie złożymy świadectwa, minie właściwy moment i nie będzie już odwrotu. To, czy otrzymamy błogosławieństwa czy nieszczęście, decyduje się na obecnym etapie naszej podróży, zgodnie z tym, co czynimy, myślimy i jak żyjemy. Jak więc winniście postępować? Winniście składać świadectwo Bogu i chwalić Go na zawsze, chwalić Chrystusa Wszechmogącego – wiecznego, jedynego, prawdziwego Boga!

Od tego momentu winniście widzieć jasno, iż wszyscy ci, którzy nie składają świadectwa Bogu, którzy nie składają świadectwa jedynemu prawdziwemu Bogu, ci, którzy żywią w sobie dotyczące Go wątpliwości, wszyscy są chorzy, martwi i są tymi, którzy przeciwstawiają się Bogu! Słowa Boże dowiedzione są już od czasów starożytnych: Wszyscy ci, którzy nie zbierają się ze Mną, rozpierzchają się, a wszyscy, którzy nie są ze Mną, są przeciwko Mnie; jest to niezmienna prawda wyryta w kamieniu! Ci, którzy nie składają świadectwa Bogu, są służalcami szatana. Ludzie ci zjawiają się, by mącić i zwodzić dzieci Boga, by zakłócać Boże zarządzanie i muszą pójść pod miecz! Ktokolwiek wykaże wobec nich dobre zamiary, szuka własnej zguby. Winniście słyszeć i wierzyć w mowę Ducha Bożego, kroczyć ścieżką Ducha Bożego i żyć słowami Ducha Bożego, a ponadto na zawsze wysławiać tron wszechmogącego Boga!

Bóg Wszechmogący jest Bogiem Siedmiu Duchów! Jest on także Bogiem siedmiorga oczu i siedmiu gwiazd; zrywa siedem pieczęci i rozwinięty jest przez Niego zwój! Rozdźwięczył On siedem trąb, a siedem czasz i siedem plag znajduje się w Jego uchwycie, aby je uwolnił według swojej woli. O siedem grzmotów, które zawsze były zapieczętowane! Nadszedł czas, by je otworzyć! Ten, który otworzy siedem grzmotów, pojawił się już przed naszymi oczyma!

Boże Wszechmogący! Z Tobą wszystko jest wyzwolone i wolne, nie ma żadnych trudności i wszystko przebiega gładko! Niech nic nie śmie blokować Cię lub powstrzymywać, niech wszyscy poddadzą się Tobie. Wszyscy, którzy się nie poddadzą, niech umrą!

Boże Wszechmogący, Boże z siedmioma oczyma! Wszystko jest idealnie przejrzyste, wszystko jest jasne i odkryte, wszystko jest objawione i obnażone. Z Nim wszystko jest w pełni jasne i nie tylko Sam Bóg taki jest, lecz również Jego synowie. Nikt, żadne ciało i żadna materia nie mogą skryć się przed Nim i Jego synami!

Siedem gwiazd Boga Wszechmogącego jest jasnych! Kościół został uczyniony przez Niego idealnym, ustanawia on swych kościelnych posłańców i cały Kościół znajduje się w Jego opiece. Zrywa on siedem pieczęci i On Sam doprowadza swój plan zarządzania oraz swą wolę do ukończenia. Zwój jest tajemnym językiem Jego zarządzania, a On rozwinął go i objawił!

Wszyscy ludzie winni słyszeć Jego siedem rozbrzmiewających trąb. Z Nim wszystko jest poznane, nigdy więcej ukryte, i nie ma już smutku. Wszystko jest objawione i wszystko jest zwycięskie!

Siedem trąb Boga Wszechmogącego to trąby otwarte, wspaniałe i zwycięskie! Są to również trąby, które osądzają Jego wrogów! Pośród Jego zwycięstwa, Jego róg jest wysławiany! Rządzi On całym wszechświatem!

Przygotował On siedem czasz z plagami i uwalniane są one na Jego wrogów w pełni przechylone do granicy możności, a oni strawieni zostaną przez płomienie Jego szalejących ogni. Bóg Wszechmogący pokazuje moc swej władzy, a wszyscy Jego wrogowie giną. Ostateczne siedem grzmotów nie ma już być zapieczętowane przed Bogiem Wszechmogącym, wszystkie one są otwarte! Wszystkie otwarte! Uśmierca on swych wrogów siedmioma grzmotami, stabilizując Ziemię, sprawiając, iż pełni ona dla Niego posługę, nigdy więcej nie będąc pozostawioną na marne!

Sprawiedliwy Boże Wszechmogący! Sławimy Cię na zawsze! Zasługujesz na nieskończoną chwalę, nieskończone poważanie i wysławianie Cię! Twych siedem grzmotów nie służy wyłącznie Twemu sądowi, lecz bardziej są ku Twej chwale i władzy, by uczynić pełnym wszelkie stworzenie!

Wszystkie ludy świętują przed tronem, poważając i z radością czcząc Chrystusa Boga Wszechmogącego! Ich głosy rozbrzmiewają jak grzmoty! Absolutnie wszystkie rzeczy istnieją za Jego przyczyną i wzrastają dzięki Niemu. Któż śmie nie przypisywać całej chwały, czci, władzy, mądrości, świętości, zwycięstwa i objawień wyłącznie Jemu? Jest to spełnieniem Jego woli i ostatecznym ukończeniem budowy Jego zarządzania!

z Rozdziału 34 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 55

Z tronu wydobywa się siedem grzmotów, które wstrząsają wszechświatem, obalają niebo i ziemię i rozbrzmiewają w niebiosach! Ich odgłos jest tak przenikliwy, że ludzie nie mogą przed nim uciec ani się przed nim ukryć. Rozbłyski piorunów i odgłosy grzmotów rozchodzą się, w jednej chwili przekształcając tak niebiosa, jak i ziemię, a ludzie są na krawędzi śmierci. Następnie gwałtowna nawałnica spadająca z nieba, z prędkością błyskawicy przetacza się przez cały kosmos! W najodleglejszych zakątkach ziemi – jak ulewa wpadająca do każdego zakamarka i każdej szczeliny – nie pozostaje ani jedna plama, a gdy [ta burza] obmywa wszystko od stóp do głów, nic nie jest przed nią schowane, ani żaden człowiek nie może się przed nią ukryć. Odgłosy grzmotów, podobnie jak chłodne rozbłyski błyskawic, sprawiają, że ludzie drżą ze strachu! Ostry obosieczny miecz powala synów buntu, a wróg stoi w obliczu katastrofy, nie mając żadnego miejsca, w którym mógłby się schronić. Gwałtowność burzy sprawia, że ich głowy kręcą się w koło, i powaleni, bez czucia, natychmiast wpadają martwi do płynących wód i są przez nie zmywani. Po prostu umierają, nie mając nic, co mogłoby ocalić ich życie. Tych siedem grzmotów wychodzi ode Mnie i przekazuje Mój zamiar, którym jest powalenie najstarszych synów Egiptu, aby ukarać niegodziwych i oczyścić Moje kościoły, tak aby wszystkie były blisko ze sobą związane, myślały i działały w ten sam sposób, i były ze Mną jednym sercem, tak aby wszystkie kościoły we wszechświecie mogły stać się jednym. To jest Mój cel.

Kiedy rozlega się grzmot, wybuchają fale lamentu. Niektórzy budzą się z drzemki i bardzo zaniepokojeni spoglądają w głębię swojej duszy i pędzą z powrotem przed tron. Przestają zwodzić, oszukiwać i popełniać przestępstwa; dla takich ludzi nie jest za późno, aby się przebudzić. Obserwuję z tronu. Spoglądam głęboko w serca ludzi. Ratuję tych, którzy szczerze i żarliwie Mnie pragną, i lituję się nad nimi. Ocalę na wieki tych, którzy Mnie kochają swoim sercem ponad wszystko inne, którzy rozumieją Moją wolę i idą za Mną aż do końca drogi. Moja ręka będzie bezpiecznie ich trzymać, aby nie stawili czoła tej scenie i nie doznali żadnej krzywdy. Niektórzy, gdy widzą ten rozbłysk pioruna, mają w sercu rozpacz, którą trudno im będzie wyrazić słowami, a ich żal przyszedł za późno. Jeśli nadal będą się w ten sposób zachowywać, to jest dla nich raczej za późno. Och, wszystko, wszystko! Wszystko to się dokona. Jest to jeden z Moich środków do zbawienia. Ocalam tych, którzy Mnie kochają, i powalam złych. Tak więc Moje Królestwo będzie stabilne i niewzruszone na ziemi, a wszystkie narody i ludy oraz ludzie na samych krańcach wszechświata dowiedzą się, że jestem majestatem, jestem szalejącym ogniem, jestem Bogiem, który przeszukuje głębię serca każdego człowieka. Odtąd sąd wielkiego, białego tronu zostaje publicznie ujawniony masom i jest to ogłoszone wszystkim ludziom, że sąd się rozpoczął! Nie ulega wątpliwości, że wszyscy, którzy nie mówią szczerze, ci, którzy wątpią i ważą się nie mieć pewności, którzy próżnują, tracąc czas, którzy rozumieją Moje pragnienia, ale nie chcą ich realizować, muszą być osądzeni. Musicie uważnie zbadać własne intencje oraz motywacje i zająć właściwe dla was miejsce, wprowadzać w życie dokładnie to, co mówię, przykładać wagę do waszych życiowych doświadczeń, nie działać entuzjastycznie na pokaz, ale uczynić wasze życie dorosłym, dojrzałym, stabilnym i doświadczonym, i tylko wtedy będziecie [ludźmi] według Mojego serca.

Wyrzeknijcie się sług szatana i złych duchów, które przeszkadzają i niszczą to, co buduję, oraz wszelkich możliwości wykorzystania rzeczy na ich korzyść. Muszą [one] być surowo ukrócone i poskromione, a uporać się z nimi można jedynie za pomocą ostrych mieczy. Najgorsze [z nich] muszą być natychmiast wyrwane z korzeniami, aby nie stanowiły zagrożenia w przyszłości. A kościół zostanie udoskonalony, nie będzie żadnej niemocy, i będzie zdrowy, pełen witalności i energii. Po błyskawicy rozbrzmiewają grzmoty. Nie wolno wam być obojętnymi i nie możecie się poddać, ale czyńcie wszystko, co możecie, aby nadrobić zaległości, a na pewno będziecie mogli zobaczyć, co czyni Moja ręka, co pozyskuję, co odrzucam, co udoskonalam, co wyrywam z korzeniami, co powalam. Wszystko to ukaże się przed waszymi oczyma, abyście mogli wyraźnie zobaczyć Moją wszechmoc.

Siedem grzmotów rozbrzmiewa od tronu aż po krańce całego wszechświata. Duża grupa ludzi zostanie zbawiona i stawi się przed Moim tronem. Podążając za tym światłem życia, ludzie szukają sposobu na uratowanie się i nie są w stanie powstrzymać się od tego, żeby przyjść do Mnie i uklęknąć w uwielbieniu – ich usta wzywają imienia wszechmogącego, prawdziwego Boga i wyrażają ich błagania. Jednak tym, którzy się Mi przeciwstawiają, ludziom, którzy utwardzają swoje serca, grzmoty rozbrzmiewają w uszach i bez wątpienia muszą oni zginąć. Jest to dla nich po prostu ostateczna konsekwencja. Moi umiłowani synowie, którzy triumfują, pozostaną na Syjonie, a wszyscy ludzie zobaczą, co oni otrzymają, i pojawi się przed wami niezmierzona chwała. Jest to naprawdę szczególnie wielkie błogosławieństwo, którego słodycz trudno jest wyrazić słowami.

Kiedy nadchodzi tumult siedmiu grzmotów, oto nastaje zbawienie tych, którzy Mnie kochają, którzy pragną Mnie szczerym sercem. Ci, którzy należą do Mnie i których przeznaczyłem i wybrałem, wszyscy mogą przyjść pod Moim imieniem. Mogą usłyszeć Mój głos, który jest wołaniem Boga. Niech ci na krańcach ziemi widzą, że jestem sprawiedliwy, jestem wierny, jestem miłością, jestem współczuciem, jestem majestatem, jestem szalejącym ogniem i w końcu jestem bezlitosnym sądem.

Niech wszyscy na świecie widzą, że jestem prawdziwym i absolutnym Bogiem. Wszyscy ludzie są szczerze przekonani i nikt się nie odważy znowu Mi się opierać, osądzać Mnie albo ponownie Mnie szkalować. W przeciwnym razie natychmiast spotka ich przekleństwo i spadnie na nich nieszczęście. Będą tylko płakać i zgrzytać zębami i sami sprowadzą na siebie zniszczenie.

Niech wszystkie ludy i znane to będzie nawet na krańcach wszechświata, i niech wie o tym każdy człowiek: Bóg Wszechmogący jest jedynym prawdziwym Bogiem. Wszyscy po kolei padną na kolana, aby Go wielbić, i nawet dzieci, które dopiero co nauczyły się mówić, będą wołały „Bóg Wszechmogący!” Ci, którzy sprawują władzę, zobaczą na własne oczy prawdziwego Boga, który im się ukaże, i także będą padać na twarz w uwielbieniu, modląc się o miłosierdzie i przebaczenie, ale jest już za późno, ponieważ nadszedł czas ich upadku; to musi być z nimi uczynione: muszą zostać skazani na niezmierzoną otchłań. Doprowadzą cały wiek do jego kresu i jeszcze bardziej wzmocnię moje Królestwo. Wszystkie narody i ludy poddadzą Mi się na całą wieczność!

z Rozdziału 35 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 56

Wszechmogący, prawdziwy Bóg, Król na tronie rządzi całym wszechświatem, wobec wszystkich narodów i wszystkich ludów, wszystko zaś pod niebem jaśnieje od Bożej chwały. Wszelkie istoty żywe na krańcach wszechświata ją ujrzą. Góry, rzeki, jeziora, krainy, oceany i wszystkie istoty żywe w świetle prawdy Bożego oblicza rozsuwają zasłony, ożywają, jakby przebudzone ze snu, a nowe pędy przebijają się przez glebę!

Ach! Światu ukazuje się jedyny prawdziwy Bóg. Kto śmie stawiać Mu opór? Każdy drży z lęku. Nie ma nikogo, kto nie jest ostatecznie przekonany, wszyscy raz po raz błagając o przebaczenie, padają przed Nim na kolana, wszystkie usta Go wielbią! Kontynenty i oceany, góry, rzeki – wszystkie byty sławią Go bez końca! Ciepłe wiosenne bryzy, które nadchodzą z wiosną, przynoszą wiosenny deszcz. Nurty potoków, mieszając smutek z radością niczym ludzie, ronią łzy zależności i samokrytyki. Rzeki, jeziora, spiętrzone fale przyboju – wszystko śpiewa, wychwalając święte imię prawdziwego Boga! Laudacje te brzmią tak wyraźnie! Wszystko, co stare, i niegdyś zdeprawowane przez szatana, wszystko ulegnie odnowie, przemianie i wejdzie do całkiem nowej rzeczywistości…

Oto rozbrzmiewa święta trąba! Nachyl ucha. Dźwięk ten, tak słodki, jest tronem wydającym z siebie głos, obwieszczającym każdemu narodowi i ludowi, że oto nadszedł czas, nadszedł ostateczny kres. Mój plan zarządzania został ukończony. Oto Moje królestwo objawia się na ziemi. Królestwa ziemskie stały się Moim – Bożym – królestwem. Siedem Moich trąb rozbrzmiewa od tronu – i jakie cuda się dokonają! Zewsząd, z wszystkich krańców ziemi zbiegną się ludzie z impetem lawiny i z siłą gromów, (…)

Raduję się widokiem Mojego ludu, który słyszy Mój głos i przybywa ze wszystkich narodów i krain. Wszyscy ludzie z prawdziwym Bogiem na ustach nieodmiennie Mnie sławią, bez końca skacząc z radości! Niosą świadectwo światu, dają o prawdziwym Bogu świadectwo, którego głos się rozlega niczym huk grzmiących wód. Wszyscy ludzie stłoczą się w Moim królestwie.

Rozbrzmiewa siedem Moich trąb, budząc pogrążonych we śnie! Powstań szybko, nie jest jeszcze za późno. Spójrz na swoje życie! Otwórz oczy, zobacz, jaki nastał czas. Czego szukasz? O czym tu myśleć? Czego się trzymać? Czy to możliwe, że nie zastanowiłeś się nad różnicą wartości, dzielącą uzyskanie Mojego życia od wszystkich innych rzeczy, które kochasz i których się trzymasz? Przestań być krnąbrny, przestań się zabawiać. Nie zmarnuj okazji. Taki czas już się nie powtórzy! Powstań i zacznij ćwiczyć swojego ducha, użyj różnych narzędzi, by przejrzeć i udaremnić każdy ze spisków i każdą ze sztuczek szatana; zatriumfuj nad szatanem, aby móc pogłębić doświadczenie swojego życia; urzeczywistnij Moje usposobienie, uczyń swe życie dojrzałym, pełnym treści i zawsze podążaj Moimi śladami. Nie zniechęcaj się, nie bądź słaby, idź zawsze przed siebie, krok po kroku, prosto do celu – aż osiągniesz kres drogi.

