Jaka jest natura Bożej miłości?

01 października 2019

Autorstwa Siqiu, miasto Suihua, prowincja Heilongjiang

Ilekroć widzę następujący fragment Bożego słowa: „Jeśli zawsze byłeś wobec Mnie bardzo lojalny i kochający, lecz doświadczasz udręki i choroby, zubożenia życia, oraz porzucenia przez przyjaciół i rodzinę, bądź innych nieszczęść, czy twoja lojalność i miłość wobec Mnie będą trwać?” („Bardzo poważny problem – zdrada (2)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). czuję się szczególnie nieszczęśliwa – narasta we mnie poczucie przygnębienia, a moje serce wypowiada bezgłośną skargę: Drogi Boże, jak możesz pozwolić, aby tych, którzy są wobec Ciebie lojalni i kochają Cię, spotykało takie nieszczęście? W rezultacie ciężko mi było zrozumieć znaczenie tych słów zwierzchnika: „Ostatnie żądanie Boga wobec człowieka jest pełne miłości i szczere”.

Niedawno siostra, z którą współpracowałam, zachorowała na nadczynność tarczycy. Stopniowo jej stan osiągnął punkt, w którym musiała spożywać sześć posiłków dziennie. Z powodu stresu związanego z chorobą zaczęły ją opuszczać siły i każdego dnia żyła w depresji, osłabieniu i zmęczeniu. Słabość jej ciała po prostu nie pozwalała jej zrealizować pragnienia wypełniania obowiązków, a jej choroba stawała się coraz bardziej zaawansowana. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego tak się dzieje: „Ta siostra zostawiła swoją rodzinę i dobrze płatną pracę z wieloma dodatkami, aby poświęcić się wypełnianiu swoich obowiązków, a ponadto była bardzo lojalna. Jak to możliwe, że w zamian za to, co dała, została skazana na udrękę tej choroby?…” Nie dawałam po sobie poznać, tego co czuję, ale moje serce było w rozterce – ilekroć ktoś podnosił tę kwestię, traciłam spokój.

Niedługo potem moja siostra i ja rozstałyśmy się, ale nigdy o niej nie zapomniałam. Pewnego dnia zapytałam mojego przywódcę, jak radzi sobie moja siostra. Przywódca powiedział: „Początkowo była w negatywnym stanie i nie widziała w tym wszystkim dzieła Bożego. Później świadomie dostosowała swój stan, szukając Bożej intencji w mękach swojej choroby. Dzięki słowom Boga zaczęła poznawać siebie i zdawać sobie sprawę, że wcześniej nie posiadała prawdziwej wiary. W jej wierze wciąż istniał element »wymiany«, pragnienie uzyskania błogosławieństw poprzez wiarę w Boga. Rozpoznała także w sobie wiele innych elementów buntu. Kiedy zdała sobie sprawę z tego, co się stało, jej stan zdrowia bardzo się poprawił. Odzyskuje zdrowie z dnia na dzień, wróciła do trzech posiłków dziennie, a jej stan jest znacznie lepszy. Jest już nawet w stanie pomagać braciom i siostrom z rodziny goszczącej dostosować ich stan…” Kiedy usłyszałam tę dobrą wiadomość, byłam bardzo zdziwiona. Sądziłam, że udręka choroby osłabi determinację mojej siostry i przysporzy jej wielkiego cierpienia. Wierzyłam, że ponieważ dręczy ją choroba, będzie jej bardzo trudno czynić postępy. Podejrzewałam nawet, że może w ogóle się poddać. Dziś, poznając rzeczywistość jej sytuacji, stałam z szeroko otwartymi ustami. Nie tylko nie straciła wiary, ale tak właściwie, oczyszczenie, jakim była ta choroba, zrozumiała dzieło Boga i rozpoznała swoje zepsucie. Nauczyła się z własnego doświadczenia i ulepszyła swoje życie. Czy ta choroba nie była przejawem prawdziwej miłości Boga i prawdziwego zbawienia człowieka?

