Czego nauczyłam się po aresztowaniu

30 sierpnia 2026

Autorstwa Lan Yu, Chiny

Światło słoneczne wpadało przez kraty do lodowatej celi. Grupa osadzonych kobiet w więziennych ubraniach siedziała w milczeniu na wspólnej, betonowej pryczy. Lan Yu wyglądała na przygnębioną, a na jej twarzy malował się smutek. Wiedziała, że jej aresztowanie to nie przypadek. Z pewnością kryła się w tym intencja Boga. Wspominała czas przed aresztowaniem, kiedy to stale rywalizowała o sławę i zysk z Xiaozhen, siostrą, z którą współpracowała. Nagle przypomniała sobie pewne słowa Boże: „Wymaganie, jakiemu macie sprostać dzisiaj – harmonijne współdziałanie – jest podobne do posługi, jakiej Jahwe wymagał od Izraelitów: w przeciwnym razie po prostu przestańcie czynić posługę(Czyńcie posługę jak Izraelici, w: Słowo, t. 1, Pojawienie się Boga i Jego dzieło). Lan Yu pomyślała: „Czyżby to rywalizacja z Xiaozhen o sławę i status oraz brak harmonijnej współpracy przy wykonywaniu naszych obowiązków sprawiły, że spadło na mnie sprawiedliwe usposobienie Boga i zostałam pozbawiona możliwości wykonywania swoich obowiązków?”. Lan Yu modliła się w ciszy: „Boże, proszę, poprowadź mnie, abym poznała samą siebie i zrozumiała Twoją intencję”. Lan Yu zaczęła wspominać chwile, gdy wykonywała obowiązki z Xiaozhen.

Latem 2018 roku Lan Yu odpowiadała za pracę z tekstami. Choć dopiero zaczynała się szkolić, nie bała się trudności i była gotowa nieść brzemię. W zespole był zły człowiek, który powodował zakłócenia i przeszkody, a także gnębił i ograniczał Lan Yu. Mimo cierpienia Lan Yu trzymała się swoich obowiązków. Współpracowała z przywódcami, by obnażyć i szczegółowo przeanalizować tego złego człowieka oraz wydalić go z kościoła. Przywódcy bardzo docenili wtedy zdolność do pracy Lan Yu. Widząc, że przywódcy ją cenią, zyskała jeszcze większą motywację do wykonywania obowiązków. Gdy pracy przybywało, przywódcy wyznaczyli dwie kolejne kierowniczki. Jedną z nich była Xiaozhen. Xiaozhen była bystra i skrupulatna. Szybko się uczyła i przyswajała nowe rzeczy. Lan Yu cieszyła się, widząc, że Xiaozhen robi tak szybkie postępy. Pewnego razu wraz z członkiniami zespołu poprawiały scenariusz. Xiaozhen potrafiła dostrzec problemy w tekście i wskazała, jak go poprawić zgodnie z zasadami. Siostry z zespołu przyznały jej rację. To zszokowało Lan Yu. „Xiaozhen ma smykałkę do pisania scenariuszy i potrafi je poprawiać według zasad. Wkrótce może mnie prześcignąć!”. Potem jednak przypomniała sobie, że ma już pewne doświadczenie w wykonywaniu tego obowiązku i rozumie zasady nieco lepiej niż Xiaozhen, więc przestała się tak martwić. Później podzieliły się pracą. Xiaozhen odpowiadała za scenariusze, a Lan Yu zajęła się innymi zadaniami. Pewnego dnia Lan Yu poszła na zgromadzenie, a lider zespołu powiedział: „Xiaozhen jest skrupulatna i szybko pojmuje zasady. Sprawdzając scenariusze, potrafi wskazać problemy i zaproponować rozwiązania oparte na zasadach. Ma wysoki potencjał. Zgromadzenia z Xiaozhen są bardzo owocne”. Słysząc to, Lan Yu się zaniepokoiła. „Wykonuję te obowiązki od roku i nigdy nie słyszałam, by lider zespołu tak mnie chwalił. Xiaozhen dopiero co przyszła, a wszyscy już tak ją cenią. Jeśli nadal będzie tak dobrze przyswajać zasady, to czy stracę swój status w sercach braci i sióstr?”. W sercu Lan Yu zaczęło narastać poczucie zagrożenia. Później przywódca zapytał Lan Yu o to, jak Xiaozhen radzi sobie z obowiązkami, i poprosił o jej ocenę. Lan Yu przeczuwała, że przywódca chce się skupić na szkoleniu Xiaozhen, i natychmiast wezbrała w niej zazdrość. „W żadnym aspekcie pracy nie jestem gorsza od Xiaozhen, na ogół znoszę cierpienie i płacę cenę. Pomagam jej nawet w pracy, której ona nie potrafi wykonać. Dlaczego przywódca szkoli ją, a nie mnie? Wykonuję swoje obowiązki dłużej niż ona. Jeśli awansuje przede mną, bracia i siostry na pewno pomyślą, że jest ode mnie lepsza, i nie będą mnie już podziwiać. Muszę powiedzieć przywódcy o brakach Xiaozhen. Może wtedy nie będzie nalegał na jej szkolenie”. Myśli kłębiły się w głowie Lan Yu, po czym powiedziała przywódcy: „Potencjał i zdolność pojmowania Xiaozhen są dobre. Sumiennie i odpowiedzialnie wykonuje swoje obowiązki. Ale ma tendencję do wycofywania się w obliczu trudności i trochę na nas polega. Nie radzi sobie najlepiej z niesieniem brzemienia”. Gdy tylko te słowa padły z jej ust, Lan Yu poczuła wyrzuty sumienia. Czuła, że to, co zrobiła, nie było szczere i otwarte, lecz godne pogardy. Ale potem pomyślała: „Wszyscy w zespole cenią Xiaozhen, a przywódca zaczyna myśleć o jej szkoleniu. Jeśli tak dalej pójdzie, prędzej czy później zostanę przez nią przyćmiona”. Zazdrość zdusiła resztki poczucia winy w jej sercu.