Gdy siedem trąb rozbrzmi ponowie, będzie to wezwanie na sąd, sąd nad zbuntowanymi synami, sąd nad wszystkimi narodami i wszystkimi ludami, każdy zaś naród podda się Bogu. Zwycięskie oblicze Boga z pewnością ukaże się wszystkim narodom i wszystkim ludom. Każdy zostanie ostatecznie przekonany, bez końca wołając do prawdziwego Boga. Przysporzy to wszechmogącemu Bogu jeszcze większej chwały, Moi zaś synowie będą w niej uczestniczyć, będą dzielić ze Mną władzę w królestwie, osądzając wszystkie narody i wszystkie ludy, karząc za zło, ocalając i okazując łaskawość ludziom należącym do Mnie, wnosząc do królestwa moc i stabilność. Dzięki głosowi siedmiu trąb mnóstwo ludzi zostanie zbawionych, powracając do Mnie, by czcić Mnie na klęczkach, nieustająco Mnie wysławiając!

Gdy siedem trąb rozbrzmi raz jeszcze, będzie to koda wieńcząca kres wieku, dźwięk trąby wieszczący zwycięstwo nad diabłem, szatanem; salut zapoczątkowujący i otwierający życie królestwa na ziemi! Dźwięk ten, jakże wzniosły, rozlega się wokół tronu, odgłos trąby wstrząsa niebem i ziemią i jest on znakiem triumfu Mojego planu zarządzania i sądu nad szatanem, wieszczącym temu staremu światu ostateczną śmierć i strącenie w bezdenną otchłań! Dźwięk trąby oznacza, że zamykają się podwoje łaski i że rozpocznie się na ziemi życie królestwa – i jest to w pełni uzasadnione. Bóg zbawia tych, którzy Go kochają. Gdy tylko wrócą oni do Jego królestwa, ludzie na ziemi staną w obliczu głodu i zarazy, zaś siedem czasz Boga, siedem plag będzie ich nękać jedna po drugiej. Niebo i ziemia przeminą, lecz słowo Moje nie przeminie!

fragment Rozdziału 36 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 57

Jak wielkie są czyny Boga Wszechmogącego! Jak wspaniałe! Jak cudowne! Siedem trąb rozbrzmiewających, siedem gromów zesłanych i siedem mis opróżnianych – to zostanie natychmiast jawnie ukazane i nie ma co do tego wątpliwości. Miłość Boża otula nas codziennie i tylko Bóg Wszechmogący może nas zbawić; to, czy spotka nas nieszczęście albo czy otrzymamy błogosławieństwo, zależy wyłącznie od Niego i my ludzie nie możemy o tym w żaden sposób decydować. Ci, którzy całym sercem poświęcą się Bogu, z pewnością zostaną obdarzeni wielkim błogosławieństwem, zaś ci, którzy będą starali się zachować swoje życie, utracą je; wszystkie rzeczy i wszystkie sprawy są w rękach Boga Wszechmogącego. Nie powstrzymuj już swoich kroków. Na niebie i ziemi zachodzi ogromna zmiana; człowiek nie ma gdzie się ukryć i pozostaje mu tylko gorzki lament, nie ma innego wyboru. Podążaj za obecnym dziełem Ducha Świętego; każdy człowiek powinien jasno dostrzegać w swoim wnętrzu etap, który osiągnęło Jego dzieło, bez konieczności bycia upominanym przez innych. Teraz przychodź często przed oblicze Boga Wszechmogącego i proś Go o wszystko. On z pewnością ześle na Ciebie wewnętrzne oświecenie i w decydujących chwilach ochroni cię. Nie lękaj się! On już posiada całą twoją istotę, a z Jego ochroną i Jego troską czegóż miałbyś się bać? Dziś wypełnienie woli Bożej jest na wyciągnięcie ręki; każdego kto się lęka, czeka porażka. To, o czym ci mówię, nie jest od rzeczy. Otwórz swoje duchowe oczy, a niebo natychmiast się zmieni. Czego tu się bać? Wystarczy delikatny ruch Jego ręki, aby niebo i ziemia zostały natychmiast zniszczone. Na cóż zda się troska człowieka? Czyż wszystkie rzeczy nie są w rękach Boga? Jeśli On powie, że niebo i ziemia mają ulec zmianie, wówczas ulegną one zmianie. Jeśli On powie, że mamy zostać uczynieni pełnymi, wówczas zostaniemy uczynieni pełnymi. Nie ma potrzeby, aby człowiek się niepokoił, powinien spokojnie podążać do przodu. Musi jednak być przy tym bardzo uważny i bardzo czujny. Niebo może zmienić się w ułamku sekundy! Ludzie mogą mieć szeroko otwarte oczy, a jednak gołym okiem nie są w stanie dostrzec czegokolwiek. Niezwłocznie stań się czujny – wola Boża została wypełniona, Jego projekt został zrealizowany, Jego plan spełnił się, wszyscy Jego synowie przybyli do Jego tronu i sądzą wraz Bogiem Wszechmogącym wszystkie narody i wszystkie ludy. Tych, którzy prześladowali kościół i okrutnie krzywdzili synów Bożych, czeka surowa kara, to pewne! Tych zaś, którzy prawdziwie oddają się Bogu i stoją na straży wszystkiego, Bóg z pewnością będzie kochać przez całą wieczność i nigdy się to nie zmieni!

z Rozdziału 42 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 58

Ma tajemnica jest odkryta i otwarcie widoczna, nie jest już ukryta – a to wyłącznie dzięki Mej łasce i miłosierdziu. To, że Me słowo objawia się pośród ludzi, nie będąc już ukryte, to jeszcze bardziej dzięki Mej łasce i miłosierdziu. Miłuję wszystkich tych, którzy szczerze poświęcają Mi się i oddają. Nienawidzę wszystkich tych, którzy są ze Mnie zrodzeni, a jednak Mnie nie znają, a nawet Mi się opierają. Nie opuszczę nikogo, kto szczerze jest za Mną, ale będę mu błogosławił w dwójnasób. Niewdzięcznych ukarzę podwójnie, nie oszczędzając ich. W Mym królestwie nie ma przewrotności, oszustwa ani ziemskości, brak w nim woni umarłych, a wszystko jest uczciwe, prawe, wszystko jest czystością, otwartością bez skrywania się i zatajania; wszystko jest świeże, wszystko jest radością, wszystko jest zbudowaniem. Jeżeli ktoś zachowa woń umarłych, z pewnością nie może pozostać w Mym królestwie, a będzie rządzony Moją rózgą żelazną. Wszystkie bezkresne tajemnice, od niepamiętnych czasów aż po teraźniejszość, zostają wam w pełni objawione – tym, którzy są uzyskani przeze Mnie w dniach ostatecznych – czyż nie czujecie się błogosławieni? W dniu pełnego objawienia w jeszcze większym stopniu będziecie uczestniczyli w Mym panowaniu.

Ci, którzy prawdziwie panują jak królowie, zależą od mego wyboru i predestynacji i nie ma w tym dziele miejsca na człowieczą wolę. Kto ośmieli się w tym uczestniczyć, poczuje cios Mego ramienia i stanie się celem Mego gorejącego ognia; to jest druga strona Mej prawości i majestatu. Rzekłem, że panuję nad wszelkimi rzeczami, jam jest mądry Bóg, który włada niepodzielnie, nie pobłażam nikomu, jestem bezwzględny i brak we mnie osobistych uczuć. Każdemu okażę Mą prawość, uczciwość i majestat (bez względu na to, jak piękne są jego słowa, nie pozwolę mu umknąć), jednocześnie umożliwiając wszystkim lepsze wejrzenie w cudowność Mych czynów; zrozumienie, czym są Me czyny. Karzę wszystkie czyny złych duchów, jednego po drugim, strącając je po kolei w bezdenną otchłań. To dzieło ukończyłem przed początkiem czasu, pozostawiając je bez pozycji; nie pozostawiając im miejsca do działania. Żadni Moi wybrańcy, ci, których wybrałem i predestynowałem, nigdy nie zostaną przez nie opętani, lecz zawsze będą święci. Tych, których nie wybrałem i nie predestynowałem, wydaję szatanowi i niech zostaną unicestwieni. We wszystkich aspektach Mych rozporządzeń jest Ma prawość, Mój majestat. Nie pozwolę odejść choćby jednemu z tych, nad którymi pracuje szatan, lecz strącę ich razem z cielesną powłoką do Hadesu, ponieważ nienawidzę szatana. Pod żadnym pozorem go nie oszczędzę, lecz całkowicie zniszczę i uniemożliwię wykonywanie jego dzieła. Ci, których szatan zdeprawował do pewnego stopnia (na których spadnie katastrofa), są tacy, ponieważ Ma ręka mądrze to sprawiła. Nie myślcie, że to wskutek zaciekłości szatana, lecz wiedzcie, że jestem Bogiem Wszechmogącym, panującym nad wszystkimi rzeczami we wszechświecie! Nie ma problemów, których bym nie rozwiązał, a tym bardziej nie ma dla Mnie rzeczy, których nie da się osiągnąć, i słów, których nie można wypowiedzieć. Ludziom nie wolno być Mymi doradcami. Strzeż się, by nie spadła na ciebie Ma ręka i nie strąciła do Hadesu. Zaprawdę to ci powiadam! Ci, którzy dziś aktywnie ze Mną współpracują, są najmądrzejsi, unikając porażki, uciekając przed bólem sądu. Wszystko to jest ustalone i przeznaczone przeze Mnie; nie czyńcie niedyskretnych uwag, dumnie przemawiając, myśląc, jak wspaniali jesteście. Czyż nie wszystko jest wynikiem Mej predestynacji? Ci, którzy chcielibyście być Mymi doradcami, nie macie wstydu! Nie znacie swej rangi, jakże żałośnie niskiej! A jednak lekceważycie to i sami siebie nie rozumiecie. Raz za razem puszczacie mimo uszu Me słowo, pozwalając, by Me mozolne wysiłki szły na marne, ledwie dostrzegacie w nich Mą łaskę i miłosierdzie. Wolicie raz po raz manifestować swój spryt. Czy o tym pamiętacie? Jakież karcenie muszą otrzymać ludzie uważający, że są mądrzy? Obojętni i niewierzący w Me słowo, niewypalający go w swych sercach, udajecie przede Mną, by uczynić to czy tamto. Złoczyńcy! Kiedy będziecie potrafili w pełni przyglądać się Memu sercu? Nie przyglądacie się Memu sercu, tak więc nazywanie was złoczyńcami nie jest dla was krzywdzące. To miano doskonale do was pasuje!

Dziś ukazuję wam, jednemu po drugim, rzeczy kiedyś ukryte. Wielki czerwony smok został strącony w bezdenną otchłań i całkowicie zniszczony, gdyż nie było sensu go oszczędzać, co oznacza, że nie może służyć Chrystusowi. Odtąd nie będzie już czerwonej istoty; z czasem musi rozpłynąć się w nicość. Czynię, co rzekłem; oto Me dzieło ukończone. Odrzućcie ludzkie koncepcje; wszystko co rzekłem, uczyniłem. Kto próbuje być sprytny, sprowadza na siebie zniszczenie, sprowadza na siebie pogardę i nie pragnie żyć. A więc zadowolę cię i zdecydowanie nie zachowam takich ludzi. Odtąd ludzkość będzie wzrastać w doskonałości, podczas gdy wszyscy ci, którzy nie będą ze Mną aktywnie współdziałać, zostaną starci na nicość. Ci, których zaakceptowałem, są tymi, których udoskonalę. Nie odtrącę żadnego z nich. Nie ma sprzeczności w Mych słowach. Ci, którzy aktywnie ze Mną nie współdziałają, zostaną jeszcze surowiej skarceni, lecz ostatecznie z pewnością ich zbawię, jednak w tym czasie zakres ich życia będzie całkiem inny. Czy chcesz być taką osobą? Powstań i współdziałaj ze Mną! Z pewnością nie potraktuję podle tych, którzy szczerze poświęcają się dla Mnie. Ty, który szczerze Mi się oddajesz: obdarzę Cię Mym błogosławieństwem. Oddaj Mi się całkowicie! Twa strawa, twe odzienie i twa przyszłość są w całości w Mych rękach, a Ja urządzę to wszystko jak trzeba, ku twej niekończącej się radości, niewyczerpanej, ponieważ rzekłem: „Tobie, który szczerze poświęcasz się dla Mnie, z pewnością będę wielce błogosławił”. Wszystkie błogosławieństwa spłyną na każdego, kto szczerze się dla Mnie poświęca.

z Rozdziału 70 „Wypowiedzi Chrystusa na początku” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 59

Lud wiwatuje na Moją cześć, wychwala Mnie lud; wszystkie usta wzywają imienia jedynego, prawdziwego Boga, wszyscy ludzie wznoszą swe oczy, by oglądać Moje czyny. Królestwo zstępuje na świat, Moja osoba jest obfita i szczodra. Któż by się z tego nie radował? Któż by z tego powodu nie tańczył z radości? O, Syjonie! Wznieś swój tryumfalny sztandar ku Mojej chwale! Śpiewaj swą tryumfalną pieśń zwycięstwa, by rozgłaszać Moje święte imię! Wszelkie stworzenie aż po krańce ziemi! Spiesz, by się oczyścić, abyś mogło stać się ofiarą dla Mnie! Gwiazdy na niebie! Powróćcie teraz na wasze miejsca, by ukazać Moją potęgę na firmamencie! Nadstawiam ucha ku głosom ludu na ziemi, wylewającego nieskończoną miłość i cześć dla Mnie w pieśni! W tym dniu, gdy całe stworzenie powraca do życia, Ja zstępuję na ludzki świat. W tym właśnie momencie przepięknie rozkwitają kwiaty, wszelkie ptactwo śpiewa jednym głosem, wszystkie rzeczy nie posiadają się wręcz z radości! Na odgłos hołdu dla Mego królestwa, królestwo szatana obraca się w pył, unicestwione pośród rozbrzmiewającego potężnym echem hymnu królestwa, aby już nigdy więcej się nie podźwignąć!

Któż na ziemi śmie powstać i stawić opór? Zstępując na ziemię, przynoszę palący ogień, przynoszę gniew, przynoszę wszelakie klęski. Ziemskie królestwa są teraz Moim królestwem! W górze, na niebie, chmury strzępią się i kłębią; pod niebem jeziora i rzeki wzbierają i radośnie szemrzą porywającą melodię. Odpoczywające zwierzęta wychodzą ze swych legowisk, Ja zaś budzę ze snu wszystkie ludy. Oto nadszedł wreszcie dzień, którego oczekiwały niezliczone rzesze ludzi! Teraz zaś wznoszą na Moją cześć najpiękniejsze pieśni!

W tym pięknym momencie, w tym radosnym czasie,

chwała Ma wszędzie rozbrzmiewa echem, tak w niebiosach, jak i na ziemi. Któż by się tym nie zachwycił?

Czyjeż serce nie odczułoby ulgi?

Któż by nie zapłakał na taki widok?

Nieboskłon nie jest tym samym nieboskłonem, teraz jest nieboskłonem królestwa.

Ziemia nie jest tą ziemią, którą była, ale teraz jest ziemią świętą.

Oto, po obfitym deszczu, plugawy, stary świat został całkowicie odnowiony.

Góry się odmieniają… Odmieniają się wody…

Ludzie także się odmieniają… Odmieniają się wszystkie rzeczy…

Ach, wy góry milczące! Powstańcie i tańczcie dla Mnie!

Ach wy, wody spokojne! Płyńcie dalej śmiało!

I wy, ludzie, śniący swoje sny! Zbudźcie się i ruszajcie za Mną!

Oto przybyłem… Ja jestem Królem…

Cała ludzkość na własne oczy ujrzy Me oblicze, cała na własne uszy usłyszy Mój głos.

Wszyscy ludzie sami doświadczą życia w Mym królestwie…

Jakże słodko… Jak pięknie…

Niezapomniane… Nie do zapomnienia…

W palącym ogniu Mego gniewu wielki, czerwony smok się szamocze;

przed sądem Mego majestatu diabły ukazują swą prawdziwą postać;

na Me srogie słowa wszyscy ludzie odczuwają głęboki wstyd, a nie mają gdzie się schować.

