Aplikacja Kościoła Boga Wszechmogącego

Słuchaj głosu Boga i powitaj powrót Pana Jezusa!

Wszystkich szukających prawdy prosimy o kontakt.

Świadectwa o Chrystusie dni ostatecznych

Pełne kolory

Motywy

Czcionka

Rozmiar czcionki

Odstęp pomiędzy wierszami

Szerokość strony

0 wyników wyszukiwania

Nie znaleziono wyników

Pytanie 16: Mówicie, że ludzie, którzy wierzą w Boga, muszą przyjąć Boże dzieło sądu w dniach ostatecznych, a dopiero wtedy ich skażone usposobienie może zostać oczyszczone, a oni sami mogą zostać zbawieni przez Boga. Ale my, zgodnie z wymaganiami Pana, praktykujemy pokorę i cierpliwość, miłujemy naszych nieprzyjaciół, niesiemy swoje krzyże, porzucamy rzeczy ziemskie, pracujemy i głosimy dla Pana i tak dalej. Czyż to wszystko nie są nasze zmiany? Zawsze dążyliśmy do tego, czy zatem nie możemy również osiągnąć oczyszczenia, pochwycenia i wejścia do królestwa niebieskiego?

Odpowiedź:

Możemy kochać naszych wrogów, dźwigać swój krzyż, zapanować nad własnym ciałem i głosić ewangelię Pana. To przyzwoite zachowania, wynikające z naszej wiary w Niego. Fakt, że jesteśmy w stanie tak się zachowywać, świadczy o tym, że nasza wiara w Pana jest prawdziwa. Takie dobre zachowanie może się innym wydawać właściwe, tak jakby było zgodne ze słowem Bożym, lecz nie oznacza, że wcielamy słowo Boże w życie, postępujemy zgodnie z wolą Ojca Niebieskiego, ani że porzuciliśmy naszą grzeszną naturę i zostaliśmy obmyci. Obserwując dobre zachowania innych ludzi, nie możemy patrzeć jedynie na ich zewnętrzne przejawy. Musimy też zwracać uwagę na to, jakie intencje i zasadnicze cele się za nimi kryją. Jeśli dana osoba postępuje tak, bo chce okazać posłuszeństwo i miłość Bogu oraz zadowolić Go, to tego rodzaju dobre zachowanie jest praktykowaniem prawdy i podporządkowaniem się woli Ojca Niebieskiego. Z drugiej strony, jeśli ktoś zachowuje się dobrze tylko po to, by otrzymać błogosławieństwa, koronę, czy nagrody, a nie dlatego, że kocha Boga, to takie „dobre zachowanie” bardziej przypomina hipokryzję faryzeuszy niż praktykowanie woli Ojca Niebieskiego. Jeśli samo tylko prezentowanie dobrego zachowania oznacza, że postępujemy zgodnie z Jego wolą oraz że zostaliśmy obmyci, to dlaczego często popełniamy grzechy i sprzeciwiamy się Bogu? Dlaczego wciąż żyjemy, grzesząc za dnia i wyznając grzechy w nocy? To wyraźnie pokazuje, że przejawianie dobrego zachowania samo w sobie nie oznacza, że praktykujemy prawdę i urzeczywistniamy słowo Boże. Nie oznacza też, że znamy Boga, ani że Go czcimy, a tym bardziej że jesteśmy w stanie go kochać i okazywać Mu posłuszeństwo. Jak mówią słowa Boga Wszechmogącego: „Zmiany w samym tylko zachowaniu są niemożliwe do utrzymania. Jeśli nie ma zmian w usposobieniu życiowym ludzi, to prędzej czy później ujawni się ich niegodziwa strona. Ponieważ źródłem zmian w ich zachowaniu jest żarliwość, w połączeniu z działaniem Ducha Świętego w danym czasie, jest im niezwykle łatwo stać się gorliwymi lub okazywać życzliwość przez pewien czas. Jak mówią niewierzący: »Zrobienie jednego dobrego uczynku jest łatwe, trudniej jest postępować dobrze przez całe życie«. Ludzie nie są w stanie spełniać dobrych uczynków przez całe życie. Ich zachowanie jest kierowane przez życie; cokolwiek jest ich życiem, takie jest ich zachowanie, i