Areszt śledczy w lipcu przypominał saunę. Niewielka przestrzeń była wypchana więźniarkami, przez co powietrze wydawało się jeszcze bardziej duszne i ciężkie. Wielkie krople potu spływały po czole Lan Yu, ale jej serce przeszywał chłód, gdy przypominała sobie różne przejawy, jakie wykazywała podczas współpracy z Xiaozhen. Któregoś razu Xiaozhen powiedziała, że pewna liderka zespołu jest do niej uprzedzona, przez co czuje się trochę ograniczana. Chciała, żeby Lan Yu pomogła jej rozwiązać ten problem. Lan Yu w głębi duszy się ucieszyła. „Wielu członków zespołu cię ceni, a przywódca chce cię szkolić. Jeśli ci w tym pomogę, czy nie będziesz się jeszcze bardziej wyróżniać? Czy jedna liderka grupy potrafi cię aż tak zniechęcić? To świetnie, że sobie z tym nie radzisz. Dzięki temu nie będziesz mogła wykazać się zdolnością do pracy i nie będzie się wydawać, że jesteś ode mnie lepsza”. Lan Yu użyła więc pilnej pracy jako wymówki i nie zajęła się rozwiązaniem tego problemu. Kilka wieczorów później Xiaozhen siedziała zgarbiona na kanapie, wyglądając na przybitą. Lan Yu zapytała ją, co się stało. Xiaozhen powiedziała, że aroganckie usposobienie liderki zespołu sprawia, że czuje się bardzo ograniczana, a zgromadzenie nie przyniosło żadnych rezultatów. Czuła, że brakuje jej zdolności do pracy, by rozwiązać ten problem, i nie potrafi wykonywać swoich obowiązków kierowniczki. Widząc Xiaozhen tak przygnębioną i zdenerwowaną, Lan Yu poczuła się trochę winna. „Xiaozhen ma trudności, a ja nie dość, że jej nie pomagam, to jeszcze stoję z boku i cieszę się z jej nieszczęścia. Czy to nie jest podłe z mojej strony?”. Czując wyrzuty sumienia i niepokój, następnego dnia Lan Yu poszła z Xiaozhen na spotkanie zespołu. Gdy Lan Yu zaczęła dopytywać, odkryła, że owa liderka zespołu ma aroganckie usposobienie i często się wywyższa, popisuje i wykorzystuje swoją pozycję. Nie akceptowała nadzoru kierowniczki ani wskazywania nma problemy, a wyniki jej pracy były niezmiennie złe. W końcu Lan Yu zwolniła tę liderkę zespołu. Gdy sprawa została załatwiona, wszyscy członkowie zespołu uznali, że Lan Yu ma zdolność do pracy i potrafi rozwiązywać problemy. Lan Yu była zachwycona. „Teraz w oczach wszystkich moja zdolność do pracy jest wciąż lepsza niż Xiaozhen, prawda?”. Jednak Lan Yu poczuła też nieco większe wyrzuty sumienia. „Gdyby uporano się z tymo wcześniej, Xiaozhen i członkowie zespołu nie byliby gnębieni. Pozwoliłam, by bracia i siostry byli ograniczani, a praca kościoła poniosła szkodę, byle tylko powstrzymać Xiaozhen i nie pozwolić jej się wyróżnić, zamiast wspólnie z nią rozwiązać problem. Czy to nie jest samolubne i godne pogardy?”. Dreszcz przeszedł Lan Yu po plecach. Nigdy nie przypuszczała, że może być tak złowroga i podła. Była przerażona własnym zachowaniem i zrozumiała, że nie może tak dalej postępować. Ale za każdym razem, gdy widziała, że inni zgadzają się z sugestiami Xiaozhen, Lan Yu czuła się niekomfortowo i nie mogła powstrzymać zazdrości oraz chęci rywalizacji. Niezależnie od tego, czy dyskutowały o artykułach, czy rozmawiały o pracy, Lan Yu zachodziła w głowę, próbując wymyślić lepsze sugestie niż Xiaozhen; ilekroć Xiaozhen wyrażała swoją opinię, Lan Yu chciała ją obalić. Wiele razy Lan Yu wprost odrzucała sugestie Xiaozhen, umniejszając jej swoimi słowami i tonem. To było dla Xiaozhen ciosem i bardzo ją raniło. Ponieważ Lan Yu przez długi czas przyjmowała wobec niej taką postawę, Xiaozhen uwierzyła, że ma słabą zdolność do pracy, i popadła w bardzo negatywny stan. Kilka razy powiedziała, że nie nadaje się na kierowniczkę.