Przypominają sobie teraz, jak dawniej ze Mnie drwili i Mnie wyśmiewali.

Nie przepuszczali żadnej okazji, aby się popisać, ani też żadnej, by Mi się przeciwstawić.

A dziś, któż z nich nie płacze? Któż nie odczuwa skruchy?

Cały wszechświat jest pełen łez…

Pełen odgłosów radości… Pełen śmiechu…

Niezrównana radość… Radość niemająca sobie równych …

Lekki deszcz stuka… Gęsty śnieg prószy…

W ludziach smutek miesza się z radością… Jedni się śmieją…

Drudzy płaczą… A inni wiwatują…

Jakby wszyscy zapomnieli… Czy to pochmurna i deszczowa wiosna,

kwitnące kwiatami lato, jesień obfitych żniw,

czy mroźna zima skuta lodem – nikt nie wie…

Na niebie dryfują chmury, na ziemi kipią oceany.

Synowie machają rękami… Ludzie poruszają stopami w tańcu…

Aniołowie pracują… Aniołowie stróżują…

Ludzie na ziemi krzątają się pilnie, wszystkie stworzenia na ziemi się mnożą.

z Hymn Królestwa „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 60

Każdy człowiek wśród ludzkości powinien przyjąć obserwację przez Mojego Ducha, powinien uważnie badać każde swoje słowo i czyn, a ponadto powinien patrzeć na Moje cudowne czyny. Jak czujecie się w chwili przybycia królestwa na ziemię? Kiedy Moi synowie i ludzie będą tłumnie podążać przed Mój tron, formalnie przed wielkim białym tronem rozpocznę sąd. Co oznacza, że kiedy osobiście zacznę swoją pracę na ziemi i kiedy era sądu zbliży się do końca, zacznę kierować Moje słowa do całego wszechświata i wzniosę nad nim głos Mojego Ducha. Przez Moje słowa gruntownie oczyszczę wszystkich ludzi i rzeczy we wszystkim, co jest w niebie i na ziemi, a ziemia nie będzie już brudna i rozpasana, ale będzie świętym królestwem. Odnowię wszystkie rzeczy, aby były przeznaczone do Mojego użytku, aby nie nosiły już znamion ziemskiego oddechu i nie były już splamione smakiem ziemi. Na ziemi człowiek po omacku szukał celu oraz pochodzenia Moich słów i obserwował Moje uczynki, ale nikt nigdy naprawdę nie znał źródeł Moich słów i nikt nigdy prawdziwie nie oglądał cudowności Moich czynów. Dopiero dzisiaj, kiedy osobiście przychodzę do ludzi i wypowiadam Moje słowa, człowiek ma trochę wiedzy o Mnie, usuwając miejsce dla „Mnie” w swych myślach, a zamiast tego tworząc miejsce dla praktycznego Boga w swej świadomości. Człowiek ma wyobrażenia i jest pełen ciekawości, bo kto nie chciałby widzieć Boga? Kto nie chciałby spotkać Boga? Jednak jedyne, co zajmuje określone miejsce w sercu człowieka, to Bóg, który w odczuciu człowieka jest niejasny i abstrakcyjny. Kto by to zrozumiał, gdybym im tego nie powiedział wprost? Kto by naprawdę uwierzył, że Ja rzeczywiście istnieję? Z przekonaniem, bez cienia wątpliwości? Istnieje ogromna różnica między „Mną” w sercu człowieka, a „Mną” w rzeczywistości i nikt nie jest w stanie dokonać porównania między nimi. Gdybym nie stał się ciałem, człowiek nigdy by Mnie nie poznał, a nawet gdyby Mnie poznał, czyż taka wiedza nie byłaby nadal wyobrażeniem? Codziennie przechadzam się wśród nieustannego strumienia ludzi i każdego dnia działam w każdym człowieku. Kiedy człowiek naprawdę Mnie zobaczy, będzie mógł poznać Mnie w Moich słowach i będzie w stanie zrozumieć środki, za pomocą których mówię, jak również Moje intencje.

Kiedy królestwo formalnie przychodzi na ziemię, co spośród wszystkich rzeczy nie milczy? Kto wśród wszystkich ludzi się nie boi? Docieram wszędzie w całym wszechświecie i wszystko jest osobiście przygotowane przeze Mnie. Kto w tym czasie nie wie, że Moje czyny są wspaniałe? Moje ręce podtrzymują wszystkie rzeczy, ale Ja również jestem ponad wszystkim. Czy Moje wcielenie i Moja osobista obecność wśród ludzi nie jest dziś prawdziwym znaczeniem Mojej pokory i ukrycia? Na zewnątrz wiele osób oklaskuje Mnie jako dobrego i chwali Mnie jako pięknego, ale kto Mnie naprawdę zna? Dlaczego dzisiaj proszę Cię, abyś Mnie poznał? Czyż nie mam zamiaru zawstydzić wielkiego, czerwonego smoka? Nie chcę zmuszać człowieka, aby Mnie chwalił, ale chcę, aby Mnie poznał, przez co Mnie pokocha, a przez to będzie Mnie chwalił. Takie wychwalanie jest godne swej nazwy i nie jest pustą mową, tylko takie pochwały jak ta mogą dosięgnąć Mego tronu i wzbić się w niebo. Ponieważ człowiek był kuszony oraz poddany zepsuciu przez szatana, ponieważ został przejęty przez pojęcia i myślenie, stałem się ciałem, aby osobiście podbić całą ludzkość, aby ujawnić wszystkie ludzkie koncepcje i rozedrzeć na strzępy ludzkie myślenie. W rezultacie człowiek już nie paraduje przede Mną i nie służy Mi więcej własnymi koncepcjami, a tym samym „Ja” – tworzony według ludzkich koncepcji – jest już całkowicie odrzucony. Kiedy nadejdzie królestwo, przede wszystkim rozpocznę ten etap dzieła i rozpocznę go pośród Mojego ludu. Ponieważ jesteście Moim ludem, który urodził się w kraju wielkiego, czerwonego smoka, na pewno znajduje się w was nie tylko odrobina lub część jadu wielkiego, czerwonego smoka. Tak więc ten etap Mojego dzieła koncentruje się przede wszystkim na was i jest to jeden z aspektów znaczenia Mojego wcielenia w Chinach. Większość ludzi nie jest w stanie uchwycić nawet fragmentu słów, które wypowiadam, a kiedy to robią, ich zrozumienie jest mgliste i mętne. Jest to punkt zwrotny metody, za pomocą której przemawiam. Gdyby wszyscy ludzie potrafili odczytać Moje słowa i zrozumieć ich znaczenie, to kto z ludzi mógłby być zbawiony, a nie wrzucony do Hadesu? Kiedy człowiek będzie Mnie znać oraz słuchać Mnie, wtedy odpocznę i będzie to ten sam czas, w którym człowiek będzie w stanie zrozumieć znaczenie Moich słów. Dzisiaj wasza postawa jest zbyt słaba, jest prawie żałośnie mała, nie zasługuje nawet na to, aby być podniesiona, nie mówiąc już nic o waszej wiedzy o Mnie.

fragment Rozdziału 11 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 61

Gdy błyskawica pojawia się ze Wschodu – a właśnie wtedy zaczynam przemawiać – gdy pojawia się błyskawica, oświetla całe empireum i wszystkie gwiazdy zaczynają się przekształcać. Wygląda na to, że cały rodzaj ludzki poddawany jest odpowiedniemu oczyszczeniu i uporządkowaniu. Pod blaskiem tego słupa światła ze Wschodu cała ludzkość objawia się w swej pierwotnej formie, oślepiona, sparaliżowana i zdezorientowana, tym bardziej niezdolna do ukrycia swoich brzydkich cech. Są podobni do zwierząt uciekających przed Moim światłem, aby się ukryć w górskich jaskiniach; jednak żaden z nich nie może zostać usunięty z Mojego światła. Wszyscy ludzie są zdumieni, wszyscy czekają, wszyscy patrzą; a wraz z nadejściem Mego światła wszyscy radują się z dnia, w którym się urodzili, a także przeklinają dzień, w którym się urodzili. Niemożliwe do wyrażenia są sprzeczne emocje; łzy samopotępienia tworzą rzeki i odpływają rozległym strumieniem, który w mgnieniu oka nie pozostawia po sobie śladu. Po raz kolejny Mój dzień zbliża się do rodzaju ludzkiego, po raz kolejny budzi rodzaj ludzki, dając ludzkości punkt, od którego może zacząć od nowa. Moje serce bije i, podążając za rytmem Mego serca, góry skaczą z radości, wody tańczą z radości, a fale, wybijając rytm, uderzają o skaliste rafy. Trudno jest wyrazić to, co jest w Moim sercu. Chcę, aby wszystkie rzeczy nieczyste obróciły się popiół pod Moim wzrokiem, chcę, aby wszyscy synowie nieposłuszeństwa zniknęli sprzed Moich oczu, nie przedłużając już swojego istnienia. Nie tylko stworzyłem nowy początek w miejscu zamieszkania wielkiego, czerwonego smoka, lecz także rozpocząłem nowe dzieło we wszechświecie. Wkrótce królestwa ziemi staną się Moim królestwem; wkrótce królestwa ziemi na zawsze przestaną istnieć z powodu Mojego królestwa, ponieważ już osiągnąłem zwycięstwo, bo wróciłem, triumfując. Wielki, czerwony smok wyczerpał wszystkie możliwe środki, aby zakłócić Mój plan, mając nadzieję wymazać Moje dzieło na ziemi, ale czy mogę się zniechęcić z powodu jego oszukańczych forteli? Czy mogę się bać utraty zaufania z powodu jego gróźb? Nigdy nie było ani jednej istoty w niebie, ani na ziemi, której bym nie trzymał w swej dłoni; o ileż bardziej jest to prawdą w przypadku wielkiego, czerwonego smoka, tego czegoś, co służy mi za kontrast? Czyż nie jest on również przedmiotem, którym manipuluję Moimi rękami?

W czasie Mojego wcielenia w świecie ludzi ludzkość dotarła nieświadomie do tego dnia prowadzona Moją pomocną ręką. Przyszła nieświadomie, aby Mnie poznać. Jeśli chodzi jednak o to, jak podążać ścieżką, która jest przed nami, nikt się nie domyśla, nikt nie jest tego świadomy, a tym bardziej nikt nie ma pojęcia, w jakim kierunku ta ścieżka go poprowadzi. Tylko pod czujnym okiem Wszechmogącego każdy będzie mógł przejść ścieżkę do końca; tylko pod przewodnictwem błyskawicy ze Wschodu każdy będzie mógł przekroczyć próg prowadzący do Mojego królestwa. Wśród ludzi nigdy nie było takiego, który widziałby Moją twarz, takiego, który widział błyskawicę na Wschodzie; o ileż bardziej takiego, który słyszał głos wychodzący od Mojego tronu? W rzeczywistości od czasów starożytnych, żaden człowiek nie miał bezpośredniego kontaktu ze Mną; dopiero dzisiaj, kiedy pojawiłem się na świecie, ludzie mają szansę Mnie zobaczyć. Ale nawet teraz ludzie wciąż Mnie nie znają, ponieważ tylko patrzą na Moją twarz i tylko słyszą Mój głos, ale nie rozumieją, co mam na myśli. Wszyscy ludzie są tacy. Czy należąc do Mego ludu, nie czujesz głębokiej dumy, kiedy widzisz Moją twarz? I czy nie czujesz skrajnego wstydu, bo Mnie nie znasz? Chodzę pośród ludzi, żyję pośród ludzi, ponieważ stałem się ciałem i przyszedłem do ludzkiego świata. Moim celem jest nie tylko umożliwienie ludzkości spojrzenia na Moje ciało; co ważniejsze, umożliwienie ludzkości poznania Mnie. Co więcej, przez Moje wcielone ciało przekonam ludzkość o jej grzechach, przez Moje wcielone ciało pokonam wielkiego, czerwonego smoka i zniszczę jego jamę.

fragment Rozdziału 12 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 62

Ludzie na całym świecie świętują nadejście Mojego dnia i aniołowie przechadzają się pomiędzy tłumami. Gdy szatan sprawia kłopoty, aniołowie ze względu na swą posługę w niebie zawsze pomagają Memu ludowi. Nie dają się zwieść diabłu z powodu ludzkiej słabości, ale w wyniku najazdu mocy ciemności, usiłują jeszcze bardziej doświadczyć ludzkiego życia poprzez mgłę. Wszyscy ludzie poddają się Memu imieniu i nigdy nikt otwarcie nie powstaje, aby się Mi sprzeciwić. Dzięki pracy aniołów człowiek przyjmuje Me imię i wszystkich obejmuje nurt Mego dzieła. Świat upada! Babilon jest sparaliżowany! Religijny świat – jak mógłby nie zostać zniszczony Moim autorytetem na ziemi? Kto jeszcze ośmiela się być nieposłusznym i Mi się sprzeciwiać? Uczeni w Piśmie? Wszyscy religijni urzędnicy? Rządzący i władze ziemskie? Aniołowie? Kto nie świętuje z powodu udoskonalenia i pełni Mojego ciała? Spośród wszystkich ludów – kto nie wyśpiewuje Mi nieustannie chwały, kto nie jest niezawodnie szczęśliwy? Mieszkam w kraju legowiska wielkiego, czerwonego smoka, jednak to nie sprawia, że drżę ze strachu albo że chciałbym uciec, ponieważ wszyscy jego ludzie już zaczęli nim gardzić. Nigdy jakakolwiek „powinność” nie została wykonana przed smokiem. Raczej każdy zachowuje się tak, jak mu pasuje, wybierając drogę, która jest dla niego najbardziej odpowiednia. Jak kraje świata mogłyby się ostać? Jak miałyby nie upaść? Jak Moi ludzie mogliby się nie cieszyć? Jak mogliby nie śpiewać z radości? Czy to jest dzieło człowieka? Czy to jest owoc pracy jego rąk? Dałem człowiekowi podstawę jego egzystencji i zapewniłem mu dobra materialne, ale człowiek jest niezadowolony z otaczających go obecnie warunków i prosi, aby mógł wejść do Mego królestwa. Jednak jak mógłby wejść do Mego królestwa tak łatwo – nie płacąc ceny i nie wykazując chęci bezinteresownego poświęcenia się? Zamiast wymuszać cokolwiek na człowieku, wymagam od niego, tak aby Moje Królestwo na ziemi pełne było chwały. Doprowadziłem człowieka aż do obecnego wieku, istnieje on w tym stanie i żyje, będąc prowadzonym przez Moje światło. Gdyby tak nie było, kto spośród ludzi na ziemi wiedziałby, co go czeka? Kto rozumiałby Moją wolę? Dodaję swoje zastrzeżenia do wymagań człowieka – czy nie jest to zgodne z prawami natury?

fragment Rozdziału 22 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 63

W królestwie niezliczone stworzenia zaczynają ożywać i odzyskiwać siły życiowe. Z powodu zmian w stanie ziemi granice między poszczególnymi krajami również zaczynają się przesuwać. Poprzednio prorokowałem: kiedy kraj będzie oddzielony od kraju i kraj będzie się jednoczyć z krajem, będzie to czas, w którym rozbiję narody w drobny mak. W tym czasie będę odnawiać całe stworzenie i dokonam podziału całego wszechświata, tym samym porządkując wszechświat, przekształcając jego stary stan w nowy. Taki jest Mój plan. To są Moje dzieła. Kiedy wszystkie narody i ludy świata powrócą przed Mój tron, wezmę całe bogactwo nieba i obdarzę nim ludzkość, aby dzięki Mnie radowała się niezrównanym dostatkiem. Ale dopóki stary świat będzie istniał, okażę gniew jego narodom, otwarcie ogłaszając Moje zarządzenia w całym wszechświecie i dosięgnę karceniem tych, którzy je łamią:

Kiedy zwracam Moje oblicze do wszechświata, aby przemówić, cała ludzkość słyszy Mój głos, a następnie widzi wszystkie dzieła, które wykonałem w całym wszechświecie. Ci, którzy postępują wbrew Mojej woli, to znaczy, którzy sprzeciwiają Mi się uczynkami człowieka, będą podlegać Mojemu karceniu. Wezmę liczne gwiazdy niebios i uczynię je na nowo, a dzięki Mnie słońce i księżyc zostaną odnowione – niebo przestanie być takie jak było; niezliczone rzeczy na ziemi zostaną odnowione. Wszystko stanie się pełne dzięki Moim słowom. Wiele narodów we wszechświecie zostanie na nowo podzielonych i zastąpionych przez Mój naród, tak, że narody na ziemi znikną na zawsze i staną się jednym narodem, który oddaje Mi cześć; wszystkie narody ziemi zostaną zniszczone i przestaną istnieć. Spośród istot ludzkich we wszechświecie, wszystkie należące do diabła zostaną wytracone; wszyscy, którzy czczą szatana, zostaną powaleni przez Mój płonący ogień – to znaczy, z wyjątkiem tych, którzy teraz są w strumieniu, reszta zostanie obrócona w popiół. Kiedy będę karcić wiele narodów, ludzie ze świata religii, w różnym zakresie, powrócą do Mojego królestwa, podbici przez Moje dzieła, bo ujrzą oni nadejście Świętego na białym obłoku. Wszyscy ludzie podążą za swoim własnym rodzajem i otrzymają karcenie, które będzie się różniło w zależności od tego, co uczynili. Wszyscy ci, którzy stanęli przeciwko Mnie, zginą; jeśli chodzi o tych, których czyny na ziemi Mnie nie dotyczą, będą oni, z powodu tego, jak zostali uniewinnieni, nadal istnieć na ziemi pod rządami Moich synów i Mojego ludu. Objawię się niezliczonym ludom i wielu narodom, a Mój głos będzie rozbrzmiewać na ziemi, aby głosić zakończenie Mego wielkiego dzieła, aby cała ludzkość zobaczyła to na własne oczy.

