Zbliżają się dni Noego z biblijnego proroctwa: w jaki sposób powinniśmy poszukiwać ukazania się i dzieła Boga?

17 maja 2020

Kiedy mówimy o ludziach w czasach Noego, to wszyscy wiedzą, że w ich naturze leżały skłonności do zabijania, podpalania, rabowania, kradzenia i rozwiązłości. Unikali Boga i nie zważali na Jego słowa, więc w końcu zostali przez Boga zniszczeni przez potop. A teraz spójrzmy na ludzi z dzisiejszego świata, którzy wielbią zło. Ulice i zaułki wszystkich miast pełne są takich miejsc jak bary karaoke, salony masażu stóp, tawerny i dyskoteki. Ludzie jedzą, piją i bawią się, oddając się przyjemnościom ciała. Większość z nich rywalizuje o sławę, zysk i status, walcząc ze sobą, knując przeciw sobie i oszukując się nawzajem, a dotyczy to nawet przyjaciół i krewnych. Wszyscy ludzie nie znoszą prawdy, są zakochani w niesprawiedliwości i żyją w grzechu. Nikt nie podejmuje inicjatywy, by szukać prawdy bądź szukać prawdziwej drogi. Ludzie nawet otwarcie wyrzekają się Boga i sprzeciwiają się Mu. Cały rodzaj ludzki żyje w domenie szatana i nawet ci, którzy wierzą w Pana, poniżają się, by hołdować światowym trendom. Pragną grzesznych przyjemności, nieustannie żyjąc w błędnym kole grzeszenia i wyznawania grzechów. Nie wprowadzają nauk Pana w życie, chociaż dobrze je znają. Takie obrazy siłą rzeczy przywodzą na myśl proroctwo wypowiedziane przez Pana Jezusa dwa tysiące lat temu: „A jak było za dni Noego, tak będzie i za dni Syna Człowieczego: Jedli, pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki; i nastał potop, i wszystkich wytracił. (…) Tak też będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi” (Łk 17:26-30). Na podstawie tego proroctwa widzimy, że kiedy ludzie dni ostatecznych staną się tak zepsuci i nikczemni jak ludzie w czasach Noego, Pan przyjdzie ponownie. W jaki jednak sposób Pan się ukaże? I w jaki sposób powinniśmy Go powitać?

W jaki sposób Pan przyjdzie w dniach ostatecznych?

Wielu ludzi przywołuje ten werset z Biblii: „Ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach niebieskich z mocą i wielką chwałą” (Mt 24:30). Ludzie ci wierzą, że kiedy Pan powróci, przybędzie otwarcie na obłoku, i że, widziany przez wszystkich, uniesie nas bezpośrednio do królestwa niebieskiego, więc biernie czekają, aż Pan przyjdzie na obłoku. Prawda jest jednak taka, że pominęliśmy biblijne proroctwa, które mówią o tym, że jest jeszcze jeden sposób, w jaki Pan powróci: „Oto przychodzę jak złodziej” (Obj 16:15). „Jeśli więc czuwać nie będziesz, przyjdę do ciebie jak złodziej (…)” (Obj 3:3). „Oto stoję u drzwi i pukam. Jeśli ktoś usłyszy mój głos i otworzy drzwi, wejdę do niego i spożyję z nim wieczerzę, a on ze mną” (Obj 3:20). „Jak bowiem błyskawica pojawia się na wschodzie i jest widoczna aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego” (Mt 24:27). oraz „Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie spodziewacie” (Mt 24:44). Proroctwa te wspominają, że Pan powróci „jak złodziej” i że będzie „stoję u drzwi i pukam”. Dowodzi to, że Pan przyjdzie po cichu i potajemnie oraz że stanie się to bez niczyjej wiedzy. Wersety te wspominają także o „przyjściu Syna Człowieczego” i o tym, że „Syn Człowieczy przyjdzie”, a każda wzmianka o „Synu Człowieczym” oznacza Boga wcielonego. Tylko ktoś, kto zrodzony z człowieka i posiadający zwykłe człowieczeństwo może być nazywany „Synem Człowieczym”. Gdyby Pan przyszedł pod postacią swojego ciała duchowego, jaką przyjął po zmartwychwstaniu, wówczas nie mógłby być nazywany „Synem Człowieczym”. Pokazuje nam to zatem, że w dniach ostatecznych Pan powraca w ciele, by potajemnie dokonywać dzieła pośród ludzi.