W tamtym okresie praca, za którą odpowiadała Xiaozhen, nie przynosiła żadnych rezultatów, a Lan Yu czuła, że Xiaozhen się od niej dystansuje. Kilka razy Lan Yu chciała szczerze porozmawiać z Xiaozhen, ale potem uznała: co Xiaozhen by o niej pomyślała, gdyby wiedziała, jak bardzo jest godna pogardy i podła? W końcu Lan Yu porzuciła ten pomysł. Później, ponieważ nie współpracowały harmonijnie, wyniki całej pracy uległy pogorszeniu. Lan Yu nie czuła już przewodnictwa Ducha Świętego. Czasami robiła się senna bardzo wcześnie wieczorem, nie potrafiła dostrzec problemów w swoich obowiązkach i z trudem rozwiązywała różne kwestie. Lan Yu nieustannie odczuwała niejasny niepokój i lęk, czując, że Bóg ukrył przed nią swoje oblicze. Ale za każdym razem, gdy spotykała się z Xiaozhen lub realizowała z nią zadania, nie mogła powstrzymać się od rywalizacji. Żyjąc w tym stanie, Lan Yu czuła się wyczerpana zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Dopiero gdy została aresztowana i straciła możliwość wykonywania obowiązków, Lan Yu zastanowiła się nad swoim stanem i tym, co przejawiała w tamtym okresie. Zrozumiała, że jej działania już dawno wzbudziły odrazę Boga. Lan Yu pomyślała o słowach Bożych: „Jako przywódca kościoła musisz nie tylko nauczyć się używać prawdy do rozwiązywania problemów, ale również tego, by odkrywać i szkolić ludzi utalentowanych, których absolutnie nie wolno ci tłamsić i wobec których nie wolno ci okazywać zawiści. Takie praktykowanie przynosi korzyść dziełu kościoła. Jeśli potrafisz wyszkolić kilka osób dążących do prawdy, tak by współpracowały z tobą i dobrze wykonywały każde zadanie w pracy, i na koniec będą one miały świadectwa oparte na doświadczeniu, to jesteś przywódcą lub pracownikiem, który spełnia odpowiednie standardy. Jeśli potrafisz postępować we wszystkim zgodnie z zasadami, wtedy jesteś oddany. Niektórzy zawsze boją się, że inni są od nich lepsi i bardziej zaawansowani, że inni będą docenieni, podczas gdy oni sami będą pominięci, co sprawia, że są wobec innych napastliwi i wykluczają ich. Czyż nie jest to przykład bycia zawistnym wobec ludzi utalentowanych? Czyż nie jest to samolubne i godne pogardy? Jakiego rodzaju jest to usposobienie? Jest to bezwzględne usposobienie. Ci, którzy myślą tylko o własnych interesach, zaspokajają jedynie swe własne egoistyczne pragnienia, nie myśląc o innych ludziach ani nie biorąc pod uwagę dobra domu Bożego, mają złe usposobienie, a Bóg ich nie lubi. Jeśli naprawdę potrafisz mieć wzgląd na intencje Boga, wówczas będziesz umiał sprawiedliwie traktować innych ludzi. Jeśli promujesz dobrą osobę i pozwalasz jej się szkolić i wykonywać obowiązek, dzięki czemu dom Boży zyskuje utalentowaną osobę, czyż nie łatwiej będzie ci wtedy wykonywać twoją pracę? Czy tym sposobem nie wykażesz się oddaniem w swym obowiązku? Jest to dobry uczynek przed obliczem Boga; jest to minimum sumienia i rozumu, jakie powinni posiadać ci, którzy służą jako przywódcy(Wolność i wyzwolenie można zyskać tylko przez odrzucenie skażonych skłonności, w: Słowo, t. 3, Rozmowy Chrystusa dni ostatecznych). Rozważając słowa Boże, Lan Yu zrozumiała, że dobry przywódca lub pracownik, odkrywszy kogoś, kto dąży do prawdy i niesie brzemię w swoim obowiązku, szybko go szkoli, pomaga mu i go wspiera, aby jak najszybciej mógł wziąć na siebie pracę, ale ona postępowała zupełnie odwrotnie. Kiedy widziała, że Xiaozhen ma potencjał i zdolność do pracy, jest bardzo ceniona przez braci i siostry oraz doceniana przez przywódcę, czuła zazdrość. Martwiła się, że w miarę jak Xiaozhen zyskuje coraz więcej uwagi, zajmie jej miejsce w sercach innych i przywódcy, więc celowo umniejszała Xiaozhen, wspominając o jej brakach w obecności przywódcy. Kiedy Xiaozhen była ograniczana przez złego człowieka i szukała pomocy, Lan Yu celowo odmówiła wsparcia. Stała z boku i cieszyła się z jej nieszczęścia tylko po to, by pokazać wszystkim, że Xiaozhen wcale nie ma tak wysokiego potencjału ani zdolności do pracy. Doprowadziło to do tego, że Xiaozhen była gnębiona przez złego człowieka i żyła w przygnębieniu. Kiedy wspólnie omawiały pracę, a Xiaozhen zgłaszała sugestie korzystne dla pracy, Lan Yu je odrzucała, bojąc się, że nie będzie mogła się wyróżnić i zabłysnąć. Nie chciała, by inni dostrzegli zdolność do pracy Xiaozhen, i zawsze chciała ją ograniczać, co było dla Xiaozhen ciosem i głęboko ją zraniło. Lan Yu zrozumiała, że były to przejawy właściwe osobie, która zazdrości ludziom zdolnym. Myślała tylko o tym, czy zdoła się wyróżnić, nigdy nie biorąc pod uwagę pracy kościoła ani tego, czy wypełniła swój obowiązek. Jakaż była podła i samolubna, całkowicie pozbawiona sumienia i rozumu! W swoim bólu Lan Yu modliła się do Boga: „Boże, błąd, który popełniłam, jest zbyt wielki…”.