W miarę jak Mój głos nabiera intensywności, obserwuję również stan wszechświata. Dzięki Moim słowom niezliczone rzeczy stworzone stają się nowe. Niebo się zmienia, ziemia też się zmienia. Ludzkość zostaje wystawiona na pokaz w jej pierwotnej formie i powoli, każdy z ludzi według swojego rodzaju, nieświadomie znajdzie drogę wiodącą z powrotem na łono swoich rodzin. Będę z tego bardzo zadowolony. Będę wolny od przeszkód, a Moje wielkie dzieło stanie się pełne, niepostrzeżenie, niezliczone rzeczy stworzone zostaną odmienione. Kiedy tworzyłem świat, kształtowałem wszystkie rzeczy według ich rodzaju, sprawiając, że wszystko w widocznej formie zbierało się według swego rodzaju. W miarę zbliżania się końca Mojego planu zarządzania, przywrócę dawny stan stworzenia, przywrócę wszystko do pierwotnego stanu, głęboko zmieniając wszystko, tak aby wszystko wróciło do istoty Mojego planu. Nadszedł czas! Ostatni etap Mojego planu wkrótce zostanie zrealizowany. Ach, nieczysty stary świecie! Na pewno upadniesz pod Moimi słowami! Mój plan z pewnością sprowadzi cię do nicości! Ach, niezliczone stworzenia! Wszystkie zyskacie nowe życie w Moich słowach, macie teraz Suwerennego Pana! Ach, czysty i nieskazitelny nowy świecie! Na pewno ożyjesz w Mojej chwale! Ach, Góro Syjon! Nie milcz już dłużej. Wróciłem triumfalnie! Spośród stworzenia oceniam całą ziemię. Na ziemi ludzkość rozpoczęła nowe życie, zdobyła nową nadzieję. Ach, Mój ludu! Jak możecie nie powracać do życia w Moim świetle? Jak możecie nie skakać z radości pod Moim przewodnictwem? Lądy krzyczą rozradowane, w wodach wszędzie rozbrzmiewa radosny śmiech! Ach, zmartwychwstały Izraelu! Jak możesz nie czuć się dumny z powodu Mojej predestynacji? Kto płakał? Kto lamentował? Stary Izrael już nie istnieje, a dzisiejszy Izrael powstał, wyniosły i górujący na świecie, stanął w sercach całej ludzkości. Dzisiejszy Izrael z pewnością osiągnie źródło istnienia za sprawą Mego ludu! Ach, nienawistny Egipcie! Z pewnością nie sprzeciwiasz Mi się nadal? Jak możesz wykorzystywać moje miłosierdzie i próbować uciec przed Mym karceniem? Jak mógłbyś nie podlegać Memu karceniu? Wszyscy ci, których kocham, na pewno będą żyli wiecznie, a wszyscy ci, którzy stoją przeciwko Mnie, otrzymają z Mojej ręki wieczne karcenie. Ponieważ jestem Bogiem zazdrosnym, nie będę pobłażliwy dla ludzi za wszystko, co uczynili. Będę czuwać nad całą ziemią, a objawiając się na Wschodzie świata ze sprawiedliwością, majestatem, gniewem i karceniem, ukażę się niezliczonym zastępom ludzi!

fragment Rozdziału 26 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 64

Kiedy aniołowie grają muzykę na Moją chwałę, to może to tylko wzbudzić Moje współczucie dla człowieka. W jednej chwili Moje serce jest przepełnione smutkiem i nie sposób pozbyć się tego bolesnego uczucia. W radościach i smutkach z powodu rozdzielenia, a następnie zjednoczenia z człowiekiem, nie jesteśmy w stanie wymieniać uczuć. Oddzieleni w niebie w górze oraz na ziemi w dole, człowiek i Ja nie jesteśmy w stanie spotykać się regularnie. Kto może wyrwać się z nostalgii za dawnymi uczuciami? Kto może przestać wspominać przeszłość? Kto nie ma nadziei na trwanie uczuć z przeszłości? Kto nie usycha z tęsknoty za Moim powrotem? Kto nie tęskniłby za Moim zjednoczeniem z człowiekiem? Moje serce jest głęboko zmartwione, a duch człowieka jest bardzo zaniepokojony. Mimo, że jesteśmy podobni do siebie w duchu, nie możemy być często razem i często nie widzimy się nawzajem. Zatem życie całej ludzkości jest pełne smutku i braku witalności, ponieważ człowiek zawsze tęsknił za Mną. To tak, jakby ludzie byli przedmiotami wyrzuconymi z nieba; wołają Moje imię na ziemi, podnosząc wzrok do Mnie z ziemi – ale jak mogą uciec od szczęk wściekle głodnego wilka? Jak mogą uwolnić się od jego gróźb i pokus? W jaki sposób ludzie mogą nie poświęcać się z powodu posłuszeństwa Mojemu planowi? Kiedy głośno proszą, odwracam twarz od nich, nie mogę już dłużej patrzeć, jednak, jak mogę nie słyszeć ich łzawego wołania? Skoryguję niesprawiedliwość ludzkiego świata. Będę wykonywać Moje dzieło własnymi rękami na całym świecie, zakazując szatanowi ponownego szkodzenia Mojemu ludowi, zakazując nieprzyjaciołom robienia wszystkiego, co tylko zechcą. Zostanę Królem na ziemi i przeniosę tam Mój tron, sprawiając, że wszyscy Moi wrogowie upadną na ziemię i wyznają przede Mną swoje zbrodnie. Do Mojego smutku domieszany jest gniew, rozdepczę cały wszechświat na płasko, nikogo nie oszczędzając i wzbudzając przerażenie w sercach Moich wrogów. Obrócę całą ziemię w ruinę i sprawię, że Moi wrogowie popadną w ruinę, aby odtąd już więcej nie mogli szkodzić ludzkości. Mój plan jest już ustalony i nikt, bez względu na to, kim jest, nie będzie w stanie go zmienić. Gdy będę wędrować majestatycznie nad wszechświatem, cała ludzkość stanie się nowa, a wszystko zostanie ożywione. Człowiek nie będzie już płakał i nie będzie już wołał do Mnie o pomoc. Wtedy Moje serce się ucieszy, a ludzie, świętując, wrócą do Mnie. Cały wszechświat, od góry do dołu, będzie radośnie świętował…

Dzisiaj wykonuję dzieło, które zamierzam wykonać wśród narodów świata. Poruszam się pośród ludzkości, wykonując całe dzieło w ramach Mojego planu, a cała ludzkość zgodnie z Moją wolą rozbija różne narody świata. Ludzie na ziemi skupiają uwagę na własnym przeznaczeniu, ponieważ zbliża się dzień i rozbrzmiewają już trąby anielskie. Nie będzie już żadnych opóźnień, a całe stworzenie zacznie radośnie tańczyć. Kto może przedłużyć Mój dzień według własnej woli? Mieszkaniec Ziemi? A może gwiazdy na niebie? A może aniołowie? Kiedy się wypowiadam, aby zapoczątkować zbawienie ludu Izraela, Mój dzień odciska się na całej ludzkości. Każdy człowiek boi się powrotu Izraela. Kiedy Izrael powróci, będzie to Mój dzień chwały, a także dzień, w którym wszystko się zmieni i stanie się odnowione. Gdy sprawiedliwy sąd zbliża się nieuchronnie do całego wszechświata, wszyscy ludzie stają się nieśmiali i bojaźliwi, bo w ludzkim świecie sprawiedliwość jest niespotykana. Kiedy pojawi się Słońce sprawiedliwości, Wschód zostanie oświecony, a następnie iluminuje cały wszechświat, docierając do wszystkich. Jeśli człowiek naprawdę może wykonać Moją sprawiedliwość, czego by się obawiać? Cały Mój lud czeka na nastanie Mojego dnia, oni wszyscy tęsknią za nadejściem Mojego dnia. Czekają, aż przyniosę odpłatę całej ludzkości i przygotuję jej przeznaczenie w Mojej roli Słońca sprawiedliwości. Moje królestwo nabiera kształtu nad całym wszechświatem, a Mój tron rządzi w sercach setek milionów ludzi. Z pomocą aniołów Moje wielkie osiągnięcie wkrótce zacznie przynosić owoce. Wszyscy Moi synowie i Mój lud z zapartym tchem czekają na Mój powrót, tęskniąc za tym, abym połączył się z nimi, byśmy nigdy więcej nie zostali rozdzieleni. Jak niezliczona ludność Mojego królestwa mogłaby nie biec ku sobie, świętując radośnie Moje zjednoczenie z nimi? Czy za to spotkanie nie trzeba zapłacić żadnej ceny? W oczach wszystkich ludzi jestem godzien czci, i wszyscy oni wyznają Mnie swymi słowami. Co więcej, gdy wrócę, pokonam wszystkie siły wroga. Nadszedł czas! Rozpocznę Moje dzieło, będę panował jako Król wśród ludzi! Nadchodzi moment Mojego powrotu! Za chwilę wyruszę! Na to wszyscy liczą i tego właśnie pragną. Pozwolę całej ludzkości zobaczyć nadejście Mojego dnia i pozwolę z radością powitać jego nadejście!

fragment Rozdziału 27 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 65

W dniu, w którym wszystko było wskrzeszone, przybyłem pośród ludzi i spędziłem z człowiekiem cudowne dni i noce. Dopiero w tym momencie człowiek odrobinę odczuwa Moją przystępność, a w miarę zwiększania częstotliwości interakcji ze Mną, widzi coś z tego, co posiadam i kim jestem – w rezultacie zaś zdobywa jakieś poznanie Mnie. Wśród wszystkich ludzi wznoszę Moją głowę i patrzę, a oni wszyscy Mnie widzą. Lecz gdy klęska spada na świat, natychmiast napełniają się niepokojem, a Mój obraz znika z ich serc; ogarnięci panicznym strachem z powodu nadejścia klęski, nie zwracają uwagi na Moje nawoływania. Spędziłem wiele lat z człowiekiem, ale on zawsze pozostawał nieświadomy i nigdy Mnie nie poznał. Dzisiaj mówię do niego Moimi własnymi ustami i sprawiam, że wszyscy ludzie przychodzą przede Mnie, by otrzymać coś ode Mnie, ale ciągle zachowują dystans względem Mnie, tak więc Mnie nie znają. Kiedy Moje kroki będą przemierzać krańce wszechświata, człowiek rozpocznie refleksję nad sobą, a wszyscy ludzie przyjdą do Mnie i pokłonią się przede Mną, i oddadzą Mi cześć. Będzie to dzień Mojej czci, dzień Mojego powrotu, a także dzień Mojego odejścia. Teraz rozpocząłem Moje dzieło wśród całej ludzkości, formalnie rozpocząłem w całym wszechświecie finał Mojego planu zarządzania. Począwszy od tego momentu, każdy, kto nie jest rozważny, w każdym momencie narażony jest na pogrążenie wśród bezlitosnego karcenia. Nie jest to dlatego, że jestem nieczuły, ale jest to etap Mojego planu zarządzania; wszystko musi następować według kroków Mojego planu i żaden człowiek nie może tego zmienić. Gdy formalnie rozpoczynam Moje dzieło, wszyscy ludzie poruszają się, jak Ja się poruszam, w ten sposób, że ludzie w całym wszechświecie znajdują zajęcie razem ze Mną, w całym wszechświecie jest „rozradowanie”, a człowiek jest przeze Mnie zmobilizowany. W rezultacie wpędzam samego wielkiego czerwonego smoka w stan gorączki i konsternacji, i służy on Mojemu dziełu, a mimo tego, że jest niechętny, nie jest w stanie pójść za swymi pragnieniami, nie pozostaje mu nic innego jak poddać się Mojej kontroli. We wszystkich Moich planach wielki czerwony smok jest Moim tłem, Moim wrogiem, a także Moim sługą; w tym sensie nigdy nie obniżyłem Moich „wymagań” względem niego. Dlatego ostatni etap dzieła Mojego wcielenia dopełnia się w jego domostwie. W ten sposób wielki czerwony smok może lepiej Mi służyć jak należy, dzięki czemu pokonam go i wypełnię Mój plan. Tak, jak Ja działam, wszyscy aniołowie rozpoczęli decydującą bitwę wraz ze Mną i postanowili spełnić Moje pragnienia w ostatnim etapie, aby ludzie na ziemi poddawali Mi się jak aniołowie i aby nie mieli żadnego pragnienia przeciwstawienia się Mi i aby nie czynili niczego, co buntuje się przeciwko Mnie. Taka jest dynamika Mojego dzieła w całym wszechświecie.

Cel i znaczenie Mojego przybycia pośród ludzi jest taki, by zbawić całą ludzkość, przyprowadzić całą ludzkość z powrotem do Mojego domostwa, zjednoczyć niebo z ziemią i sprawić, by człowiek przekazywał „sygnały” pomiędzy niebem i ziemią, gdyż taka jest przyrodzona funkcja człowieka. W czasie stwarzania ludzkości, przygotowałem dla niej wszystko, a później pozwoliłem ludzkości otrzymać bogactwa, które jej dałem, zgodnie z Moimi wymaganiami. Stąd mówię, że to pod Moim przewodnictwem cała ludzkość osiągnęła dzień dzisiejszy. Wszystko to zaś jest Moim planem. Wśród całej ludzkości niezliczone grupy ludzi istnieją pod ochroną Mojej miłości, a inne niezliczone grupy żyją pod karceniem Mojej nienawiści. Choć wszyscy ludzie modlą się do Mnie, wciąż nie są w stanie zmienić swoich obecnych okoliczności; gdy już stracą nadzieję, mogą tylko pozwolić naturze działać i przestać być nieposłuszni względem Mnie, gdyż jest to wszystko, co człowiek może osiągnąć. Jeśli chodzi o stan życia człowieka, człowiek musi jeszcze odnaleźć prawdziwe życie, wciąż jeszcze nie przejrzał niesprawiedliwości, spustoszenia i żałosnych warunków świata – i tak, gdyby nie nadejście klęski, większość ludzi wciąż opowiadałaby się za Matką Naturą, i wciąż absorbowałaby się smakiem „życia”. Czy nie jest to rzeczywistość świata? Czy nie jest to głos zbawienia, który wypowiadam do człowieka? Czemu spośród ludzkości nikt mnie naprawdę nie pokochał? Czemu człowiek kocha Mnie tylko wśród karcenia i prób, lecz nikt nie kocha Mnie pod Moją ochroną? Wiele razy skierowałem Moje karcenie na ludzkość. Popatrzą na nie, ale potem je ignorują i w tym czasie go nie badają ani nie kontemplują, tak więc na człowieka przychodzi jedynie bezlitosny sąd. Jest to tylko jedna z Moich metod działania, ale wciąż jest pora na zmianę człowieka i sprawienie, by Mnie kochał.

fragment Rozdziału 29 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 66

Króluję w królestwie, a ponadto króluję w całym wszechświecie. Jestem zarówno Królem królestwa, jak i Głową wszechświata. Począwszy od tego czasu, zbiorę wszystkich, którzy nie są wybrani i rozpocznę Moje dzieło wśród pogan, i ogłoszę Moje administracyjne dekrety dla całego wszechświata, abym mógł skutecznie rozpocząć następny etap Mojego dzieła. Użyję karcenia, by rozpowszechniać Moje dzieło wśród pogan, to znaczy, użyję siły przeciw wszystkim, którzy są poganami. Dzieło to będzie, oczywiście, realizowane w tym samym czasie, co Moje dzieło wśród wybranych. Dzień, w którym Mój lud będzie rządził i sprawował władzę na ziemi, będzie również dniem, w którym wszyscy ludzie na ziemi zostaną podbici, a ponadto będzie to czas, gdy odpocznę – i dopiero wtedy ukażę się wszystkim tym, którzy zostali podbici. Ukazuję się świętemu królestwu, a ukrywam siebie przed ziemią brudu. Wszyscy ci, którzy zostali podbici i stali się posłuszni względem Mnie, są w stanie widzieć Moje oblicze swymi własnymi oczami i słyszeć Mój głos swymi własnymi uszami. Jest to błogosławieństwo tych, którzy narodzili się podczas dni ostatecznych, jest to błogosławieństwo predestynowane przeze Mnie i nie może być zmienione przez żadnego człowieka. Dzisiaj działam w ten sposób ze względu na dzieło przyszłości. Całe Moje dzieło jest powiązane ze sobą, w jego całości znajduje się wezwanie i odpowiedź: nigdy żaden krok nie był nagle zatrzymany i nigdy żaden krok nie był zrealizowany niezależnie od innych. Czy nie jest tak? Czy dzieło przeszłości nie jest fundamentem dla dzisiejszego dzieła? Czy słowa przeszłości nie są prekursorami dzisiejszych słów? Czy obecne kroki nie mają swego źródła w krokach z przeszłości? Kiedy formalnie otwieram zwój, jest to czas, gdy ludzie z całego świata są karceni, gdy ludzie z całego świata poddawani są próbom i jest to szczyt Mojego dzieła; wszyscy ludzie żyją na ziemi bez światła i wszyscy ludzie żyją wśród niebezpieczeństw swego środowiska. Innymi słowy, jest to życie, jakiego człowiek nigdy nie doświadczał od czasu stworzenia aż do dnia dzisiejszego i nikt przez całe wieki nigdy nie „korzystał” z takiego rodzaju życia, tak więc mówię, że wykonuję dzieło, którego nigdy wcześniej nie było. To jest prawdziwy stan rzeczy i wewnętrzne znaczenie. Ponieważ Mój dzień przybliża się do całej ludzkości, ponieważ nie wydaje się odległy, lecz jest tuż przed oczami człowieka, kto w rezultacie nie mógłby się przestraszyć? A kto nie mógłby się tym ucieszyć? Brudne miasto Babilon wreszcie się skończyło; człowiek zapoznał się z zupełnie nowym światem, a niebo i ziemia odmieniły się oraz odnowiły.

