Słowo Boże na każdy dzień | „Boże Dzieło, Boże Usposobienie i Sam Bóg I” | Fragment 27

Słowo Boże na każdy dzień | „Boże Dzieło, Boże Usposobienie i Sam Bóg I” | Fragment 27

341 |19 maja 2020

Bóg błogosławi Noego po potopie

Rdz 9:1-6 I Bóg błogosławił Noego i jego synów, i powiedział im: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię. A strach i lęk przed wami będzie nad wszelkim zwierzęciem ziemi, nad wszelkim ptactwem nieba, nad wszystkim, co się porusza na ziemi, i nad wszelkimi rybami morza; oddane są w wasze ręce. Wszystko, co się porusza i żyje, będzie dla was pokarmem, podobnie jak rośliny zielone, daję wam to wszystko. Lecz nie będziecie jeść mięsa z jego życiem, to jest z jego krwią. A ja będę żądał waszej krwi, to jest waszego życia; od każdego zwierzęcia będę jej żądał, jak i od ręki człowieka; od ręki każdego brata jego będę żądał życia człowieka. Kto przeleje krew człowieka, przez człowieka będzie przelana jego krew, bo na obraz Boga człowiek został stworzony.

Gdy już Noe przyjął polecenia Boga, zbudował arkę i przeżył dni, w których Bóg posłużył się potopem, aby zniszczyć ziemię, cała jego ośmioosobowa rodzina ocalała. Wszyscy ludzie poza ośmioosobową rodziną Noego zostali zniszczeni, zostały też zniszczone wszystkie żywe istoty na ziemi. Noemu Bóg udzielił błogosławieństw, powiedział też pewne rzeczy jemu oraz jego synom. W tych rzeczach chodziło o to, czym Bóg go obdarzał, było w nich także błogosławieństwo Boga dla niego. To błogosławieństwo i obietnicę Bóg daje komuś, kto potrafi Go słuchać i przyjmować Jego polecenia; jest to także sposób, w jaki Bóg wynagradza ludzi. To znaczy, że niezależnie od tego, czy Noe był człowiekiem doskonałym bądź sprawiedliwym w oczach Bożych, oraz niezależnie od tego, ile wiedział on o Bogu, Noe i trzej jego synowie, krótko mówiąc, słuchali słów Boga, współpracowali z dziełem Boga oraz czynili to, co powinni byli czynić zgodnie z Bożymi poleceniami. W rezultacie pomogli oni Bogu zachować ludzi i rozmaite gatunki żywych stworzeń po zniszczeniu świata przez potop, wnosząc wielki wkład do następnego etapu Bożego planu zarządzania. Bóg pobłogosławił Noego z powodu wszystkiego, co on uczynił. Być może dla współczesnych ludzi to, co uczynił Noe, nie było nawet warte wzmianki. Niektórzy mogliby nawet pomyśleć: „Noe nic nie uczynił; Bóg postanowił go ocalić, tak więc zdecydowanie miał być zachowany. Jego ocalenie nie jest powodem do dumy dla niego. Bóg chciał sprawić, żeby tak się wydarzyło, dlatego że człowiek jest bierny”. Jednak Bóg tak nie myślał. Dla Boga nie jest ważne, czy człowiek jest wielki czy nieznaczący, tak długo, jak ludzie potrafią Go słuchać, podporządkowywać się Jego poleceniom i temu, co im powierzył, jak również potrafią współpracować z Jego dziełem, Jego wolą i Jego planem, tak że Jego wola i Jego plan mogą być bez zakłóceń wykonane – wówczas takie postępowanie jest godne upamiętnienia przez Niego oraz godne otrzymania Jego błogosławieństwa. Bóg pieczołowicie strzeże takich ludzi, otacza opieką ich działania, ich miłość i oddanie wobec Niego. To postawa Boga. A zatem: dlaczego Bóg pobłogosławił Noego? Dlatego, że właśnie tak Bóg traktuje podobne działania i posłuszeństwo człowieka.