„Zawsze włączone światła, gotowane warzywa i spanie z głowami skierowanymi na zewnątrz…”. Kilka więźniarek żartowało z życia w areszcie śledczym, by znaleźć trochę radości w swojej niedoli, ale serce Lan Yu było ociężałe; czuła potworny ból z powodu przebywania w tym miejscu. Przypominając sobie to, co przejawiała przed aresztowaniem, czuła gwałtowną nienawiść do samej siebie, żal i wyrzuty sumienia. W głębi serca podjęła postanowienie: jeśli kiedykolwiek znów będzie miała okazję zobaczyć Xiaozhen, z pewnością ją przeprosi i otworzy przed nią serce, obnażając swoją godną pogardy, podłą i odrażającą stronę. Gdy do końca wyroku Lan Yu zostały niespełna cztery miesiące, Xiaozhen również trafiła do jej celi. W chwili, gdy Lan Yu zobaczyła wchodzącą Xiaozhen, skutą kajdankami i trzymającą swoją pościel, jej serce zabiło z ekscytacji. Czuła, że to szansa na zadośćuczynienie. Lan Yu rozmawiała z Xiaozhen o swoich doświadczeniach z trzech lat pobytu w areszcie śledczym. Lan Yu chciała przeprosić Xiaozhen, ale nie potrafiła się do tego zmusić, bojąc się utraty twarzy. Martwiła się, co Xiaozhen o niej pomyśli, jeśli powie jej wszystko. Czy Xiaozhen pomyśli, że jest arogancka, podła i ma złe człowieczeństwo? „Może powinnam tylko o tym napomknąć?”. Lan Yu była rozdarta. Wtedy pomyślała o słowach Bożych: „Jak należy się otworzyć i obnażyć, aby urzeczywistnić normalne człowieczeństwo? Mówiąc otwarcie o przejawach swojego skażonego usposobienia, pozwalając innym przejrzeć rzeczywistość swego serca, a następnie analizując i poznając istotę problemu w oparciu o Boże słowa oraz nienawidząc siebie i gardząc sobą z głębi serca. Kiedy ktoś się obnaża, nie powinien próbować się usprawiedliwiać lub tłumaczyć, lecz powinien po prostu praktykować prawdę i być uczciwą osobą(O harmonijnej współpracy, w: Słowo, t. 3, Rozmowy Chrystusa dni ostatecznych). Lan Yu zrozumiała, że prawdziwa skrucha i zmiana oznaczają gotowość do praktykowania prawdy, otwarcia się i obnażenia przed innymi, zdemaskowania i szczegółowego przeanalizowania własnego skażonego usposobienia, sprawienia, by inni dostrzegli jej odrażającą stronę, bez zważania na własną dumę czy status i bez przejmowania się tym, czy inni ją odrzucą lub znienawidzą – po prostu praktykowanie bycia uczciwym człowiekiem. Przypomniała sobie, że już wcześniej, współpracując z Xiaozhen, chciała się otworzyć i obnażyć, ale bała się, że zostanie zlekceważona, i nie potrafiła przekuć tego w praktykę. Wiedziała, że nie może już dłużej być nieprzejednana i zbuntowana; musiała praktykować to, co zrozumiała. Lan Yu zebrała się na odwagę, znalazła Xiaozhen i opowiedziała jej, jak bardzo była arogancka i zazdrosna, gdy ze sobą współpracowały… Lan Yu wylała z głębi serca lata poczucia winy i dawno pogrzebane słowa. W tamtej chwili poczuła, jak spada jej z serca wielki ciężar. Ku jej zaskoczeniu Xiaozhen jej nie obwiniała. Ona również się otworzyła i podzieliła swoimi przemyśleniami na temat Lan Yu. W tamtym momencie Lan Yu poczuła się znacznie bliżej Xiaozhen.