Kiedy ukazuję się wszystkim narodom i wszystkim ludom, białe chmury skłębiają się na niebie i spowijają Mnie. Tak również ptaki na ziemi wyśpiewują i tańczą z radością dla Mnie, podkreślając atmosferę na ziemi i w ten sposób powodując, że wszystko na ziemi ożywa, już więcej nie zamiera, a raczej żyje w atmosferze witalności. Kiedy jestem wśród obłoków, człowiek niewyraźnie dostrzega Moje oblicze i Moje oczy, i w tym czasie czuje się nieco przestraszony. W przeszłości słyszał o Mnie historyczne zapisy w legendach, a w rezultacie wierzy jedynie połowicznie, zaś połowicznie we Mnie wątpi. Nie wie, gdzie jestem ani nawet jak wielkie jest Moje oblicze – czy jest tak szerokie jak morze albo tak bezkresne jak zielone pastwiska? Nikt tego nie wie. Jedynie wtedy, gdy dzisiaj człowiek ogląda Moje oblicze w obłokach, może odczuć, że Ja – ten znany z legendy – jestem rzeczywisty i w ten sposób człowiek staje się Mi trochę bardziej przychylny, a tylko dzięki Moim czynom jego podziw dla Mnie staje się nieco większy. Lecz człowiek wciąż Mnie nie zna i widzi Mnie tylko z jednej strony w obłokach. Następnie wyciągam Moje ręce i pokazuję je człowiekowi. Człowiek jest zdziwiony i zasłania swe usta dłońmi, głęboko przestraszony, że Moja ręka go powali, i tak dodaje on nieco szacunku do swego podziwu. Człowiek wpatruje się w każdy Mój ruch, głęboko zalękniony, że zostanie powalony przeze Mnie, gdy nie będzie uważny – ale to, że człowiek na Mnie patrzy, nie ogranicza Mnie i kontynuuję wykonywanie dzieła, za które jestem odpowiedzialny. Jedynie we wszystkich czynach, które wykonuję, człowiek ma jakąś przychylność względem Mnie i w ten sposób stopniowo przychodzi do Mnie, by się do Mnie przyłączyć. Gdy całość Mnie objawi się człowiekowi, człowiek będzie oglądał Moje oblicze, a od tego czasu już nie ukryję ani nie przesłonię siebie przed człowiekiem. Na całym wszechświecie ukażę się publicznie wszystkim ludziom, a wszyscy ci, którzy są z ciała i krwi, będą oglądać wszystkie Moje czyny. Wszyscy ci, którzy są z ducha, będą z pewnością mieszkać w pokoju w Moim domostwie i z pewnością będą razem ze Mną radować się cudownymi błogosławieństwami. Wszyscy ci, o których się troszczę, z pewnością unikną karcenia i oczywiście ominie ich ból ducha oraz agonia ciała. Ukażę się publicznie wszystkim ludom i będę rządził, i sprawował władzę, aby woń trupów już więcej nie przenikała wszechświata; w zamian za to Mój rześki zapach rozpowszechni się na cały świat, bo Mój dzień się przybliża, człowiek się budzi, wszystko na ziemi jest uporządkowane i dni przetrwania ziemi już nie ma, ponieważ przybyłem!

fragment Rozdziału 29 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 67

Napełnię firmament przejawami Mego dzieła, tak aby wszystko na ziemi padło na twarz pod Moją władzą, wprowadzając w życie Mój plan „powszechnej jedności” i urzeczywistniając to jedno Moje życzenie, tak aby ludzkość nie „błąkała się” już po powierzchni ziemi, ale bez zwłoki znalazła odpowiedni cel. Myślałem o rodzaju ludzkim pod każdym względem, tak aby cała ludzkość wkrótce zamieszkała w krainie pokoju i szczęścia, aby dni ich życia nie były już smutne i spustoszałe, i aby Mój plan nie spełzł na niczym na ziemi. Ponieważ człowiek istnieje tam, zbuduję Mój naród na ziemi, ponieważ część objawienia Mojej chwały jest na ziemi. Wysoko w niebie ustanowię Moje miasta na prawach i tak uczynię wszystko nowym, zarówno powyżej, jak i poniżej. Wszystko, co istnieje zarówno nad, jak i pod niebem, zmienię w spójną jedność, tak aby wszystkie rzeczy na ziemi były zjednoczone ze wszystkim, co jest w niebie. To jest Mój plan, to jest to, co powinienem osiągnąć w końcowym wieku – niech nikt nie przeszkadza w tej części Mojego dzieła! Objęcie Moim dziełem pogańskich narodów jest ostatnią częścią Mojego dzieła na ziemi. Nikt nie jest w stanie zgłębić dzieła, które wykonam, dlatego ludzie są całkowicie oszołomieni. A ponieważ jestem zajęty Moim dziełem na ziemi, ludzie korzystają z możliwości „swawolenia”. Aby powstrzymać ich przed zbyt niepokornym zachowaniem, najpierw poddałem ich Mojemu skarceniu, aby przeszli zdyscyplinowanie w jeziorze ognia. To jest jeden etap Mojego dzieła, a ja wykorzystam potęgę jeziora ognia, aby je wykonać, w przeciwnym razie wykonanie Mojego dzieła nie byłoby możliwe. Doprowadzę do tego, że istoty ludzkie w całym wszechświecie podporządkują się Mojemu tronowi, podzielę je na różne kategorie według mojego sądu, klasyfikując według tych kategorii i dalej dzieląc je według rodzin, tak, że cała ludzkość przestanie okazywać Mi nieposłuszeństwo, poddając się uporządkowaniu według kategorii, które wymieniłem – nikt nie będzie poruszać się przypadkowo! W całym wszechświecie wykułem nowe dzieło; w całym wszechświecie ludzkość upada oszołomiona i osłupiała Moim nagłym pojawieniem się, ich horyzonty eksplodowały jak nigdy dotąd, ponieważ nagle się pojawiłem. Czy teraźniejszość nie jest właśnie taka?

fragment Rozdziału 43 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 68

Rozprzestrzeniam Moje dzieło wśród pogańskich narodów. Chwała Moja lśni w całym wszechświecie; Moja wola ucieleśnia się w ludziach rozproszonych na nim jak gwiazdy na niebie, z których wszyscy kierowani są Moją ręką i wykonują zadania, jakie im wyznaczyłem. Od tej chwili wkroczyłem w nowy wiek, wprowadzając wszystkich ludzi do innego świata. Kiedy wróciłem do Mojego „kraju rodzinnego”, rozpocząłem kolejną już część dzieła przewidzianą w Mym pierwotnym planie, aby człowiek mógł głębiej Mnie poznać. Postrzegam wszechświat w całości i widzę, że[a] jest to odpowiedni czas dla Mojego dzieła, więc spieszę się tam i z powrotem, wykonując Moje nowe dzieło dotyczące człowieka. W końcu jest to nowy wiek, a Ja rozpocząłem nowe dzieło, aby wprowadzić więcej nowych ludzi w nowy wiek i odrzucić więcej tych, których wyeliminuję. W państwie wielkiego czerwonego smoka wykonałem etap pracy niezgłębionej dla istot ludzkich, sprawiając, że chwieją się one na wietrze, po czym wiele z nich cicho odpływa w jego powiewach. Naprawdę to jest owo „klepisko”, które wkrótce oczyszczę; tego właśnie pragnę i taki jest także Mój plan. Jako że gdy Ja byłem zajęty wykonywaniem dzieła, wkradło się wielu niegodziwych, ale nie spieszę się bynajmniej, aby ich przegnać. Zamiast tego przepędzę ich, kiedy nadejdzie odpowiedni czas. Potem dopiero będę źródłem życia, pozwalając tym, którzy naprawdę Mnie miłują, otrzymać ode Mnie owoc drzewa figowego i woń lilii. W kraju, gdzie przebywa szatan, w tej krainie prochu, nie ma czystego złota, tylko piasek, zatem natrafiwszy na takie okoliczności, wykonuję stosowny etap dzieła. Powinieneś wiedzieć, że tym, co pozyskuję, jest czyste, wyrafinowane złoto, a nie piasek. Jakże mogliby niegodziwi przebywać nadal w Moim domu? Jak mógłbym pozwolić lisom, aby były szkodnikami w Moim raju? Używam wszelkich możliwych środków, aby je przepędzić. Dopóki nie objawi się Moja wola, nikt nie jest świadom tego, co zamierzam uczynić. Korzystając z tej sposobności, przepędzam tych niegodziwców, a oni zmuszeni są zniknąć Mi z oczu. Tak właśnie czynię z niegodziwcami; ale nadejdzie jeszcze dzień, w którym będą mogli pełnić służbę dla Mnie. Pragnienie błogosławieństw jest u ludzi zdecydowanie zbyt silne; dlatego odwracam się i okazuję Moje chwalebne oblicze narodom pogańskim, aby wszyscy ludzie mogli żyć we własnym świecie i osądzać samych siebie, podczas gdy Ja nadal będę wypowiadać słowa, które mam wypowiedzieć, i zapewniać ludziom to, czego potrzebują. Kiedy ludzie się opamiętają, Ja już od dawna będę szerzył Moje dzieło. Wyrażę wtedy wobec ludzi Moją wolę i rozpocznę drugą część Mojego dzieła związanego z nimi, pozwalając, aby wszyscy ludzie podążali za Mną wiernie, tak, aby dostosowywali się do Mojego dzieła, i pozwalając im robić wszystko, co w ich mocy, aby mogli wykonywać wraz ze Mną dzieło, które muszę wykonać.

fragment rozdziału „Obwieszczenie siedmiu gromów – proroctwo, że ewangelia królestwa rozpowszechni się po całym wszechświecie” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Przypis:

a. Tekst oryginału nie zawiera wyrażenia „widzę, że”.

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 69

Nikt nie wierzy, że ujrzy Moją chwałę, a Ja nikogo do tego nie przymuszam, lecz raczej usuwam Moją chwałę spośród rodzaju ludzkiego i zabieram ją do innego świata. Kiedy ludzie ponownie okażą skruchę, wezmę Moją chwałę i pokażę ją jeszcze większej liczbie ludzi wiary. Oto jest zasada, zgodnie z którą działam. Jest bowiem czas, kiedy Moja chwała opuszcza Kanaan, i jest też czas, kiedy Moja chwała opuszcza wybranych. Co więcej, jest czas, kiedy Moja chwała opuszcza całą ziemię, sprawiając, że ziemię okrywa mrok i pogrąża się w ciemnościach. Nawet ziemia Kanaan nie ujrzy światła słonecznego; wszyscy ludzie stracą wiarę, ale nikt nie zdoła znieść tego, że miałby porzucić woń ziemi Kanaan. Dopiero gdy przejdę do nowego nieba i nowej ziemi, wezmę drugą część Mojej chwały i objawię ją najpierw w ziemi Kanaan, sprawiając, że nad całą ziemią, pogrążoną w nieprzeniknionych ciemnościach nocy, zajaśnieje promyk światła, aby ziemia cała mogła zostać oświetlona. Niechaj ludzie na całej ziemi przyjdą czerpać siłę z mocy światła, pozwalając, aby Moja chwała wzrastała i ukazywała się na nowo każdemu narodowi. Niech cała ludzkość zrozumie, że dawno temu przyszedłem do świata ludzi i dawno temu zabrałem Moją chwałę z Izraela na Wschód; albowiem chwała Moja jaśnieje od Wschodu, dokąd została przeniesiona z Wieku Łaski do dnia dzisiejszego. Ale to właśnie z Izraela wyszedłem i stamtąd przybyłem na Wschód. Dopiero, gdy światło Wschodu stopniowo zajaśnieje białym blaskiem, ciemność na ziemi zacznie się zmieniać w światło, i dopiero wtedy człowiek odkryje, że dawno temu wyszedłem z Izraela i wzrastam na nowo na Wschodzie. Zstąpiwszy niegdyś do Izraela i opuściwszy go potem, nie mogę narodzić się ponownie w Izraelu, ponieważ Moje dzieło wskazuje drogę całemu wszechświatowi i, co więcej, błyskawica jaśnieje prosto ze Wschodu na Zachód. Z tego powodu zstąpiłem na Wschodzie i przyniosłem Kanaan ludziom Wschodu. Pragnę przyprowadzić ludzi z całej ziemi do ziemi Kanaan i dlatego nadal głoszę wypowiedzi w ziemi Kanaan, aby kontrolować cały wszechświat. W tej chwili nie ma światła na całej ziemi, z wyjątkiem ziemi Kanaan, a wszyscy ludzie narażeni są na zimno i głód. Oddałem Moją chwałę Izraelowi, a następnie mu ją odebrałem, a potem przywiodłem na Wschód Izraelitów i całą ludzkość. Przywiodłem ich wszystkich do światła, aby mogli się z nim ponownie zjednoczyć i być z nim w kontakcie, i by nie musieli już go szukać. Wszystkim, którzy szukają, pozwolę ponownie ujrzeć światło i chwałę, jaką miałem w Izraelu; pozwolę im zrozumieć, że dawno temu zstąpiłem na białym obłoku pomiędzy ludzkość, pozwolę ludziom ujrzeć niezliczone białe obłoki oraz obfite kiście owoców i, co więcej, pozwolę im oglądać Jahwe, Boga Izraela. Pozwolę im spojrzeć na Pana Żydów, wyczekiwanego Mesjasza i na pełne ukazanie się Mnie, który przez wszystkie wieki byłem prześladowany przez królów. Będę pracował nad całym wszechświatem i dokonam wielkiego dzieła, objawiając człowiekowi całą Moją chwałę i wszystkie Moje uczynki w dniach ostatecznych. Ukażę Moje chwalebne oblicze w całej jego pełni tym, którzy czekali na Mnie całymi latami, tym, którzy pragnęli, abym przyszedł na białym obłoku, Izraelowi, który pragnął, bym ukazał się ponownie, i całej ludzkości, która Mnie prześladuje, tak, aby wszyscy wiedzieli, że dawno temu zabrałem chwałę Moją i przywiodłem ją na Wschód, aby nie była już w Judei. Jako że nadeszły już dni ostateczne!