Odnośnie do Bożego błogosławieństwa dla Noego niektórzy ludzie powiedzą: „Jeśli człowiek słucha Boga i zadowala Boga, wówczas Bóg powinien człowieka błogosławić. Czy to się nie rozumie samo przez się?” Czy możemy tak powiedzieć? Niektórzy ludzie mówią: „Nie”. Dlaczego nie możemy tego powiedzieć? Niektórzy ludzie mówią: „Człowiek nie jest wart, by cieszyć się Bożym błogosławieństwem”. To nie jest całkowicie słuszne. Dlatego, że gdy człowiek przyjmuje to, co Bóg powierza, Bóg ma standard osądzenia tego, czy działania człowieka są dobre, czy też złe; tego, czy człowiek okazał posłuszeństwo; tego, czy człowiek spełnił wolę Bożą, oraz tego, czy to, co ludzie czynią, zostaje zaakceptowane. Tym, o co dba Bóg, jest ludzkie serce, a nie ich powierzchowne działania. Nie chodzi o to, że Bóg powinien komuś błogosławić tak długo, jak długo on to czyni, niezależnie od tego, jak to czyni. To niezrozumienie Boga przez ludzi. Bóg patrzy nie tylko na końcowy wynik działania, ale kładzie większy nacisk na to, jakie jest serce człowieka i jakie jest nastawienie człowieka w trakcie rozwoju działania; patrzy też, czy w ich sercach są posłuszeństwo, zrozumienie i pragnienie zadowolenia Boga. Jak wiele wiedział Noe o Bogu w tamtym czasie? Czy jego wiedza była tak wielka jak doktryny, które znacie wy? Jeśli chodzi o aspekty prawdy, takie jak koncepcje i znajomość Boga, czy otrzymał on tak wiele podlewania i pasterskiej opieki, jak wy? Nie, nie otrzymał! Istnieje jednak jeden niezaprzeczalny fakt: w świadomości, umysłach, a nawet w głębi serc współczesnych ludzi ich koncepcje o Bogu oraz postawa wobec Niego są mgliste i niejednoznaczne. Moglibyście nawet powiedzieć, że część ludzi zachowuje negatywne nastawienie wobec istnienia Boga. Ale w sercu i świadomości Noego Boże istnienie było bezwarunkowe oraz nie podlegające wątpliwości, i w ten sposób jego posłuszeństwo wobec Boga było nieskażone oraz mogło wytrzymać próbę. Jego serce było czyste i otwarte na Boga. On nie potrzebował zbyt wielkiej znajomości doktryn, by przekonać samego siebie do podążania za każdym słowem Boga, ani nie potrzebował wielu faktów do udowodnienia Bożego istnienia, tak że mógł przyjąć to, co Bóg powierzył, i być zdolnym do czynienia wszystkiego, co Bóg zezwolił mu czynić. Jest to istotna różnica między Noem a współczesnymi ludźmi, jak też jest to właściwie prawdziwa definicja tego, kim jest człowiek doskonały w oczach Bożych. To, czego Bóg chce, to ludzie tacy jak Noe. On jest rodzajem osoby, którą Bóg chwali, jak też jest dokładnie tym rodzajem osoby, którą Bóg błogosławi. Czy dzięki temu otrzymaliście jakieś oświecenie? Ludzie widzą w innych to, co zewnętrzne, podczas gdy to, na co patrzy Bóg, to ludzkie serca oraz ich istota. Bóg nie pozwala nikomu, by był wobec Niego połowiczny czy wątpiący, ani nie zezwala ludziom podejrzewać Go czy w jakikolwiek sposób wystawiać na próbę. Stąd nawet mimo tego, że współcześni ludzie żyją twarzą w twarz z Bożym słowem, czy też, jak można nawet powiedzieć, twarzą w twarz z Bogiem, z powodu czegoś, co tkwi głęboko w ich sercach, czy powodu istnienia ich skażonej istoty oraz ich wrogiego nastawienia wobec Niego zostali oni odgrodzeni od swej prawdziwej wiary w Boga oraz odcięci od posłuszeństwa względem Niego. Z tej przyczyny jest im bardzo trudno zdobyć to samo błogosławieństwo, którym Bóg obdarzył Noego.

fragment księgi „Słowo ukazuje się w ciele”

Pokaż więcej
Skontaktuj się z nami w dowolnym czasie, jeśli w swojej wierze napotykasz na jakieś trudności czy wątpliwości.
Skontaktuj się z nami przez Messenger
Skontaktuj się z nami przez WhatsApp

Zamieść odpowiedź

Udostępnij

Anuluj