W październiku 2022 roku Lan Yu wreszcie odbyła karę i wyszła na wolność. Opowiedziała braciom i siostrom o swoim doświadczeniu, a oni przypomnieli jej, by nadal szukała prawdy i zastanawiała się nad sobą. Lan Yu czytała słowa Boże i wyraźnie dostrzegła naturę oraz konsekwencje dążenia do sławy i zysku. Bóg mówi: „Jeśli ktoś mówi, że kocha prawdę i dąży do prawdy, ale w istocie celem, do którego dąży, jest wyróżnienie się, popisywanie się, zdobycie uznania innych i realizacja własnych interesów, a swój obowiązek wykonuje nie po to, by podporządkować się Bogu ani by Go zadowolić, lecz by zdobyć sławę, zysk i status, to dążenia takiego człowieka są nieprawe. A skoro tak, to czy w dziele kościoła ich działania są przeszkodą, czy też pomagają posuwać je naprzód? Są oczywiście przeszkodą; nie posuwają go do przodu. Niektórzy wymachują sztandarem czynienia dzieła kościoła, a jednocześnie dążą do zdobycia osobistej sławy, zysku i statusu, angażują się we własne przedsięwzięcie, tworzą własną grupkę, własne małe królestwo – czy taka osoba wykonuje swój obowiązek? Wszystko, co robią, zasadniczo zakłóca, zaburza i osłabia dzieło kościoła. Jakie są konsekwencje ich pogoni za sławą, zyskiem i statusem? Po pierwsze, ma to wpływ na sposób, w jaki wybrańcy Boży zwykle jedzą i piją słowo Boga i jak rozumieją prawdę, utrudnia ich wejście w życie, powstrzymuje ich przed wkroczeniem na właściwą drogę wiary w Boga i prowadzi na niewłaściwą ścieżkę – tym samym krzywdząc wybrańców Bożych i doprowadzając ich do zguby. A jaki jest w końcowym rozrachunku wpływ owej pogoni na dzieło kościoła? Jest to zaburzenie, upośledzenie i demontaż działania. Takie są konsekwencje spowodowane przez ludzkie dążenie do sławy, zysku i statusu. Kiedy ludzie wykonują swoje obowiązki w ten sposób, czy nie można tego zdefiniować jako kroczenie ścieżką antychrysta? Gdy Bóg prosi, by ludzie porzucili sławę, zysk i status, nie znaczy to, że odbiera im prawo wolnego wyboru; chodzi raczej o to, że dążąc do sławy, zysku i statusu, zaburzają i zakłócają oni dzieło kościoła oraz wejście wybrańców Bożych w życie i mogą nawet wpływać na jedzenie i picie słów Bożych przez większą liczbę ludzi oraz na ich zrozumienie prawdy a także dostąpienie Bożego zbawienia. To niezaprzeczalny fakt. Kiedy ludzie gonią za własną sławą, zyskiem i statusem, jest pewne, że nie będą dążyć do prawdy ani z oddaniem wypełniać obowiązku. Będą działać i mówić tylko dla dobra własnej sławy, zysku i statusu, i cała wykonywana przez nich praca, bez najmniejszego wyjątku, będzie służyć tym celom. Takie zachowanie i postępowanie bez cienia wątpliwości oznacza kroczenie ścieżką antychrystów; jest to zaburzanie i zakłócanie dzieła Boga, a rozmaite konsekwencje takiego