Aplikacja Kościoła Boga Wszechmogącego

Słuchaj głosu Boga i powitaj powrót Pana Jezusa!

Wszystkich szukających prawdy prosimy o kontakt.

Świadectwa doświadczeń przed tronem sądu Chrystusa

Pełne kolory

Motywy

Czcionka

Rozmiar czcionki

Odstęp pomiędzy wierszami

Szerokość strony

0 wyników wyszukiwania

Nie znaleziono wyników

10. Zrzucenie kajdan ducha

Autorstwa Wu Wen, miasto Zhengzhou, Prowincja Henan

Byłam słabą osobą o wrażliwym charakterze. Gdy nie wierzyłam w Boga, to rzeczy pojawiające się w moim życiu często mnie zasmucały i przygnębiały. Zdarzało się to wielokrotnie i zawsze czułam, że moje życie jest trudne; w moim sercu nie było radości ani żadnego szczęścia. Ból ten był jak kajdany, które zawsze mocno mnie skuwały, doszczętnie mnie unieszczęśliwiając. Dopiero po uwierzeniu w Boga Wszechmogącego znalazłam źródło problemu w słowach Boga i stopniowo się od tego uwolniłam.

Przeczytałam następujące słowa Boga Wszechmogącego: „Ponieważ ludzie za bardzo kochają samych siebie, całe ich życie jest udręczone i puste (…)” (Rozdział 46 „Słów Bożych dla całego wszechświata” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Wydawało mi się wówczas, że wiem, co powoduje mój smutek – byłam zbyt zarozumiała. Często zdenerwowanie i ból wywoływały u mnie przykre słowa usłyszane od kogoś lub czyjeś krzywe spojrzenie. Kiedy rozprawiono się ze mną, przycięto mnie, czułam się dotknięta i zasmucona, czułam, że urażono moją godność oraz że straciłam twarz. Martwiłam się o moją przyszłą ścieżkę w życiu. … Czy nie brało się to wszystko z tego, że przywiązywałam zbyt wielką wagę do mojej reputacji, pozycji społecznej, próżności, pragnień i przyszłego losu? Co do tych odkryć, w przeszłości myślałam, że tak się dzieje, jedynie dlatego, że mam w sercu i w umyśle mnóstwo spraw, moje myśli są ciężkie, ważne jest dla mnie zachowanie twarzy i jestem powierzchowna, ale nie rozwiązałam problemu ścieżki wejścia. Czy to możliwe jednak, że dzieje się tak z powodu mej zbytniej zarozumiałości, że żyję pośród cierpienia szatana, zniewolona przez nie? W ciszy prowadziłam poszukiwania w moim sercu. Później podczas lektury Bożych słów w dziele „Ucieknij spod wpływu ciemności, a zostaniesz zdobyty przez Boga”, trafiłam na następujące słowa Boga: „Ludzie, którzy nie zostali uwolnieni, którzy są zawsze kontrolowani przez różne rzeczy i są niezdolni do tego, by oddać serca Bogu, są ludźmi, którzy są zniewoleni przez szatana i żyją w aurze śmierci” („Słowo ukazuje się w ciele”). Pomyślałam: czy to nie jest dokładnie mój stan? Nabrałam jeszcze większej pewności. Następnie zobaczyłam dalsze słowa Boga: „Aby uciec spod wpływu ciemności, musisz najpierw być lojalny wobec Boga i mieć chęć dążenia do prawdy – dopiero wtedy będziesz miał prawidłowy stan. Życie z prawidłową postawą jest warunkiem koniecznym do ucieczki spod wpływu ciemności. Nieposiadanie prawidłowej postawy oznacza, że nie jesteś lojalny wobec Boga, oraz, że nie jesteś chętny do poszukiwania prawdy. W takim przypadku ucieczka spod wpływu ciemności nie jest możliwa. Ucieczka człowieka spod wpływu ciemności opiera się na Moich słowach i jeśli człowiek nie potrafi praktykować zgodnie z Moimi słowami, nie ucieknie spod niewoli wpływu ciemności. Życie z prawidłową postawą to życie pod kierownictwem słów Boga, życie w stanie lojalności wobec Boga, życie w stanie poszukiwania prawdy, życie w rzeczywistości szczerego oddania się Bogu, życie w stanie szczerej miłości do