W całym wszechświecie wykonuję Moje dzieło, a na Wschodzie gromkie błyskawice uderzają bez końca, wstrząsając wszystkimi narodami i wyznaniami. To Mój głos wprowadził wszystkich ludzi w teraźniejszość. Sprawię, że wszyscy ludzie zostaną podbici przez Mój głos, wpadną do tego strumienia i podporządkują Mi się, ponieważ już dawno odzyskałem chwałę Moją z całej ziemi i ukazałem ją na nowo na Wschodzie. Któż nie pragnie ujrzeć Mojej chwały? Któż nie czeka z niecierpliwością na Mój powrót? Któż nie pragnie, abym znowu się pojawił? Któż nie usycha z tęsknoty za Moim pięknem? Któż nie chciałby przyjść do światła? Któż nie chciałby spojrzeć na bogactwo Kanaanu? Któż nie pragnie powrotu Odkupiciela? Któż nie uwielbia Wielkiego Wszechmogącego? Mój głos rozlegnie się po całej ziemi; pragnę, zwracając się do Mego wybranego ludu, mówić do niego jeszcze więcej. Podobnie jak potężne gromy, które wstrząsają górami i rzekami, wypowiadam Moje słowa do całego wszechświata i do ludzkości. Stąd też słowa w Moich ustach stały się skarbem człowieka, i wszyscy ludzie je sobie cenią. Błyskawica jaśnieje ze Wschodu aż po Zachód. Słowa Moje są takie, że człowiek niechętnie z nich rezygnuje, a jednocześnie uważa je za niezgłębione, lecz tym bardziej się z nich raduje. Jak nowo narodzone dziecko, wszyscy ludzie są zadowoleni i radośni, świętując Moje przyjście. Za pomocą Mego głosu sprowadzę wszystkich ludzi przede Mnie. Od tej chwili wejdę uroczyście pomiędzy ród ludzki, aby zaczął Mnie czcić. Dzięki chwale, którą promienieję, i dzięki słowom na Moich ustach sprawię, że wszyscy ludzie przyjdą przede Mnie i zobaczą, że błyskawica jaśnieje ze Wschodu, i że Ja również zstąpiłem na „Górę Oliwną” Wschodu. Zobaczą, że już od dawna jestem na ziemi, nie jako Syn Żydów, ale jako Błyskawica ze Wschodu. Dawno już bowiem zostałem wskrzeszony i odszedłem spośród ludzi i pojawiłem się ponownie w chwale pośród nich. Ja jestem Tym, który był czczony niezliczone wieki temu, i Ja jestem również niemowlęciem porzuconym przez Izraelitów niezliczone wieki temu. Jestem ponadto chwalebnym Bogiem Wszechmogącym obecnego wieku! Niechaj wszyscy przyjdą przed Mój tron i ujrzą Moje chwalebne oblicze, usłyszą Mój głos i przyjrzą się Moim czynom. Oto jest cała Moja wola; oto zakończenie i punkt kulminacyjny Mojego planu, jak również cel Mojego zarządzania. Niechaj czci Mnie każdy naród, każdy język Mnie wyznaje, każdy człowiek pokłada wiarę we Mnie, a każdy lud niechaj będzie Mi poddany!

fragment rozdziału „Obwieszczenie siedmiu gromów – proroctwo, że ewangelia królestwa rozpowszechni się po całym wszechświecie” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 70

Od kilku tysięcy lat człowiek z utęsknieniem oczekuje możliwości bycia świadkiem przyjścia Zbawiciela. Człowiek pragnie ujrzeć Jezusa Zbawiciela schodzącego na białym obłoku, we własnej osobie, pośród tych, którzy od tysięcy lat tęsknili za Nim i Go pragnęli. Człowiek pragnie powrotu Zbawiciela i Jego ponownego złączenia z ludźmi, to znaczy tego, by Jezus Zbawiciel powrócił do ludzi, z którymi był rozdzielony przez tysiące lat. I człowiek ma nadzieję, że jeszcze raz dokona On dzieła zbawienia, które uczynił pośród Żydów, wykaże się współczuciem i miłością dla człowieka, wybaczy mu jego grzechy, uniesie je na swoich barkach, a nawet poniesie wszelkie ludzkie występki i uchroni człowieka od grzechu. Ludzie pragną, by Jezus Zbawiciel był taki, jak dawniej – kochający, życzliwy oraz czcigodny, który nigdy nie okazuje człowiekowi gniewu i nigdy mu nic nie zarzuca. Ten Zbawiciel wybacza i nosi wszystkie ludzkie grzechy, a nawet ponownie umiera na krzyżu za człowieka. Od odejścia Jezusa podążający za Nim uczniowie i wszyscy spośród świętych, którzy zostali zbawieni dzięki Jego imieniu, mocno za Nim tęsknili i czekali na Niego. Wszyscy zbawieni mocą łaski Jezusa Chrystusa w Wieku Łaski oczekiwali na ten szczęśliwy dzień w trakcie dni ostatecznych, kiedy Jezus Zbawiciel przybywa na białym obłoku i pojawia się pośród ludzi. Jest to oczywiście także wspólne życzenie wszystkich tych, którzy przyjmują dziś imię Jezusa Zbawiciela. W całym wszechświecie wszyscy, którzy wiedzą o zbawieniu Jezusa Zbawiciela, z niecierpliwością oczekują nagłego przyjścia Jezus Chrystusa, by spełniły się Jego słowa wypowiedziane na ziemi: „Powrócę tak samo, jak odszedłem”. Człowiek wierzy, że po ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu Jezus powrócił do nieba na białym obłoku i zajął swoje miejsce po prawicy Najwyższego. Człowiek podobnie sądzi, że Jezus zstąpi powtórnie na białym obłoku (odnosi się to do tego obłoku, na którym Jezus udał się z powrotem do nieba), pośród tych, którzy tak bardzo za Nim tęsknili od tysięcy lat i że przybierze wizerunek oraz szaty Żydów. Po ukazaniu się człowiekowi zapewni ludziom pożywienie oraz sprawi, że żywa woda wytryśnie przed nimi i będzie żył między ludźmi, pełen łaski oraz miłości, żywy i prawdziwy. I tak dalej. A jednak Jezus Zbawiciel tego nie uczynił. Zrobił coś odwrotnego niż myślał człowiek. Nie pojawił się pośród tych, którzy pragnęli Jego powrotu, i nie przybył do wszystkich ludzi, poruszając się na białym obłoku. On już przybył, ale człowiek Go nie zna i pozostaje nieświadomy. Człowiek oczekuje Go bezcelowo, nieświadom, że On już zstąpił na „białym obłoku” (obłoku, który jest Jego Duchem, Jego słowami i Jego całym usposobieniem oraz wszystkim, czym On jest) i teraz znajduje się pośród grupy zwycięzców, którą utworzy w dniach ostatecznych. Człowiek tego nie wie: choć święty Jezus Zbawiciel jest pełen uczucia i miłości dla człowieka, jakże mógłby działać w „świątyniach” zamieszkałych przez plugastwo i nieczyste duchy? Chociaż człowiek oczekuje na Jego przybycie, w jaki sposób może On ukazać się tym, którzy spożywają ciało nieprawych, piją ich krew, noszą ich ubiór, którzy wierzą w Niego, ale Go nie znają, którzy ciągle Go przepędzają? Człowiek wie jedynie, że Jezus Zbawiciel jest pełen miłości i współczucia, i jest ofiarą za grzechy przepełnioną odkupieniem. Człowiek nie ma jednak pojęcia, że On jest też Samym Bogiem, który promienieje prawością, majestatem, gniewem i osądem, posiada autorytet oraz jest pełen godności. I dlatego, chociaż człowiek niezmiernie pragnie powrotu Odkupiciela, a jego modlitwy poruszają nawet Niebo, Jezus Zbawiciel nie ukazuje się tym, którzy w Niego wierzą, ale Go nie znają.

fragment rozdziału „Zbawiciel powrócił już na »Białym obłoku«” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 71

Wypełnianie Bożego planu zarządzania trwającego sześć tysięcy lat dobiega końca, a brama do królestwa została już otwarta dla wszystkich tych, którzy szukają pojawienia się Boga. Drodzy bracia i siostry, na co czekacie? Czego poszukujecie? Czy czekacie, aż Bóg się pojawi? Czy szukacie śladów Bożej obecności? Jak bardzo ludzie pragną tego, żeby Bóg się pojawił! I jak trudno jest im odnaleźć ślady Boga! W wieku takim jak ten, w świecie takim jak ten, co musimy uczynić, aby ujrzeć dzień pojawienia się Boga? Co musimy uczynić, aby dotrzymać kroku śladom Boga? Z takimi pytaniami mierzą się wszyscy ci, którzy oczekują Jego pojawienia się. Wszyscy rozważacie je w różnych okolicznościach, ale z jakim rezultatem? Gdzie pojawia się Bóg? Gdzie są Jego ślady? Czy otrzymaliście odpowiedzi? Wielu ludzi odpowiedziałoby: „Bóg pojawia się pośród tych, którzy Go naśladują, a ślady Jego obecności są pośród nas” – to takie proste! Każdy może wygłosić formułkę, ale czy rozumiecie, czym jest pojawienie się Boga i czym są Jego ślady? Pojawienie się Boga odnosi się do Jego osobistego przyjścia na ziemię, którego potrzebował, aby wykonać swoje dzieło. Ze swą własną tożsamością i usposobieniem, i w swym wrodzonym rodzaju zstępuje On pośród ludzi, by dokonać dzieła zapoczątkowania wieku i zakończenia wieku. Ten rodzaj pojawienia się nie jest formą ceremonii. Nie jest to znak, obraz, cud czy wielka wizja, a tym bardziej nie jest to procedura religijna. Jest to prawdziwy, rzeczywisty fakt, którego można dotknąć i który można ujrzeć. Ten rodzaj pojawienia się nie przychodzi, aby ludzie mogli zacząć śledzić proces lub wejść w tymczasowe zobowiązanie; raczej służy jako etap w wykonywaniu Jego planu zarządzającego. Pojawienie się Boga zawsze jest znaczące i zawsze jest powiązane z Jego planem zarządzania. To pojawienie się jest całkowicie inne od pojawienia się Bożego prowadzenia, przywództwa i oświecenia człowieka. Bóg wykonuje etap wielkiej pracy, za każdym razem gdy się objawia. Ta praca różni się od tej z każdego innego wieku. Jest niewyobrażalna dla człowieka i nigdy nie była przez człowieka doświadczona. Jest to dzieło, które rozpoczyna nowy wiek i zamyka stary wiek. Jest to nowa i udoskonalona forma dzieła dla zbawienia ludzkości. Co więcej, jest to dzieło wprowadzające człowieka w nowy wiek. Takie jest znaczenie pojawienia się Boga.

Wraz ze zrozumieniem pojawienia się Boga, jak należy szukać śladów Bożych? To pytanie nie jest trudne do wyjaśnienia. Gdzie Bóg się pojawia, tam znajdziesz Jego ślady. Takie wyjaśnienie brzmi bardzo prostolinijnie, ale nie jest to łatwe do wykonania, gdyż wielu ludzi nie wie, gdzie Bóg się objawia, a jeszcze mniej wie, gdzie zamierza i powinien się objawić. Niektórzy pochopnie zakładają, że tam, gdzie są dzieła Ducha Świętego, tam pojawia się Bóg. Lub też wierzą, że gdzie są duchowe osobistości, tam i Bóg się ukazuje. Lub wierzą, że tam, gdzie są ludzie poważani, tam też On się pojawia. Na razie nie rozważajmy tego, czy takie wierzenia są właściwe, czy nie. Aby wyjaśnić takie pytanie, najpierw musimy mieć jasność co do celu: poszukujemy śladów Boga. Nie szukamy osobistości duchowych, a jeszcze mniej chcemy naśladować sławnych ludzi; idziemy śladami Boga. Zatem, skoro szukamy śladów Boga, musimy szukać Bożej woli, słów Bożych, Jego wypowiedzi – bo tam, gdzie wypowiadane są nowe słowa Boże, tam jest Jego głos, a tam, gdzie są Jego ślady, tam są uczynki Boga. Tam, gdzie jest wyraz Bożej obecności, tam Bóg się pojawia, a tam, gdzie On się pojawia, tam istnieje prawda, droga, życie. Poszukując śladów Boga, zignorowaliście słowa mówiące, że „Bóg jest prawdą, drogą i życiem”. Zatem, kiedy wielu ludzi otrzymuje prawdę, nie wierzą oni, że odnaleźli ślady Boga, a tym bardziej nie uznają tego, że Bóg się pojawił. Jak poważny jest to błąd! Pojawienia się Boga nie można pogodzić z koncepcjami człowieka, a tym bardziej nie może się Bóg pojawić na życzenie człowieka. Bóg podejmuje własne decyzje i ma własne plany co do wykonania Jego dzieła. Ponadto ma On własne cele i własne metody. Bóg nie potrzebuje omawiać z człowiekiem swojego dzieła czy szukać porady człowieka, tym bardziej nie potrzebuje informować każdej osoby o swoim dziele. Takie jest usposobienie Boga, a ponadto powinno być ono uznane przez każdego. Jeśli pragniecie doświadczyć pojawienia się Boga, jeśli pragniecie iść Jego śladami, musicie najpierw wyjść poza własne koncepcje. Nie wolno wam domagać się od Boga, aby czynił to czy tamto. Tym bardziej nie powinieneś umieszczać Go we własnych ramach i ograniczać Go do swoich koncepcji. Zamiast tego, powinniście pytać, jak poszukiwać śladów Boga, jak przyjąć Jego pojawienie się i jak poddać się Jego nowemu dziełu. Oto, co powinien czynić człowiek. Ponieważ człowiek nie jest prawdą ani nie posiada prawdy, powinien poszukiwać, akceptować i być posłusznym.

Bez względu na to, czy jesteś Amerykaninem, Brytyjczykiem, czy masz inne pochodzenie, powinieneś wyjść ponad własne ograniczenia, przewyższyć siebie i powinieneś postrzegać pracę Boga jako Jego stworzenie. W ten sposób nie ograniczysz Jego śladów, ponieważ dziś wielu ludzi wyobraża sobie, że niemożliwe jest to, że Bóg pojawi się w pewnym kraju czy narodzie. Jak głębokie jest znaczenie dzieła Bożego i jak istotne jest Jego pojawienie się! Jak mogą być one mierzone ludzką koncepcją i myśleniem? Zatem powiadam, powinieneś pokonać twe koncepcje narodowości czy pochodzenia, kiedy szukasz pojawienia się Boga. Nie ograniczysz się wówczas własnymi koncepcjami. W ten sposób będziesz zdolny do przyjęcia pojawienia się Boga. W przeciwnym razie na zawsze pozostaniesz w ciemności i nigdy nie zdobędziesz uznania Bożego.

fragment rozdziału „Pojawienie się Boga zapoczątkowało nowy wiek” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 72