działania hamują szerzenie ewangelii królestwa oraz realizowanie woli Bożej w kościele. Można więc powiedzieć z zupełną pewnością, że ci, którzy dążą do sławy, zysku i statusu, kroczą ścieżką oporu wobec Boga; z rozmysłem opierają się Mu i przeciwstawiają oraz współpracują z szatanem w sprzeciwie i opozycji wobec Boga. Taka jest natura ludzkiej pogoni za sławą, zyskiem i statusem. Błąd tkwiący w ludziach realizujących własne interesy polega na tym, że cele, do których dążą, są celami szatańskimi, są to cele niegodziwe i nieprawe. Kiedy ludzie dążą do własnych interesów, takich jak sława, zysk i status, nieświadomie stają się narzędziami szatana, ujściami, poprzez które szatan działa, a co więcej, stają się jego uosobieniami. Odgrywają negatywną rolę w kościele; zakłócają i osłabiają dzieło kościoła, normalne życie kościoła oraz normalne dążenia wybrańców Bożych; mają szkodliwy i negatywny wpływ(Punkt dziewiąty (Część pierwsza), w: Słowo, t. 4, Demaskowanie antychrystów). Słowa Boże pozwoliły jej zrozumieć, że kiedy człowiek dąży do sławy i zysku, to bez względu na to, jak bardzo cierpi i jaką cenę płaci w ramach wykonywania swoich obowiązków, jedynie niszczy i zaburza pracę kościoła. Lan Yu myślała o tym, jak przez prawie rok współpracy z Xiaozhen ciągle z nią rywalizowała. Kiedy niektóre poglądy i sugestie Xiaozhen zostały przyjęte, a ona osiągała wyniki w swoim obowiązku, Lan Yu natychmiast miała poczucie zagrożenia. Zachodziła w głowę, próbując wymyślić pomysły lepsze i bardziej imponujące niż te Xiaozhen, i w ogóle nie myślała o tym, jak dobrze wykonywać swoje obowiązki. Ponieważ Lan Yu stale ograniczała Xiaozhen, Xiaozhen uznała, że nie nadaje się na kierowniczkę. Była nieustannie zniechęcona i słaba, chciała zrezygnować. Wyniki pracy, za którą odpowiadała Xiaozhen, również stale się pogarszały. Lan Yu, nieustannie pogrążona w swoim skażonym usposobieniu, utraciła dzieło Ducha Świętego. Nie potrafiła wyraźnie dostrzec problemów w swoich obowiązkach, co spowodowało zastój w pracy i poważnie utrudniło oraz zaburzyło pracę z tekstami. Tak poważne były konsekwencje jej zazdrości i gnębienia utalentowanych ludzi. Lan Yu była przerażona. Odpowiadała za tak ważną pracę, a jednak spędzała dni na rywalizacji z innymi i zaniedbywaniu swoich obowiązków. Naprawdę krzywdziła innych i samą siebie! Im więcej Lan Yu się nad tym zastanawiała, tym bardziej bolało ją serce. Czuła, że zło, które wyrządziła, było zbyt wielkie. Modliła się do Boga: „Boże, jestem taka samolubna, niegodziwa, złowroga i podła. Przez wzgląd na status i reputację wyrządziłam tak wielką krzywdę braciom i siostrom oraz pracy kościoła. Zasługuję na to, byś mnie ukarał i przeklął. Boże, jestem gotowa okazać skruchę i się zmienić”.