tylko to, co jest objawione w sposób naturalny, reprezentuje życie i czyjąś naturę. Rzeczy, które są fałszywe, nie mogą trwać. (...) Dobre zachowanie nie jest tym samym, co posłuszeństwo Bogu, a tym bardziej nie oznacza to, że człowiek jest zgodny z Chrystusem. Zmiany w zachowaniu bazują na doktrynie i rodzą się z zapału – nie bazują na prawdziwym poznaniu Boga czy na prawdzie, a tym bardziej nie opierają się na przewodnictwie Ducha Świętego. Mimo że są momenty, kiedy niektóre ludzkie czyny są kierowane przez Ducha Świętego, nie jest to wyrażanie życia, a tym bardziej nie jest to tym samym co poznanie Boga. Bez względu na to, jak dobre jest zachowanie danej osoby, nie dowodzi to, że słucha ona Boga czy wciela prawdę w życie” („Różnica pomiędzy zewnętrznymi zmianami a zmianami w usposobieniu” w księdze „Zapisy przemówień Chrystusa”). Słowa Boga Wszechmogącego dokładnie objaśniają istotę i źródło dobrego zachowania. Dobre zachowanie człowieka bierze się z entuzjazmu. Jest to praktykowanie prawdy oparte na doktrynie i zasadach. Dobre zachowanie nie wynika ze zrozumienia zasad praktykowania prawdy po przyswojeniu wielu prawd ani z tego, że ktoś pragnie kochać i zadowalać Boga, ponieważ poznał Jego wolę. Dobre zachowanie bierze się z ludzkich pojęć i wyobrażeń, które to z kolei mają swe źródło w ludzkich opiniach i zepsutej naturze człowieka. Dlatego niezależnie od tego, co człowiek robi, ile cierpienia znosi i jakie ponosi konsekwencje, nie praktykuje w ten sposób prawdy. Nie poddaje się Bogu, a takie zachowanie nie pochodzi od dzieła Ducha Świętego. Nawet gdy dobrze się zachowujemy i potrafimy przestrzegać niektórych zasad, a przy tym prezentujemy się jako bardzo pobożni i uduchowieni, nadal mamy skłonność do popełniania grzechów i sprzeciwiania się Bogu z powodu naszego głęboko zakorzenionego zepsutego, szatańskiego usposobienia, naszej grzesznej natury oraz braku zrozumienia Boga. Wielu jest ludzi, którzy dobrze się zachowują, a mimo to stale grzeszą, a następnie wyznają swe grzechy, gdy już uwierzą w Boga. Nie da się temu zaprzeczyć. Fakt, że ktoś dobrze się zachowuje i nadal grzeszy oraz sprzeciwia się Bogu, wystarczająco dowodzi, że nie postępuje zgodnie z wolą Ojca Niebieskiego, a zatem nie uzyska pochwały od Boga. Żydowscy faryzeusze przestrzegali prawa, a ich zachowanie na pierwszy rzut oka było nienaganne, jednak gdy Pan Jezus nadszedł, by dokonać swego dzieła, szaleńczo sprzeciwiali się Mu, potępiali Go, spiskowali przeciwko Niemu, aż w końcu Go ukrzyżowali. To ukazuje ich wrodzoną naturę sprzeciwu wobec Boga. Choć z pozoru zachowywali się bardzo dobrze, to wcale nie oznaczało, że rozumieli Boga, byli Mu posłuszni czy też zgodni z Nim, a tym bardziej nie świadczyło o tym, że podążali za Nim, albo zostali obmyci. Jeśli chcemy pozbyć się naszej grzesznej natury i zostać obmyci, musimy doświadczyć Bożego dzieła osądzania i karcenia w dniach ostatecznych, zrozumieć towarzyszące im liczne prawdy oraz autentycznie poznać Boga, a tym samym zacząć okazywać prawdziwe posłuszeństwo wobec Niego i bojaźń Bożą. W przeciwnym razie głęboko zakorzenione w nas, zepsute szatańskie usposobienie nigdy nie zostanie obmyte ani przemienione, a my nigdy nie będziemy podobać się Bogu i nie zostaniemy wpuszczeni do królestwa Bożego.