Bóg jest Bogiem wszystkich ludzi. Nie jest prywatną własnością żadnego kraju czy narodu i realizuje swój plan, nie będąc w żaden sposób ograniczony przez którykolwiek kraj czy naród. Możliwe, że nigdy nie próbowałeś wyobrazić sobie tej formy, być może twoja postawa wobec niej jest postawą zaprzeczenia, a może kraj lub naród, w którym pojawia się Bóg, jest dyskryminowany i jest państwem najsłabiej rozwiniętym na świecie. Jednak Bóg posiada swoją mądrość. Dzięki swojej mocy i poprzez swoją prawdę oraz usposobienie udało Mu się prawdziwie zdobyć grupę ludzi, którzy są z Nim zgodni. I pozyskał grupę ludzi, jakich pragnął: ludzi, których sam zdobył, którzy znoszą trudne próby i różnego rodzaju prześladowania, a którzy są w stanie iść za Nim do samego końca. Celem pojawienia się Boga w sposób wolny od jakichkolwiek ograniczeń odnośnie formy czy kraju jest to, że ma On być w stanie ukończyć dzieło swojego planu. Na przykład kiedy Bóg stał się ciałem w Judei, Jego celem było wypełnić dzieło ukrzyżowania, żeby odkupić wszystkich ludzi. Jednakże Żydzi uważali, że jest niemożliwe, żeby Bóg to zrobił i sądzili, że to niemożliwe, żeby Bóg stał się ciałem i przybrał postać Jezusa. To, co było dla nich „niemożliwe”, sprawiło, że Go skazali i sprzeciwili się Bogu, a ostatecznie doprowadzili do zagłady Izraela. Dzisiaj wielu ludzi popełnia podobny błąd. Z całą mocą ogłaszają bliskie przyjście Boga, ale jednocześnie zaprzeczają Jego przyjściu; to, co jest dla nich „niemożliwe”, ponownie ogranicza pojawienie się Boga do ram ich wyobraźni. I tak widziałem wielu ludzi tarzających się ze śmiechu po natknięciu się na słowa Boga. Czym to ich naśmiewanie się różni się od potępienia i bluźnierstw Żydów? Nie jesteś gorliwy w stawaniu oko w oko z prawdą, a w jeszcze mniejszym stopniu jej pragniesz. Jedynie badasz ją po omacku i nonszalancko czekasz. Co możesz osiągnąć dzięki takiemu badaniu i czekaniu? Czy możesz otrzymać osobiste Boże prowadzenie? Jeżeli nie potrafisz rozeznać wypowiedzi Boga, jak możesz nadawać się na świadka pojawienia się Boga? Gdzie pojawia się Bóg, tam manifestuje się prawda i jest słyszalny Boży głos. Tylko ci, którzy potrafią zaakceptować prawdę, są w stanie usłyszeć głos Boży i tylko tacy ludzie są godni tego, żeby być świadkami pojawienia się Boga. Odłóż swoje koncepcje na bok! Zatrzymaj się i uważnie przeczytaj te słowa. Jeżeli tęsknisz za prawdą, Bóg oświeci cię, żebyś zrozumiał Jego wolę i Jego słowa. Odłóż na bok swoje poglądy odnośnie „niemożliwego”! Im bardziej ludzie wierzą, że coś jest niemożliwe, tym bardziej jest prawdopodobne, że to się wydarzy, gdyż mądrość Boga sięga wyżej niż niebiosa, myśli Boże są wyższe niż myśli ludzkie, a Boże dzieła przekraczają granice ludzkiego myślenia i pojmowania. Im bardziej coś jest niemożliwe, tym bardziej jest to prawdą, do której należy dążyć; im bardziej coś jest trudne do pojęcia i wyobrażenia przez człowieka, tym więcej jest w tym Bożej woli. Ponieważ bez względu na to, gdzie Bóg objawia się, Bóg jest nadal Bogiem, a Jego istota nigdy się nie zmieni ze względu na miejsce czy sposób, w jaki się pojawia. Usposobienie Boga pozostaje takie samo bez względu na to, gdzie znajdują się Jego ślady. Bez względu na to, gdzie są, jest On Bogiem wszystkich ludzi. Na przykład Pan Jezus nie jest Bogiem tylko Izraelczyków, ale wszystkich ludzi w Azji, Europie i Ameryce, a nawet bardziej, jest jedynym Bogiem w całym wszechświecie. Zatem poszukujmy Bożej woli oraz odkrywajmy to, jak się pojawia na podstawie Jego wypowiedzi i idźmy w Jego ślady! Bóg jest prawdą, drogą i życiem. Pojawienie się Boga i Jego słowa istnieją równolegle do siebie, a Jego usposobienie i ślady zawsze będą dostępne dla wszystkich ludzi. Drodzy bracia i siostry, mam nadzieję, że jesteście w stanie dostrzec pojawienie się Boga w tych słowach i zaczniecie podążać za Nim, żeby wkroczyć w nowy wiek oraz do pięknego, nowego nieba i nowej ziemi przygotowanej dla tych, którzy oczekują tego, że Bóg się pojawi.

fragment rozdziału „Pojawienie się Boga zapoczątkowało nowy wiek” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 73

Bóg milczy i nigdy nam się nie ukazał, a jednak Jego dzieło nigdy nie ustało. On patrzy na wszystkie ziemie i włada wszystkimi rzeczami, i widzi wszystkie słowa i czyny człowieka. Jego rządy są sprawowane etapami i zgodnie z Jego planem. To postępuje w ciszy, bez dramatycznego efektu, ale Jego kroki coraz bardziej zbliżają się do ludzkości, a Jego miejsce sądu jest rozmieszczone we wszechświecie z prędkością błyskawicy, zaraz po zstąpieniu Jego tronu między nas. Cóż za majestatyczna scena, jakże dostojny i uroczysty obraz. Niczym gołębica i niczym ryczący lew, Duch przybywa do nas wszystkich. On jest mądry, sprawiedliwy i majestatyczny; przybywa do nas po cichu, posiada władzę i jest pełen miłości, i współczucia. Nikt nie jest świadomy Jego przybycia, nikt Go nie wita, a ponadto nikt nie wie wszystkiego, co On zamierza uczynić. Życie człowieka toczy się jak wcześniej; jego serce nie zmienia się, a dni mijają jak zwykle. Bóg żyje pośród nas, człowiek pośród innych ludzi, jako najbardziej nieistotny naśladowca i zwykły człowiek wierzący. Ma On swoje własne dążenia, swoje własne cele, a ponadto ma boskość, której nie posiadają zwykli ludzie. Nikt nie zauważa istnienia Jego boskości i nikt nie dostrzega różnicy między Jego istotą a istotą człowieka. Żyjemy razem z Nim, nieskrępowani i bez lęku, ponieważ postrzegamy Go jak nikogo więcej niż nieznaczącego wierzącego. On obserwuje każdy nasz ruch, a wszystkie nasze myśli i poglądy są przed Nim obnażone. Nikt nie interesuje się Jego istnieniem, nikt nie ma jakiegokolwiek wyobrażenia o Jego funkcji, a ponadto nikt nie ma jakichkolwiek podejrzeń co do tego, kim On jest. Po prostu nadal zajmujemy się swoimi sprawami, tak jakby On nie miał z nami nic wspólnego…

Zdarza się, że Duch Święty mówi „przez” siebie i choć wydaje się to bardzo nieoczekiwane, rozpoznajemy, że jest to wypowiedź Boga i chętnie przyjmujemy ją od Boga. Jest tak, ponieważ niezależnie od tego, kto wygłasza te słowa, o ile pochodzą od Ducha Świętego, powinniśmy je przyjąć i nie możemy im zaprzeczać. Następna wypowiedź może być przeze mnie, może być przez ciebie albo przez niego. Bez względu na to, kto to jest, wszystko jest łaską Boga. Jednak bez względu na to, kim jest ta osoba, nie powinniśmy jej wielbić, ponieważ niezależnie od wszystkiego, w żaden sposób nie może być Bogiem; w żadnym wypadku nie możemy wybrać takiej zwykłej osoby na naszego Boga. Nasz Bóg jest tak wielki i czcigodny; jak mógłby być reprezentowany przez kogoś tak mało znaczącego? Co więcej, wszyscy czekamy na przybycie Boga, aby zabrał nas z powrotem do królestwa niebieskiego, a więc jak ktoś tak mało znaczący mógłby zostać wybrany do tak ważnego i żmudnego zadania? Jeśli Pan przyjdzie ponownie, to z pewnością na białej chmurze, widocznej dla wszystkich. Jakże to będzie wspaniałe! Jak mógłby On po cichu ukrywać się wśród zwykłej grupy ludzi?

A jednak to ta zwyczajna osoba ukryta wśród ludzi wykonuje nowe dzieło ocalenia nas. On nie wyjaśnia nam niczego ani nie mówi nam, dlaczego przyszedł. On jedynie wykonuje pracę, którą zamierza wykonywać etapami i zgodnie ze swoim planem. Jego słowa i wypowiedzi są coraz częstsze. Od pocieszania, nawoływania, przypominania i ostrzegania, po czynienie wyrzutów i dyscyplinowanie; od łagodnego i miłego tonu do słów, które są groźne i majestatyczne – wszystkie wzbudzają w człowieku zarówno współczucie, jak i niepokój. Wszystko, co mówi, trafia w sedno tajemnic ukrytych głęboko w nas, Jego słowa żądlą nasze serca, żądlą nasze dusze i pozostawiają nas zawstydzonymi i upokorzonymi. Zaczynamy zastanawiać się, czy Bóg w sercu tej osoby naprawdę nas kocha i co dokładnie zamierza zrobić. Niewykluczone, że możemy zostać wniebowzięci dopiero po tym, jak doświadczymy takiego bólu? W myślach kalkulujemy… miejsce, które będzie nam wyznaczone i nasz przyszły los. Wciąż nikt z nas nie wierzy, że Bóg przyjął ciało i działa pośród nas. Chociaż był z nami od tak długiego czasu i wypowiedział już do nas bezpośrednio tak wiele słów, nadal nie chcemy zaakceptować kogoś tak zwyczajnego jako Boga naszej przyszłości ani tym bardziej nie chcemy powierzyć kontroli nad naszą przyszłością i losem komuś tak nieistotnemu. Cieszymy się niewyczerpanym źródłem żywej wody pochodzącej od Niego i dzięki Niemu żyjemy twarzą w twarz z Bogiem. Jesteśmy wdzięczni wyłącznie za łaskę Pana Jezusa w niebie i nigdy nie zwracamy uwagi na uczucia tej zwykłej osoby, która jest w posiadaniu boskości. On nadal wykonuje swoją pracę skromnie ukryty w ciele, wyrażając głos swojego serca, pozornie nieczuły na odrzucenie Go przez ludzkość, pozornie wiecznie wybaczający człowiekowi jego dziecinność i ignorancję, i zawsze tolerancyjny wobec braku należytego szacunku względem Niego ze strony człowieka.

Bez naszej wiedzy, ten nieistotny człowiek prowadził nas, krok po kroku w Bożym dziele. Przechodzimy niezliczone próby, jesteśmy poddawani niezliczonym chłostom i testowani przez śmierć. Dowiadujemy się o sprawiedliwym i majestatycznym usposobieniu Boga, cieszymy się także Jego miłością i współczuciem, zaczynamy doceniać wielką moc i mądrość Bożą, jesteśmy świadkami uroku Boga i widzimy, jak gorąco Bóg pragnie zbawić człowieka. W słowach tej zwykłej osoby poznajemy usposobienie i istotę Boga, zaczynamy rozumieć wolę Boga, poznawać naturę i istotę człowieka oraz widzieć drogę zbawienia i doskonałości. Jego słowa sprawiają, że „umieramy”, a potem sprawiają, że się „odradzamy”; Jego słowa przynoszą nam pociechę, a jednocześnie pozostawiają nas złamanych pod ciężarem winy i z poczuciem wdzięczności; Jego słowa przynoszą nam radość i pokój, ale także wielki ból. Czasami jesteśmy w Jego rękach jak baranki prowadzone na rzeź; czasami jesteśmy jak źrenica Jego oka i cieszymy się Jego miłością i uczuciem; czasami jesteśmy jak Jego wróg, obróceni w popiół przez gniew w Jego oczach. Jesteśmy rodzajem ludzkim zbawionym przez Niego, jesteśmy czerwiami w Jego oczach i jesteśmy zagubionymi barankami, o których odnalezieniu myśli On dzień i noc. On jest miłosierny wobec nas, gardzi nami, podnosi nas, pociesza nas i napomina, prowadzi nas, oświeca nas, chłoszcze i dyscyplinuje nas, a nawet przeklina. On martwi się o nas dzień i noc, chroni nas i troszczy się o nas dzień i noc, nigdy nas nie opuszcza, poświęca nam całą swoją troskę i płaci za nas każdą cenę. Pośród słów tego małego i zwyczajnego ciała, cieszymy się całością Boga i widzimy przeznaczenie, które nam wyznaczył. Jednak mimo to próżność wciąż prześladuje nasze serca, a my nadal nie jesteśmy skłonni żarliwie akceptować takiej osoby jako naszego Boga. Chociaż dał nam tak wiele manny, tak wiele, by się radować, nic z tych rzeczy nie może uzurpować sobie miejsca Pana w naszych sercach. Szanujemy szczególną tożsamość tej osoby i jej status tylko z wielką niechęcią. Jeśli On nie przemówi, abyśmy uznali, że jest Bogiem, to nigdy nie uznamy Go z własnej inicjatywy za Boga, który ma wkrótce nadejść, chociaż działał tak długo wśród nas.

Wypowiedź Boga trwa, a On stosuje różne metody i perspektywy, aby upominać nas, co mamy robić i by wyrażać głos swego serca. Jego słowa niosą siłę życia i pokazują nam drogę, którą powinniśmy kroczyć, i pozwalają nam zrozumieć, czym jest prawda. Jego słowa zaczynają nas przyciągać, zaczynamy skupiać się na tonie i sposobie w jaki się wypowiada, podświadomie zaczynamy interesować się głosem serca tej niczym nie wyróżniającej się osoby. On podejmuje przez wzgląd na nas żmudne starania, niedosypia i niedojada, szlocha za nami, wzdycha za nami, jęczy w chorobie za nas, cierpi upokorzenie ze względu na nasze przeznaczenie i zbawienie, a Jego serce krwawi i roni łzy przez nasze odrętwienie i buntowniczość. Jego istota i to, co On posiada, są poza zasięgiem zwykłej osoby i nie mogą być w posiadaniu ani zostać osiągnięte przez żadnego zepsutego. Wykazuje się tolerancją i cierpliwością, której nie posiada zwykła osoba, a Jego miłość nie jest w posiadaniu żadnej stworzonej istoty. Nikt oprócz Niego nie może poznać wszystkich naszych myśli ani posiadać takiego pojmowania naszej natury i istoty, osądzać buntu i zepsucia ludzkości czy mówić do nas i działać w ten sposób pośród nas w imieniu Boga niebieskiego. Nikt oprócz Niego nie może posiadać autorytetu, mądrości i godności Boga; usposobienie Boga i to, co On ma i czym jest, pochodzi w całości od Niego. Nikt oprócz Niego nie może wskazać nam drogi i oświecić nas. Nikt poza Nim nie może objawić tajemnic, których Bóg nie ujawnił od stworzenia aż do dzisiaj. Nikt poza Nim nie może ocalić nas od niewoli szatana i naszego zepsutego usposobienia. On reprezentuje Boga i wyraża głos Jego serca, Jego napomnienia i słowa Jego sądu wobec całej ludzkości. On rozpoczął nowy wiek, nową erę, sprowadzając nowe niebo i ziemię, nowe dzieło; przyniósł nam nadzieję i zakończył życie, które prowadziliśmy we mgle, pozwalając nam w pełni ujrzeć ścieżkę zbawienia. On zdobył całą naszą istotę i pozyskał nasze serca. Od tego momentu nasze umysły stają się świadome, a nasze dusze wydają się odradzać: ta zwyczajna nieistotna osoba, która żyje pośród nas i przez długi czas była przez nas odrzucana – czyż nie jest Panem Jezusem, który jest zawsze w naszych myślach i kogo pragniemy nocą i dniem? To jest On! To naprawdę On! On jest naszym Bogiem! On jest prawdą, drogą i życiem! On pozwolił nam znowu żyć, zobaczyć światło i powstrzymał nasze serca przed zbłądzeniem. Powróciliśmy do domu Boga, powróciliśmy przed Jego tron, stajemy z Nim twarzą w twarz, byliśmy świadkami Jego oblicza i widzieliśmy drogę przed sobą. W tym czasie nasze serca zostały całkowicie zdobyte przez Niego; nie wątpimy już, kim On jest i nie przeciwstawiamy się już Jego dziełu i słowu, i upadamy całkowicie przed Nim. Nie pragniemy niczego prócz podążania śladami Boga przez resztę naszego życia, abyśmy byli przez Niego doskonaleni, aby odpłacić Mu za łaskę i Jego miłość do nas, aby poddać się Jego planowaniu i ustaleniom oraz współpracować z Jego dziełem, robiąc wszystko, co w naszej mocy, by wypełnić to, co nam powierza.

fragment rozdziału „Dostrzeganie ukazania się Boga w Jego sądzie i karceniu” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 74

O Bogu i człowieku nie można mówić jak o równych sobie. Jego istota i Jego dzieło są dla człowieka czymś zupełnie niewyobrażalnym i niezrozumiałym. Gdyby Bóg osobiście nie dokonywał swego dzieła i nie wypowiadał swoich słów w ludzkim świecie, człowiek nigdy nie byłby w stanie zrozumieć woli Bożej i nawet ci, którzy poświęcają Bogu całe swoje życie, nie zdołaliby zyskać Jego aprobaty. Nieważne, jak dobre są czyny człowieka – bez dzieła Bożego liczą się tyle co nic, bo myśli Boga zawsze są wyższe od myśli człowieka, a mądrość Boga jest dla człowieka niezgłębiona. Twierdzę zatem, że ci, którzy „wyraźnie widzą” Boga i Jego dzieło, są nieskuteczni, aroganccy i brakuje im wiedzy. Człowiek nie powinien definiować dzieła Boga. Co więcej, człowiek nie jest w stanie zdefiniować dzieła Boga. W oczach Boga człowiek jest mniejszy od mrówki, więc jak człowiek miałby pojąć dzieło Boże? Ci, którzy ciągle powtarzają: „Bóg nie działa w ten czy w tamten sposób” albo „Bóg jest taki lub taki” – czyż nie są aroganccy? Wszyscy powinniśmy wiedzieć, że ludzie – będący z ciała – zostali zepsuci przez szatana. W ich naturze leży przeciwstawianie się Bogu, z którym nie są na równi, więc tym bardziej nie są w stanie doradzić w kwestii dzieła Bożego. To, jak Bóg prowadzi człowieka, jest dziełem Jego Samego. Człowiek powinien podporządkować się, a nie wyznawać takie czy inne poglądy, bo jest tylko prochem. Ponieważ powinniśmy szukać Boga, nie powinniśmy przedkładać Bogu do rozważenia swoich wyobrażeń o dziele Bożym, a tym bardziej nie powinniśmy wykorzystywać swojego zepsucia do celowego stawiania oporu wobec dzieła Bożego. Czy nie stalibyśmy się w ten sposób antychrystem? Jak ci ludzie mogą twierdzić, że wierzą w Boga? Ponieważ wierzymy w Boga i chcemy Go zadowolić, i zobaczyć Go, powinniśmy szukać prawdy oraz sposobu na to, żeby być zgodnymi z Nim. Nie powinniśmy uparcie przeciwstawiać się Bogu. Co dobrego może przynieść takie działanie?