W lipcu 2023 roku Lan Yu ponownie zaczęła wykonywać obowiązki kierowniczki. Znów pomyślała o Xiaozhen. Pomyślała: „Potencjał i zdolność pojmowania Xiaozhen są dobre. Nadaje się też do pracy z tekstami. Wyszła już na wolność po odbyciu wyroku. Gdyby Xiaozhen współpracowała ze mną w ramach tych obowiązków, na pewno byłaby równie dobra jak ja. Może powinnam polecić ją do pracy z tekstami?”. Ale potem znów zaczęła się martwić: „Xiaozhen ma wysoki potencjał i szybko robi postępy. Jeśli przyjdzie, to czy nie zastąpi mnie na stanowisku kierowniczki?”. Lan Yu zrozumiała, że znów myśli o własnej dumie i statusie. Pomyślała o słowach Bożych: „Musisz nauczyć się wyrzekać tych rzeczy i rezygnować z nich, nauczyć się rekomendować innych i pozwalać im się wyróżniać, gdy nadarzają się ku temu dobre okazje. Nie rywalizuj ani nie współzawodnicz o możliwość wyróżnienia się i zabłyśnięcia, ilekroć masz ku temu sposobność. Musisz umieć rezygnować z własnych interesów, ale nie wolno ci przy tym wstrzymywać wykonywania obowiązków. Bądź kimś, kto pracuje bez rozgłosu, nie popisuje się, a jednocześnie z oddaniem wykonuje swoje obowiązki(Wolność i wyzwolenie można zyskać tylko przez odrzucenie skażonych skłonności, w: Słowo, t. 3, Rozmowy Chrystusa dni ostatecznych). „Nie rób wszystkiego tylko dla własnego dobra i nie myśl ciągle o własnych korzyściach, nie zważaj na własną dumę, reputację i status i nie bierz pod uwagę swoich własnych interesów. Musisz przedkładać interesy domu Bożego ponad wszystko i uczynić z nich swój priorytet. Powinieneś mieć wzgląd na Boże intencje i przede wszystkim zastanowić się, czy w to, jak wykonywałeś swój obowiązek, nie zakradły się jakieś nieczystości, czy byłeś oddany, czy wypełniłeś swoją odpowiedzialność i czy dałeś z siebie wszystko; a także czy z pełnym oddaniem myślałeś o swoich obowiązkach i pracy kościoła. Musisz przemyśleć te rzeczy. Jeśli będziesz często o nich myślał i zrozumiesz je, łatwiej ci będzie dobrze wykonywać swój obowiązek(Wolność i wyzwolenie można zyskać tylko przez odrzucenie skażonych skłonności, w: Słowo, t. 3, Rozmowy Chrystusa dni ostatecznych). Słowa Boże pozwoliły Lan Yu zrozumieć, że kiedy kościół kogoś szkoli, robi to częściowo po to, by pozwolić mu się uczyć, jak pozbyć się swoich skażonych skłonności i zyskiwać prawdę w ramach jego obowiązków, a częściowo po to, by umożliwić większej liczbie osób wzięcie na siebie brzemienia i wypełnianie obowiązków, tak by lepiej szerzyć ewangelię. W tamtym momencie potrzebowano ludzi do pracy z tekstami, więc nie mogła ciągle myśleć o własnej dumie i statusie; musiała postawić pracę kościoła na pierwszym miejscu i nadać priorytet interesom kościoła. Lan Yu poleciła więc Xiaozhen do pracy z tekstami. Pod koniec 2023 roku Lan Yu i Xiaozhen znów się spotkały. Xiaozhen nie była obeznana z pracą, więc Lan Yu wyjaśniła jej szczegóły i omówiła z nią zasady. Serce Lan Yu było wolne od zazdrości i zmartwień; myślała tylko o tym, by szybko wyszkolić Xiaozhen, aby ta mogła jak najszybciej wziąć na siebie pracę. Potencjał i zdolność pojmowania Xiaozhen były bardzo dobre, a przy wykonywaniu obowiązków wykazywała się ona wielką odpowiedzialnością. Po pewnym czasie była w stanie samodzielnie kierować pracą.