W tym miejscu niektórzy mogą poczuć się zdezorientowani i pomyśleć: „W Biblii znajduje się proroctwo zarówno o tym, że Pan przybędzie na obłokach i wszyscy Go zobaczą, jak i o tym, że potajemnie przyjdzie w ciele. Czyż nie jest to sprzeczność?”. W rzeczywistości w słowach Boga nie ma sprzeczności. Do przyjścia Pana dochodzi na dwa sposoby: jeden z nich jest taki, że Pan przychodzi otwarcie na obłokach, podczas gdy drugi jest taki, że przychodzi On potajemnie jak złodziej. Wszystko, co przepowiedział Bóg, spełni się i ziści, ale Bóg dokonuje dzieła etapami i na podstawie planu. Bóg najpierw przybiera postać cielesną i przychodzi potajemnie, by dokonać swego dzieła zbawienia człowieka, a później otwarcie ukazuje się wszystkim, przybywając na obłoku, by nagrodzić dobrych i ukarać nikczemnych.

Jakiego dzieła przybywa dokonać Pan w dniach ostatecznych?

Dlaczego Bóg najpierw przychodzi potajemnie? Ma to związek z dziełem, którego dokonuje, gdy ukazuje się w dniach ostatecznych. Przeczytajmy następujące wersety z Biblii: „Nadszedł bowiem czas, aby sąd rozpoczął się od domu Bożego” (1P 4:17). „Kto mną gardzi i nie przyjmuje moich słów, ma kogoś, kto go sądzi: słowo, które ja mówiłem, ono go osądzi w dniu ostatecznym” (J 12:48). „Mówiącego donośnym głosem: Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, bo przyszła godzina jego sądu. Oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię, morze i źródła wód” (Obj 14:7). „Tego, kto zwycięży, uczynię filarem w świątyni mojego Boga i już nie wyjdzie na zewnątrz” (Obj 3:12). „Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz nie możecie tego znieść. Lecz gdy przyjdzie on, Duch prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę. Nie będzie bowiem mówił sam od siebie, ale będzie mówił to, co usłyszy, i oznajmi wam przyszłe rzeczy” (J 16:12-13). Z kolei Boże słowa mówią: „Chociaż Jezus wykonał wiele pracy wśród ludzi, jedynie wypełnił dzieło odkupienia całej ludzkości i stał się ofiarą za grzech człowieka, ale nie wyzwolił go od jego zepsutego usposobienia. Pełne uwolnienie człowieka od wpływu szatana wymagało nie tylko tego, by Jezus wziął na siebie grzechy człowieka i stał się ofiarą za grzechy, ale także wymagało od Boga, aby dokonał większego dzieła, by całkowicie uwolnić człowieka od jego usposobienia, które zepsuł szatan. I tak, kiedy grzechy człowieka zostały mu przebaczone, Bóg powrócił w ciele, aby wprowadzić człowieka w nowy wiek, i rozpoczął dzieło karcenia i osądzania, które wynosi człowieka do wyższej sfery” (Przedmowa do księgi „Słowo ukazuje się w ciele”).