Dzisiaj Bóg ma nowe dzieło. Być może nie zaakceptujesz tych słów, mogą się wydać dziwne, ale radzę ci nie ujawniać swej natury, bo tylko ci, którzy naprawdę są głodni i spragnieni prawości przed Bogiem, mogą uzyskać prawdę, i tylko ci, którzy są prawdziwie pobożni, mogą zostać oświeceni i poprowadzeni przez Boga. Z poszukiwania prawdy poprzez swary nic nie wyjdzie. Tylko spokojne poszukiwanie przyniesie wyniki. Pisząc słowa: „Dzisiaj Bóg ma nowe dzieło”, odnoszę się do powrotu Boga do ciała. Być może te słowa są ci obojętne, być może gardzisz nimi, a być może bardzo cię zainteresowały. Bez względu na to, jak jest, mam nadzieję, że wszyscy prawdziwie wyczekujący pojawienia się Boga potrafią zmierzyć się z tym faktem i głęboko się nad nim zastanowić. Najlepiej nie wysuwać wniosków pochopnie. Tak powinni działać ludzie rozważni.

Zgłębianie takiej rzeczy nie jest trudne, ale wymaga poznania przez każdego z nas następującej prawdy: Ten, który będzie wcieleniem Boga, powinien mieć w sobie istotę Boga i Ten, który będzie wcieleniem Boga, powinien być wyrazem Boga. Ponieważ Bóg stanie się ciałem, przyniesie dzieło, jakiego musi dokonać, i ponieważ Bóg stanie się ciałem, wyrazi, kim jest, a także będzie w stanie przynieść człowiekowi prawdę, obdarzyć człowieka życiem oraz pokazać mu drogę. Ciało, w którym brakuje istoty Boga, z pewnością nie będzie Jego inkarnacją – co do tego nie ma wątpliwości. To, czy jest to inkarnacja ciała Boga, człowiek musi ustalić na podstawie wyrażanego przez Niego usposobienia oraz słów wypowiadanych przez Niego. To oznacza, że ustalenie, czy jest to inkarnacja ciała Boga czy nie, i czy jest to prawdziwa droga czy nie, musi opierać się na Jego istocie. Zatem w ustaleniu[b], czy jest to ciało wcielonego Boga, kluczowe jest zwrócenie uwagi raczej na Jego istotę (Jego dzieło, Jego słowa, Jego usposobienie i tak dalej) niż na wygląd zewnętrzny. Jeżeli człowiek widzi tylko Jego wygląd zewnętrzny a nie dostrzega Jego istoty, objawia w ten sposób niewiedzę i naiwność człowieka. Wygląd zewnętrzny nie określa istoty. Co więcej, dzieło Boże nigdy nie może być zgodne z koncepcjami człowieka. Czy wygląd zewnętrzny Jezusa kłócił się z koncepcjami człowieka? Czy Jego wygląd i strój były w stanie dać jakiekolwiek wskazówki co do Jego prawdziwej tożsamości? Czy nie było to powodem, dla którego najwcześniejsi faryzeusze sprzeciwili się Jezusowi, ponieważ dostrzegali tylko Jego wygląd zewnętrzny a nie brali do serca wypowiadanych przez Niego słów? Mam nadzieję, że bracia i siostry oczekujący na pojawienie się Boga nie powtórzą tej historycznej tragedii. Nie możecie stać się współczesnymi faryzeuszami, którzy ponownie przybiją Boga do krzyża. Powinniście dobrze zastanowić się nad tym, jak powitać powracającego Boga, i powinniście mieć wyraźny obraz tego, jak być kimś, kto podporządkowuje się prawdzie. Jest to obowiązek każdego, kto czeka na powrót Jezusa w obłokach. Powinniśmy przetrzeć swoje duchowe oczy, aby nie paść ofiarą słów pełnych wybryków fantazji. Powinniśmy skupić myśli na praktycznym dziele Boga i przyjrzeć się Jego prawdziwej stronie. Nie dajcie się ponieść marzeniom ani zatracić w nich, ciągle wyczekując dnia, w którym Pan Jezus nagle zstąpi pośród was na obłoku, aby przyjąć was, którzy nigdy Go nie znaliście ani nie widzieliście, ani nie wiedzieliście, jak wypełniać Jego wolę. Lepiej pomyśleć o kwestiach praktycznych!

fragment Przedmowy do księgi „Słowo ukazuje się w ciele”

Przypis:

b. W tekście pierwotnym jest „jeśli chodzi o”.

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 75

Czy chcecie wiedzieć, dlaczego tak naprawdę faryzeusze sprzeciwiali się Jezusowi? Czy chcecie poznać istotę faryzeuszy? Byli oni pełni wyobrażeń na temat Mesjasza. Co więcej, ograniczali się tylko do wiary w przyjście Mesjasza, ale nie szukali prawdy życia. I nawet dzisiaj nadal czekają na Mesjasza, bo nie mają wiedzy o drodze życia, i nie wiedzą, czym jest droga prawdy. Ale jakim sposobem, zapytacie, tak głupi, uparci i nieświadomi ludzie mogliby otrzymać Boże błogosławieństwo? Jak oni mogli postrzegać Mesjasza? Sprzeciwiali się Jezusowi, ponieważ nie znali kierunku działania Ducha Świętego, nie znali drogi prawdy głoszonej przez Jezusa, a ponadto, nie rozumieli Mesjasza. Ponieważ nigdy nie widzieli Mesjasza i nie byli w towarzystwie Mesjasza, popełnili błąd, na próżno trzymając się imienia Mesjasza, a przeciwstawiając się w każdy możliwy sposób Jego istocie. Faryzeusze ci w swej istocie byli uparci, aroganccy i nie byli posłuszni prawdzie. Zasada ich wiary w Boga była taka: bez względu na to, jak dogłębne jest twoje nauczanie; bez względu na to, jak wysokim autorytetem się cieszysz, nie jesteś Chrystusem, chyba że nazywany jesteś Mesjaszem. Czy te poglądy nie są niedorzeczne i śmieszne? Pytam was jeszcze raz: czy nie jest wam niezwykle łatwo popełniać błędy dawnych faryzeuszy, zwłaszcza, że nie rozumiecie Jezusa w najmniejszym stopniu? Czy jesteś w stanie rozeznać drogę prawdy? Czy naprawdę możesz zagwarantować, że nie będziesz sprzeciwiać się Chrystusowi? Czy jesteś w stanie podążać za dziełem Ducha Świętego? Jeśli nie wiesz, czy będziesz sprzeciwiać się Chrystusowi, to mówię, że już żyjesz na krawędzi śmierci. Ci, którzy nie znali Mesjasza, byli w stanie przeciwstawić się Jezusowi, odrzucić Jezusa, zniesławiać Go. Ludzie, którzy nie rozumieją Jezusa, są zdolni do wyparcia się Go i złorzeczenia Mu. Co więcej, są w stanie postrzegać powrót Jezusa jako oszustwo szatana, a jeszcze więcej ludzi potępi Jezusa, który powrócił w ciele. Czy to wszystko nie napawa was lękiem? To, wobec czego stoicie, będzie bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu, rujnowaniem słów Ducha Świętego do kościołów, i odtrąceniem wszystkiego, co jest wyrażone przez Jezusa. Co możecie zyskać od Jezusa, jeżeli jesteście tak zdezorientowani? Jak możecie zrozumieć dzieło Jezusa, gdy wróci On do ciała na białym obłoku, jeśli uparcie odmawiacie uznania swoich błędów? Powiadam wam: ludzie, którzy nie akceptują prawdy, a mimo to ślepo czekają na przyjście Jezusa na białych obłokach, z pewnością bluźnią przeciwko Duchowi Świętemu, i należą oni do kategorii, która zostanie zniszczona. Życzycie sobie tylko łaski Jezusa i chcecie cieszyć się błogim królestwem niebieskim, ale nigdy nie byliście posłuszni słowom wypowiedzianym przez Jezusa i nigdy nie otrzymaliście prawdy wyrażonej przez Jezusa powracającego w ciele. Co dacie w zamian za fakt powrotu Jezusa na białym obłoku? Czy jest to szczerość, z którą wielokrotnie popełniacie grzechy, a następnie wyznajecie je, i tak w kółko? Co złożycie w ofierze Jezusowi, który powraca na białym obłoku? Czy lata pracy, którymi się chlubicie? Co zaoferujecie, aby powracający Jezus mógł wam zaufać? Czy swoją arogancką naturę, która nie jest posłuszna żadnej prawdzie?

fragment rozdziału „Zanim ujrzysz duchowe ciało Jezusa, Bóg stworzy już na nowo niebo i ziemię” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Słowo Boże na każdy dzień Fragment 76

Wasza lojalność jest tylko w słowach, wasza wiedza jest tylko intelektualna i koncepcyjna, wasze wysiłki służą zdobyciu błogosławieństw w niebie, a więc jaka musi być wasza wiara? Nawet dzisiaj jesteście głusi na słowa prawdy. Nie wiecie, czym jest Bóg, nie wiecie, czym jest Chrystus, nie wiecie, jak czcić Jahwe, nie wiecie, jak dołączyć do dzieła Ducha Świętego, nie wiecie, jak odróżnić dzieło Samego Boga od oszustwa człowieka. Potraficie tylko potępiać każde słowo prawdy wyrażone przez Boga, które nie jest zgodne z waszymi myślami. Gdzie jest wasza pokora? Gdzie jest wasze posłuszeństwo? Gdzie jest wasza lojalność? Gdzie jest wasze pragnienie poszukiwania prawdy? Gdzie jest wasz szacunek dla Boga? Mówię wam, że ci, którzy wierzą w Boga z powodu znaków, na pewno należą do tych, którzy zostaną zniszczeni. Ci, którzy nie są w stanie przyjąć słów Jezusa, który powrócił do ciała, są z pewnością potomstwem piekła, potomkami upadłego archanioła, grupą ludzi, która zostanie poddana wiecznej zagładzie. Wielu ludzi może nie obchodzić to, co mówię, ale nadal chcę powiedzieć każdemu tak zwanemu świętemu, który podąża za Jezusem, że kiedy zobaczycie Jezusa zstępującego z nieba na białym obłoku na własne oczy, będzie to publiczne pojawienie się Słońca sprawiedliwości. Być może będzie to dla ciebie czas wielkiego podekscytowania, jednak powinieneś wiedzieć, że czas, kiedy będziesz świadkiem zstępowania Jezusa z nieba, jest również czasem, kiedy ty zstąpisz do piekła, aby ponieść karę. Będzie to czas końca Bożego planu zarządzania, i właśnie wtedy Bóg nagrodzi dobrych i ukarze niegodziwych. Bo sąd Boży skończy się, zanim człowiek zobaczy znaki, ponieważ istnieje tylko wyrażenie prawdy. Ci, którzy przyjmują prawdę i nie szukają znaków, a tym samym zostali oczyszczeni, powrócą przed tron Boży i dostaną się w objęcia Stwórcy. Tylko ci, którzy trwają w przekonaniu, że „Jezus, który nie jeździ na białym obłoku jest fałszywym Chrystusem” podlegają wiecznej karze, bo wierzą tylko w Jezusa, który pokazuje znaki, ale nie uznają Jezusa, który głosi surowy sąd i wskazuje prawdziwy sposób życia. I właśnie dlatego Jezus rozprawi się z nimi, gdy otwarcie powróci na białym obłoku. Są zbyt uparci, zbyt pewni siebie, zbyt aroganccy. W jaki sposób tacy degeneraci mogliby zostać nagrodzeni przez Jezusa? Powrót Jezusa jest wielkim wybawieniem dla tych, którzy są w stanie przyjąć prawdę, natomiast dla tych, którzy nie są w stanie jej przyjąć, jest znakiem potępienia. Powinniście wybrać własną drogę i nie powinniście bluźnić przeciwko Duchowi Świętemu i odrzucać prawdy. Nie powinniście być ignoranckimi i aroganckimi osobami, ale osobami posłusznymi przewodnictwu Ducha Świętego, pragnącymi prawdy i poszukującymi jej – tylko w ten sposób odniesiecie korzyść. Radzę ostrożnie podążać ścieżką wiary w Boga. Nie wyciągajcie pochopnie wniosków; co więcej, nie bądźcie zbyt swobodni i nierozważni w swojej wierze w Boga. Powinniście wiedzieć, że ci, którzy wierzą w Boga, powinni być co najmniej pokorni i pełni szacunku. Ci, którzy usłyszeli prawdę, a jednak zadzierają nosa, są głupcami i ignorantami. Ci, którzy usłyszeli prawdę, a jednak pochopnie wyciągają wnioski lub ją potępiają, są zniewoleni arogancją. Nikt, kto wierzy w Jezusa, nie jest uprawniony do przeklinania ani potępienia innych. Powinniście być osobami racjonalnymi i akceptującymi prawdę. Być może po wysłuchaniu drogi prawdy i przeczytaniu słowa życia, wierzysz, że tylko jedno na 10 000 tych słów jest zgodne z twoimi przekonaniami i Biblią, a więc powinieneś dalej szukać w jednej dziesięciotysięcznej części tych słów. Nadal radzę zachowywać pokorę, abyś nie był zbyt pewny siebie i nie wywyższał się zbytnio. Z sercem zachowującym tak nikły szacunek dla Boga otrzymasz większe światło. Jeśli uważnie przeanalizujesz te słowa i wielokrotnie się nad nimi zastanowisz, zrozumiesz, czy są one prawdą i czy są one życiem, czy też nie. Być może po przeczytaniu tylko kilku zdań, niektórzy ludzie będą ślepo potępiać te słowa, mówiąc: „To tylko jakieś oświecenie Ducha Świętego” lub „To fałszywy Chrystus przyszedł oszukiwać ludzi”. Ci, którzy mówią takie rzeczy, są zaślepieni przez ignorancję! Rozumiesz zbyt mało z Bożego dzieła i Bożej mądrości; radzę ci zacząć od nowa! Nie wolno wam ślepo potępiać słów wypowiedzianych przez Boga z powodu pojawienia się fałszywych Chrystusów w dniach ostatecznych i nie wolno wam być tymi, którzy bluźnią przeciwko Duchowi Świętemu, ponieważ obawiacie się oszustwa. Czyż nie byłaby to wielka szkoda? Jeżeli po dokładnym zbadaniu nadal uważasz, że te słowa nie są prawdą, nie są drogą i nie są wypowiedzią Boga, to ostatecznie zostaniesz ukarany i pozostaniesz bez błogosławieństw. Jeśli nie możesz przyjąć takiej prawdy, powiedzianej tak jasno i wyraźnie, to czy nie jesteś nieprzygotowany na Boże zbawienie? Czyż nie jesteś kimś, komu nie udało się powrócić przed tron Boży? Pomyśl o tym! Nie bądź pochopny i żywiołowy, i nie traktuj wiary w Boga jako gry. Zastanów się ze względu na swoje przeznaczenie, perspektywy, życie i nie baw się sobą. Czy potrafisz przyjąć te słowa?

fragment rozdziału „Zanim ujrzysz duchowe ciało Jezusa, Bóg stworzy już na nowo niebo i ziemię” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”

Wstecz: I. Trzy etapy dzieła

Dalej: III. Sąd w dniach ostatecznych

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp

Powiązane treści

Ścieżka… (6)

To dzięki dziełu Bożemu zostaliśmy przyprowadzeni do dnia dzisiejszego. Zatem wszyscy jesteśmy ocalałymi w Bożym planie zarządzania i fakt,...

Jak poznać rzeczywistość

Bóg jest Bogiem praktycznym: całe Jego dzieło jest praktyczne, wszystkie słowa, które wypowiada, są praktyczne i wszystkie prawdy, które...

Ustawienia

  • Tekst
  • Motywy

Jednolite kolory

Motywy

Czcionka

Rozmiar czcionki

Odstęp pomiędzy wierszami

Odstęp pomiędzy wierszami

Szerokość strony

Spis treści

Szukaj

  • Wyszukaj w tym tekście
  • Wyszukaj w tej książce