Pan Jezus właśnie dokonał dzieła odkupienia. Dlatego, w Wieku Łaski, człowiek nie mógł uwolnić się od grzechu i stać się świętym, choćby nie wiem jak do tego dążył lub czytał Biblię. W dniach ostatecznych Bóg zaczyna swój sąd od swego domu, zgodnie z krokami swego planu zarządzania zbawieniem ludzkości. Poprzez to dzieło dokona On oczyszczenia i przemiany ludzkości, umożliwiając jej uwolnienie się od grzechów i osiągnięcie świętości. Jak mówi Bóg Wszechmogący: „Chociaż Jezus wykonał wiele pracy wśród ludzi, jedynie wypełnił dzieło odkupienia całej ludzkości i stał się ofiarą za grzech człowieka, ale nie wyzwolił go od całego zepsucia. Pełne uwolnienie człowieka od wpływu szatana wymagało nie tylko przyjęcia przez Jezusa grzechów człowieka jako ofiary za grzechy, ale także wymagało od Boga, aby dokonał większego dzieła, by całkowicie uwolnić człowieka od jego usposobienia, które zepsuł szatan. I tak, kiedy grzechy człowieka zostały mu przebaczone, Bóg powrócił w ciele, aby wprowadzić człowieka w nowy wiek, i rozpoczął dzieło karcenia i osądzania, które wynosi człowieka do wyższej sfery. Wszyscy ci, którzy podporządkują się Jego panowaniu, posiądą wyższą prawdę oraz otrzymają większe błogosławieństwa. Będą prawdziwie żyć w świetle oraz zyskają prawdę, drogę i życie” (Przedmowa do księgi „Słowo ukazuje się w ciele”). „Poprzez ofiarę za grzechy człowiek uzyskał wybaczenie swoich grzechów, gdyż dzieło ukrzyżowania już się dokonało i Bóg pokonał szatana. Niemniej zepsute usposobienie człowieka wciąż w nim tkwi i człowiek nadal może grzeszyć i opierać się Bogu; Bóg nie posiadł ludzkości. Dlatego na tym etapie swego dzieła Bóg posługuje się słowem, żeby ujawnić zepsute usposobienie człowieka i prosi go o praktykowanie zgodnie ze ścieżką prawości. Ten etap ma większe znaczenie niż poprzedni i jest również bardziej owocny, gdyż teraz to właśnie słowo bezpośrednio zasila życie człowieka i umożliwia całkowite odnowienie usposobienia człowieka; jest to bardziej wszechstronny etap dzieła. Dlatego wcielenie w dniach ostatecznych stanowi dopełnienie znaczenia wcielenia Boga i doprowadza do całkowitego zakończenia Boskiego planu zarządzania, zmierzającego do zbawienia człowieka” („Tajemnica Wcielenia (4)” w księdze „Słowo ukazuje się w ciele”). Ze słów Boga wynika, że dzieło odkupienia Pana Jezusa położyło fundamenty pod Boże dzieło zbawienia w dniach ostatecznych, a sąd w dniach ostatecznych to sedno, centralny punkt Bożego dzieła zbawienia. To klucz, najważniejsza część zbawienia ludzkości. Gdy doświadczamy dzieła Bożego w Wieku Łaski, grzechy zostają nam odpuszczone, ale nie zostajemy od nich uwolnieni. Nie możemy też osiągnąć świętości. Tylko Boży sąd w dniach ostatecznych może napełnić ludzi niezbędną prawdą, umożliwić im prawdziwe poznanie Boga, zmianę życiowych usposobień, posłuszeństwo i czczenie Boga oraz wejście do Jego serca. W taki sposób Bóg wykona swój plan zarządzania zbawieniem ludzkości.

z książki „Klasyczne pytania i odpowiedzi o ewangelia królestwa”