Na podstawie tych wersetów możemy zobaczyć, że gdy Pan powróci w dniach ostatecznych, wyrazi więcej prawd i dokona dzieła osądzania. Użyje „słowa [które wypowiedział]”, by osądzić i obnażyć nasze zepsucie, tak abyśmy mogli zastanowić się nad sobą, osiągnąć prawdziwą skruchę i przemianę, i ostatecznie zostali obmyci przez Boga i stali się zwycięzcami, których wprowadzi do swego królestwa. Albowiem mimo że zostaliśmy odkupieni przez Pana Jezusa, a nasze grzechy zostały nam wybaczone, źródło naszego grzechu, czyli nasza grzeszna natura, wciąż jest w nas głęboko zakorzenione, a kontrolowani przez nią siłą rzeczy często popełniamy grzechy. Oto ledwie kilka przykładów: gdy inni ludzie postępują w sposób, który godzi w nasze interesy, czasami odczuwamy wobec nich nienawiść, a nawet wpadamy w złość; zazwyczaj też mówimy, że będziemy wierni i posłuszni Bogu, ale gdy przydarza nam się coś, co nie jest po naszej myśli, źle rozumiemy i obwiniamy Boga, a w najgorszym razie nawet Go porzucamy. Pokazuje to, że nie wyzwoliliśmy się jeszcze z kajdan i ograniczeń grzechu, że wciąż żyjemy w stanie grzeszenia i wyznawania grzechów, i że potrzebujemy, by Bóg Wszechmogący dokonał dzieła osądzania, aby raz na zawsze obmyć nas z naszego zepsucia. Kiedy słyszymy głos Boga, kiedy zostajemy wyniesieni przed Jego oblicze i doświadczamy sądu i karcenia Jego słowami, kiedy nasze skażone usposobienie zostaje oczyszczone, a my możemy w każdych okolicznościach podporządkować się Bogu, czcić Go i kochać – właśnie wtedy Bóg tworzy z nas zwycięzców. Mowa tu o 144.000 zwycięzcach zapowiedzianych w Księdze Objawienia, co stanowi doskonałe spełnienie proroctwa z rozdziału 14, werset 4 tej księgi: „Są to ci, którzy nie skalali się z kobietami, są bowiem dziewiczy. To ci, którzy podążają za Barankiem, dokądkolwiek idzie. Oni zostali wykupieni spośród ludzi, aby byli pierwocinami dla Boga i dla Baranka”. Gdyby Pan powrócił najpierw na obłoku w glorii chwały, wówczas wszyscy ludzie padliby przed Nim na twarz, oddając Mu cześć. Obnażenie tkwiących w ludzkiej naturze buntowniczości i sprzeciwu wobec Boga nie byłoby wtedy możliwe i nie byłoby podstaw do tego, by Bóg wyrażał prawdy wymierzone w przejawy naszego zepsucia, aby nas osądzić. Nawet gdyby Bóg ujawnił naszą skażoną istotę, nie przyjęlibyśmy tego i nie moglibyśmy zostać oczyszczeni i przemienieni. Gdyby tak było, Bóg nie byłby w stanie dokonać swojego dzieła stworzenia zwycięzców.

Co więcej, w dniach ostatecznych Bóg ujawni także każdy typ osoby, podzieli wszystkich według ich rodzaju oraz nagrodzi dobrych i ukarze nikczemnych. Gdyby Pan powrócił na obłoku w glorii chwały, wówczas wszyscy zobaczyliby Go, padli przed Nim na twarz, przyjęli Go i podporządkowali się Mu. Nikt – bez względu na to, czy wierzył w Boga, czy należał do szatana, czy kochał prawdę, czy też nie i czy był posłuszny Bogu, czy też Mu się sprzeciwiał – nie mógłby zostać przez Boga obnażony. Wówczas przepowiedziane w Biblii zbieranie plonów i przesiewanie ziarna oraz dzieło dzielenia wszystkich według ich rodzaju, oddzielania owiec od kozłów, pszenicy od kąkolu i tak dalej, nie mogłyby się dokonać. Mimo że Bóg wie, kto jest dobry, a kto jest nikczemny, jeśli ludzie nie zostaliby obnażeni, wówczas nie przyjęliby tego do wiadomości, a tym bardziej nie byliby o tym przekonani. Jest więc oczywiste, że Bóg dokonuje dzieła osądzania w dniach ostatecznych, aby raz na zawsze zbawić człowieka, aby stworzyć grupę zwycięzców i aby podzielić wszystkich według ich rodzaju. Żeby to uczynić, musi najpierw stać się ciałem i przyjść potajemnie. Gdy grupa zwycięzców zostanie już utworzona, okres potajemnego dzieła Boga dobiegnie końca, i dopiero wtedy Bóg otwarcie przybędzie się na obłokach, ukazując się wszystkim narodom i ludom, aby rozpocząć nagradzanie dobrych i karanie nikczemnych. Wszyscy ci, którzy przyjęli Boże dzieło osądzania i zostali oczyszczeni, zostaną ostatecznie wprowadzeni do Bożego królestwa, natomiast ci, którzy nie przyjęli dzieła Boga wcielonego, którzy opierają się Bogu, szkalują Go i bluźnią przeciw Niemu, zostaną obnażeni jako nikczemne sługi i kąkol. Takich ludzi katastrofy zmiotą z ziemi pośród płaczu i zgrzytania zębami. Dopiero wtedy wypełni się następująca przepowiednia z Księgi Objawienia: „Oto przychodzi z obłokami i ujrzy go wszelkie oko, także ci, którzy go przebili. I będą lamentować przed nim wszystkie plemiona ziemi” (Obj 1:7).