Później Lan Yu przydzielono do innych obowiązków, gdzie spotkała siostrę Zhou Yue, którą znała już wcześniej. Minęło kilka lat i Lan Yu zauważyła, że Zhou Yue zrobiła szybkie postępy, podchodziła do swojej pracy metodycznie i poczyniła duże postępy w swoim wejściu w życie. Czasami, gdy napotykały trudne problemy, Zhou Yue omawiała je i analizowała w oparciu o zasady, a następnie we właściwy sposób je rozwiązywała. Bracia i siostry z ich otoczenia często prosili Zhou Yue o radę, cenili ją i jej ufali. Lan Yu mimowolnie czuła się trochę rozczarowana. Zrozumiała jednak, że znów myśli o własnej dumie i statusie oraz chce rywalizować z innymi, więc szukała prawdy, by ten problem rozwiązać. Później przeczytała słowa Boże: „Jeśli inni ludzie mają o tobie wysokie mniemanie, jakie ma to znaczenie? Czy to może zastąpić twoje dążenie do prawdy? Jeśli inni patrzą na ciebie z góry, czy się zniechęcisz i przestaniesz wierzyć w Boga? Jaki wpływ może mieć na ciebie to, że inni darzą cię wielkim uznaniem? Czy może cię to napędzać lub motywować? Nie ma to w ogóle żadnego wpływu(Jak dążyć do prawdy (28), w: Słowo, t. 3, Wypowiedzi Chrystusa dni ostatecznych). To prawda. Bycie wysoko cenionym przez innych nie pomaga w zrozumieniu prawdy. W ogóle nie pomaga ci to dążyć do prawdy ani dobrze wykonywać twoich obowiązków. Wręcz przeciwnie, kiedy nie cieszysz się uznaniem, ostatecznie ciągle rywalizujesz o sławę i zysk, robiąc rzeczy, które krzywdzą innych, krzywdzą ciebie, a także zakłócają i zaburzają pracę kościoła. Lan Yu zrozumiała, że nie powinna już skupiać się na własnej dumie i statusie. Musiała skonentrować się na praktykowaniu prawdy i wypełnianiu swoich obowiązków. To była właściwa droga. Później, gdy Lan Yu widziała, jak inne siostry proszą Zhou Yue o radę, wyciszała swoje serce i słuchała tego, co omawiała Zhou Yue. Dzięki temu, co omawiała Zhou Yue, Lan Yu stopniowo czuła, że jej własna perspektywa się poszerza, jej myślenie o tym, jak rozwiązywać problemy, staje się jaśniejsze, i że zyskuje większą jasność co do pewnych prawd, które wcześniej nie do końca rozumiała. Czasami Lan Yu również dzieliła się własnymi poglądami i sugestiami, a jeśli były one korzystne dla obowiązków, wszyscy brali je pod uwagę i ich słuchali. Wszyscy ze sobą współpracowali, problemy w ramach ich obowiązków były rozwiązywane na czas, a osiągane w ich ramach wyniki uległy poprawie. Lan Yu doświadczyła tego, że wyzbycie się dumy i statusu oraz harmonijna współpraca z innymi są niezwykle korzystne dla pracy kościoła i jej własnego wejścia w życie.

Lan Yu spojrzała wstecz na to doświadczenie. Chociaż aresztowania i prześladowania przez KPCh przysporzyły jej ciału nieco cierpienia, zyskała pewne zrozumienie sprzeciwiającej się Bogu istoty swojego dążenia do dumy i statusu. Jednocześnie Lan Yu zrozumiała również, że jeśli inni mają dużą zdolność do pracy, powinna się od nich uczyć i z nimi współpracować, aby wspólnie dobrze wykonywać swoje obowiązki. To, czy jest wysoko ceniona przez innych, czy nie, nie ma nic wspólnego z jej dążeniem do prawdy i osiągnięciem zbawienia. Najważniejsze to wypełniać swoje własne obowiązki i dążyć do prawdy, aby osiągnąć zmianę usposobienia. Lan Yu czuła, że to wszystko jest Bożym zbawieniem, a to zrozumienie i te zyski są tak cenne!

Powiązane treści

Mój duch został wyzwolony

Autorstwa Mibu, Hiszpania „Jeśli człowiek w swoim życiu pragnie być oczyszczony i osiągnąć zmiany w swoim usposobieniu, jeśli pragnie...

Zamieść odpowiedź

Połącz się z nami w Messengerze