Później przeczytałam następujący fragment z kazania: „Po piąte, mówi Bóg, »Jeśli zawsze byłeś wobec Mnie bardzo lojalny i kochający, lecz doświadczasz udręki i choroby, zubożenia życia, oraz porzucenia przez przyjaciół i rodzinę, bądź innych nieszczęść, czy twoja lojalność i miłość wobec Mnie będą trwać?« Ten wymóg to nie byle jaka próba dla ludzkości. (…) Na jakim fundamencie zbudowane są lojalność wobec Boga i miłość do Niego? Jak udowodnić, że jest się rzeczywiście lojalnym wobec Boga? Jak można pokazać, że naprawdę posiada się miłość do Boga? Można to udowodnić wyłącznie poprzez próby i oczyszczenie. (…) Kiedy będziesz poddany tego rodzaju próbie, Bóg chce przede wszystkim obnażyć cię, aby się przekonać, czy twoja lojalność i miłość jest rzeczywiście prawdziwa, czy też nie. Bóg pragnie też cię oczyścić, ponieważ twoja lojalność i miłość jest zanieczyszczona. Jeśli uświadomisz sobie te zanieczyszczenia, które ujawniają się, gdy jesteś poddawany różnym próbom, to zostaniesz z nich obmyty. Jeśli ludzie posiadają prawdziwą lojalność wobec Boga i miłość do Niego, wówczas niezależnie od tego, co ich spotka i jakim próbom zostaną poddani, nie upadną, lecz bez wahania będą dalej lojalni wobec Boga i pełni miłości do Niego. Tym, których lojalność i miłość są zanieczyszczone i którzy pragną uzyskać coś w zamian, nie będzie łatwo wytrwać, gdy spadną na nich próby, i są oni narażeni na to, że upadną. Takich ludzi łatwo będzie ujawnić, nieprawdaż?” („Kazania i rozmowy na temat wejścia w życie”). Dopiero po przeczytaniu tego fragmentu omówienia zdałam sobie sprawę, że zawsze osądzałam dzieło Boga w kategoriach mojego myślenia związanego z ciałem. Błędnie wierzyłam, że miłość Boga składa się z obfitych darów łaski i zapewnienia cielesnej radości i pokoju. Nigdy nie myślałam, że cierpienie jest formą Bożego błogosławieństwa. Dopiero po zapoznaniu się z doświadczeniem mojej siostry uświadomiłam sobie, że oczyszczenie poprzez cierpienie jest prawdziwym przejawem Bożej miłości. Bóg stwarza pewne sytuacje i sprawia, że Jego lud spotykają nieszczęścia – czy to fizyczna dolegliwość, problemy finansowe, czy jakiekolwiek inne trudności – nie z powodu złej woli, ale z Jego miłosiernej dobroci. Aby rozwiązać problem zepsucia i niedoskonałości człowieka, Bóg stwarza wszelkiego rodzaju sytuacje, aby go oczyścić. Działa poprzez to cierpienie, aby oczyścić i przemienić człowieka oraz dać mu życie. Pomimo tego, że ludzkie ciało musi doświadczać niewiarygodnych trudności w procesie oczyszczania, co może być postrzegane, jako nieszczęście lub coś złego, w rzeczywistości ujawnia to wiele nieczystości, złe intencje i punkty widzenia, przesadne pragnienia i niewłaściwe cele dążenia, jakie człowiek posiada w swojej wierze w Boga. Wszystko to dzieje się po to, by człowiek mógł poznać siebie oraz miał coraz bardziej normalny związek z Bogiem, tak, aby mógł powoli doskonalić miłość do Boga w swoim sercu. Takich korzyści nie da się osiągnąć poprzez spokojne życie. Kiedy człowiek przyjmuje lekcje uzyskane z udręki swoich prób i zastanawia się nad drogą, którą wybrał, w końcu zrozumie, że Boskie osądy i karcenie, Jego ciosy i dyscyplina, są przesiąknięte Jego nieskończoną miłością. Boża miłość nie jest tylko odżywcza i pełna współczucia. Chodzi nie tylko o zapewnienie korzyści materialnych, ale także o wstrząsające oczyszczenie, uderzenia i dyscyplinę.

Drogi Boże, dziękuję Ci za to, że działając poprzez wszystkie aspekty mojego otoczenia, skorygowałeś mój absurdalny i błędny sposób myślenia i pozwoliłeś mi zobaczyć, że nawet jeśli Twoja miłość nie jest zgodna z naszymi wyobrażeniami, jej przejaw zawsze ma na celu nasze ulepszenie i zbawienie. Twoje miłosierne uczynki są zawsze przesycone żarliwością Twego serca i nieopisaną mądrością. Uświadomiłam sobie również, że wcześniej nie miałam najmniejszego pojęcia o Tobie i nie rozumiałam, że Twoja miłość jest często kryje się w różnych w sytuacjach. Drogi Boże, na cześć miłości, którą dzielisz z ludzkością, ofiarowuję Ci chwałę i wdzięczność! Mam też nadzieję, że pewnego dnia ja również otrzymam taką miłość. Jeśli ta miłość zostanie na mnie zesłana, przysięgam przyjąć każde cierpienie, abym mogła doświadczyć Twojej miłości i nieść o niej świadectwo.

Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.

Powiązane treści

Sąd jest światłem

Autorstwa Zhao Xia, prowincja Szantung Nazywam się Zhao Xia. Pochodzę ze zwyczajnej rodziny. Wskutek sentencji takich jak „Człowiek...

Zamieść odpowiedź