W jaki sposób powinniśmy powitać ukazanie się Pana i Jego dzieło?

Co możemy zrobić, by być w stanie powitać Pana, skoro Bóg wcielony dokonuje dzieła potajemnie? Księga Objawienia, rozdział 3, werset 20, mówi: „Oto stoję u drzwi i pukam. Jeśli ktoś usłyszy mój głos i otworzy drzwi, wejdę do niego i spożyję z nim wieczerzę, a on ze mną.” Z kolei u Mateusza, rozdział 25, werset 6, czytamy: „O północy zaś rozległ się krzyk: Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Na podstawie tych wersetów możemy zobaczyć, że Bóg użyje swoich wypowiedzi, by zapukać do naszych drzwi, a także że użyje ludzi, którzy będą wykrzykiwać wieści o tym, że oblubieniec powrócił. Kiedy więc ktoś głosi nam ewangelię, powinniśmy szukać prawdy z otwartym sercem i koncentrować się na słuchaniu głosu Boga. Jeśli tylko rozpoznamy go jako należący do Boga, musimy niezwłocznie przyjąć go, podporządkować się mu i nadążać za Bożym dziełem w dniach ostatecznych. Oto co oznacza powitać powrót Pana.

Dzisiaj jedynie Kościół Boga Wszechmogącego otwarcie niesie świadectwo o tym, że Pan już powrócił potajemnie w ciele i że jest Bogiem Wszechmogącym, Chrystusem dni ostatecznych. Bóg Wszechmogący wyraził miliony słów i dokonuje dzieła osądzania, które rozpoczyna się od domu Bożego, przynosząc oczyszczenie i zbawienie wszystkim, którzy przychodzą przed Jego oblicze. Bóg Wszechmogący ukazał się, dokonuje swojego dzieła od niemal 30 lat i zdążył już utworzyć grupę zwycięzców – Boże dzieło osądzania zbliża się teraz do końca. Na całym świecie raz za razem dochodzi dziś do katastrof – nadchodzą dni Noego. Musimy być pannami mądrymi i niezwłocznie zgłębić dzieło dni ostatecznych Boga Wszechmogącego, ponieważ w ten sposób otworzy się przed nami szansa na powitanie Pana i na to, że zostaniemy pochwyceni przed nadejściem katastrof. Jeśli będziemy trzymać się idei, że Pan przybędzie na obłokach, i nie będziemy szukać ani zgłębiać dzieła Boga wcielonego, to Pan porzuci nas i wyeliminuje, katastrofy zmiotą nas z powierzchni ziemi i zostaniemy ukarani. Jest dokładnie tak, jak mówi Bóg Wszechmogący: „Wielu ludzi może nie obchodzić to, co mówię, ale nadal chcę powiedzieć każdemu tak zwanemu świętemu, który podąża za Jezusem, że kiedy zobaczycie Jezusa zstępującego z nieba na białym obłoku na własne oczy, będzie to publiczne pojawienie się Słońca sprawiedliwości. Być może będzie to dla ciebie czas wielkiego podekscytowania, jednak powinieneś wiedzieć, że czas, kiedy będziesz świadkiem zstępowania Jezusa z nieba, jest również czasem, kiedy ty zstąpisz do piekła, aby ponieść karę. Będzie to zwiastunem końca Bożego planu zarządzania i czasem, gdy Bóg nagrodzi dobrych i ukarze niegodziwych. Bo sąd Boży skończy się, zanim człowiek zobaczy znaki, ponieważ istnieje tylko wyrażenie prawdy” („Zanim ujrzysz duchowe ciało Jezusa, Bóg stworzy już na nowo niebo i ziemię” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”).

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp

Powiązane treści

Zamieść odpowiedź