Boga. Ci, którzy żyją z taką postawą i w takiej rzeczywistości, stopniowo będą się przekształcać w miarę coraz głębszego wchodzenia w prawdę i będą się przemieniać wraz z pogłębianiem się prac, aż w końcu z pewnością zostaną zdobyci przez Boga i nauczą się szczere Go kochać” („Słowo ukazuje się w ciele”). Czytając to, poczułam, że moje serce się rozjaśnia. Kiedy ludzie kochają samych siebie, niemożliwe jest, aby mieli właściwą relację z Bogiem albo serce przepełnione dążeniem do prawdy. W końcu z powodu własnego zarozumialstwa doprowadzą się do ruiny przez życie w domenie szatana. To oświeceniu przez słowa Boga zawdzięczam to, że dostrzegłam własny niebezpieczny stan, oraz że istnieje ścieżka do odrzucenia wpływu ciemności, jeśli ma się serce poszukujące prawdy, prawdziwie polega się na Bogu i patrzy w Jego stronę w trudnych sytuacjach, czyta się częściej Boże słowa, poszukuje w nich zasad praktykowania i zawsze jest się wiernym Bogu Kiedy uzyska się dzieło Ducha Świętego, skażenie ludzkości może przejść transformację wraz z wejściem w prawdę. W ten sposób działa Duch Święty. Ale ja ignorowałam ten aspekt. Próbowałam tylko biernie i na własną rękę radzić sobie z moim zepsuciem, zamiast aktywnie opierać się na działaniu Ducha Świętego, aby zmienić siebie. Nic dziwnego, że osiągnęłam jedynie tymczasowy umiar; problem nie został rozwiązany u źródeł. Tak, jak jest powiedziane w słowach Boga: „Im więcej ludzie przebywają w obecności Boga, tym łatwiej są przez Niego doskonaleni. Oto ścieżka, za pomocą której Duch Święty wykonuje swoje dzieło. Jeśli tego nie zrozumiesz, nie będziesz mógł wejść na właściwą drogę, a doskonalenie przez Boga nie będzie wchodzić w grę. (…) mając do dyspozycji tylko swoją ciężką pracę i żadnych działań ze strony Boga. Czy coś z Twoim doświadczeniem nie będzie wówczas źle?” („O doświadczeniu” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Gdy to zrozumiałam, jeszcze bardziej świadomie oddałam się tej ścieżce, porzucając samą siebie, nie zważając na moje uczucia i myśli. Zamiast tego skierowałam moje serce ku poszukiwaniu prawdy, pobożnie spełniając mój obowiązek, aby więcej rozmyślać o słowach Boga, polegać na słowach Boga w moich działaniach, i abym mogła żyć we właściwym stanie. Mimo, że w mojej własnej praktyce bywały okresy, podczas których nie postępowałam całkowicie poprawnie, zaznałam uwolnienia i swobody życia w świetle, ciesząc się dziełem Ducha Świętego. Nie tylko zdołałam dostrzec własne zepsucie i braki, ale byłam także zdeterminowana, aby prędko się zmienić i zmotywowana do wprowadzania prawdy w życie. Także moje podejście się zmieniło: nie jestem już ponura, przygnębiona ani bez życia, za to w mym sercu są witalność i żywotność. Stałam się też bardziej wesoła i czuję się bardzo szczęśliwa, mogąc żyć w kościele!

Oczywiście ten aspekt zepsucia tkwi we mnie zbyt głęboko i nie da się całkowicie odrzucić wpływu szatana przez kilkakrotne wprowadzanie w życie tych rzeczy. Jednak Bóg pozwolił mi zakosztować słodyczy „zrzucenia wpływu ciemności, życia w świetle,” co dało mi motywację i nadzieję w moim dążeniu. Wierzę, że jeśli zdołam wytrwać we współpracy z Bogiem i kroczyć drogą, którą Bóg wskazał, poszukiwać prawdy we wszystkich rzeczach i żyć według słów Boga, to zrzucę kajdany ducha, odrzucę wpływ ciemności i zostanę zdobyta przez Boga.

Wstecz:Odrobina zrozumienia tego, co to znaczy być zbawionym

Dalej:Nie należy oceniać osoby na podstawie pozorów

Powiązane treści