Jeśli ludzie zaakceptują jedynie dzieło odkupienia Pana Jezusa w Wieku Łaski, a nie zaakceptują sądu i skarcenia Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych, to nie będą w stanie uwolnić się od grzechu, spełniać woli Ojca Niebieskiego i wejść do królestwa Boga. Bez wątpienia! To dlatego, że w Wieku Łaski Pan Jezus dokonał swego dzieła odkupienia. Ze względu na postawę ludzi w tamtych czasach, Pan Jezus wskazał im tylko drogę pokuty i poprosił, by zrozumieli kilka elementarnych prawd i ścieżek ich praktykowania. Przykładowo: poprosił ludzi, by wyznawali swe grzechy, pokutowali i nosili krzyż. Nauczał ich pokory, cierpliwości, miłości, poszczenia, chrztu itd. To kilka bardzo ograniczonych prawd, jakie ludzie w tamtych czasach byli w stanie zrozumieć i osiągnąć. Pan Jezus nigdy nie wyraził innych głębszych prawd dotyczących zmiany usposobienia życiowego, uzyskiwania zbawienia, obmycia, osiągnięcia doskonałości itd. To dlatego, że w tamtych czasach ludzie nie mieli postawy niezbędnej, by znieść te prawdy. Ludzkość musi poczekać, aż Pan Jezus powróci czynić swe dzieło w dniach ostatecznych. Obdarzy on zepsutą ludzkość wszystkimi prawdami, jakie są potrzebne do zbawienia i osiągnięcia doskonałości zgodnie z Boskim planem zarządzania zbawieniem ludzkości i potrzebami zepsutego rodzaju ludzkiego. Jest tak, jak powiedział Pan Jezus: „Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz nie możecie tego znieść. Lecz gdy przyjdzie on, Duch prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę. Nie będzie bowiem mówił sam od siebie, ale będzie mówił to, co usłyszy, i oznajmi wam przyszłe rzeczy” (J 16:12-13). Słowa Pana Jezusa są bardzo jasne. W Wieku Łaski Pan Jezus nigdy nie dał zepsutym ludziom wszystkich prawd niezbędnych do zbawienia. Istnieje wiele głębszych, wyższych prawd, czyli prawd, których Pan Jezus nie ujawnił ludzkości, a które umożliwią im uwolnienie od zepsutych szatańskich usposobień i osiągnięcie świętości, oraz prawd, które są potrzebne człowiekowi, by mógł być posłuszny Bogu i poznać Go. Zatem w dniach ostatecznych, Bóg Wszechmogący wyraża wszystkie prawdy niezbędne do zbawienia ludzkości. Używa tych prawd, by sądzić, karcić, obmywać i czynić doskonałymi wszystkich tych, którzy przyjmą zbawienie Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych. Ostatecznie ludzie ci zostaną uczynieni pełnymi i zabrani do królestwa Boga. W ten sposób wypełni się Boży plan zarządzania zbawieniem ludzkości. Jeśli ludzie zaakceptują tylko dzieło odkupienia Pana Jezusa, ale nie przyjmą sądu Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych, nigdy nie będą w stanie uzyskać prawd i zmienić swych usposobień. Nigdy nie staną się tymi, którzy spełniają wolę Boga i z pewnością nie będą się nadawać, by wejść do królestwa Boga.

Ludzie dni ostatecznych zostali głęboko zepsuci przez szatana. Przepełnia ich jego trucizna. Ich poglądy, zasady przetrwania, podejście do życia, wartości itd. są wbrew prawdzie i wrogie Bogu. Wszyscy ludzie czczą zło i stali się wrogami Boga. Jeśli przepełniona zepsutym szatańskim usposobieniem ludzkość nie doświadczy dzieła sądu, karcenia, obmycia i palenia słowami Boga Wszechmogącego, to jak będzie mogła zbuntować się przeciwko szatanowi i uwolnić się od jego wpływów? Jak będzie mogła czcić Boga, stronić od zła i spełniać wolę Boga? Jak widać, wielu ludzi przez lata wierzyło w Pana Jezusa, ale choć entuzjastycznie dawali świadectwo, że Jezus jest Zbawicielem i ciężko pracowali przez wiele lat, fakt, że nie poznali sprawiedliwego usposobienia Boga i nie czcili Go, mimo wszystko sprawia, że oceniają i potępiają dzieło Boga. Zaprzeczają i odrzucają powrót Boga, gdy Bóg Wszechmogący dokonuje swego dzieła w dniach ostatecznych. Nawet ponownie krzyżują Chrystusa, gdy powraca On w dniach ostatecznych. To wystarczający dowód na to, że jeśli ludzie nie zaakceptują sądu i skarcenia Boga Wszechmogącego w dniach ostatecznych, źródło grzechu ludzkości i jej szatańska natura nigdy nie zostaną poskromione. Jej opór wobec Boga sprawi, że przepadnie. To fakt, któremu nie można zaprzeczyć! Tylko ci spośród wiernych, którzy szczerze akceptują sąd i skarcenie Boga w dniach ostatecznych, zyskają prawdę jako życie, będą tymi, którzy spełniają wolę Ojca Niebieskiego, poznają Boga i staną się z Nim zgodni. To oni będą mogli mieć udział w obietnicy Boga i zostaną zabrani do Jego królestwa.

z książki „Klasyczne pytania i odpowiedzi o ewangelia królestwa”

Wstecz:Jaka jest różnica między słowami Boga przekazanymi przez proroków w Wieku Prawa a słowami Boga wyrażonymi przez Boga wcielonego?

Dalej:Pytanie 25: Biblia jest kanonem chrześcijaństwa, a ci, którzy wierzą w Pana, robią to według Biblii od dwóch tysięcy lat. Ponadto większość ludzi w świecie religii wierzy, że Biblia reprezentuje Pana, że wiara w Pana jest wiarą w Biblię, a wiara w Biblię jest wiarą w Pana, oraz że jeśli ktoś odchodzi od Biblii, wówczas nie może być nazwany wierzącym. Czy mogę zapytać, czy wiara w Pana w ten sposób jest zgodna z wolą Pana, czy też nie?

Powiązane treści